Jump to content
Dogomania

vega17

Members
  • Posts

    2569
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by vega17

  1. [quote name='Lana i Ja']Poza tym powiedziałam, że mam Bruna książeczkę i badania i ta Pani była z tego zadowolona więc myślę, że jej samej też zależy by to dostać.[/QUOTE] tylko czemu sie nie odzwya? to mnie martwi. a moze zgubila numer? masz jej tel prywatny? znowu zaczynam sie martiwc bosz
  2. [quote name='Lana i Ja']Nie odezwała. :/ Mam maila, ale nie chcę na razie siać zamętu żeby się nie okazało, że się wkurzy czy coś i już w ogóle nie będę mieć z nią kontaktu ani możliwości na wizytę więc daj mi czas do jutra, przed południem do niej zadzwonię i się dowiem czemu się nie odezwała i kiedy mogę wpaść z papierami... dam Ci od raz znać jak tylko będę po rozmowie.[/QUOTE] spoko nie chce byc nie mila:)chodzi o to ze spytam co u bruna iczemu sie nie odzywa. kazdy sie martwi o jego los. troszke to dziwne z jej strony.jesli dojdzie do wizyty zerknij w jakich warunkasch mieszka bruno,czy to dom czy buda, ocieplana, czym i co je. wiem ze u nas w schronie nie je rojala ale lepsze takie przejsciowe rozwiazanie niz na cale zycie jakis syf.
  3. [quote name='Lana i Ja']Grrr... Pani miała do mnie zadzwonić i cisza... :/ Jutro jak wstanę będę ją atakować bo też już chciałabym mieć to za sobą i wiedzieć, że pies dobrze trafił...[/QUOTE] a wiec baba sie nie odezwala? Trza babe przycinac mocno, zarty sobie robi, minely 2 tygdnie. masz do niej maila? chetnie jej cos skrobne
  4. ja wiele psow wydalam bez wizyty, a wydalam ich naprawde duzo. dziewczyny sie ze mnie smieja ze jak ktos przejdzie przez moje rece to polowa sukcecu, choc niestety zdarzaja sie kwiatki jak ostatnio ale tego juz nie mozna przewidziec. z reguly jak pies idzie dalej niz 100 km staram sie robic wizyte zeby potem nie bylo problemow z odbiorem psa, a wieszkosc psów i tak wożę osobiście wiec wiem do jakich domow trafiaja, poza tym "czuc" ludzi juzp odczas rozmowy.jestem konkretna i podchwytliwa:)
  5. [quote name='Yellonek']mogę się zgłosic, ale małe prawdopodobieństwo, że przejdą test :)[/QUOTE] hehe czemu ? w sumie to tylko formalnośc, ludzie bardzo fajni, pies jescze fajniejszy:) Yellonek nie strasz mi ludzi :) a na serio ludzie wydaja się byc odpowiedzialni.
  6. [quote name='Zuzka2']Może Isadora7 kogoś poleci?[/QUOTE] musze popytac
  7. hej poszukuje pilnie kogos do sprawdzenia domu na Bemowie w Wawie
  8. niestety wieści zero :( nie dowiedzialam sie co z tym domkiem bo p Danusia nie odpisuje:(
  9. no dokladnie taka jest smutna prawda. dla mnie pies też jest na pierwszym miejscu, nie ma opcji że gryzie czy warczy, trudno taki jest i już, a jak się komus nie podoba to może nie przychodzic:)
  10. doskonale wiem o co Ci chodzi, nigdy nie odrzucam takich ludzi na poczatku, jednych owszem (bo mowia ze nie mieli psa nigdy) a z innymi dalej rozmawiam jedank z dowsiwadczenia wiem ze szczeniaki nie trafiaja do rodzin z malymi dziecmi.
  11. ja uważam że pies jest dla każdego ale jak pani na wstepie mi mówi ze psiak dla dziecka to uwazam to za chore i wtedy proponuje kupic zabawke. choc faktycznie rzadko się zdarzało że oddawałam psy do dzieci, ale może dlatego że nie było tylu chętnych
  12. [quote name='Lana i Ja']Megi Pani ma się ze mną kontaktować pod koniec tygodnia w piątek wieczorem i mamy się jakoś umówić tak więc jak już będę wiedzieć więcej to dam Ci znać, ale wstępnie mówiła o sobocie. :)[/QUOTE] eh czekam z niecierpliwością:) oby to był wspaniały dom. Lana weź aparat , pewnie połowa albo i nawet większość chce zobaczyć Bruna
  13. super do mnie dzwonila pani z krakowa o nia, podama numer do danki zeby pogadaly
  14. [quote name='Zuzka2']Wiem,że tak jest.Pytam z ciekawości.Te domki z małymi dziećmi to jednak jak dla mnie najbardziej ryzykowne,bo kochająca mama pamięta o przyjemności dziecka,a pies nie ma tam szacunku jako żywa istota.Na szczęście nie wszystkie domy z dziećmi są takie,ale ten to już w ostatnim czasie chyba 10.fatalny dom jaki kojarzę z dziećmi,który oddał psa.[/QUOTE] no dobrze mowisz,ja juz nauczona doswiadczeniem, jak ktos dzwoni i mowi ze chce szczeniaka dla dziecka, a potem sie okazuje ze dziecko ma 3 lata, to proponuje kupno pluszaka albo wziecie doroslego psa.
  15. [quote name='Zuzka2']Możecie napisać w jakim wieku dzieci były w tym domu,z którego pies został wyrzucony? Jak było dokładnie z tą agresją do dzieci?Wie ktoś?[/QUOTE] dziecko ,a dokładnie dziewczynka ma 6 lat, a w agresje psa nikt nie wierzy. fakt mógł pokazać żeby ale ja po takich atrakcjach jakie on miał też raczej byłabym zła i gryzłabym kogo popadnie. pies kiedy trafia do nowego domu musi miec zapenwiony spokój i cisze, sam musi się otworzyć bez pomocy innych. a im bardziej naciska się na psa tym bardziej staje sie zestresowany pies i wtedy moze pokazać kły.
  16. [quote name='Kora']W takim razie trzeba spisac umowe z nowa wlascicielka, a ja sie dowiem jutro co trzeba zrobic zeby pies w bazie schroniska zostal przepisany na nowego wlasciciela tak zeby oszczedzic czasu na dojazdy. Potrzebne jednak bedzie potwierdzenie z kliniki weterynaryjnej o posiadaniu przez psa chipa o takim numerze.[/QUOTE] Lana dostała od nas juz nowa umowe, musi tylko podjechać i spisać z nowa panią i przesłać nam. ksiażeczka i zrzeczenie psa juz jest ,a co do czipa nie mam zielonego pojecia jak zmienic w bazie dane
  17. [quote name='Kora']Nie podnoscie mi cisnienia bo moge domniemywac o podaniu uspakajaczy i ten brak obrozy, Lana czy "gwiazda" napisala zrzeczenie?[/QUOTE] tak oddała ksiażeczkę, umowę i zrzeczenie się psa
  18. [quote name='Lana i Ja']Tak... wiadomo, właśnie rozmawiałam z babeczką. Bruno ma babeszjozę prawdopodobnie już od dłuższego czasu, jeździ na kroplówki, ale już dziś jest z nim dużo lepiej, jest pod dobrą opieką weterynaryjną, bez problemu z tego wyjdzie. Ma ostrą grzybicę przednich łap, ale tak jak pisałam wcześniej jest leczona, tyle łapki są ok. Pani powiedziała, że na 150% to jest on, znalazła informacje na fb, Bruno został znaleziony w Łomiankach o 09:00 rano w niedzielę, słaniał się na łapach, był ogłupiały i nie wiedział co się dzieje, jest potwornie chudy, nie miał przez kilka dni apetytu, ale od wczoraj normalnie je. Był bez obroży i smyczy... Zaczyna być bardzo radosny, na co dzień widzi się z dużą ilością dzieci w stajni tej Pani i jest bardzo grzeczny, tak jak pisałam pilnuje się i chodzi niemalże cały czas przy nodze. W sobotę najprawdopodobniej będę widzieć się z tą Panią, mamy się skontaktować ze sobą w piątek wieczorem.[/QUOTE] ojej bez obrozy, bez smyczy? słaniał sie na nogach? biedaczek.
  19. Lana miała skoczyc do kobitki, może nie ma czasu albo sie nie odezwała? musze ją poprosic o maila
  20. hej co słychac? wiadomo cos o bruno, bo zaczynam sie martwic:)
  21. ogolnie o dom gdzie jest bruno, czy zostal juz sprawdzony. Lana juz rozmawialam na pw
  22. Bardzo ale to bardzo dziękuję za pomoc w odnalezieniu psa. Wszystkim z dogo i fb ,dziękuje w imieniu swoim i "mojego" przytuliska .Mam nadzieje ze na ten wątek będą już lądować tylko zdjęcia z "uśmiechniętym" Brunem.
  23. [quote name='jola_li']Czy rozwieszane są ogłoszenia? Myślę, że to jest bardzo ważne. Dobrze byłoby też skontaktować się z lokalną drużyną harcerską, czy szkołą.[/QUOTE] hej psiak sie juz znalazł, najwazniejsze ze zyje
  24. Przy okazji chciałam wszystkim podziękować za zaangażowanie w szukanie naszego Bruna. Nie spodziewałam się takie odzewu, bardzo Wam dziękuję za pomoc. Jesteście WIELKIE i obiecany browar :beerchug:
×
×
  • Create New...