-
Posts
11052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Istar19
-
święta, święta i po...teraz nic tylko w końcu odpocząć ! ;) Chciałby się człowiek na spacer jakiś wybrać...a tu pochmurno i deszcz i zimno :( Przeziębienie się skrada do tego...to co by mu nie ułatwiać trza siedzieć w domu - w dzień wolny...gdzie ta Wiosna? Gdzie słońce? Ja wiele nie wymagam...tylko brak przymrozków nocą i słonko za dnia...bez niepotrzebnej warstwy chmur ;) Gdzieś, jakieś zdjęcia robiłam...chyba...ale są na aparacie, a mi się nie chce ich zgrywać...ale wszyscy żyjemy, Rupert przyprawia nas o zawał, Sol się trochę rozbawiła, ale nadal leje, gdzie nie trzeba...choć już mniej (odpukać!) Holi umiera z nudów...tylko by spała i spała...brakuje jej naszych wędrówek, Masza szuka towarzystwa kociego do zabawy, a tak to by nosa spod koca nie wyciągała...Czasem Holi pobawi się z Maszą, jak za starych dobrych lat! Tylko zawsze, gdy wyciągam aparat by je nagrać, to te przestają się bawić, ot taka ich złośliwość. Ogoniaści najmniej narzekają na pogodę. Za to z uporem maniaka wyrzucają każde ziarenko kukurydzy z miski...żaden z nich nie lubi kukurydzy, a to czego nie lubią zawsze ląduje za klatką...serio...wokół klatki mam, co rano kupkę z kukurydzy oraz łupinek z ziaren ;) znaczy kupka jest, jak już zgarnę to wszystko miotłą. Rupert traktuje naszych chłopaków, jak dobrych kompanów do zabaw! A Ci nic sobie z niego nie robią...chodzą za nim, zaczepiają go, wchodzą mu na brzuch/plecy/głowę, a gdy Rup za bardzo się rozkręci i za mocno pacnie któregoś łapą, to obaj stają na tylnych łapkach i go przeganiają...po to by za chwilę znów podążać jego śladem....instynktu samozachowawczego to oni za grosz nie mają! Oczywiście zawsze jesteśmy blisko by w razie czego ingerować. Wszystko śpi...koty śpią, psy śpią, chłopaki śpią...i mnie senność bierze...jakoś nic się nie chce w taką pogodę.
-
Wpadłam tylko na chwilę życzyć Wam Wesołych i radosnych Świąt ! Choć pracy macie mnóstwo, a pogoda niezbyt dopisuje to i tak mam nadzieje, że znajdziecie chwilę spokoju :) Szansę i Dirana zaraz dodam na stronę (korzystam z chwili, kiedy mama poszła do kościoła ;) ) a dzikuski dodam jutro wieczorem - może do tego czasu dostaną imiona ;)
-
dziś znów była mała śnieżyca...około 11 (?) a teraz świeci słońce i choć wieje zimny wiatr, to jest nawet ciepło...dziiiiwna taka wiosna, która nie potrafi się zdecydować ;) a ja po 9 godzinach pracy staram się zmotywować do sprzątania..już dwie godziny :D heh łazienka czeka....sama się nie posprząta. Ma ktoś pożyczyć granat ?:D
-
to może krótkołapy Bas - po Francusku niski ;) mi się Pisanek podoba..tak świątecznie :D a może Chaber ;) a sunie to może Róża i Azalia, albo Fuksja mały psiak szary - Diego albo i mu po kwiatowemu Miłek - ot tak dla przekory ;) a sunia Cynia - skoro trzymam się kwiatów ;) a może Buńka wpadnie na lepsze pomysły :)
-
mgła, śnieg, wichura, deszcz, słońce, wichura, deszcz, śnieg, słońce...hmm i to tylko dzisiaj, a wczoraj wieczór jeszcze burza - to się nazywa wiosna :D żyjemy, mam nowy dysk twardy i nowego windows'a 10, w końcu mam miejsce na moje niemal 160 GB zdjęć :] i od razu komputer ładnie chodzi ! już nie załącza się 10 minut i nie wyłącza kolejne tyle ^^' i teraz tylko przeżyć do świąt ;) A Rup żyje z nami, przestawiając nasz świat o 180 stopni..codziennie...istna karuzela z nim ! Gdyby nie to, że jest taki uroczy już dawno by wyleciał ;) oooj taaak...czasem tak człowiek marzy o tym, by oba kocie worki futra wyleciały za drzwi...szczury i psy też...i byłoby czysto! i bez sierści...nudno co prawda, ale czysto ;) Ale to tylko takie gadanie...wszyscy wiemy, że żadnego zwierzaka za drzwi nie wystawię...ale jak by to było fajnie nie mieć w domu tumanów sierści co dzień ^^ i jakby pranie spokojnie mogło schnąć, bez kontaktu z podłogą, co parę chwil...dziś nawet jabłka latały po kuchni! Bo Rupert pomyślał, że to piłeczki i dobrze by było sprawdzić, jak się toczą...Nie mówię już o tym, jak to miło się śpi, gdy nagle przez senną mgłę przebija się TUP TUP TUP, Prchh, miauu, ŁUP ŁUP a potem chwila ciszy..bardziej niepokojącej niż poprzedni hałas :D A człowiek, tylko się zastanawia, czy pozna rankiem mieszkanie przez, które przeszło stado dzikich kotów...a nie przepraszam, nie dzikich...i nie stado..tylko dwójka niewielkich kotów...
-
nie wolno Ci myśleć w taki sposób...macie bardzo dużo adopcji! Gdyby nie wy, to większość tych psów by nigdy nie wyszła ze schronisk - molochów, taka prawda. U was mają szansę - a w wielkim tłumie nie jeden po prostu by zniknął. Do tego, nawet jeśli nie uda się jakiemuś psiakowi znaleźć domu, to przynajmniej ma on jego namiastkę...ma dobre jedzenie, spacery i kontakt z wami, może nie wielki, nie taki jakby miał w swoim domu, ale na pewno większy niż w schronisku...nie jest tylko kolejnym numerem, ale psem o własnym imieniu i historii, takim psem, o którym można opowiadać godzinami, a nie tylko opisywać monosylabami - dobry/zły, stary/młody, grzeczny/furiat itp Tak to jest w ludzkim społeczeństwie, że tragedie i masakry przyciągają rzeszę "pomocników", nieraz łatwej uzbierać finanse i pomoc (w tym dom) dla skatowanego psa, niż dla kochanego, zdrowego, ale zwykłego wiejskiego burka. Ot taka już ludzka natura..ślepa na wiele aspektów, ale okrucieństwo zawsze będzie ją przyciągać...u jednych - bo ich to kręci, a drugich bo chcą pomóc...często na prawdę , ale czasem tylko na pokaz... Pomyśl inaczej...taki Szon, trafił do Ciebie już jako staruszek, gdyby trafił do jakiegoś marnego schroniska, miałby równie małe szanse na znalezienie domu, a pewnie do teraz by nie dożył. Oczywiście mogłoby być inaczej, ale to na prawdę mało prawdopodobne. Sama wiesz, jak starszych psów się nie zauważa, a w schronisku, gdzie nie ma wolontariatu i ludzi, którym los zwierząt leży na sercu, to takie staruszki zostawiane są same sobie - niech zdycha... A u was ma spacery, ma swój kąt, dobre żarcie pod dostatkiem, ma WAS, nie ważne, że tylko na chwilę, ale ma. Jest pod opieką weta itp.
-
przepiękne zdjęcia, pięknych psów! Sajmon do siebie, z tych pierwszych zdjęć, nie podobny ;) Zawsze najbardziej szkoda takich psiaków jak Szon, czy Pippi :( ale nie da się pomóc każdemu...u Ciebie i tak mają się bardzo dobrze i na swój sposób są szczęśliwe ;) dziś ledwo na oczy patrzę, ale jutro po pracy dodam zdjęcia psiaków na stronę
-
agrr czasem mam dość tej strony ^^ zawsze jak chce coś robić, to jakieś błędy wyskakują...Edi na razie zostawię ją tak jak już jest - zielono i wiosennie ;) a wszelkie niedociągnięcia i ewentualne błędy poprawię jakoś na weekendzie - kiedy stronie odwidzą się fochy i zacznie mi normalnie działać :) grunt, że psiaki już są na stronie, a sama strona nie straszy śniegiem :D
-
powodzenia Finiu ! A Ty Tyś weź się za swoje zdrowie teraz (mówi to ta, co lekarzy widzi tylko, jak potrzebuje recepty... :P ) Dzielni jesteście ;)
-
Z bazarku http://www.dogomania.com/forum/topic/145625-koniec-rozliczam-wielka-wyprzeda%C5%BC-nowe-fanty-na-potrzeby-s%C5%82odkopsiak%C3%B3w-do-12-marca-br-godz-21-zapraszamy/page-22 UZBIERAŁO SIĘ 387 zł 95 groszy, czyli zaokrąglając na konto Słodkopsiaków leci 390 zł ! :) bardzo proszę o potwierdzenie otrzymania przelewu na wątku bazarku :)
-
Brawa dla Was i dla Finki ! A wetce należy się medal jakiś - widać, ze jest weterynarzem z powołania, a nie liczącym na zyski ! Sobota to bardzo bliski termin :( ale skoro mała ma mieć w nowej rodzinie, jak w raju, to rozstanie nie powinno aż tak ciążyć ! choć wiem, jak jest. Ale pewnie będziesz otrzymywać wieści, co u małej ;)
-
zimą też chciałam ją zobaczyć, ale akurat jak był śnieg to nie było dogodnego terminu :( bardzo też lubię hałdę na Murckach...ale tam często na motorach i quadach jeżdżą..i jest wtedy niebezpiecznie. Tylko raz tam na się udało wejść, że nikt tam nie jeździł...ale kiedyś w tyg rano znowu spróbuje tam pójść, może będę mieć szczęście ;)
-
a Holusia na dowidzenia, musiała jeszcze odwiedzić swój beton ;) out of control...Holi nigdy ;) ale nie mieli napisu Master of Disater ^^ ale kiedyś jej taki kupię :D no i koniec zdjęć z dzisiaj ;) do tego napiszę jeszcze, że Rupert waży 3 kg 200 gram ;) szkoda, że go nie ważyłam, gdy do nas trafił, tak w sumie nie wiem ile przybrał ^^