Jump to content
Dogomania

vega17

Members
  • Posts

    2569
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by vega17

  1. wiecie co ja juz sie pogubilam, ja nie mam zadnych wiesci od pani , nic nie wie zeby ktos znalazł, czy zlapal sunie. swojego numeru na papierowych ogloszeniach nie dawalam, tylko do pani i na straz miejska, na necie jest moj numer.
  2. super dzieki dziewczyny, tak jak pisalam wyzej w niedziele bede w katowicach jak mi sie uda moge podjechac do bytomia, gdyby ktos cos chcial lub gdyby potrzeba bylo wecej ogloszen
  3. wiecie co ja juz zglupialam, od kilku dni nie mialam wiadomosci od pani, nie mialam czasu nawet do niej napisac. na tych ogloszeniach ktore ja wyslalam wpisalam numer strazy miejskiej recznie, ale na paskach zostal numer pani. napisze dzis niej i spytam o co chodzi:(
  4. hej do nie tez nikt nie dzowni, pani tez do mnie nie pisala. w niedziele bede w katowicach z psem, namowie faceta zebysmy podjechali do bytomia przejedziemy wroclawska, moze uda sie znowu podrukowac ogloszen, tylko prosze powiedzcice na kogo dac numer zeby byl w miare czasowy czy pomyslowy .
  5. ogloszenie jest na gumtree, morusku, tablicy i alegratce, jest tez na bytomskiej stronie ale nie sadze zeby ktos tam zagladal , odswiezam co 2 dni na necie [url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/71446/Bytom-Wroclawska-i-okolice-zaginela-sunia-prosze-o-pomoc-/[/url]
  6. [LEFT]hm nie wiem czemu nikt nie odbiera, teraz sama nie wiem co robic,z jednej strony nie chcialam Was obarczac telefonami od ludzi ale z drugiej strony nie moglam tez dawac na siebie ogloszen bo jak mialabym pojechac po psa. za kazdym razem jak ktos dzwoni o jakiegos psa mysle ze to wiesci o mice , poklocilam sie nawet z wlascicielka mojegho schronu ze ja wydalam, a teraz bida blaka sie gdzies po bytomiu . szalenstwo [/LEFT]
  7. w ogole dziewczyny ja Wam ogromnie dziekuje za pomoc, nie wiem co bym bez Was zrobila. mam nadzieje ze sie nikt nie podda i bedziemy razem walczyc o znalezienie malej.
  8. wiecie co ja tez nic juz nie kumam, na ogloszeniach ktore ja wyslalam byl numer do pani, bo nie chcialam Was tym obarczac bo tez macie wlasne zycie. w necie i na dogo podany jest moj numer i do pani. jescze sie nie zastanawialam co zrobic z psem, na razie chce zeby sie znalaz, moze to byl blad wydawac dzikiego psa, ale na jezusa jakia przyszlosc ma taki pies w schronisku? chcialam dac malej szanse:( czuje sie odpowiedzialana za tego psa bo sama go wydalam i zawiozlam. sunia byla u nas ok kilku lat, a jak przychodza mrozy wetdy nie spie po nocach bo mysle o tych mikrusach siedzacych w malenkich boksach i brodzacych w wodzie czy sniegu. czasem mysle ze psom na wolnosci jest lepiej niz w schronisku. choc w przypadku tej suni nie jestem juz penwa gdzie powinna trafic , nikt nie zechce takiego psa:(
  9. ale sluchajcie moze ktos do mnie dzownil a ja nie odbieralam, bo nie moglam, o niczym innym juz nie marze zeby ta gadzina sie znalazla. nie chcnikogo obwniciac bo teraz nie oto chodzi. strasznie martwie sie o mala :(
  10. sluchajcie przed chwila angel.ek mowila ze znalazla oogloszenie ze ktos znalazl sunie w piatek ale nie moze sie do nich dodzwonic, wiele info w oglosznieu nie ma , ale zgadza sie kolor i wielkosc, bede tam dzownic. jak sie zorientowaliscie ze sunia siedzi w klatce schodowej?
  11. nie bylo wizyty przed adopcyjnej, nie bylo takiej potrzeby, dom wporzadku, psiak, koty przygarniete. nie zawsze robie wizyty kiedy wydaje psy, tylko wtedy kiedy nie jestem pewna , tu bylam przekonana na 100%
  12. czy na pewno to ten pies byl w tej klatce? jak oncu padne na zawal przez tego psa. ona tam weszla w ogole?rece mi opadly :( a moze do mnie ktos dzwonil a ja nie odbieralam , od 15 co drugi dzien jestem niedostepna bo chodze na kurs.****!
  13. faktycznie , moze lepiej park i te okoliczne uliczki
  14. hej dobrze ze ogłoszenia doszly. przepraszam ze nie powycinane, nie mialam juz czasu bo lecialam do roboty.wpisalam tez recznie numer strazy miejskiej bo oni moze jakos sprawniej zareaguja, pani jest na lekach obnizajacych cisnienie, duzo zdrowia ja to kosztuje. jestem jescze zla na tego psa, bo wszyscy chca jej pomoc a ona ma to w d... :(
  15. dzieki , ja mam nadzieje ze ta mala gadzina sie znajdzie
  16. misiu ogromne dzięki:) wiem ze koło olimpijskiej jest park duży park z wybiegiem dla psó bo kiedy odwoziłam Mike do nowego domu to go widziałąm, ale nie wiedziałam że jest tam woda. oby faktycznie tam przychodziła, ale najlepsze ze przez 2 tygodnie jest ciągle "w tym samym miejscu" widac musi cos tam byc ze sie nie przemieszcza , moze faktycznie woda lub dokarmianie
  17. ppotrzeba wiecej ludzi zeby najpierw ja zlokalizowac, teren na ktorym jest jest dosc duzy, poza tym we 3 czy 5 osob nie uda sie jej zlapac a im wiecej osob tym wieksza szansa na zlapanie i ogolnie zlokalizowanie jej
  18. Anetaaa z gliwic obiecala zebrac wieksza ekipe, poprosze jescze toz bytomski moze sie uda
  19. a myslicie ze ona probuj wrocic na olimpijska? na szczescie dzis pogoda troche lepsza
  20. ona ciagle koczuje przy wroclawskiej, kilka dni temu byla widziana przy pułaskiego , potem przy zygmutna starego, to rzut beretem od wroclawskiej, choc sporo tam uliczek, wczoraj byla na wroclawskije i pobiegla w luzycka, byc moze kryje sie w parku, to kolo olompijskiej, napisalam do pani zeby powyklejala ogloszenia.
  21. weszlam teraz na mape zeby sprawdzic jaka trase pokonuje mala , czy jest to mozliwe ze dzika sunia probuje wrocic w miesjce z kotrego zwiala? wroclawska jest rzyt beretm od olimpijskiej, a gdy pobiegla w łużycką to tak jakby sie kierowala znowu na park kolo olimpijskiej .
  22. hm mam jescze numer do dziewczyny z tozu z bytomia, dostalam go dzisiaj po poludniu, jutro postaram sie z nia skontaktowac, moze ona cos wymysli , porozmaiam tez z wlascicielka zeby wybrala sie do radia , jaka macie gazete papierowa w bytomiu? net nie kazdy ma. tylko no wlasnie jak napisac ogloszenie, teraz zaczelam sie zastanawiac, dzwoni ktos do mnie i co, nie znam miasta, moze pisac zeby od razu ja lapali ? zapedzili w jakis rog i lapali? juz nie wiem :(
  23. tak rodzina szuka w swojej okolicy, syn z nimi nie mieszka, ale tak jakiedys pisalam, moze trzeba osobiscie, pania pokierowac, ona tez nie wie za co sie wziac. ja juz nie wie co rrobic
  24. pani wwieszala ogloszenia gdzies w swojej okolicy i kolo simply , mowi ze ciagle ogloszenia ludzie zrywaja, poza tym ania mowila ze ogloszenia sa i widziala je , bosze mialam nadzieje ze mala sie znajdzie:(
  25. hej wczoraj dostalam wiadomosc od Anetaaa z gliwic, miala spytac kierowniczki czy pozyczy klatke lapke. nie mam wieszcze zadnych wiesci
×
×
  • Create New...