-
Posts
11052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Istar19
-
A dziś dzień zaczął się o 7 rano wraz z pobudką Patryka. Holi zna komendę „obudź” , jak mówię „obudź Patryka” Holi się przeciąga i rusza do akcji ;) opór nic nie daje - Holi to wytrwały budzik Kiedy Patryk już wstał, wzięłam się za ogarnięcie domu, by goście nie uciekli ;) Holi patrzyła jak na wariatkę – co ty niedziela jest. Masza poszła dalej spać, a Sol krzyczała „daaaaaj jeeeeść” … Potem byliśmy na siusiu. I Czekaliśmy na gości. Zawczasu pozbierałam zabawki i schowałam jedzenie, bo tego moje psiny bronią przed obcymi psami. Wiedziałam, że moje sunie pokażą się od najgorszej strony … i akurat w tym wypadku mnie nie zawiodły … paskudy szczekały jak najęte przez 15 minut … szczekanie słuchać było pewnie po drugiej strony ulicy nie mówiąc o sąsiadach :D eh biedna Dela się wystraszyła tych wrednych ujadaczy :( Czym prędzej wybrałyśmy się na spacer by Holi wyluzowała i poznała „intruzów” Jak tylko doszliśmy do lasu, Masza z Dela od razu zaczęły się gonić :D Oczywiście nie minęło wiele czasu kiedy psy wyglądały jakby z bagna wyszły … Ale co nas to obchodzi ...grunt by były szczęśliwe :) Dela psi myśliwy :) cdn
-
Sol … mówiłam już jaka do paskuda? Pewnie tak … tylko przez ten tydzień: zsiusiała się dwa razy PRZY kuwecie posiusiała parapet w łazience …. przy okazji parapetu dostało się podłodze i ręcznikom od psów … posiusiała legowisko od Maszki! Zrzuciła swojego „kolegę” tak że Holi prawie go pogryzła uciekła mi na sień i ani myślała wracać pogryzła mnie przy zabawie (znaczy dla niej to zabawa...) a zapomniałabym … o mało nie wpadła do ubikacji ...zapomniałam zamknąć no i oczywiście kicia musiała sprawdzić co tam ciekawego … nie przywitała gości ^^ schowała się pod łóżkiem i nadal tam siedzi ...ofukała mnie za to że obcych do domu sprowadzam .. Paskuda i tyle ;) ale kochana paskuda .. najbardziej kochana kiedy śpi ... mruczenka :) taaa … kochana mruczenka .. ta mina mówi wszystko:D ale jak jej nie kochać?;)
-
Chwilowy nawrot wspomnień .. 8 miesięczna Holi i trzy letnia Holi Jak dla mnie ona nic się nie zmienia :D Ale wracając do pierwszego tygodnia stycznia 2012 . w Nowy ROk – wolne – byliśmy u mamy, musiałam odegrać się w osadników ...(ha ha ha) znów mnie ograli … za to Holi z Maszą i Zuzią psociły w domu w najlepsze. Dostały psią puszkę wmieszaną z ryżem i były szczęsliwe, wieczorem powrót do domu pod znakiem wybuchów – komuś się chyba dni pomyliły … na szczęście Holi kiedy już idzie jest głucha na wszelkie grzmoty, a Masza jakoś zawsze na nie jest głucha …. chyba, że od Holi jej się strach udziela. Poniedziałek – praca – przed pracą spacer, zabawa i wspólne siedzenie na fotelu, czyli normalny dzień. Holi dała mi wyjść z domu. Wtorek – wolne – znów byłam u mamy ...tym razem chciałam wygrać!! eh, Holi z Zuzią bez zmian, prowadzą zimną wojnę o nasze względy. Masza wyjadła cały obiad Zuzi. Środa i czwartek – praca – więc szybkie spacery, zabawa w domu (to w czwartek tak wiało jakby tajfun przechodził? Holi nie chciała wyjśc dalej niż do pierwszego trawnika .. Maszke mi lekko mówiąc zwiewało ..) piątek – WOLNE – ZNÓW byliśmy u mamy (WYGRAŁAM), zjedliśmy obiad (nalesniki ...psy też sobie pojadły :D) i wróciliśmy do domu. Nic ciekawego się nie działo. Sobota – praca – napad lęku u Holi, biedna moja mała, Masza po raz kolejny dostała bana na kopanie … ale i tak mnie nie słucha^^ A tak z innej beczki … wiecie pewnie jak to jest, zjada się serek/jogurt – pies patrzy … no to pojemniczek dostaje do wylizania (jak nie ma Patryka ja zjadam dwa serki by były dwa pudełeczka :evil_lol: )a co potem z pudełeczkami się dzieje? Zobaczcie co robi Masza … jej legowisko... i jej kocyk ... i nie wiem czemu … jakoś tak od kilku miesięcy ma … jak się ją drapie po dolnej partii brzucha mam wrażenie że Masza to „olewa”... a tak srio tylko nogę podnosi ;) spacer i pozostałe co mam do napisania trochę później ;)
-
A więc ... co takiego wydarzyło się przez pierwszy tydzień nowego roku Po pierwsze co najbardziej rzuca się w oczy, popsuła nam się pogoda … co odczuliśmy wszyscy chodź każdy na swój sposób. Sol– jej pogoda nie interesuje, przecież siedzi w domu, ale kiedy szaro-buro na dworze to nawet nie ma jak ptaków obserwować, więc siedzenie na oknie odpada … chyba że w towarzystwie dobrego kolegi … Masza – deszcz … deszcz i zimno to dwie rzeczy, których Masza nie lubi, więc spacery są krótkie, bo pomimo ubranka nogi trzęsą się jej jak osika i patrzy takim wzrokiem … albo dasz mi kopać dołki, albo idziemy do domu!! Holi – COOO??? co to ma znaczyć ze spaceru nie będzie??? wytłumacz się!! ja chce się iść bawić! Biegać! Co? Co mówisz? Aaaa deszcz pada?? nie no trzeba było tak od razu … Ale wiesz … skoro spaceru nie ma ...to bawimy się w domu! Muahaha (śmieje się złowieszczo) Po drugie. Holi miała nawrót lęku separacyjnego … a było tak: Pomimo burej pogody poszliśmy na spacer na lakę (czyli dolinę ślepiotki, gdzie chodzimy się bawić). Deszcz nie padał, choć ołowiane niebo straszyło ulewą. Nie wiało. Kiedy po zabawie patykiem i ganianiem za ogonem wracaliśmy do domu, wszystko wyglądało jak zwykle. Ale skleroza moja – nie kupiłam chleba, a do pracy trza za godzinę iść … więc zaprowadziłam je do domu, rozpięłam smycze, poszłam po portfel z zamiarem pójścia do piekarni piętro niżej by kupić pieczywo. Mówię Holi – Holi pilnuj, zaraz wracam! A Holi w płacz! Jak to wychodzisz?? przecież przed chwilą przyszliśmy! Udaje że nie słyszę, otwieram drzwi … i siup ! Holi już za nimi, czeka na schodach .. uśmiechnięta od ucha do ucha … - to co, idziemy? Nie Holi – mówię, nie idzieMY tylko JA idę! Nie chciała słuchać … złapałam ją po bramą … smyczy nie miałam, więc wziełam pod pachę i do domu. Tam znów – Holi zostań, zaraz wracam. A Holi w płacz …tym razem udało mi się wyjść bez niej, za to jak tylko drzwi zamknęłam usłyszałam ŁUP, a potem lament – WRAAAAACAAAAj ….poszłam do piekarni … Kiedy wróciłam po minutach całych pięciu, Holi skamlała jak małe dziecko … dalej … poczekałam jeszcze chwilę, po czym weszłam … radość Holi była wielka jakby mnie rok nie widziała … już bałam się co to będzie jak wyjdę do pracy i 7 godzin będą musiały być same … Ale jak nieoczekiwanie lęk się pojawił, tak równie niezwykle zniknął. 45 minut późnej spokojnie zostały same, słowa – Holi pilnuj, wrócę wieczorem – nie były za bardzo potrzebne … pożegnała mnie cisza i smutne psie oczy.
-
noo Holi to nawet przy temperaturze 0 i mniejszej do wody chce mi wskakiwać ,,, a potem chce na dwór co dwie godziny bo se pęcherz przeziębi ... ona kocha wodę w każdej postaci o ile ... nie leci na nią z góry oO pod prysznic wsadzić ją to tylko siłą .. apotem cała łazienka do wycierania :D jak deszcz pada to wyjdzie za próg domu ...i w tył zwrot ona nie pójdzie ... muszę ją na siłe na trawnik ciągnąć ...ale każda kałuża, staw, bagno czy śnieżne zaspy są jej ...
-
NEMO mix owczarka i huski juz w hoteliku brakuje 180zl miesiecznie!
Istar19 replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
cudny jest :D a jego koledzy też niczego sobie , doborowe ma towarzystwo:) -
jestem u suni:)
-
Młody, piękny i zaniedbany labradorek szuka domu
Istar19 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
tez ma taką nadzieje ... podobno dom z dzieckiem, ale nie wiem nic więcej .. poproszę cioteczki by się jutro coś dowiedziały:) -
MOBY- jego pan w szpitalu, piesek ze złamanym ale JUZ W NOWYM DOMKU!
Istar19 replied to kiyoshi's topic in Już w nowym domu
banerek dla Mobiego : na razie tylko taki, jak psiak doczeka się więcej zdjęć zrobię nowy :) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/220166-Poka%C5%BC-mi-%C5%BCe-warto-ufa%C4%87!-Podaruj-bezpieczn%C4%85-przysta%C5%84!-Moby-szuka-domu.?p=18313016#post18313016"][img]https://lh6.googleusercontent.com/-clqsQxRYw_I/TwMn6EUOqXI/AAAAAAAAI_k/OcKmkHnwiWM/s360/moby.jpg[/img][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/220166-Poka%C5%BC-mi-%C5%BCe-warto-ufa%C4%87!-Podaruj-bezpieczn%C4%85-przysta%C5%84!-Moby-szuka-domu.?p=18313016#post18313016"][img]https://lh4.googleusercontent.com/-HXCFQBwbLpw/TwMn6TbTl9I/AAAAAAAAI_o/sPrn_7uMHvw/s360/moby2.jpg[/img][/URL] -
piekne zdjęcia :) A Białas najlepszy!
-
jestem u pięknego :)
-
super że twoje sunie maja galerie :D trzymam kciuki za zdrowie Igi!
-
MOBY- jego pan w szpitalu, piesek ze złamanym ale JUZ W NOWYM DOMKU!
Istar19 replied to kiyoshi's topic in Już w nowym domu
zapisuje psiaka :) -
Młody, piękny i zaniedbany labradorek szuka domu
Istar19 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
jeszcze z serii śmieszne miny ... -->ja nie mam pytań:D [img]https://lh4.googleusercontent.com/-SxLEcMjlVYM/TvzGRapOqbI/AAAAAAABdRY/-W-RNFbdaF4/s512/IMG_2453.JPG[/img] ale potrafi tez słonko wyjść słodko:) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-RItB9GFEL7I/TvzGPh3NQMI/AAAAAAABdRM/BPzdNZD_1qc/s512/IMG_2439.JPG[/img] nie da się gniewać na taką mordkę :shake: [img]https://lh3.googleusercontent.com/-lHZQgfUyxGs/TvzGTw43OWI/AAAAAAABdRk/tYx37zoG0xo/s512/IMG_2458.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-olScFG43Knc/TvzGS6Y4p9I/AAAAAAABdRg/1aq-ummPh6w/s576/IMG_2456.JPG[/img] -
Młody, piękny i zaniedbany labradorek szuka domu
Istar19 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
No dobra ... co ja wam o nim mogę powiedzieć ...ma około 3 lat (nie wiem czy gdzieś zostało to napisane) .. generalnie gdy go zobaczyłam przez male drzwiczki do zewnętrznego bosku pomyślałam ..o kurcze kolejny pies, którego trza będzie wyciągać siłą a potem błagać żeby się nie bał ... wielkie oczy, skulone uszy i ten wzrok ...co chcesz? [B]Jeszcze nigdy się tak nie myliłam ...[/B] Kiedy tylko psisko zobaczyło smycz, podeszło do mnie i już był gotowy na spacer ze mną... okazało się, że ja nie jestem gotowa na spacer z nim ... Miałam szelki ..wiec jak tylko minął pierwszy szok, nastąpiła krótka batalia, z której teoretycznie zwycięsko wyszłam ja, bo psisko miało szelki na sobie, ale w praktyce mam wrażenie że wygrał on, bo tak już dawno się nie umordowałam^^ Aha ..i tak właściwie to myślałam że pomylono psa ... na zdjęciach taka chudzina a teraz to prawdziwy kawał byka, który je za trzech i zawsze mu mało :D Teraz coś niecoś suchych faktów :) - Psa nazwałam Shen, a co ...pochodzi to z mitologi chińskiej - nie wiem ile waży bo na wadze za nic w świecie nie chciał stanąć choć na sekundę - kocha wszystkie psy, zaczepiony przez innego samca odszczekuje się, ale nie atakuje - jak psy kocha, tak suczki po prostu ubóstwia! chodzi za nimi krok w krok i spokoju nie daje, a jak dama pokazuje zęby to kuli po sobie uszy, odskakuje....a za chwilę znów zaczepia panienki .. - jedzenia broni przed innymi psami, zabawki jak na razie go nie interesują - na smyczy ciągnie tak jakby życie od tego zależało ...on chce iść i koniec! będzie się dusić, ale i tak idzie gdzie on chce!(oj nie ze mną te numery ...) dziś miał trochę "luzu" ale od następnego spaceru nie będę mu pozwalać wydłużać mi rąk ...(taa już to widzę..), uspokaja się jedynie kiedy w zasięgu wzroku nie ma żadnego psa ani ludzia. - można ciągnąc go za ogon (żadnej reakcji..jakby tego wogóle nie czuł), podnosić łapy, zaglądać do pyska czy wyciągać z pyska plastikowe opakowania po psich kiełbaskach ... nie wiem jak by było przy grzebaniu w misce - lubi jak go głaszczą, ale sam nie podchodzi na pieszczoty (jak narazie, po prostu tyle wszystkiego innego jest wokół!) - nie wiem jak z kotami, jak zobaczył biegnącego kota zza siatką to o mało mi ręki nie wyrwał, ale mam wrażenie że chciał go po prostu pogonić w zabawie, nie warknął nie szczekał, nie zjeżył się, po prostu luźny trucht, tylko że taki nagły :) - jedzenie z ręki bierze delikatnie a teraz troszkę jego problemów, które jak na razie dyskwalifikują dom z mniejszymi dziećmi: - Shen skacze na ludzi...i ni to żeby robił to z miejsca, on z biegu podnosi łapy i ŁUP! boli .. potrafi przewrócić, a jak tak leci i człowiek się obróci do niego tyłem, to dobija do pleców, a potem dopiero miarkuje że coś jest nie tak, obiega i znów skacze ... Skacze najczęściej gdy ma się jedzenie w ręce i ciężko go wtedy uspokoić, chowanie żarcia nic nie daje, bo gdy się to robi to łapie zębami za kieszenie czy rękawy kurki i ciągnie (nie wiem czy złapałby za rękę, podejrzewam że nie, go tylko interesuje coś co luźno zwisa i można pociągnąć) nie łapie mocno, ale mimo to materiał mojej kurtki nie wytrzymał .. - dużo szczeka ..gdy mu się coś nie podoba, gdy widzi psa a nie pozwalają mu podejść (np gdy wiemy że inny pies go nie lubi i konfrontacja byłaby nie wskazana), gdy ma się jedzenie i każe się mu siadać (potrafi ..ale ciężko mu się skupić), gdy już siedzi, dostanie nagrodę i chce więcej ..szczeka, szczeka i szczeka - nie boi się ruchu ulicznego ... na środku ulicy potrafi stanąć i się odwrócić do psa idącego za nim ..a co że auto jedzie ... on stoi i już, a samochód ma się zatrzymać! Ogólnie to tak jakby nikt go nie wychowywał przez te 3 lata:shake: [B]Shen[/B] jest kochany i strasznie aktywny, mam wrażenie że jakby miał stałe spacery codzienne i ktoś by z nim ćwiczył,najlepiej jakby miał innego psa koło siebie od którego mógłby zabrać trochę zachowań względem człowieka to raz dwa by się nauczył co wolno, a co nie. jakby ktoś miał jakieś pytania postaram się odpowiedzieć, jak by trza było sprawdzić zachowanie na coś to sprawdzę przy najbliższym spacerze :) zdjęcia jakieś wyszły za parę minut wstawię:) zdjęcia, niestety wieczorne, robione jedną ręko kiedy druga trzymała psa, a głos starał się go przekonać że fajnie jest popatrzeć na opiekuna :) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-zTFqu7Qzo_A/TvzGV7BYU4I/AAAAAAABdR0/C4eLJX3Ce3o/s640/IMG_2464.JPG[/img] tutaj szczekał bo nie był wstanie dojść do suni Kesi .... [img]https://lh3.googleusercontent.com/-dXqRDkBW-iY/TvzGU71z0DI/AAAAAAABdRs/EOGLyh_95IM/s640/IMG_2460.JPG[/img] chwila na złapanie oddechu ... [img]https://lh3.googleusercontent.com/-t04Re025gqw/TvzGUfYBV9I/AAAAAAABdRo/xIcl7NqE3qg/s640/IMG_2459.JPG[/img] i znów szczekanie :D [img]https://lh6.googleusercontent.com/-uYuOE1oJMlM/TvzGSFtRcjI/AAAAAAABdRc/doDguz-Vg3k/s640/IMG_2455.JPG[/img] a tu szczekał na mnie żebym w końcu dała mu jeść ...i wyszedł jakoś tak molosowato :D [img]https://lh3.googleusercontent.com/-yfWmPxCyd1A/TvzGO7v7iaI/AAAAAAABdRI/tpriXynXzyA/s512/IMG_2438.JPG[/img] -
jestem, ona jest cudna :D