Jump to content
Dogomania

Ewanka

Members
  • Posts

    8383
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewanka

  1. [quote name='idusiek']ciotki, mamy kilka problemów... i ja sama nie dam tu rady chocbym bardzo chciała :( 1. oneczka ok 6-7 miesięczna, kątowana, ze stojącymi uszyskami, przepiękna...Siedzi w schronie i jak jej nie zabierzemy to pojdzie na łancuch albo do jakiegoś kojca ze sklejki :( [IMG]http://psyniczyje.jalbum.net/9-01-2010/slides/DSCF5343.JPG[/IMG] [SIZE=5][COLOR=red][B]POMOCY !!!!!!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Czytam, że hotelik załatwiony chyba dla Klary, a ta młodziutka sunia rozumiem, że jest jeszcze do zaopiekowania :)
  2. Tamta młodziutka sunia ma cudny pychol i już mi serce mięknie, ale mam owczarka collie, po mega przejściach, straszny tchórz, reaguje agrasją w stosunku do psów, ale sunię może by oszczędził ;)
  3. Czy ktoś zna sunię osobiście ... jaka jest, jaki charakter, bo mam owczarka colli, straszny tchórz po przejściach. Mamy wprawdzie duży teren, ale psy musiłyby się akceptować. Sunia jest piękna i ma taki słodki pychol :loveu: . Porozmawiam z mężem, może da się przekonać .
  4. Gusiu, uściśnij ode mnie marlejową łapkę :) Byłam na onkowym wątku i nawet przez moment pomyślałam o tej młodziutkiej suni ... ale to jednak duża rasa, wymagająca stanowczej doswiadczonej ręki, może w następnym życiu się odważę :)
  5. Trafiłam tu z wątku Marleja ... piękne psy, a sunieczka szczególnie chwyta za serce, bo młodziutka i może jeszcze psychika nie skażona schronem. Czy ona jest po sterylce?
  6. [quote name='Asior']dziołszki, a ja tam bym nie karmiła psów surowym mięchem, chyba strasznie im wali z morduchny po tym???? aa czytałyście??: [URL]http://wyborcza.pl/1,75477,7434706,Wojna_Wenezueli_z_psami.html[/URL][/QUOTE] Mój, oprócz suchej, je tylko surowe i zapach z pyszczka jest normalny = dobry. Natomiast, jak jest kamień nazębny to zapaszek jest nieprzyjemny. Trzymam kciuki za gusiny i marlejowy spokój !!!
  7. [quote name='Tora&Faro']Dziewczyny a możecie podać link do wątku Toski? chętnie zajrzę... ...a na temat żywienia czworonogów wypowiedzieć się nie mogę bo dopiero tutaj się uczę;) dotąd słyszałam że albo karma, albo gotowanie.....powoli zaczynam wprowadzać zmiany....[/QUOTE] Ja też się uczę i dlatego wymieniłam tu kilka informacji, zasłyszanych m.in. w tv. Ja daję swojemu psu suchą karmę do woli, cały czas stoi w misce, a dodatkowo surowe serca drobiowe i czasem inne surowe mięso ... to podobno jest ok, tak mówi mi doświadczona "psiara", ale pewności nie mam i ciekawa jestem Waszych opinii. Wiem, że pies łatwiej trawi surowe mieso, niż gotowane, bo jego enzymy w przewodzie pokarmowym, są inne niż ludzkie. Kto zna prawdę???
  8. Tradycyjnie ściskam marlejową łapę a Gusię ... nadal niezmiennie podziwiam!!!!!!!!!!!! Bardzo ciekawa jest ta różnica zdań, jeśli chodzi o kaszę ... zawsze słyszałam, że np. ziemniaków pies nie trawi, chyba, że jest od małego przyzwyczajany, to wytworzy odpowiedni enzym (???) tak mówiła, o ile pamiętam, dr wet. Sumińska w tv ... natomiast makaron, ryż i kasza, jako "wypełniacze" są ok, warzywa są ok - błonnik, sole mineralne i witaminy ... mięso surowe jest ok, bo zachowuje witaminy itp., a inni podają tylko gotowane ... ciekawe, co jest prawdą??? Co o tym sądzicie?
  9. Gusieńko ... ufffff .... wszystkim nam ulżyło, teraz tylko ta cholerna psycha ... ech, żeby to było takie proste. Trzymam mocno kciuki i wspieram na odległość!!!
  10. Tora ... masz rację, ja wspieram Gusię całym sercem!!!!!!!!!!!!!! .... ale tak po matczynemu, trochę się martwię. Wierzę, że kilka dni ciszy (petardowej) pozwoli Marlejowi odetchnąć i znowu będziemy cieszyć się z jego szybkich postępów :)
  11. Gusiu, przyszło mi coś do głowy, myślę, że to ważne, rozważ to bardzo Cię proszę ... ważne jest, by ewentualnego fiaska socjalizacji Marleja, nie traktować w kategorii porażki, bo osoby z wielkim sercem i waleczne (!!!), po prostu walczą do końca ... czasem trzeba umieć się wycofac w odpowiednim momencie, a to jest baaaaardzo trudne ... ale nigdy o sekundę za późno !!!!!!!
  12. Ciekawe, co w aktualnej sytuacji powie p. Piotr ... a może jeszcze kogoś (fachowca) zapytać o zdanie ... tak czy siak, trzymam mocno kciuki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  13. Przyszłam tradycyjnie uścisnąć łapę Marleja i wyrazić Gusiu podziw dla Twoich starań o uratowanie tego psa, pod każdym możliwym względem. Jesteś najdzielniejsza - nie mam najmniejszych wątpliwości !!! Zastanawiam się, czy p. Piotr (zakładam, że to doświadczony behawiorysta) ... z jaką dozą prawdopodobieństwa, jest w stanie przewidzieć: czy Marlej, gdy już będzie w nowym domu, będzie w stanie pokonać swoje ogromne lęki i być szczęśliwym psem? Czy to jest teoretycznie możliwe? Czy za rok, czy za dwa (???) będzie można z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że jest to pies przewidywalny i można go spokojnie wydać do adopcji??? Czy jak zmieni dom, to zaakceptuje jeszcze raz nowego "swojego" człowieka? Nie znam się na tym wszystkim, ale takie pytania mi się nasuwają i przyznaję, że to wszystko trochę mnie niepokoi ... nie wspominałam o Twoim bezpieczeństwie, które jak wiadomo jest pierwszoplanowe!!! Nasz pies, jest u nas 2 lata, przeżycia miał bardzo trudne, ale z pewnością nie tak dramatyczne, jak Marlej ... i do dzisiaj wystarczy najmniejszy stukot w domu, a on się zrywa i ucieka z pokoju itp.itd. ale nigdy nie był agresywny w stosunku do ludzi, natomiast na psy reaguje niestety agrsją. Myślę Gusiu o Tobie i ... wspieram Cię na odległość!!!
  14. [B]Głębokie ukłony dla Pani Grażynki !!!!!![/B]
  15. Zmatwiły mnie te liczne guzy, hmmm, nie wygąda to dobrze, niestety znam temat ... i tak sobie myślę, jakie to szczęście dla Mani, że trafiła do Ciebie Berto!!!! ... tu u nas, jest wprawdzie wet, ale jak to na wsi, zajmuje się raczej zwierzętami gospodarskimi ;) nie sądzę, by podjął się operować sunię. Jednym słowem, widocznie tak miało być, że trafiła w najlepsze z możliwych miejsc :)
  16. Tradycyjnie przyszłam uścisnąć marlejową łapę :) Dziewczyny, wspierm Was mentalnie ... mieszkam na wsi, więc jedynie w sylwestrową noc, nad polami błyskało i grzmiało :( Rolnicy zaopatrzyli się w kolorowe fajerwerki, ale marnej jakości i niewiele, więc mój panikarz dzielnie to zniósł. Współczuję bardzo Marlejowi i innym miejskim psiakom i cały czas mam nadzieję, że to już nie potrwa długo.
  17. Dzięki za wieści ... biedny Marlej, a Gusia - najdzielniejsza !!!
  18. Śliczna Mania, jak modelka pozuje do zdjęć:)
  19. Dziewczyny, niech ktoraś zadzwoni do Gusi, bez żartów !!!!!!!!!!!!!!!! ... ona wspominała, że Marlej nie na żarty startuje do niej z zębami, przed każdym spacerem ... zadzwońcie, przecież z pewnością już nie śpi.
  20. Berto, ogromnie sie ciesze, ze Mania trafila do Ciebie, a nie do mnie, na co sie chwilami znosilo ... u nas jest duży zestresowany pies i byłoby non stop wojna. Dziewczyny, dajcie choc nacieszyc oko - foty Mani !!!!! :)
  21. Gusiu, daj chociaż znać, że żyjesz .... bardzo Cię proszę !!!!!!!!!!!! Mam przed oczami marlejowe zęby, które prezentuje w bojowym szyku, przed każdym planowanym spacerem :crazyeye: Od switu myślę o Tobie i poważnie się martwię!!! ... a jak się miewa Marlej po tym cholernie wybuchowym święcie?
  22. Gusiu ... gdzie jesteś??? Asiu ... z pewnością mam rację :diabloti: ... wedle starych mądrości, jak jest dużo koopy, to potem jest duuuużo kasy :p ... ale to nie moja zasługa, tylko Twoich psiaków :evil_lol::evil_lol: Ja zawsze się cieszę, jak mi ptak na samochód narobi, bo wtedy kasa wpada sama, nie wiadomo skąd :evil_lol:
  23. Berto, najlepsze życzenia dla Ciebie i Mani :) .... oby udało się jak najprędzej podratować jej zdrowie, a z tego co piszesz, to wspaniała psinka ... ja już prawie straciłam nadzieję na fotki, ale jeszcze raz poproszę :):) ... Mańka, bardzo fajne imię :)
  24. Ściskam noworocznie Marlejową łapę, jak udało się przeżyć kanonadę sylwestrową ??? Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i równowagi wewnetrznej! [quote name='Asior']Moj Lucki mi zrobił niespodziankę na Nowy rok... zasrał mi całą łazienkę :roll: na szczęscie Majka na spacerze wreszcie zrobiła pierwszą od 3 dni kupę ( nie licząc tej wody którą zasrała mi dom przedwczoraj :roll: )[/QUOTE] Dziewczyno, nawet nie wiesz, jakie to szczęście (w nieszczęsciu) ... wg wszelkich przesądów, to "na pieniądze" - wobec tego widzę koniec wszelkich problemów finansowych - czego serdecznie Ci życzę!!! ... no i nam wszystkim naturalnie też!!! :D
  25. Bardzo współczuję ... to prawda, ze taka wiadomość jest zawsze zaskoczeniem i nigdy nie jesteśmy na nią gotowi.
×
×
  • Create New...