-
Posts
11052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Istar19
-
dziś myślałam że zawału przez Holi dostane .... wyszła mi z obroży!!! poszliśmy z Patrykiem i psami rano do lidla (tak ...nawet w dni wolne tam chodzę ...) tani i dobry chleb mają :] Patryk wszedł do sklepu ja zostałam z łapami na zewnątrz ...Holi w płacz ... STADO MI SIĘ ROZDZIELA - po chwili się uspokoiła, więc poluźniłam jej smycz, schyliłam się do Maszki a w tym czasie Holi w tył zwrot, wywinęła się z obroży (nie wiem jakim cudem bo naprawdę ma ją dosyć ciasno) i pod drzwi sklepu ... głupia byłam i miałam nadzieje że na takiego kurdupla drzwi nie zareagują ... a gdzie tam, raz wżyciu mogłabym mieć szczęście, nie? ... i mi wleciała do lidla :mad: a ja Maszę na ręce i dawaj za nią wołam .. Holi nic ...patrzy dookoła jakby nic się nie stało i Patryka szuka :diabloti: w końcu ją złapałam, wzięłam pod pachę (ciągle miałam Maszę na rękach) i czym prędzej wyszłam ze sklepu - dobrze że wiem, jak się bramki otwiera....) oj dostane w niedziele ochrzan od pana ochroniarza .... pewnie na monitoringu widział :roll: Potem na zewnątrz już mówię do Holi jaka to ona jest niegrzeczna, a ta oczywiście łapki na moje nogi i językiem już już chce lizać na przeprosiny ... po czym znów ciągnie do drzwi ...bo przecież Patryk tam został! eh
-
Szelest - pies z celi 720 - W KOCHAJĄCYM DOMU
Istar19 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
jeszcze nie, troszkę nie siedzę w temacie fundacji a sunie pierwszy raz wczoraj wyprowadzałam, mogłabyś mi napisać komu ją podesłać ?:) -
[FONT="Courier New"][B]SPRAWA NR 1/2012, dotycząca psa, numer ewidencyjny 1368/11[/B] [B]Miejsce[/B]: schronisko dla bezdomnych zwierząt, pawilon 7, boks 720 [B]Czas :[/B] styczeń 2012 roku [B]Oskarżona: [/B]sunia Szelest, lat 2, w typie boksera, waga ok 20 kg, wzrost 58 cm [B]Skazana za :[/B] bezprawne włóczenie się po ulicach miasta bez nadzoru, sprawianie zagrożenia ulicznego. [B]Przebieg sprawy :[/B] W grudniu 2011 roku zostało zgłoszone złamanie prawa, pies biega po ulicach. Po szybkiej interwencji, psa (suczkę) wyłapano i zamknięto w izolacji w celu wykluczenia chorób zakaźnych. Po krótkim dochodzeniu stwierdzono, że pies błąkał się kilka dni ewidentnie czegoś szukając, nikt wcześniej psa w okolicy nie widział. Sunia nie miała na sobie obroży, co za tym idzie żadnego znaczka doprowadzającego do właściciela. właściciela nie namierzono. Po dwóch tygodniach zlękniony czworonóg trafił do cel ogólnych, gdzie czeka końca wyroku. Możliwe zwolnienie warunkowe. [B]Charakter skazanej: [/B] Po przywyknięciu do warunków, sunia okazała się typowym przedstawicielem swojej rasy. jest pozytywnie nastawiona do ludzi, nie buntuje się przeciwko zabiegom pielęgnacyjnym, można dotykać jej łap, podnosić na ręce. Lubi kiedy zwraca się na nią uwagę, z chęcią poddaje się pieszczotom. W stosunku do innych skazanych przyjazna, często zachęca do zabawy, na ataki nie odpowiada. Jest wybredna jeśli chodzi o jedzenie. Potrafi wykonywać komendy : siad, łapa, poproś. Na smyczy chodzi dobrze, ciągnie w momentach,gdy coś ją zaciekawi. [B]Zdjęcia z protokołu sprawy[/B] 1. [img]https://lh4.googleusercontent.com/-IJSO_ksMw8w/TxAhZ-zsglI/AAAAAAAAJP0/KFPOMPFngF4/s640/IMG_2771.JPG[/img] 2. [img]https://lh3.googleusercontent.com/-9APXuxszS-4/TxAhW9FLHWI/AAAAAAAAJPY/ffJa6hhR-ac/s512/IMG_2713.JPG[/img] 3. [img]https://lh3.googleusercontent.com/-KzcHQIvPVSs/TxAhWvQwNzI/AAAAAAAAJPU/rZbzk0H_jrY/s512/IMG_2726.JPG[/img] 4. [img]https://lh4.googleusercontent.com/-qB6ZRJds6UI/TxAhaD3jcjI/AAAAAAAAJP4/E4a6R_qWNi8/s512/IMG_2727.JPG[/img] 5. [img]https://lh5.googleusercontent.com/-9I5VItZ2TCA/TxAhYmNKczI/AAAAAAAAJPs/RCGvpW-XeZ0/s512/IMG_2765.JPG[/img][/FONT] [B]opiekun więzienny:[/B] : Marzena, kontakt: tel: 607 -913 - 906 mail: [email]istar016@gmail.com[/email]
-
chyba pierwsza! :)
-
Holi i spotkanie z zimnym, mokrym, dużym. Od ostatnich śniegów minęło kilka tygodni. słońce coraz śmielej wędrowało po nieboskłonie, odmrażając świat po mroźnej zimie. Powoli. Ale śniegu już nie było, woda nie zamarzała. Trawa nieśmiało zaczęła się zielenić, a pierwsze kwiaty kwitnąć Na drzewach pojawiły się pierwsze listki.- wiosna. W ten czas mała bohaterka osiągnęła wiek szlachetnych 6 miesięcy! Toż to już dorosła była! Wszystko było jej wolno! Ona wie lepie i słuchać się nie musi - jednym słowem okres bunty małej "nastolatki". To właśnie w ten czas odbył się pierwszy spacer na łono prawdziwej natury - do lasu! Nie żaden tam park, czy zwykła łąka, żaden mały zagajnik - PRAWDZIWY las! Gdzie ogromne drzewa wokół, gdzie każdy krzak ma uszy i oczy, które śledzą każdy ruch. Gdzie każda kępa traw skrywa niezmierzone tajemnice. Wiosenny las, budzący się do życia. Pierwsze kroki na leśnym poszyciu były czymś zaskakującym. Łapki nie nawykłe do patyków, kamyków i żwiru nie za bardzo chciały stąpać ... ale las wzywał, choć równocześnie przytłaczał swym ogromem i ilością nieznanych woni. Pierwszy krok - niepewny, drugi chcący iść w tył ... ale ciekawość zwyciężyła, łapki popędziły do przodu jak na skrzydłach wiatru ! Ale co to? Jakiś szmer .. czas na moment się zatrzymał, uszka powędrowały do przodu - nasłuchiwanie - nagle niczym grom z jasnego nieba na ścieżkę wyskoczył królik. Oba zwierzątka odskoczyły od siebie, królik nastawił uszy, zamarł, mały psiak niewiele większy od długouchego skulił uszy .. co to takiego? Ale królikowi życie było miłe i zanim Holi się zorientowała już go nie było. Po tym spotkaniu kroki znów stały się ostrożne, wzrok mijał kolejne drzewa raz z jednej, raz z drugiej strony. Ale wieść, że w lesie są intruzi już się rozeszła. Zwierzaki się pochowały.... Po kilku minutach Holi szła już pewnie. ogon na grzbiecie, uszy i głowa dumnie uniesione. Ciągle się rozglądała, ale już z ciekawością, bez cienia trwogi. Nagle zauważyła, że las to nie tylko drzewa, krzaki, trawa i droga ... to tez PATYKI! a PATYKI to zabawa! więc porywała patyki z leśnego runa i przynosiła do opiekunów. O tak taki spacer jest najlepszy! same chodzenie jest nuuudne! Droga kluczyła między drzewami, ciepło było, ale ludzi mało, cisza.... nagle las się skończył! Łapki zdziwione patrzyły na wielką lśniącą przestrzeń. Takiej otwartej i dziwnej łąki jeszcze Holiusiowe oczy nie widziały! co to tak odbija słońce? czemu nie ma trawy zielonej? Chwila zastanowienia ... kilka niepewnych kroków ... chwila węszenia ... i pierwsze pacnięcie łapą - chlup! drugie pacnięcie - chlup! ... woda! tyle wody .. już nie było zastanawiania ... tylko szalony galop - chlup, chlup , chlup. jeszcze ! jeszcze! wołało młode serce! chodź pobaw się ze mną! wołała Holi całą sobą robiąc raban tak wielki, że nawet glony ja słyszały .. .. szalonej zabawy nie było końca i nawet fakt że tylko można odbiec 5 metrów nie stopił zapału. Idylla jednak nagle się skończyła, równie szybko jak dno ... gdzies uciekło spod łapek i było tylko słychać wiekszy CHLUP! Psa nie było ... kilka sekund poczym zmoknieta kulka została wyciagnieta za szelki. uszy przyklejone do głowy, wielkie oczy, ale w oczach nie strach ... ale ten ognik, który oznacza głupawkę ... kiedy tylko znów dotknęła łapkami ziemi czym prędzej pobiegła spowrote do wody! a co! Po kilku minutach jednak znów coś przerwało zabawę .. nagle pobliskie trzciny zaczęły się chybotać, słychac było miękkie człap, człap, człap .. poczym znienacka z zarośli wyszły wielkie ptaszyska! a kiedy zobaczyły czworonoga zaczęły kwakać jakby samego diabła chciały przegonić! Tego juz dla Holusi było za wiele i czym prędzej popedziła na swych krótkich łapkach do lasu. toż to potwory ją goniły! Wyjścia nie było, nastał czas powrotu do domu. I tak minął pierwszy spacer do leśnej ostoi. Każdy kolejny przynosił nadzieje, że łapki dotrą do tej wielkiej tafli wody, zanurzą w niej zmęczone poduszeczki i żadna kaczka nie przegoni i nie skończy zabawy. Holi w skrycie serca przysięgła sobie, że kiedyś kaczki popamiętają ją! i wtedy ona będzie się śmiać ostatnia! Niech no tylko dorośnie! -KONIEC-
-
Nemoo to jest bardzo dobre pytanie ... ale nie potrafię na nie odpowiedzieć bo to jest tak, że niby ja ( :diabloti: ) w końcu Patryk mnie słucha - ja mam ostatnie zdanie. Holi mnie słucha, Masza ... powiedzmy że słucha jednym uchem - drugim wylatuje, a Sol to kot, a powszechnie wiadomo, że każdy kot myśli iż to ON jest panem ponieważ - DAJĄ mu jeść, POZWALA spać nam ze sobą w łóżku, POZWALA się głaskać itp ;) tylko że w praktyce to wychodzi tak jak wychodzi czyli zwierzęta górą a reszta ... cóż ... ale czy mi to przeszkadza :roll:
-
super :D Bruno bądź grzeczny !!!!
-
Kimiji o co Ty robiłaś pod moim oknem ?:P możliwe że to była ona, bo lubi sobie siedzieć na parapecie i patrzeć jak dwunożni spieszą gdzieś i śpieszą, a ptaki po niebie latają ... taaaa ... chciało by się chyba kici czasem na wolność ... Ewes Sol wyszła tak pod wieczór ;) i potem krążyła po domu sprawdzając czy na pewno "intruzów" już nie ma :D saphira masz racje ...Holi doskonale wie czego nie wolno ...KOTOM i Maszy ... ale co ja mogę na to poradzić .... znaczy pewnie wiele, ale mi jest dobrze z całą trójka kiedy są jakie są ... czyli pełne cech które potrafią do szału doprowadzić .. ale życie byłoby nudne jakby one idealne były :D
-
oj mam nadzieje ze dobrze trafił ...
-
jak słodko ..chrapie :D ale Holi z Maszą tez dziś padły ^^
-
hehe, ale co wtedy mój kot będzie dewastować ?:D
-
a ja jakoś tak zapiszę sobie ślicznego uszolka :D a kiedyś w wolnej chwili poczytam o jego życiu :) chciałam mieć kiedyś spaniela, nie stać mnie niestety było na psiaka z rodowodem ... więc w poszukiwaniach psa trafiłam do schroniska i skończyłam z dwoma kundelkami ;) ale podziwiam po ciuchu wszystkie spanielowe piękności :D
-
dooobra zaraz wstawię zdjęcie z Delą na kolanach Eweski tylko utnę jej głowę :P (ewesce na zdjęciu żeby nie było :D) edit: obyło się bez ucinania głów :) biedna padnieta Dela:) [img]https://lh6.googleusercontent.com/-4o-6SL8UarU/TwndA1J1cqI/AAAAAAAAJOI/I-FUlUiLZqI/s640/IMG_2648.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/--RbfOmOxs5k/Twnc2VauirI/AAAAAAAAJOA/W5D4YR2pCC0/s512/IMG_2647.JPG[/img] ps. wygodne mam krzesło co?;P
-
o podłogi się nie martw - umyje się w wolnym czasie tragedii nie ma:) a uszy faktycznie czarne wyszły :D
-
z koleżanką Holi :) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-00AZgbpr21A/Twm0UQEhkpI/AAAAAAAAJK8/KbwxiVuq-OU/s640/IMG_2566.JPG[/img] złapała jakiś trop :) [img]https://lh3.googleusercontent.com/-CAi0BIp3WB8/Twm0gut_GfI/AAAAAAAAJMA/Q5HxmguGtaA/s640/IMG_2601.JPG[/img] ekhm ... zabawa z Maszą :D [img]https://lh3.googleusercontent.com/-Z1kmTZ6JKNM/Twm0oiNrGQI/AAAAAAAAJM0/TAZloDSexG4/s640/IMG_2636.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-MMIu9cmArm8/Twm0peceWfI/AAAAAAAAJM4/IijuuANqSqA/s640/IMG_2637.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-0EBqGkmKNqM/Twm0qDwB_jI/AAAAAAAAJM8/4JY_dxn34Go/s640/IMG_2638.JPG[/img]
-
aa fotki :D niestety pogoda kiepska to i jakoś fotek nie najlepsza :( mój aparat jak siąpi deszcz to się buntuje :mad: Dela biedna wymęczyła się.... tyle wrażeń - jazda autobusem, nowe miejsce , szczekające potwory - no i spacer krótki nie był :) ale kochana i grzeczna z niej sunia ..Holi w jej wieku to był diablik wcielony :shake: idziecie? [img]https://lh4.googleusercontent.com/-KulhMeJoeUY/Twm0J4UjI2I/AAAAAAAAJKA/es-bcbnDDAE/s640/IMG_2528.JPG[/img] tak? to dobrze. dziewczyny zaczekajcie!! [img]https://lh5.googleusercontent.com/-PfKEp7nfNjI/Twm0LNzroRI/AAAAAAAAJKI/S-WdPzpO7_s/s640/IMG_2531.JPG[/img] co ona ma na sobie?? [img]https://lh5.googleusercontent.com/-piQIvE77REQ/Twm0ML_zidI/AAAAAAAAJKQ/QOzKvvXMlKA/s640/IMG_2533.JPG[/img] w Delii też czasem "coś" siedzi ;) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-O2kITsBXqd0/Twm0Mw8PbTI/AAAAAAAAJKU/vg4OiY3sCHg/s640/IMG_2534.JPG[/img] mmm dobra woda [img]https://lh5.googleusercontent.com/-I8lq45oN5pM/Twm0RJqPMaI/AAAAAAAAJKs/VnixoEmH1TE/s640/IMG_2545.JPG[/img]
-
banerki dla Nestii, dziś takie, jutro po południu mogę inne zrobić ..znaczy jutro wieczorem :) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/220161-Pi%C4%99kna-d%C5%82ugow%C5%82osa-Nesti-czeka-na-dom!!!"][img]https://lh5.googleusercontent.com/-79j6P4nBHOw/TwnRqZkmmJI/AAAAAAAAJNo/mvFX4r-K47Q/s360/nesti.jpg[/img][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/220161-Pi%C4%99kna-d%C5%82ugow%C5%82osa-Nesti-czeka-na-dom!!!"][img]https://lh4.googleusercontent.com/-jtFHfxNc7RU/TwnRqXURUCI/AAAAAAAAJNs/ntt6Hd1mxuw/s360/nesti2.jpg[/img] [/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/220161-Pi%C4%99kna-d%C5%82ugow%C5%82osa-Nesti-czeka-na-dom!!!"][img]https://lh3.googleusercontent.com/-q_0pwSUiN3A/TwnRqFhB4ZI/AAAAAAAAJNk/f-NcPWB72FM/s360/nesti3.jpg[/img][/URL]
-
zależy od leśników ... myśliwych u nas nie spotykam (na Panewnikach też nigdy nie spotkałam, a chodziłam tam o różnych porach i dniach), jak kiedyś rozmawiałam z leśnikiem to tylko mówił by uważać wiosną, kiedy są okresy lęgowe bo faktycznie można mandat zarobić za zakłócanie spokoju zwierząt. no i kiedy są ostrzały dzików - zazwyczaj końcem lata z tego co pamiętam były w Panewnikach. smutna prawda jest taka by psy mogły sobie pobiegać i wybawić trzeba łamać prawo. ja nie mam samochodu, z dwoma psami nie pojadę autobusem żeby znaleźć gdzieś wybieg dla psów. więc będę korzystać z lasu :]
-
i jak Dela się czuje po spotkaniu z moimi potworami ?;)
-
normalnie unikam paśników, te widziałam tam po raz pierwszy, miesiąc temu tam jeszcze nic nie było :D poza tym denerwuje mnie to że psów puszczać nie wolno a na rowerach jeździć wolno, chodzić wolno ...sarny tak samo boją się ludzi jak i psów. no i kiepskie miejsce na paśnik bo obok zaraz są czynne tory ... nie wiem kto to wymyślił. w innych miejscach jak paśniki są to wgłębi lasu trochę z dala od szlaku rowerowego i pociągów i tam faktycznie psów nie puszczam :) znaczy Maszy, bo Holi i tak nogi się trzyma większość czasu
-
Holi – spacer jakiś taki nudny jest … Dela z Maszą razem biegają za jakimiś zapachami ...nuuudy....pobawmy się! grrrr Masza – Dela przestań za mną łazić! Dela – ale ja chce się pobawić... Masza ...nie mówi nic tylko zaczyna biec Spacer spacerem. Błoto było, deszcz czasem popadał, ręce zmarzły, ale myślę że było warto pocierpieć ;) niestety nie spotkaliśmy dzików na które saphira tak liczyła... ale kto wie, może następnym razem ;) Psy się wygoniły, o dziwo nie spotkaliśmy nikogo z psami …. tylko kilku biegaczy i rowerzystów .. chyba mało jest takich wariatów jak my … Oczywiście pięknie być nie mogło … Masza do domu wróciła mokra, ale czysta, Dela miała warstwę ochronną z błota na podwoziu .. a Holi … a Holi znalazła kupę (dosłownie i w przenośni …) jakiegoś ŁAJNA ...sądząc po zapachu sarny, albo dzika … i co zrobiła? Mówić chyba nie muszę … tak czy inaczej skończyło się kąpielą ;) Holi chciała mnie wziąć na litość i mi zaczęła skamleć pod prysznicem … ale nie ze mną te numery .. Po kąpieli był czas na pizze (nie ma jak dobry obiad :D) oczywiście wszystkie trzy tez chciały … toteż Dela z Maszą grzecznie siedziały i tylko ślepia w nas wbijały ,a Holi … a Holi pokazywała gościom jak pięknie potrafi śpiewać .. dziękuje za cierpliwość ;) mam nadzieje że kiedyś przy ładniejszej pogodzie (może śnieg w końcu spadnie ..) powtórzymy spacer :) Może jak nie będzie to w odległej przyszłości Holi i Masza was poznają i nie będą już szczekać :D może...