-
Posts
8383 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ewanka
-
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
Ewanka replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='idusiek']ciotki, mamy kilka problemów... i ja sama nie dam tu rady chocbym bardzo chciała :( 1. oneczka ok 6-7 miesięczna, kątowana, ze stojącymi uszyskami, przepiękna...Siedzi w schronie i jak jej nie zabierzemy to pojdzie na łancuch albo do jakiegoś kojca ze sklejki :( [IMG]http://psyniczyje.jalbum.net/9-01-2010/slides/DSCF5343.JPG[/IMG] [SIZE=5][COLOR=red][B]POMOCY !!!!!!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Czytam, że hotelik załatwiony chyba dla Klary, a ta młodziutka sunia rozumiem, że jest jeszcze do zaopiekowania :) -
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
Ewanka replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Czy ktoś zna sunię osobiście ... jaka jest, jaki charakter, bo mam owczarka colli, straszny tchórz po przejściach. Mamy wprawdzie duży teren, ale psy musiłyby się akceptować. Sunia jest piękna i ma taki słodki pychol :loveu: . Porozmawiam z mężem, może da się przekonać . -
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
Ewanka replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Trafiłam tu z wątku Marleja ... piękne psy, a sunieczka szczególnie chwyta za serce, bo młodziutka i może jeszcze psychika nie skażona schronem. Czy ona jest po sterylce? -
[quote name='Asior']dziołszki, a ja tam bym nie karmiła psów surowym mięchem, chyba strasznie im wali z morduchny po tym???? aa czytałyście??: [URL]http://wyborcza.pl/1,75477,7434706,Wojna_Wenezueli_z_psami.html[/URL][/QUOTE] Mój, oprócz suchej, je tylko surowe i zapach z pyszczka jest normalny = dobry. Natomiast, jak jest kamień nazębny to zapaszek jest nieprzyjemny. Trzymam kciuki za gusiny i marlejowy spokój !!!
-
[quote name='Tora&Faro']Dziewczyny a możecie podać link do wątku Toski? chętnie zajrzę... ...a na temat żywienia czworonogów wypowiedzieć się nie mogę bo dopiero tutaj się uczę;) dotąd słyszałam że albo karma, albo gotowanie.....powoli zaczynam wprowadzać zmiany....[/QUOTE] Ja też się uczę i dlatego wymieniłam tu kilka informacji, zasłyszanych m.in. w tv. Ja daję swojemu psu suchą karmę do woli, cały czas stoi w misce, a dodatkowo surowe serca drobiowe i czasem inne surowe mięso ... to podobno jest ok, tak mówi mi doświadczona "psiara", ale pewności nie mam i ciekawa jestem Waszych opinii. Wiem, że pies łatwiej trawi surowe mieso, niż gotowane, bo jego enzymy w przewodzie pokarmowym, są inne niż ludzkie. Kto zna prawdę???
-
Tradycyjnie ściskam marlejową łapę a Gusię ... nadal niezmiennie podziwiam!!!!!!!!!!!! Bardzo ciekawa jest ta różnica zdań, jeśli chodzi o kaszę ... zawsze słyszałam, że np. ziemniaków pies nie trawi, chyba, że jest od małego przyzwyczajany, to wytworzy odpowiedni enzym (???) tak mówiła, o ile pamiętam, dr wet. Sumińska w tv ... natomiast makaron, ryż i kasza, jako "wypełniacze" są ok, warzywa są ok - błonnik, sole mineralne i witaminy ... mięso surowe jest ok, bo zachowuje witaminy itp., a inni podają tylko gotowane ... ciekawe, co jest prawdą??? Co o tym sądzicie?
-
Gusiu, przyszło mi coś do głowy, myślę, że to ważne, rozważ to bardzo Cię proszę ... ważne jest, by ewentualnego fiaska socjalizacji Marleja, nie traktować w kategorii porażki, bo osoby z wielkim sercem i waleczne (!!!), po prostu walczą do końca ... czasem trzeba umieć się wycofac w odpowiednim momencie, a to jest baaaaardzo trudne ... ale nigdy o sekundę za późno !!!!!!!
-
Przyszłam tradycyjnie uścisnąć łapę Marleja i wyrazić Gusiu podziw dla Twoich starań o uratowanie tego psa, pod każdym możliwym względem. Jesteś najdzielniejsza - nie mam najmniejszych wątpliwości !!! Zastanawiam się, czy p. Piotr (zakładam, że to doświadczony behawiorysta) ... z jaką dozą prawdopodobieństwa, jest w stanie przewidzieć: czy Marlej, gdy już będzie w nowym domu, będzie w stanie pokonać swoje ogromne lęki i być szczęśliwym psem? Czy to jest teoretycznie możliwe? Czy za rok, czy za dwa (???) będzie można z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że jest to pies przewidywalny i można go spokojnie wydać do adopcji??? Czy jak zmieni dom, to zaakceptuje jeszcze raz nowego "swojego" człowieka? Nie znam się na tym wszystkim, ale takie pytania mi się nasuwają i przyznaję, że to wszystko trochę mnie niepokoi ... nie wspominałam o Twoim bezpieczeństwie, które jak wiadomo jest pierwszoplanowe!!! Nasz pies, jest u nas 2 lata, przeżycia miał bardzo trudne, ale z pewnością nie tak dramatyczne, jak Marlej ... i do dzisiaj wystarczy najmniejszy stukot w domu, a on się zrywa i ucieka z pokoju itp.itd. ale nigdy nie był agresywny w stosunku do ludzi, natomiast na psy reaguje niestety agrsją. Myślę Gusiu o Tobie i ... wspieram Cię na odległość!!!
-
Zmatwiły mnie te liczne guzy, hmmm, nie wygąda to dobrze, niestety znam temat ... i tak sobie myślę, jakie to szczęście dla Mani, że trafiła do Ciebie Berto!!!! ... tu u nas, jest wprawdzie wet, ale jak to na wsi, zajmuje się raczej zwierzętami gospodarskimi ;) nie sądzę, by podjął się operować sunię. Jednym słowem, widocznie tak miało być, że trafiła w najlepsze z możliwych miejsc :)
-
Tradycyjnie przyszłam uścisnąć marlejową łapę :) Dziewczyny, wspierm Was mentalnie ... mieszkam na wsi, więc jedynie w sylwestrową noc, nad polami błyskało i grzmiało :( Rolnicy zaopatrzyli się w kolorowe fajerwerki, ale marnej jakości i niewiele, więc mój panikarz dzielnie to zniósł. Współczuję bardzo Marlejowi i innym miejskim psiakom i cały czas mam nadzieję, że to już nie potrwa długo.
-
Śliczna Mania, jak modelka pozuje do zdjęć:)
-
Berto, ogromnie sie ciesze, ze Mania trafila do Ciebie, a nie do mnie, na co sie chwilami znosilo ... u nas jest duży zestresowany pies i byłoby non stop wojna. Dziewczyny, dajcie choc nacieszyc oko - foty Mani !!!!! :)
-
Gusiu ... gdzie jesteś??? Asiu ... z pewnością mam rację :diabloti: ... wedle starych mądrości, jak jest dużo koopy, to potem jest duuuużo kasy :p ... ale to nie moja zasługa, tylko Twoich psiaków :evil_lol::evil_lol: Ja zawsze się cieszę, jak mi ptak na samochód narobi, bo wtedy kasa wpada sama, nie wiadomo skąd :evil_lol:
-
Berto, najlepsze życzenia dla Ciebie i Mani :) .... oby udało się jak najprędzej podratować jej zdrowie, a z tego co piszesz, to wspaniała psinka ... ja już prawie straciłam nadzieję na fotki, ale jeszcze raz poproszę :):) ... Mańka, bardzo fajne imię :)
-
Ściskam noworocznie Marlejową łapę, jak udało się przeżyć kanonadę sylwestrową ??? Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i równowagi wewnetrznej! [quote name='Asior']Moj Lucki mi zrobił niespodziankę na Nowy rok... zasrał mi całą łazienkę :roll: na szczęscie Majka na spacerze wreszcie zrobiła pierwszą od 3 dni kupę ( nie licząc tej wody którą zasrała mi dom przedwczoraj :roll: )[/QUOTE] Dziewczyno, nawet nie wiesz, jakie to szczęście (w nieszczęsciu) ... wg wszelkich przesądów, to "na pieniądze" - wobec tego widzę koniec wszelkich problemów finansowych - czego serdecznie Ci życzę!!! ... no i nam wszystkim naturalnie też!!! :D