Jump to content
Dogomania

Ewanka

Members
  • Posts

    8383
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewanka

  1. Kubraczek jest i oczywiście wyślę go naszej hrabiance, chyba niestety nie dam rady osobiście jej odwiedzić, choć baaardzo bym chciała. Kłopot w tym, że kubrak, niestety wyżej wzmiankowanej dupci nie okrywa, bo mój Tz źle wymierzył długość Jej Hrabiowskiej Wysokości i wyszedł ciut kusy. Pod spód przydałby sie jakis kaftanik np. uszyty ze starej polarki, lub po dzieciaku-niemowlaku ;) zdjęcie archiwalne ....
  2. Chyba nie ... było ciepło i zupełnie o tym nie pomyślałam, poszukam i mam nadzieję, że znajdę w moich przepastnych kufrach ;)
  3. Jest przecudna!!!!!!! Pączek, to mało powiedziane, to jest cały tuzin pączków ;)
  4. Wspaniała niespodzianka :), właśnie przyjechałam po miesięcznej nieobecności (bez netu), a tu taaaakaie wieści od wspaniałych Grzyweczek :) Macie rację, że nie lubicie mokrego, taka już Wasza grzywaczowa uroda, że kochacie ciepłe i suche okoliczności przyrody ... i słusznie ;) Buziole ogromne od nas wszystkich cztero- i dwu-nożnych domowników ;)
  5. Przybiegłam bo to nagus, czyli moja, juz nie taka nowa, miłość :) Towarzystwo dużych psów jest mocno dyskusyjne (!!!), sama mam sporego collie (połowa bernardyna), nadzwyczaj spokojnego i cierpliwego, a zdarzało się w zabawie, że zadrapał moją grzyweczkę w plecki. Teraz juz tylko pod nadzorem i ona w koszulce i tylko wtedy gonitwy są bezpieczne. Sprawa szczekania, wycia itp. w nowym domu może być problemem, psiak może się wszystkiego bać, grzywacze są bardzo delikatne i początki mogą być trudne i zawsze trzeba się z tym liczyć. Dajcie koniecznie zdjęcia tego bidulka, może komuś skradnie serce, to są takie wspaniałe psy, albo ja mam takie szczęście, że zawsze trafiam na cudowne grzyweczki.
  6. Ponad miesiąc byłam "wyjechana" (bez netu) i nie odwiedzałam naszej hrabianki, co tam u niej słychać? Widzę, że za chłopakami się ogląda, ale domku jakoś nie widać :(
  7. Piechciu a moze jednak by się jakoś udało Dosię zawieźć do Was żeby wzięła udzial w tej imprezie ? Może ktoś jedzie w tę stronę, może warto popytać w transportowym. Jakoś czuję, że osobisty kontakt z potencjalnym domkiem, jest dla Dosi wielką szansą ona jest delikatnej budowy i ma masę wdzięku, a tego nie oddają nawet najlepsze zdjęcia. edit: ja bałam się eksperymentować z puszkami itp. bo, jak tylko zjadła cos dodatkowo, to od razu miała problemy jelitowe. Nie wiem na 100% czy to alergia, czy jakiś rodzaj niewydolności ... nasz vet twierdził, że jednak alergia i chyba miał rację, bo na karmie najmniej alergizującej trawienie Dosi się unormowało.
  8. Dżumko nie martw nas, zbadaj drugie oczko, mam nadzieję że jest ok.
  9. Mi się wydaje, że Dosię trzeba poznać osobiście, by się w niej zakochać i w pełni docenić jej wrażiwość i urok osobisty. Nie mowię oczywiście o dogomaniakach, tylko o "zwykłych" ludziach. Mam wielką nadzieję że może ktoś odwiedzając "Nosek" zakocha się w naszej Dosieńce :)
  10. Bardzo rzadko ostatnio bywam na dogo, ale szczęsliwie dotarłam do Dosieńki :) Widzę, że jest jakiś problem z doborem karmy, u nas ostatnio jadła Nutra Nuggets Lamb&Rice (tak jak napisala Obrączuś) i nie grymasiła, ani nie było probelmu z wielkością granulek, trawienie tez było uegulowane. Bardzo się boje , żeby nie wociły biegunki i "orkiestra" w jelitach ale chyba to już przeszłość, z tego co czytam, Dosia nie ma już problemow trawiennych. Każdy pies chyba woli miękką niż suchą karmę, a najlepiej gotowane domowe ;) ale nie zawsze to jest możliwe z wielu względów. Dosieńko nie grymaś, zjadaj to co dostajesz i oby twój nowy domek pojawił się jak najszybciej :)
  11. ... i ja się do tego dorzucam się , też nie mam konta na NK ani na FB :(
  12. Piechcia ma rację, u nas Dosieńka nie miała kontaktu z kotem, więc nie mam pojęcia jak zareaguje. Ona dobrze dogadywała się ze wszystkimi psiakami (oprócz nahalnej szczeniorki), więc jest nadzieja, że jeśli kot nie będzie się jej naprzykrzać to zostawi go w spokoju, Dosia, jak wiadomo, bardzo ceni sobie spokój ;)
  13. Witaj Dosieńko, nie było mnie przez dłuższy czas (i znowu znikam), widzę, że u ciebie ... bez zmian. Miałam nadzieję, że ktoś cię pokocha, masz taraz sporo gości, wielu nowych znajomych, jest duża szansa, że skradniesz komuś serducho!!! Cierpliwości kochana, pewnie nie nadszedł jeszcze ten czas, albo ... właściwy człowiek :)
  14. Aguś, bardzo Ci współczuję :( Znalazłam dzisiaj w necie taki "kwiatek", co za ludzie po tym świecie chodzą, ale nie wiem co z tym zrobić ... czy jest ktos z Bydgoszczy??? [URL]http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/68142/Zamienie-pieska-/[/URL]
  15. Czy widziałyście TO ? :( [URL]http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/68142/Zamienie-pieska-/[/URL]
  16. Wspaniałe wieści :):):) ... oby jak najwięcej takich domków i wspaniałych prozwierzęcych ludzi!
  17. :calus:....................................... :-(
  18. Aniu, ja wiem że dzieci potrafią wspaniale bawić się z psiakami, jeśli od małego są tego uczone. Natomiast w potencjalnym domku jest 5-latek , który niestety boi się psów, a to już problem, bo jego reakcje mogą Dosię wprowadzic w błąd i może powtórzyć się sytuacja z moją (wtedy maleńką) sunią grzywaczką. Dosia się jej panicznie bała, mimo naszych długotrwałych starań. Szczeniorka nie znała zasad i zachowywała się w sposób dla Dosieńki nieprzewidywalny. Tak czy siak, kciuki mocno zaciskam :)
  19. Ten duży guzek był usunięty przy sterylce, ważne, czy czasem kolejny nie powstaje (?) bo niestety wiele słyszałam o nawrotach. Trzymaj się kochana Dosieńko dzielnie i startuj do swojego nowego domku, jeśli to TEN ;)
  20. Piechciu, bardzo się cieszę, mam nadzieję, że przypadną sobie do gustu. Dosieńka, jak wiadomo hrabiowskie maniery posiada ;) ale 5-letek wystraszony, hmmm ... wielka tu rola mamy malucha, by go odpowiednio nastawić. Kciuki zaciskam :) Prosimy o dokładne palpacyjne (!!!) oględziny, bo nawet najmniejsza zmiana może być niepokojąca. Mam nadzieję, że wszystko w porządku i że apetyt hrabiance powrócił :)
  21. Fantastyczne wieści o poranku :) Pokerku jesteście wspaniali, domyślam się, że z Gusieńką łatwo nie było, ale osiągnięte efekty są wspaniałe!!!
  22. [quote name='Poker']a na umowie adopcyjnej nie ma nr telefonu? Ja zawsze na niej piszę.[/QUOTE] Oczywiście, że tam jest, tylko tak pieczołowicie schowałam tę umowę, że od dłuższego czasu nie mogę jej znaleźć :roll: [SIZE=1]Mam stosy papierów, prywatnych, służbowych, o pracownianych natatkach, szkicach itp. nawet nie wspomnę ... mam nadzieję, że w końcu trafię na właściwy trop.[/SIZE]
  23. Wypiękniała Gusieńka u pańciostwa Pokerostwa ;) ... oby w nowym domku czuła się równie szczęśliwa!!!
  24. ... i ja zaglądam, niestety gdzieś zagubiłam nr tel. (tak dobrze schowałam, by nie zginął!) do nowego domku, bo już bym dzwoniła :/ Teraz urlopów czas, a to Rodzina aktywna, więc pwnie gdzieś podróżują z Maluchami, tak czy siak, też bardzo czekam na wieści.
  25. O, to dobre wieści, jutro kciuki na maxa zaciśnięte :)
×
×
  • Create New...