Jump to content
Dogomania

Istar19

Members
  • Posts

    11052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Istar19

  1. jasne że chcemy :D ja na większości zdjęć Maszy mam jej zadek ..tylko tyle wystaje ponad trawę :D
  2. Sznapsiik i Perełka :D a na co tak się patrzą?? ;) Nie Aniu ..nic nie mówili - a ja nie pytałam... chciałam tylko mieć w końcu ogrzewanie i ciepła wodę ^^ A teraz krótko o mnie ..normalnie muszę to napisać .. Mój plan pracy na ten tydzień w teorii: PN - wolne WT - 13-20 SR - 13-20 CZW - 13-20 PT - 13-20 S - 13-20 NDZ - wolne ... Mój pla pracy w PRAKTYCE PN - wolne Wt - 13-19 SR - 13 - 14 CZW - 13 -16.30 PT - 13 -14.30 Sobota - obstawiać ile będę w pracy?? ND - wolne... super nie? miałam mieć po 7 godzin a pracowałam jak na razie w sumie jakieś 12? zamiast 28^^ A to wszystko dlatego, że miałam dużo nadgodzin a w przyszłym tygodniu mam 5 dni po 8 godzin (kiedy powinnam pracować 5 dni po [B]6 godzin[/B]) ..i Pani kierownik się przeraziła bo za dwa tygodnie musiałabym mieć cały tydzień WOLNY by wszystkie nadgodziny odebrać ...no ja bym się nie obraziła :] ale nie ma tak dobrze ...
  3. eeeeeeeee a ja nic nie wiem ....no i nie pożegnałam się z Szarką ...ale to nic ..mam nadzieje że będzie grzeczna (gdziekolwiek jest ...) i już nigdy nie zobaczę jej w schronisku!!
  4. witaj Kasiu :) a ja mam informacje miesiąca !! [B]mam w końcu ogrzewanie!![/B] idę z psami na siusiu a potem zbieram się do pracy...
  5. W myśli spraw codziennych pojawia się czasem pytanie: jak zmienić czas, życie , siebie by być dla innych przykładem. W myślach tych niezwykłych, które częściej snami niż życiem się jawią: widzimy życie lepsze lub gorsze i drogę ...tą rozwidloną bez drogowskazu. Jak więc żyć, kim być i trwać w tym świecie, by nie zatracić swych uczuć i marzeń? jedna jest odpowiedź - wiele jej ścieżek. Trzeba być sobą, żyć w zgodzie z sercem..a czas drogę pokaże. Dobranoc:)
  6. Soboz, Jetrel ja tam nie wiem, jak było z oferowaniem tymczasu, ale faktycznie Samoyed Jetrel dobrze trafił , a w domu się po prostu męczył (był to pies który całe dzieciństwo spędził w dużym stadzie i sam dostawał kota) ;) w celu wyjaśnienia możecie napisać sobie pw ;) - Rudiemu to nie pomoże, a lepszy tymczas niż powrót do schronu!
  7. tamto wyląduje jutro przed południem na blogu (postaram się wyrobić) do ogłoszeń może tak: Roki to dwuletni pies, który trafił do schroniska mając kilka miesięcy. Miał szczęście w nieszczęściu i dostał się na wolontariat, gdzie mógł wyładować swoją energię na spacerach, uczyć się komend i dobrego zachowania. A uczył się bardzo chętnie! szybko przyswoił sobie komendy takie jak : siad, waruj, łapka, obrót, turlaj się, głos, poproś,noga, zostaw. Ćwiczył także agility. Był bardzo wpatrzony w opiekunkę! W schronisku spędził prawie rok ...już przestał być dzieckiem, ale nadal był kochanym psim nastolatkiem, którego rozpierała energia! Kilka miesięcy temu trafił do nowego domu. Z początku nie było żadnych problemów. Roki był grzeczny, choć lubił poszczekać przez drzwi na przechodzących korytarzem ludzi. Rzadko zostawał sam w domu ...i tu narodził się kłopot ..nie przyzwyczajony do samotności Roki nabawił się lęku separacyjnego - boi się zostać sam! Hałasuje wtedy i drapie drzwi ..ALE to jest do wyuczenia! Rokiemu po prostu trzeba pokazać, że zawsze się wraca, ze nie ma czego się bać! Ale rodzina mu tego nie pokazała ..nie nauczyła go. Pomocne byłoby także wybieganie psiaka przed tym jak ma zostać sam ..ale w jego rodzinie brakło chęci do pracy z tym mądrym i aktywnym psem. Roki poza tym jest grzeczny. na spacerach trochę ciągnie - ale wynika to z za małej ilości ruchu - dobry dla niego byłby zamknięty wybieg, bądź spacery na kilkumetrowej lince - mógłby wtedy swobodnie biegać i się bawić - a tego mu najbardziej potrzeba zaraz po człowieku. Jeśli Roki nie znajdzie szybko domu, czeka go powrót do schroniska ... w razie problemów służymy pomocą w wychowaiu psiaka ...niestety jego tymczasowa rodzina, nie chciała jej przyjąć Roki jest wykastrowany i zaszczepiony.
  8. Kiedyś miałem dom ...byłem wtedy mały ...niewiele pamiętam ...Pamiętam jedynie, że coś zrobiłem źle ...nie wiem, co ..nigdy do tego nie doszedłem,...ale coś zrobiłem ..i wyrzucono mnie ...oddano ..w to miejsce, gdzie nikt nie ma pana, gdzie nie mamy domu ...nie ma miłości ..jest tylko smutek, żal i wszystko co najgorsze, choć mamy co jeść i jest sucho ..oddano mnie tu, choć ciągle byłem mały.... A potem czas zaczął płynąć inaczej .. ciągnął się tygodniami bezruchu...a potem zatrzymywał się na momentach, kiedy przychodził do mnie Człowiek ...wyprowadzał mnie, uczył jak żyć ...uczył kochać ...i pocieszał mnie, mówiąc, ze nic nie zawiniłem...to ludzie czasem są źli ..tak mówił ten Człowiek...uwierzyłem mu, pokochałem ...ale spacery się kończyły ..i znów czas płynął jakby pod prąd ...wolno .. nieprzerywanie ..i tak przez rok ...Rok bez swojej rodziny ..rok straconego dzieciństwa ...nie byłem już mały ...wiele rozmyślałem ...ale nadal nie wiedziałem, za co to wszystko?? CO ZROBIŁEM ŹLE?? A potem nadszedł dzień ...ten upragniony, przez te wszystkie miesiące ..najbardziej przez zimne dni mrozów i mokre dni jesieni ...Nadszedł dzień, kiedy ktoś mi obcy powiedział - idziesz z nami, będziemy RODZINĄ ...idziesz z nami i już NA ZAWSZE będziemy razem ....i widziałem łzy w oczach mojego Człowieka, tego co przez rok był ze mną ...i nie chciałem jej zostawiać ....ale poszedłem ...bo RODZINA to coś o czym marzyłem od tak dawna... I wszystko było dobrze ...czułem się potrzebny ...miałem RODZINĘ do kochania i pilnowania! miałem ciepło, pełna miskę i spacery częściej niż dwa razy w tygodniu ..miałem już po co żyć! Mijały dni ...powoli uczyłem się tego, co wolno, co nie ...trochę energia mnie rozpierała ... chciałem nadrobić ten stracony rok! No i bałem się ...bałem się kiedy zostawałem sam...dlatego trochę szczekałem ...tak bardzo chciałem by ktoś koło mnie był ...Mijał czas ...RODZINA przychodziła, wychodziła ...powoli zaczęła zapominać, że ja też jestem! i mam swoje potrzeby ...na przykład tak bardzo chciałem biegać! gonić za zabawką! Ale RODZINA nie miała czasu ... A teraz nadszedł dzień ...po kilkunastu dni milczenia .. kiedy RODZINA powiedziała ...ROKI, nie chcemy Cię, jesteś ze schroniska, jesteś niewychowanym kundlem...sprawiasz tylko kłopoty... Serce moje pękło .. wychodząc ze schroniska zostawiłem Człowieka, by trafić do RODZINY ...a teraz nie mam już nic ...nie mam Człowieka koło siebie ..A rodzina mnie nie chce ...i jeśli nie znajdę żadnego dobrego ducha ..wrócę tam ...WRÓCĘ ZA KRATKI! Ale tym razem wiem, za co ..wyrzucą mnie ponieważ nie pasuję do nich ..ponieważ mam za dużo energii ...bo chce biegać, bawić się i być z Człowiekiem ..jak każdy pies ...wyrzuca mnie ...ponieważ nie zasługuje na miłość ... jestem tylko kundlem...nikim więcej... Roki
  9. Oj Prymusku tyle strachu napędziłeś wszystkim!! a myśmy go szukali wszędzie tylko nie w sosnowcu ...eh
  10. biedny Roki :( dlaczego ludzie są tacy ... języka nie będę strzępić :(
  11. niestety wolne mam tylko w niedziele, a w przyszłym tygodniu czwartek i niedziele :( w piątek mam do 14 prace... a w sobote na 6 rano ^^
  12. Aniu ...Holi ma takie futro jak kaczka pióra...woda po niej spływa :D więc po wyjściu z rzeczki była mokra przez kilka minut ..potem to już tylko wilgotna ...a w domu tylko piasek i muł rzeczny z niej ściągałam ;)
  13. No dzis Holi taplała się w Ślepiotce ..troszkę słonka i mój pies myśli że to już lato ^^ zdjecia mam! a jak ..znowu ..ale chwilowo nie mam czasu wstawić ..jutro pewnie to zrobię :) a i jeszcze słonko zaświeciła i mam w domu ..[B].13 stopni![/B] gaz niby jutro mają podłączyć.... a tak sobie myślę...jak umówimy się na następny spacer (jak Dela skończy cieczkę) to ja chyba jeszcze Zuzie ze sobą zabiorę...co wy na to dziewczyny? :) Chcecie poznać Zuźlika na żywo?
  14. to buda od kochanej cioci soboz ;) miała być dla Zuzi (i była jakiś czas)..ale w końcu wylądowała u mnie po tym jak Holi ją rozkopała w niedziele :D teraz tam nawet kot śpi ..choć ma swoja mniejszą :)
  15. a tu już znudzony pies hmm widzicie podobieństwo?^^ a biedna Masza wolała się schować za nogami Patryka i za stołem przy okazji ...byle dalej od szalejącej Holi :D
  16. A tak właściwie zapomniałam o niedzielnych zdjęciach Holi ...chciałam wam pokazać że ona nie jest gruba, ale widać to tylko po kąpieli ..ale ciężko się samemu kąpie psa i robi zdjęcia ..więc nic z tego nie wyszło ;) mam jednak zdjęcia zmaltretowanego psa... ufo^^ a tu już trochę szczęśliwsza bo wyszła z wanny;) ->i czeka na wyjście z łazienki a tak Holi zachowuje się po kapaniu... szaleniec mały ;) cdn
  17. jestem :) :)
  18. dzięki ;) dzwoniła do mnie pani zainteresowana Szarką - była już u niej, ale chce w domu wszystko przygotować na przyjęcie psa (kupić legowisko, miski) pytała mnie o szelki i obroże. pani ma sporo wolnego czasu, a co najważniejsze jest osoba aktywną! i lubiąca biegać :)..Szarka czasem tylko musiała by być sama w domu dłużej (koło 6 godzin),w sobotę ma przyjechać po Szarkę ...więc trzymać trzymać kciuki by wszystko poszło dobrze i Szarka poszła sobie ...nie pożegnawszy się ze mną - bo mnie nie będzie ...eh do soboty tak daleko
  19. Trzymajcie kciuki za szarkę!!
  20. taa wiem Nemoo ...ale ja teraz mam tylko dwie rodziny za sąsiadów oO to już trza po prostu mieć pecha :D a ja dziś poszłam do pracy na 13 ...i o 14 wyszłam ...bo mało ruchu i mnie nie potrzebowali ....super, nie? tylko po co ja biednej Holi mąciłam w głowie i namawiałam ja by była cicho, jak mnie nie będzie ?:D wczoraj mi koncert odstrzeliła ... wróciliśmy ze spaceru ..wytarłam im łapki, po czym chciałam zejść piętro niżej do sklepu by coś sobie kupić na "obiad" ...a Holi w płacz ..nie zdążyłam nawet dotknąć klamki by otworzyć sobie drzwi, a ta naskoczyła na nie skamląc i patrzyła się tak jakbym jej serce łamała ...to jej mówię - Holi małpo zaraz wracam, a ta w jeszcze większy lament ....do tego chwyciła mnie zębami za kurtkę i stała tak zawieszona - nigdzie nie pójdziesz! ...co miałam zrobić? zabrałam ją do sypialni ..zamknęłam drzwi, wyszłam z domu słysząc jak drzwi biją o framugę i są traktowane pazurami (dobrze że lakier gruby...)na dworze ją słyszałam jeszcze :mad: a okna pozamykane...Dobrze że w tamtej chwili sąsiadów nie było :evil_lol:... Wróciłam po 5 minutach, Holi ciągle piszczała, poczekałam chwilę aż się uspokoi i weszłam do domu ...otworzyłam sypialnie (bo biedne drzwi...) i rozbierałam się ignorując Holi ...a ta skakała wokół mnie, burczała gdzie to ja byłam TYLE czasu i nie dawała za wygraną ...po kilku minutach jak się w końcu uspokoiła, to się z nią przywitałam ...a potem mnie na krok nie opuszczała ...Ale do pracy wypuściła mnie normalnie, patrząc smutnym wzrokiem ...
  21. dzięki Pralinko ;) .. eh ale prawda jest , że za dobrze to ja pisać nie potrafię .. Idę spać ...zwierzaki wezmę pod kołdrę i koc to będzie nam ciepło ..w domu 10 stopni a gazu jak nie było tak nie ma ... do tego sąsiadka dziś stwierdziła że moje psy zostawiają mnóstwo sierści i brudu na sieni ...z której strony ja pytam? to ich kot mieszaniec main coona łazi i rozsiewa swe alergeny po schodach ...eh dobrze że z pracy wypuścili mnie godzinę wcześniej to przynajmniej moje mychy nie były tak długo same ...jutro wraca Patryk to będzie z nimi siedział i umyje sień ^^' Chyba łapie mnie przeziębienie bo mam paskudny humor ...poprawi się jutro na spacerze porannym ..dziś byliśmy na naszej trasie ...było szaro, mokro i ponuro, ale potworzaki się cieszyły ..a to się tylko liczy :)
  22. Uwaga "zły" pies ;) [img]https://lh6.googleusercontent.com/-t8AQDq4ViIk/T18OEesRv_I/AAAAAAABwkQ/7dJVi-rPdIo/s640/IMG_6062.JPG[/img] A tu zdjęcia z soboty autorstwa Patryka - robione przez okno ;) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-UpG3QfO20Qc/T18OMcw_3MI/AAAAAAABwlU/PZEPoAMaWtA/s576/IMG_6073.JPG[/img] hej nooo czemu jesteś tam, a nie ze mną? [img]https://lh5.googleusercontent.com/-LRvFINhNbTU/T18OKUg4iuI/AAAAAAABwlI/-tHDZVczWVk/s640/IMG_6070.JPG[/img] Kumple pomóż [img]https://lh5.googleusercontent.com/-zXe2bWvoET4/T18OOG2h0nI/AAAAAAABwlk/rw5YzO0b4Oo/s640/IMG_6077.JPG[/img] może razem uda nam się go ru ściągnąć ..pewnie ma jeszcze parówki! [img]https://lh6.googleusercontent.com/-ytM_Uvm6iL8/T18ONYkFhzI/AAAAAAABwlg/F4P-2vwdFEA/s640/IMG_6074.JPG[/img] Tęskno mi do Ciebie ..nawet do Twojego ciągnięcia i marudzenia ..A nie wiem kiedy uda mi się do schronu dojechać - w tym tygodniu niestety nie :placz:
  23. A tu Szarka na czwartkowym spacerze :) [img]https://lh3.googleusercontent.com/-FCCv2UzpBe4/T18N9e72LhI/AAAAAAABwjU/QpzPJSYzneY/s640/IMG_6045.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-pXKxsKqvSkI/T18N_WkjfLI/AAAAAAABwjk/a7fpscbB9sI/s640/IMG_6048.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-ZmdcW0KVDoA/T18OAeKjZvI/AAAAAAABwjs/3z803ULmk2E/s512/IMG_6051.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-Tyk8bA8yjno/T18OBOgzjUI/AAAAAAABwj0/unke9EB8_mo/s512/IMG_6052.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-NOZyweAF-QA/T18OCr76NKI/AAAAAAABwj8/c3phufjta7w/s512/IMG_6055.JPG[/img] wiecznie uśmiechnięta mordka ...znaczy wtedy gdy nie siedzi w kojcu...i gdy nie ma obok April - one już strasznie na siebie naskakują :mad:
  24. zdjęcia z zeszłego tygodnia jutro przed południem ... tymczasem z dedykacją dla Szarki i April -( przekopiuje sobie z wątku moich potworzaków ;) ) Szarka jest źródłem inspiracji, której czasem mi brakuje [B][CENTER][FONT="Book Antiqua"][SIZE="4"]Przyjaźń[/SIZE][/FONT][/CENTER][/B] Selen chciała uciec z domu. Miała już dosyć tych dni, które jedne, po drugich upływały pod znakiem strachu, bólu i zniechęcenia. Uciec ...ta myśl bardzo głęboko wbiła się jej w podświadomość...Kiedy śniła, była wolna i wszystko było takie , jak powinno być. Uciec ...ale dokąd? Świat jest wielki ..świat jest zły … Selen śniła. O przyjaźni, wolności o świecie, który ma więcej barw niż tylko ta codzienna szarość. Za każdym razem gdy Selen śniła, budziła się od uderzenia w głowę twardym przedmiotem ..ignorowała to ..udawała że śpi dalej, jednak wtedy kopniak obutą stopą wyrywał ją z tego kłamliwego snu...patrzyła zdziwionym wzrokiem na człowieka przed sobą i pytała – za co tym razem? Czego nie zrobiłam? Co zrobiłam źle? ..Nigdy nie dostawała odpowiedzi. Uciec...nie ważne dokąd, ale musi stąd uciec – póki ma siły, nadzieje i choć iskrę wiary w to, że może być lepiej … [CENTER]*[/CENTER] Minął pewien czas. Selen biegła przed siebie, trwożnie rozglądając się dookoła. Zapadał zmierz, a ona w każdym cieniu widziała zagrożenie. Każdy szmer zdawał się być tym znienawidzonym głosem, którego nie było ..który był tylko przemocą ...Selen biegła...nie wiedziała dokąd, instynktownie wybierała kierunek. W pewnym momencie wpadła pomiędzy drzewa ..nawet nie zauważyła kiedy skończyło się hałaśliwe miasto. Przebiegła jeszcze parę metrów, zwolniła ...zmęczenie wzięło w górę. Nie zastanawiając się ani chwili stanęła, po czym padła w liście pod rozłożystym dębem. Po chwili osunęła się w stan pomiędzy jawą, a snem ...Nad światem zapadała gwieździsta noc. [CENTER]*[/CENTER] Obudził ją chłód, przynajmniej tak myślała. Przez dłuższą chwilę nie pamiętała, gdzie jest, zdziwiła się czując zapach lasu wokół siebie. Potem dotarło do niej, co zrobiła zeszłego wieczoru, strach wdarł się w jej serce, powodując jego oszalały rytm. Głód spotęgował uczucie zagrożenia, które od tak dawno jej towarzyszyło. Nagle usłyszała szelest traw nieopodal. Szybko wstała i rozejrzała się wokoło. Nic nie widziała, słyszała tylko jak coś skrada się ku niej w pobliskich krzakach. Już miała zerwać się do biegu, kiedy Ją spostrzegła – zdawała się być przerażona równie jak ona. Obie zastygły w bezruchu, nieufnie przypatrując się sobie. Po chwili milczenia w lesie rozniósł się szept Selen - jestem Selen, a Ty? - Tylko to zdanie przyszło do jej skołowanej głowy - Helion – odparła cicho tamta. Cisza ...pełna napięcia i niezadanych pytań. Nie wiadomo ile by trwała, gdyby nie nagłe burczenie wydobywające się z dwóch brzuchów. W ciszy poranka zabrzmiało jak start samolotu. Kiedy ucichło w lesie rozniósł się śmiech ..z początku niepewny, ale nabierający siły ..Śmiech dwójki samotnych dusz... [CENTER]*[/CENTER] Tak zaczęła się historia przyjaźni pomiędzy Selen, a Helion. Połączyły je podobne wspomnienia i przeżycia ...a także głód, chłód i poczucie, że świat jest pełen wrogów, a każda chwila jest przeciwko nim. Przemierzały tereny, do których nikt inny nie zaglądał, omijały miejsca, gdzie mogłyby spotkać tamtych ludzi, od których uciekały. Mijały dni. Przez większość czasu skupiały się na szukaniu jedzenia. Helion była przodownikiem, jeśli chodzi o ilość spożywanego pokarmu, a Selen nauczona już, że nie warto się z nią kłócić, odpuszczała zadowolona tym, co miała. Bywały takie chwile, w których dwie przyjaciółki stawały naprzeciw innym odrzutkom takim, jak one. Nie mieli oni bynajmniej dobrych zamiarów....nauczyły się więc bronić. Były teraz dziećmi ulicy...Zawsze broniły siebie wzajemnie ...Zawsze razem szły przed siebie, a ich przyjaźń pogłębiała się z dnia na dzień ...z każdym nowym problemem radziły sobie i wzmacniały tą więź. To przede wszystkim Selen chroniła słabszą Helion ...to ona była „ta złą” w ich duecie. Najwięcej używała siłowej perswazji, aby uzyskać więcej przestrzeni do życia.. Historia płynęła dalej, czas podążał w tylko sobie znanym kierunku, a życie przyjaciółek niezmiennie ciągnęło się w tym samym rytmie ...Długo by opowiadać o ich przeżyciach, bezsennych zimnych nocach, dniach, w których nic nie jadły, potyczkach z nie znajomymi...Długo by pisać o tym, co czuły każdego dnia ..jak wspierały się na sobie nawzajem, jak martwiły się o siebie, gdy dopadła je choroba ...O wielu zdarzeniach nigdy się nie dowiemy ...Ale cokolwiek się działo, sprawiało, że mając tylko siebie Selen kochała Helion jak siostrę... [CENTER]*[/CENTER] Świat zgubił przyjaciółki. Nagle przestały chodzić po ulicach miasta, las nie rozbrzmiewał ich śmiechem. Nikt nie wiedział, co się z nimi stało. Mijał czas, a pamięć po wolnych duszach odeszła. Nie było już ich ..ot po prostu... [CENTER]*[/CENTER] Jednak w świecie nikt, ani nic nie znika bez śladu. Selen i Helion ciągle były razem. Potrzebowały się jeszcze bardziej. Zamknięte przez człowieka w ciasnym pomieszczeniu miały tylko siebie! Opierały na sobie wzajemne problemy i strach...Ponieważ strach wrócił ze zdwojona siłą...nie wiedziały, co planuje człowiek, nie wiedziały ...a w sercach była tylko jedna myśl – jak długo jeszcze? [CENTER]*[/CENTER] Dwie wolne dusze zamknięte w ciasnej klatce. Selen chciała uciec, zabrać ze sobą Helion ...ale jak? Nie było sposobu... Dwie pary oczu wpatrywały się intensywnie w każdego człowieka ..może on ...może on nam pomoże stąd uciec. Ale żaden człowiek nawet nie spojrzał, odchodzili równie szybko jak się zjawiali... Dwa ciała kładły się koło siebie zniechęcone ...nikt...nikt nie chce im pomóc. [CENTER]*[/CENTER] Życie bez życia trwało ...aż pewnego ranka, ktoś spojrzał na Przyjaciółki ..spojrzał, po czym zabrał ze sobą. One mu nie ufały, ale miały nadzieje, że w ten sposób odzyskają wolność ...a otuchy dodawała im myśl że ciągle są razem... I życie znów stało się życiem. Człowiek nie był już zły, jedzenia było pod dostatkiem... W końcu po wielu miesiącach strachu i niepewności dany był im spokojny sen. Mogły spokojnie odetchnąć ...mogły?... [CENTER]*[/CENTER] Czas płata figle ...jak chcemy by płynął szybciej, ten zwalnia na przekór, a gdy chcemy by zachował trwającą chwilę, jak najdłużej ...ta kończy się w mgnieniu oka ...Selen i Helion znów samotnie przemierzały ulice obcego miasta. Uciekły? Zostały wyrzucone? Nie wiadomo ..ale czy jest jakaś różnica? Czy ma to znaczenie? Nikt ich nie szukał ...Znów stały się niechciane...Były wolne! Ale tym razem ta wolność nie była już tak słodka i upragniona. Poznały, co to ludzka miłość, zapomniały co znaczy pusty żołądek..Krążyły po ulicach obcego sobie miasta ze spuszczonymi pyskami i ogonami. Nie potrafiły znaleźć sobie miejsca. Po raz pierwszy, od kiedy się spotkały szukały wsparcia u ludzi ...czasem ktoś rzucił im coś do jedzenia, ale najczęściej spotykały się z wielkim oporem i ścianą niechęci … Z dnia na dzień coraz bardziej miały dość. Coraz rzadziej się śmiały ..przestawały być sobą...Kiedy zdawało się im że to już koniec ..ze nie ma po co walczyć z losem, zjawił się człowiek ...człowiek, co nie odpędzał ich od siebie, co więcej przywoływał je, zdawał się być dobry ...zaufały mu, pozwoliły się zabrać ...Zaufały mu... [CENTER]*[/CENTER] Po raz kolejny znalazły się w klatce...po raz kolejny człowiek je zawiódł. Miały tylko siebie.... Ale Helion miała już dość niepowodzeń w życiu. Jej frustracja zaczęła się odbijać na Selen – istocie tak bliskiej jej sercu. Selen z początku wybaczała i puszczała w zapomnienie zły humor przyjaciółki i pozwalała jej na wiele. Nie lubiła, kiedy Helion ją opuszczała...tak bardzo przywykła do jej obecności obok siebie, że bała się, kiedy była sama ...więc ciągle trzymały się razem ..Były tylko one, a przeciw nim cały świat. [CENTER]*[/CENTER] Zjawili się ludzie. Tacy, którzy nie krzyczeli, nie bili i zdawało się, że zależało im na suniach. Ale te bały się zaufać … Mimo to ludzie wracali. Wyciągali z klatki, wyprowadzali na spacer, pozwalali się bawić...Tolerowali to, że Selen wszczynała kłótnie – życie ją nauczyło, że musi atakować, by się bronić – dlatego nie raz pokazywała zęby „rywalom”, ale nigdy nie człowiekowi. Temu z kolei zaczęła na nowo ufać, spostrzegać, ze życie z ta dwunożna istotą jest ...lepsze ...barwniejsze ...Helion myślała tak samo. Nadszedł dzień, w którym zrozumiały, że świat nie składa się tylko ze zła, a człowiek jest dobry i potrzebny do życia … i Stanął pomiędzy nimi właśnie ten człowiek – bo z człowiekiem dobre chwile trwają, a bez człowieka są tylko te godziny życia (nie)życia w klatce...Poznawszy tą prawdę Selen nie potrafiła już wszystkiego wybaczać Helion – dlaczego miała to tolerować? Z kolei Helion miała za złe przyjaciółce, że ta myśląc o człowieku zapominała o niej...Co raz częściej dochodziło pomiędzy nimi do kłótni, coraz rzadziej spały przytulone do siebie ...już się nie śmiały... Selen oddalała się od Helion, a ta nie próbowała jej zatrzymać. Ich drogi się rozeszły....przyjaźń mająca trwać wieki umarła ...Pozostał jedynie żal za tymi dniami,co odeszły, wspomnienia wywołujące smutek ..bo nigdy już nie wrócą tamte dni ...i Pozostała pustka, jaka powstaje po utracie przyjaciela... A Selen chce uciec, ale uciec by być z człowiekiem! Nie chce więcej być sama! Nie chce więcej tracić przyjaciół.... [CENTER]-KONIEC-[/CENTER]
×
×
  • Create New...