Jump to content
Dogomania

elisse

Members
  • Posts

    736
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elisse

  1. Eden jakieś czary się dzieją u Ciebie :) przyjechały dwa strachulce....po dwóch tygodniach na fotach są dwa szczęśliwe rozrabiaki! kiedy zaczynamy ich ogłaszać?
  2. Oby ta jego agresja była spowodowana jednak strachem......bo wtedy jest nadzieja,że odpowiednio traktowany, Rufus stanie się jednak psem adopcyjnym,nie dla każdego co prawda,ale odpowiedzialny miłośnik rasy poradziłby sobie z takim gagatkiem
  3. Eden,Borys teraz spogląda na Ciebie z góry i nadal się tak samo uśmiecha jak na tym zdjęciu... Trzymaj się,jesteśmy z Tobą
  4. medale tylko za CWC i CACIBy były przyznawane..... Wrocław postanowił stać się nowoczesny,bo niby od roku nie ma obowiązku przyznawania medali za lokaty I-III ,ale jak dotad to dopiero tutaj nas to spotkało szkoda,bo ja lubię medale,wartość sentymentalna ;)
  5. Jakie dobre wieści! :) Z pierwszych opisów wynika,ze Zuyia vel Figa to sunia idelana Te cyekam na fotki malutkiej w nowzm domku
  6. na maila dostaliśmy wiadomość,że być może zachowanie Rufusa jest spowodowane kłopotami z tarczycą,ponoć w schronie dostawał jakieś leki zdecydowaliśmy się zatem przebadać mu krew w tym kierunku
  7. zarówno Lena jak i Lucky mają u Eden jak w raju ja mam prośbę wielką - trzymajcie mocno kciuki za Boryska,spaniela Eden
  8. Blondynka jestem z natury,ino ciemniejsza....dlatego się "dojaśniam" ;) Wczoraj moja Izzy w klasie championów CWC,CACIB i Zwycięzca ! Alma w otwartej dosk i lokata III
  9. trzecie miejsce to miała być niby Hana Montana czy jakoś tak......chyba nikt nie zgadł jak to do psa dopasowane ;) moje dziewczyny też zgłoszone,w zeszłym roku stanęłyśmy w konkursie "Kobieta i pies" na czwartej lokacie.....kompletnie nie przygotowane strojowo,bo koleżanka mnie namówiła.......do swoich suk pasowałam włosami :D
  10. do zdjęcia szwów sunia nie powinna chodzić po schodach,ani skakać......Zuza jest malutka,więc nawet na kanapy nie wolno jej bedzie wskakiwać lęk separacyjny da się "zwalczyć" ale wymaga pracy,czasu i....cierpliwości. najlepiej uczyć psa,że bycie samym nie jest straszne i pani zawsze wraca zostawiajac psa na początku na bardzo krótko w domu (kilka minut) potem ten czas wydłużamy nie ma specjalnych pożegnań z psem! po prostu wychodzimy czy sąsiedzi są na tyle tolerancyjni,że nie będzie im przeszkadzało 3-4 godzinne wycie i szczekanie (wersja najgorsza,ale trzeba to wziać pod uwagę) czy liczysz się z tym,że po tych 3 godzinach możesz zastać w domu sasikane albo obkupane podłogi,pogryzione kanapy,ksiażki itp rzeczy (są przypadki,ze psy nawet daja radę firany zdjąć z okien) Zuza nie była jeszcze na DT więc nikt tak na prawdę nie wie jak się zachowa w domu,w nowej sytuacji,przy nowych ludziach.....może się okazać psem zupełnie bezproblemowym,ale też "diabełkiem" z lekami
  11. Oj nie będzie łatwo znaleźć dla Rufusa nowy dom niestety.....
  12. Ale cudne zdjęcia!! Lucky pewnie jest dla Lenki zbyt nachalny jeszcze,jak to szczeniak ;)
  13. gratuluję,zatem Max jest teraz "legalnym" chartem !! :D
  14. super,że dziewczynka się odważyła zaufać trochę człowiekowi a co Lucky na tą kradzież? ;)
  15. Znaczy i Tobie i Budyniowi podpasował mój znajomy szkoleniowiec? ja nigdy nie używałam klikera,moje wszystkie były układane "po ludzku" czyli zamiast klik i nagroda było - dobry piesek i nagroda :) że kliker ma sens zobaczyłam właśnie na spotkaniu z Rufusem......szkoleniowiec nawet nie miał żadnego przysmaku w ręku,a pies mimo to reagował pozytywnie trzymam za Was kciuki,wyciągniecie Rudego "na ludzi" :)
  16. Do tej pory leczenie Luckiego i Lenki kosztowało: [SIZE=2]pierwsza wizyta Luckego u weta, antybiotyk, advantix[/SIZE] [SIZE=2][IMG]http://img32.imageshack.us/img32/9257/001vmp.jpg[/IMG][/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2] wizyta Lenki(kroplówka, odrobaczanie,advantix, antybiotyk, badanie krwi) + antybiotyk dla Luckego[IMG]http://img18.imageshack.us/img18/7310/002iys.jpg[/IMG][/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2]wizyta Lenki,kroplowka i antybiotyk[/SIZE] [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/6663/076n.jpg[/IMG]
  17. Natalek to ja załatwiłam spotkanie ze szkoleniowcem i byłam na nim obecna. Nawet foty robiłam Najpierw szkoleniowiec wysłuchał jakie są problemy z psem,podszed stanowczo do psa,dał się powąchać,ale jakby go lekceważył.Pies był spokojny [IMG]http://i55.tinypic.com/2qx4x11.jpg[/IMG] Potem szkoleniowiec sprawdzał jak Rufus zareaguje jeśli smycz przejmie obca osoba,zaproponował wspołną przechadzkę,w trakcie której przejął smycz [IMG]http://i53.tinypic.com/11iles6.jpg[/IMG] Pies zareagował pozytywnie,wiec szkoleniowiec potem sam prowadził psa,udzielajac jednocześnie rag jak go prowadzic podczas różnych sytuacji (pies idący z naprzeciwka na spacerze,goście odwiedzający dom,pokazywanie że dane zachowanie nie podoba sie opiekunowi itp) [IMG]http://i56.tinypic.com/fmbyr.jpg[/IMG] no i Rufus się go słuchał niestety opiekunka nie wdrożyła tych zasad w życie :( miała prowadzic coś w rodzaju dziennika,aby zapisywać zachowanie Rufusa,by po jakimś czasie łatwiej było ocenic jego postępy nie prowadziła zapisek,nie wyraziła chęci na następne spotkanie ze szkoleniowcem,a po jakimś czasie stwierdziła, że sobie totalnie nie radzi z psem i musimy mu szukać nowego tymczasu
  18. ja mam z czarnymi układ - w domu nie śpimy w lóżku,ale jak gdzies wyjeżdżamy to lóżka na kwaterach i hotelach już są dla nich dostępne ;)
  19. dokładnie,Rufus w schronisku nazywał się Tarzan opiekunka tymczasowa nadała mu nowe imię na nowe życie....ale chyba to był zły pomysł,bo jako Tarzan nie miał etykiety agresora ;)
  20. Dominik ,mieć swój pokój to fajna sprawa,ale dla charta i tak najważniejszy jest człowiek moje afganki mają swoją psią kanapę,do tego wygodne legowisko z poduchami i kocykami......a i tak wieczorem okupują puchaty dywan przy lóżku w sypialni,trz\eba sobie znaleźć wolne miejsce aby mieć gdzie stopę postawić :D mówiłeś wetowi,że Bono przez dobę mieszkał z psem,ktory z hoteliku przywlókł kaszel kenelowy? Lucky idzie już tylko na kontrolną wizytę,praktycznie jest zdrowy odzywaj się częściej i pisz co u Was,aha i fotki!!!! ;)
  21. odwiedziłam oba tematy :) teraz każde będzie mieć opisaną swoja historie,łatwiej będzie śledzić ich losy
  22. Dodam,że Lucky przywiózł ze sobą niespodziankę w postyaci kaszlu kenelowego i zaraził nim dwa spaniele Eden. W zeszłym tygodniu miała więc istny "szpital na peryferiach" Na chwilkę obecną towarzystwo czeka jeszcze wizyta kontrolna,aby potwierdzić że są już zdrowi. Natomiast Lenkę czeka w tym tygodniu zabieg sterylizacji. Jeśli ktoś może wspóc nas finansowo to BARDZO PROSIMY Lenka przez ostatnie dni dwa razy dziennie była wożona do weta na kroplówki co trochę nadwyrężyło nasz "charci" budżet :(
  23. Rufus jeszcze jak był w DT to był na spotkaniu ze szkoleniowcem,było to w lipcu. Wtedy szkoleniowiec uważał,że przy odpowiednim traktowaniu można psa "naprostować" Tymczasowa opiekunka dostała rady jak z psem pracować,niestety nie stosowała się do nich. Rufus to pies w typie charta polskiego,a więc terytorialność ma we krwi i jeśli człowiek nad nią nie zapanuje to bedzie on bronił przed wszystkim (obcy ludzie,psy) swojego stada. Rufus nie jest złym psem,potrzeba mu mądrego przewodnika[IMG]http://i52.tinypic.com/nmksx4.jpg[/IMG]
  24. Dunaj, Eden to nasz praktycznie jedyny charci tymczas i uwierz,że kazdy wyglada jakby idealnie tam pasował ale........znajdujemy im najlepsze z możliwych domki,aby zrobiły miejsce dla tych następnych w potrzebie ;) Oprócz Lenki i Luckiego u Eden,mamy jeszcze greya Pongo na tymczasie pod Poznaniem (za karmę i weta) i polaka Rufusa w hoteliku ze szkoleniowcem. Najgorzej,że z kasą kruchutko :-( Lenka w przyszłym tygodniu ma umówiony zabieg sterylizacji,a Luckiego leczymy na kaszel kenelowy,którym dodatkowo zaraził spaniele Eden
×
×
  • Create New...