-
Posts
2569 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by vega17
-
[LEFT]hm nie wiem czemu nikt nie odbiera, teraz sama nie wiem co robic,z jednej strony nie chcialam Was obarczac telefonami od ludzi ale z drugiej strony nie moglam tez dawac na siebie ogloszen bo jak mialabym pojechac po psa. za kazdym razem jak ktos dzwoni o jakiegos psa mysle ze to wiesci o mice , poklocilam sie nawet z wlascicielka mojegho schronu ze ja wydalam, a teraz bida blaka sie gdzies po bytomiu . szalenstwo [/LEFT]
-
wiecie co ja tez nic juz nie kumam, na ogloszeniach ktore ja wyslalam byl numer do pani, bo nie chcialam Was tym obarczac bo tez macie wlasne zycie. w necie i na dogo podany jest moj numer i do pani. jescze sie nie zastanawialam co zrobic z psem, na razie chce zeby sie znalaz, moze to byl blad wydawac dzikiego psa, ale na jezusa jakia przyszlosc ma taki pies w schronisku? chcialam dac malej szanse:( czuje sie odpowiedzialana za tego psa bo sama go wydalam i zawiozlam. sunia byla u nas ok kilku lat, a jak przychodza mrozy wetdy nie spie po nocach bo mysle o tych mikrusach siedzacych w malenkich boksach i brodzacych w wodzie czy sniegu. czasem mysle ze psom na wolnosci jest lepiej niz w schronisku. choc w przypadku tej suni nie jestem juz penwa gdzie powinna trafic , nikt nie zechce takiego psa:(
-
hej dobrze ze ogłoszenia doszly. przepraszam ze nie powycinane, nie mialam juz czasu bo lecialam do roboty.wpisalam tez recznie numer strazy miejskiej bo oni moze jakos sprawniej zareaguja, pani jest na lekach obnizajacych cisnienie, duzo zdrowia ja to kosztuje. jestem jescze zla na tego psa, bo wszyscy chca jej pomoc a ona ma to w d... :(
-
misiu ogromne dzięki:) wiem ze koło olimpijskiej jest park duży park z wybiegiem dla psó bo kiedy odwoziłam Mike do nowego domu to go widziałąm, ale nie wiedziałam że jest tam woda. oby faktycznie tam przychodziła, ale najlepsze ze przez 2 tygodnie jest ciągle "w tym samym miejscu" widac musi cos tam byc ze sie nie przemieszcza , moze faktycznie woda lub dokarmianie
-
ona ciagle koczuje przy wroclawskiej, kilka dni temu byla widziana przy pułaskiego , potem przy zygmutna starego, to rzut beretem od wroclawskiej, choc sporo tam uliczek, wczoraj byla na wroclawskije i pobiegla w luzycka, byc moze kryje sie w parku, to kolo olompijskiej, napisalam do pani zeby powyklejala ogloszenia.
-
hm mam jescze numer do dziewczyny z tozu z bytomia, dostalam go dzisiaj po poludniu, jutro postaram sie z nia skontaktowac, moze ona cos wymysli , porozmaiam tez z wlascicielka zeby wybrala sie do radia , jaka macie gazete papierowa w bytomiu? net nie kazdy ma. tylko no wlasnie jak napisac ogloszenie, teraz zaczelam sie zastanawiac, dzwoni ktos do mnie i co, nie znam miasta, moze pisac zeby od razu ja lapali ? zapedzili w jakis rog i lapali? juz nie wiem :(