-
Posts
11052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Istar19
-
https://lh6.googleusercontent.com/--L5HuuLdW4g/T7pJ0HrbRQI/AAAAAAACFTc/tFubDuKatiw/s640/IMG_1030.JPG ale lubi jak go się drapie za uszami :D https://lh4.googleusercontent.com/-SG4tFVqYH1w/T7pJ2q5T62I/AAAAAAACFTs/OQlVf5pNzEM/s512/IMG_1032.JPG https://lh6.googleusercontent.com/-JG-_CFjzBqI/T7pJ4C2j85I/AAAAAAACFT0/3gX36C-2rl0/s512/IMG_1034.JPG mordkę ma lekko siwą ..ale chyba taki jego urok https://lh4.googleusercontent.com/-mQnqFEPiXDs/T7pJ_7jG4OI/AAAAAAACFUU/TTKAk-kSM94/s640/IMG_1039.JPG https://lh5.googleusercontent.com/-3ahF1xSDojE/T7pKCjYAVkI/AAAAAAACFUc/n0aVS_HoW18/s640/IMG_1041a.JPg
-
no ja mam nadzieje że sprawdzicie ;) a ja dziś wysłałam psiaka do schronu :( błąkał się po Jankego ... o mało nie wleciał pod samochód ..potem szedł za mną i moimi potworzakami na łąkę ...do mnie nie chciał podejść ..smaczków też nie chciał wziąć ...no to kucałam nieopodal niego, odwrócona ...podchodził ..wąchał rękę, pozwalał na głaskanie po głowie ..ale uciekał na najmniejszy mój ruch w stronę jego szyi ... to stwierdziłam że pójdę dalej ...i zobaczę co pies (roboczo nazwany Apaczem) zrobi ...i co Apacz? dalej szedł dwa kroki za mną ..potem dwa przede mną ...i jak tak był przede mną to powoli się z nim równałam - Apacz zerkał podejrzliwie, ale nie uciekał ....i po chwili nie wierząc własnemu szczęściu udało mi się go złapać za "obrożę" jaką miał na szyi .. Apacz biedny zdziwiony nagle znalazł się na smyczy (zawsze mam jedną dodatkową na spacerze), trochę spanikował, ale uspokoił się kiedy Masza podeszła (razem z Holi biegały już wolno) ...no i był razem z nami na łące ...zadzwoniłam do schroniska ...bo co miałam zrobić? Na łące trochę go wyskubałam - strasznie z niego sierść leci ...całymi kłębami - ktoś zapomniał go czesać ..przekonałam się też , że Apacz lubi pieszczoty! tylko boi się obcych ...a w domu (gdy czekaliśmy na schron) Apacz przywitał się z kotem, zalał mi kuchnie (pijąc wodę...) zjadł suchego (nie bronił) a na warki Holi I Maszy kulił ogon i uciekał... A teraz czemu napisałam obrożę w cudzysłowie ...dlatego, że to był jakiś stary pasek ciasno zapięty przy szyi z nawleczonym wielkim,grubym kółkiem ...tak jakby Apacz zerwał się z łańcucha :shake: Ogólnie strasznie kochane psisko i żal mi go było ...on mi zaufał a ja go wsadziłam w schroniskowy samochód :( Z jednej strony mam nadzieje że właściciele będą go szukać i wbrew pozorom Apacz nie jest psem łańcuchowym ..a z drugiej, jeśli faktycznie takim psiakiem był to mam nadzieje że znajdzie nową rodzinę ..to fajny młody psiak ...znaczy pewnie z dwa-trzy lata ma .. W schronie będzie mu lepiej niż na ulicy gdzie może go przejechać samochód prawda? Może jak nikt się nie zgłosi po niego, to po kwarantannie wyjdzie na wolontariat ... eh za parę minut wstawię zdjęcia kochanego Apacza Edit: kochany Apacz .. https://lh6.googleusercontent.com/-JDa8iSjaXdU/T7pJfODzf-I/AAAAAAACFSM/0UJb6BC8AHs/s640/IMG_1011.JPG https://lh3.googleusercontent.com/-yFMSSFYXfm8/T7pJmOC4sYI/AAAAAAACFSk/WFeb6oLYMDQ/s640/IMG_1014.JPG jego okłacony zad https://lh3.googleusercontent.com/-x317xAb6_e0/T7pJqcFXZsI/AAAAAAACFS0/LhoG1GtrSAA/s640/IMG_1016.JPG https://lh6.googleusercontent.com/-BiF_89w3Kps/T7pJukhpB_I/AAAAAAACFTE/yWm0X9_hO3U/s640/IMG_1021.JPG zestresował się biedak https://lh3.googleusercontent.com/-cBkNcMdrZfE/T7pJyvRWrzI/AAAAAAACFTU/N7ufRNADKXU/s640/IMG_1029.JPG
-
w nagrodę miały spacer z zabawą - czego zazwyczaj nie ma wieczorem ;) Holi zawsze krzyczy jak spotyka "nieznajomych" na swoim terenie ... ale fakt kolega kościsty bardzo więc mógł zamarzyć się jej gnat :D a w ogóle dzisiejsza wizyta i spokój psiaków napawa mnie optymizmem ...Saphiro ..Ewes ...może następnym razem jak mnie odwiedzicie nie będą na was szczekać :D
-
Dodam jeszcze że dziś był dzień odwiedzin ...przyszła siostra z kuzynką i Zuzią i nasz kolega, na którego Holi zawsze szczeka (bała się go bo on chudy, ale wysoki) no i myślałam że znów będzie szczekanie ....ale ...Holi poznała naszego kolegę i przywitała go jak DOBREGO znajomego :D nawet po chwili na kolana mu z zabawką weszła^^ Masza też ładnie wszystkich przywitała ...i były cicho! A to nie wszystko .SOL SIĘ NIE SCHOWAŁA!! całą ich wizytę drzemała na parapecie - dała się pogłaskać a jedynym objawem stresu było gubienie futra^^ Są dni w którym jestem dumna z moich potworzaków :D
-
No to psiaki miały dzień pełen wrażeń ;) Dela super pije z butelki :D
-
PUSZEK zapomniany psi dred już w swoim domku :)
Istar19 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
podnosimy! Nigdy nie zrozumiem idei psów na łańcuchu albo w małych kojcach ...a już taka kruszyna na łańcuchu jest dla mnie poza wszelkim wyobrażeniem :( Dobrze że Puszek już bezpieczny ;) taki maluch z fajnym charakterem nie powinien długo szukać domu :D -
Ja Ci się Ty$ka nie dziwie że tak martwisz się o Moruska ..ja o moje potworzaki też się tak martwię zawsze ... gorzej jak z dziećmi .. :D trzymam kciuki by Pan M czuł się już tylko lepiej!
-
o jednego osobnika :D
-
ALe ..czy to prawda? czy Masza weszła głębiej w wodę?? Myśmy się dziwili wyczynami Maszy, a Holi jak to Holi pływała i biegała za patykiem :) i znów chwila obserwacji i zdjęcie które ukazuje ...nie, nie wielki plusk ...ale Maszę ..Maszę tą (nie)Maszę która zanurzyła się aż po brzuch!! to naprawdę niewiarygodne ..
-
dowód na to że Masza się bawiła z nami w piątek! tylko przez chwilę ..ale to i tak dużo :) http://www.youtube.com/watch?v=ZAYmWfT2Rxs&list=UUcr7Als3YS2Re_5AXiH7L8Q& index=1&feature=plcp a dziś byliśmy w lesie, gdzie po raz pierwszy od dość dawna nie spotkaliśmy ani dzików ani wędkarzy :D ( z czego Ci drudzy to prawdziwe zuooo wcielone..) byliśmy rano ..zanim skwar zaczął lać się z nieba ...znaczy nie do końca ...bo jak wracaliśmy to się już lał ... nad jeziorem ...słonko barwiło wodę na żółto-zielono - od odbić wszystkiego wokół i mulistego dna :) i wielkie pierwsze plusk! Masza ...nasza Masza ...ale czy nasza Masza weszła by do wody? czy zamoczyłaby nóżki? no co? ja tylko obserwuje kaczki...
-
Ponad rok w schronisku - Szarek znalazł swoją rodzinę!
Istar19 replied to saphira18's topic in Już w nowym domu
Aniu nie mów tak ..Szarak jest piękny i ma fajny charakter ..tylko faktycznie mieszkanie mógłby zalać a kury i inne stworzenia przy nim nie miały by lekko ...ale znajdzie się dla niego dom! -
hehe :) fajnie wam ..ja dziś byłam w lesie z psami ...popływały sobie, pobiegały a najważniejsze ..nie zjadły nas dziki! :) to miłego spacerowania ;)
-
Ponad rok w schronisku - Szarek znalazł swoją rodzinę!
Istar19 replied to saphira18's topic in Już w nowym domu
oj Szarak Ty głupku :-(:placz: jaki dom ..bez kur :mad: -
no a tak się martwiłaś :Dale wiesz ..ładna pogoda to won na dwór :P
-
Dela grzeczna? ;) nie próbuje zjeść Jaspera?:D a Jasper królika?
-
[img]https://lh3.googleusercontent.com/-EsZQIkEGPfo/T7fQc8105oI/AAAAAAAACRU/4hlVNC5ihTU/s640/IMG_0842.JPG[/img] tu podchody pod iglak ..Bora chce kopać dołki :) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-q5wdV8O9MTM/T7fQk_ghK4I/AAAAAAAACSE/DE7GmjQ1Qt4/s640/IMG_0848.JPG[/img] A i zapomniałam ...Bora tez robiła za model do prezentacji kagańców ...nie podobało się jej ...znaczy dawała sobie założyć kaganiec (a nawet kilka) o kantar ..grzecznie stała ..ale zaraz potem chciała ściągnąć to narzędzie tortur ;) tak więc Bora nie lubi nosić kagańców ...pewnie nigdy nie nosiła - nie dziwie się jej :) Ale w razie potrzeby (np u weta) nie będzie problemu by włożyć jej kaganiec na pysk do czwartku Bora!