-
Posts
11052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Istar19
-
Młody, piękny i zaniedbany labradorek szuka domu
Istar19 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Wiek: 1-2 lata Pies jest bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi, chętny do zabawy. Na smyczy trochę ciągnie, co jest zapewne spowodowane chęcią poznawania świata. Zaniedbany, wychudzony, czeka na nowy dom. [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/4990/20111202121859.jpg[/IMG] [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/5262/20111202121850.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/1651/20111202121759.jpg[/IMG] [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/6264/20111202121825.jpg[/IMG] kontakt w sprawie adopcji: 606 434 827 -
tak 8 to niedziela :) no widzisz Ty i Dela to najlepsze co Jasper mógł dostać!! mam nadzieje że uda się przekonać go że rodzina jest równie fajna ...
-
eh małemu spodobały się spacery i uwaga jaka jest mu na nich poświęcana :( a co spaceru ...jak na złość nie mam wolnego w przyszły czwartek ani sobotę :( wolne mam 3, 6 i 8 stycznia ;) a potem zielonego pojęcia nie mam
-
noo to już po świętach, nowy rok za pasem to kiedy spacer?:) i wiem że to wątek Delii ale jak tam jej potwornicki kolega ?;)
-
jeju Białasek wygląda ślicznie :D taki cielaczek^^ mam nadzieje że zdrowie mu dopisze :)
-
dobre pytanie ...ale ja myslę że są dwa rozsądne argumenty dlaczego tak jest po pierwsze Masza potrafi się nieźle maskować, tak że nawet ja czasem daje się nabrać c jaka to ona grzeczna i kochana, a potem pluje sobie w brodę i szukam Maszy po okolicznych krzakach,albo przepraszam ludzi, których najpierw obszczekała a potem wskoczyła im na kolana ...ewentualnie zrobiła te dwie rzeczy na raz ... po drugie .. Masza jeśli nie stoi i nie wygląda słodko, to lata jak szalona i aparat jej nie uchwytuje... ewentualnie dokuje się gdzieś pod ziemią i wykopuje myszy ...i jej nie widać ale są wyjątki ...zaraz poszukam... Masza "zły" wilk :) przyczajona w trawie no dobra ...na tym wygląda przesłodko^^ ale Holi też potrafi wyjść jak aniołek!! zdjęcia z zeszłorocznych wakacji pod namiotami - kiedyś w ramach wspomnień je opiszę :) jak jej nie kochać?
-
eh Holi po prostu ma zapędy destrukcyjne ... przy niej nie mogę zostawić kartonu na podłodze bo za moment będą z niego skrawki ... puste butelki nawet ze stołu ściąga i przestaje je gryźć w momencie kiedy nie mają już zakrętek i papierków .. jak widzi jakieś plastikowy pojemniczek po serku czy śmietanie to też w drzazgi je rozgryza, wszelkiego rodzaju drewniane rzeczy jeśli nie maja wielkości mebla musza być poza jej zasięgiem ;) moje papcie które są pluszowe często porywa jak wracamy do domu ze spaceru i potem muszę ją gonić by mi oddała :D często jak stoi np na pufie a ja obok ręce trzymam w rękawach swetra to zaczyna te rękawy mamlać i podgryzać ... z samymi pufami też jest ubaw bo jak jej się ustawienie nie podoba to chwyta je zębami i przeciąga po pokoju :D jak miska z wodą jest pusta to chwyta ją w zęby i mi przynosi - przecież ona wody chce! a jak ma pusto w misce zjedzeniem to w niej kopie^^ kilka misek z życiu już pogryzła ... hej misko napełnij się bo jak nie... a potem skruchę udaje... taki mój kochany mały chochlik ... ostatnio jej ulubionym miejscem do spania jest moje biurkowe krzesło ... kładzie się ni to za mną ni obok tak że dla mnie zostaje miejsca tyle żeby tylko o krzesło się oprzeć ^^ Za to Masza uwielbia łapać za stopy ...a raczej za papcie na stopach ...kiedyś ją nagrałam ... muszę poszukać. Po prostu naskakuje z łapami i zębami na kapeć a jak człowiek w desperacji stwierdza - a bierz sobie go! to przerzuca się na drugi co jeszcze na stopie siedzi ^^ kiedy sytuacja się powtarza, a na nogach klapków już nie ma to szczeka z oburzeniem - no wkładaj je! :D jak dostaje pluszową zabawkę pierwsze co gryzie to kark ... serio ...wgryza się w pluszaka jakby chciała mu głowę odgryźć ^^ mam nadzieje że nigdy w życiu kury na swej drodze nie spotka :D ale przecież Masza i Holi to aniołki :)
-
jak to się stało że ja do Bazylka nie dotarłam ;) widać że kochane z niego psisko :D kocham takie "kucyki" :D
-
NEMO mix owczarka i huski juz w hoteliku brakuje 180zl miesiecznie!
Istar19 replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
i co kochany Nemuś powiedział w wigilijną noc?:) -
Tafi - zrób mu miejsce w sercu i domu ... TAFI MA DOMEK !!!! :D
Istar19 replied to awede's topic in Już w nowym domu
banerki dla Tafiego:) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/219947-Tafi-zr%C3%B3b-mu-miejsce-w-sercu-i-domu-...-TAFI-SZUKA-DOMU-!?p=18272020#post18272020"][img]https://lh5.googleusercontent.com/-s0NvtkSXj44/TvnB38CUXgI/AAAAAAAAI-4/cxIgFN3S-GQ/s360/tafi.jpg[/img][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/219947-Tafi-zr%C3%B3b-mu-miejsce-w-sercu-i-domu-...-TAFI-SZUKA-DOMU-!?p=18272020#post18272020"][img]https://lh3.googleusercontent.com/-6ldXm_N9C6g/TvnB3pinY1I/AAAAAAAAI-w/JsTGHp0UO2Y/s360/tafi2.jpg[/img][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/219947-Tafi-zr%C3%B3b-mu-miejsce-w-sercu-i-domu-...-TAFI-SZUKA-DOMU-!?p=18272020#post18272020"][img]https://lh6.googleusercontent.com/-ch0rG7dM5pM/TvnB384VhXI/AAAAAAAAI-0/Wt3HoC3ED3w/s360/tafi3.jpg[/img][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/219947-Tafi-zr%C3%B3b-mu-miejsce-w-sercu-i-domu-...-TAFI-SZUKA-DOMU-!?p=18272020#post18272020"][img]https://lh4.googleusercontent.com/-lNEKAU5841M/TvnB439rV7I/AAAAAAAAI_M/l3WkRw-_n9s/s360/tafi4a.jpg[/img][/URL] jak psiak będzie na tyle długo w schronie, że doczeka się zdjęć w plenerze zrobię nowe:) -
Holi dostała jeszcze do odpakowania psie dropsy ... naiwna myślałam że odpakuje świąteczny papier i na tym się skończy ... Holmiś jednak mądra psina ...odpakowała papier po czym od razu wygryzła dziurę w opakowaniu i cała szczęśliwa zaczęła się zajadać ... siedziała do nas zadkiem więc widać nie było ale zdradziło ją chrupanie :) A po rozpakowaniu większości prezentów pomagała nam sprzątać i utylizować papier :) Dalej święta zmieniły się w zwykłe dni, gdzie Holi goni koty, gryzie się z Zuzią o jedzenie i zabawki i bawi z Maszą kiedy ma na to ochotę ;) byliśmy jeszcze na świątecznym spacerze w iście jesiennej pogodzie:) i cuda czasem się zdarzają - w święta w szczególności - Holi i Zuzia razem się bawiły! tylko gdzieś się nam Masza zapodziała .... to był zły pomysł puścić ją na zeschniętej łące :D Na szczęście gdzieś w Maszy drzemie miłość do właściciela (albo boi się że jej zadek zmarznie) i za którymś wołaniem porzuciła pogoń za myszą i wróciła do nas:) Tak to właśnie było w ten świąteczny czas ;) mam nadzieje że nikogo nie zanudziłam ;)
-
coraz lepiej :) i tAAAAAK krówka już moja!!<Holi> Zuzia .. Zuzia wzięła swoją paczuszkę i po chwili zastanowienia zaczęła nia szarpać i trzepać ..nie minęło kilka sekund a już chwaliła się mamie co dostała Nie oddam słonika<Zuzia> Jedynie Maszka nie za bardzo wiedziała co z paczką zrobić .... a jak pomogłam jej odpakować i wypadł pluszowy hipcio to stwierdziła że Holi krowa jest lepsza i się zamieniły :) odpakowywanie prezentów jest męczące
-
Sol i choinka - choineczka w tym roku mała i w doniczce - cieplejsze dni roku spędzi na dworze w donicy i może przysłuży nam jeszcze kilka lat :) Słonko moje stwierdziło że drzewka MUSI ktoś pilnować (a może sama czuła się bezpiecznie za świerkiem kłującym? :evil_lol: ) dziwne jej oczka wychodzą przy lampie aparatu ^^ Tak to Sol minęły pierwsze święta w naszej zwariowanej rodzinie :) jak przyjechaliśmy do domu to pierwsze co poleciała do miski i zaczęła miauczeć w wniebogłosy że chce jeść ... a potem nie trafiła do kuwety .. tak ...Sol wróciła do domu :) A teraz jak to święta widziały nasze pieski ... Po pierwsze Zuza mamy ...była strasznie nie pocieszona faktem, że nowy kot w domu jej nie lubi ... dlatego na współke z Holi która z natury lubi poszczekać wyrażały swą frustracje alarmując nas szczekaniem jak tylko usłyszały najmniejszy szmer na sieni ... a Masza im wtórowała... Standard ;) Psiaki całą wigilię kręciły się nam pod nogami chcąc wywołać w nas poczucie winy, że my mamy mnóstwo jedzenia a im nic nie dajemy .. do tego jak to jest że prezenty leżą a one jeszcze nie mogą ich rozpakować? Dlatego też kiedy przyszedł czas wieczerzy psy ulokowały się nam u stóp i czekały na smaczne kąski które nam z talerzy uciekały .. Koniec końców gdy skończyliśmy jeść popełniliśmy największa ze zbrodni ... daliśmy im po trochu smażonej kiszonej kapusty, buraczków i ryby ... (nawet nie wiecie jak one uwielbiają kapustę oO ) Wreszcie czas prezentów Holi i jej paczka .. od razu wiedziała co z nią zrobić
-
Sol i wyjazd do rodziny ... katastrofa na całej lini! dobry wujek zgodził się robić za szofera mojego kota, ale zrobił to pewnie ostatni raz :diabloti: Sol zrobiła taki koncert w samochodzie, że pewnie słyszeli ją wszędzie wokół pomimo zamkniętych szyb ... Ale jakoś dojechaliśmy, transporter nawet wytrzymał, a Sol obrażona na cały świat zniknęła w psiej materiałowej budzie i prychała na każdego kto odważył się do niej podejść (o dziwo na mnie nie ... chyba stwierdziła że nie prycha się na ręce które karmią :D ) Ale biedna Zuzia mamy która koty kocha nad życie od Sol dostała jedynie po nosie (bez pazurów na szczęście) i patrzyła się na nią ...oj jakby wzrok mógł zabijać ... to Zuzia biedna nie dożyła by kolacji :-o Sol uznała że to ona musi bronić stołu przed psami ... i bida temu kto się do niej zbliży nie proszony Pani Hatusia nowego gościa przywitała z rezerwą, ale godną prawdziwej damy A Demonik ciekawski był do Sol chciał podchodzić ale odbijał się nieustannie o mur prychnięć i warknięć ... Mimo wszystko Sol jadła za trzech (jakbyśmy ją w domu głodzili...) ładnie korzystała z kuwety ( w domu jakoś nie potrafi ...) i nie miauczała (na swych włościach nieustannie wydaje z siebie głos..) W pierwszy dzień świąt już chodziła po domu i zwiedzała kąty ... a i bardzo polubiła kwiatki mamy ... co z kolei bardzo nie spodobało się mamie... Biedny bendzaminek musiał opuścić swe lokum na parapecie i stanąć poza zasięgiem ząbków Sol .. taaak... ząbki Sol bardzo polubiły listki bendzaminka... Mam nadzieje że drzewko zapomni o urazach i nie dopuści się zemsty w postaci uschnięcia bo inaczej mama urwie mi głowę :roll: Sol bardzo ładnie pilnowała choinki - zdjęcia za chwilę :)
-
Święta święta i już po ... w zasadzie za dwie godziny ... O co tyle hałasu jest właściwie? czeka się na nie cały rok, wydaje się mnóstwo kasy, a one najpierw nie chcą nadejść a potem mijają jakby je sam demon gonił .. i znów będziemy czekać rok na to by ubrać choinkę i podenerwować rodzinę na wspólnej kolacji .. ekhm znaczy spędzić bardzo miły wigilijny wieczór ;) Grunt że potworzaki miały zabawę ...aczkolwiek i one najlepiej razem wychodzą na zdjęciach !! (czyżby?..) Nie potrzeba telewizora jak się ma trzy koty i trzy psy na wigilii ... ale od początku :) Zacznijmy może najpierw od pierwszego śniegu, który presji świąt nie wytrzymał i wolał spływać gdzie raki zimują i w czasie całych świąt nie pokazał nawet swej szanownej śnieżnej ...kropelki... szczęściem Holi i Masza zdążyły zaznać dziecięcej radości na widok śniegu śnieżna głupawka bywa zaraźliwa ;) a nie mówiłam? ładnie Maszce w kombinezonie ^^ Tak ..śnieg utrzymał się całe dwa dni!! a święta wyglądały już jak zwykła szara jesień ... ale tu nie o pogodę chodzi tylko o ... rodzinną atmosferę ... a o tym za moment :)
-
na pewno w końcu ktoś wypatrzy śliczną sunie :D
-
Sid trzymam kciuki!!
-
Tafi - zrób mu miejsce w sercu i domu ... TAFI MA DOMEK !!!! :D
Istar19 replied to awede's topic in Już w nowym domu
zapisuje słodziaka :) -
dziekuje za życzenia! Wam również WESOŁYCH ŚWIĄT!! Irvette na książkę jestem zbyt leniwa ;) pralinka ...Holi to jest prawdziwy CHOCHLIK tylko za bardzo się ofutrzył i za ciepło było mu tam na dole ;) przez to na większości zdjęć (poza tymi na których robi minę niewinnego szczeniaczka) ma ta iskrę w oczach ^^ kimiji Newton to ten co zęby wszytskie ładnie pokazuje siedząc na Holi ;)