no wlaśnie, hasunia była w boksie tylko z bratem i siostrą, ale Hiacynta szybko znalazła domek (w sosnowcu:)) miały jedzenie tylko dla siebie, przychodziła do nich pani i przynosiła frykaski, a Diva z pięciorgiem rodzeństwa i 3 innymi szczylami musiały sobie jakoś radzic , na dwor nie wychodzily