Jump to content
Dogomania

Istar19

Members
  • Posts

    11052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Istar19

  1. jakiś wędkarz chyba zapomniał rybki...szczerze..nie wiedziałam, że tam takie wielkie pływają oO ta miała ok 90cm ....Holi chciała się w niej wytarzać...na szczęście zareagowała na NIEEEEE [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-zeDttQjhJkk/UMBtr_yD_hI/AAAAAAAAdgk/ndgXnNpeEVo/s640/IMG_5409.JPG?gl=PL[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-wm9UefNc5xo/UMBt1kPWNJI/AAAAAAAAdhU/UDVZ2_xV4cs/s640/IMG_5417.JPG?gl=PL[/IMG] ________________________________________ na dzień następny było już za zimno na las. więc poszliśmy na łąkę, nie pytajcie mnie dlaczego Masza tak wyglądała ;) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-HopXQu30Ki0/UMBuHC4YOnI/AAAAAAAAdis/kzRPthENJZE/s640/IMG_5432.JPG?gl=PL[/IMG] a tu już się na coś czaiła [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-JpfGr2iBdho/UMBuIF65lNI/AAAAAAAAdiw/p_cmd9oAQMQ/s640/IMG_5433.JPG?gl=PL[/IMG] na patyk! [img]https://lh6.googleusercontent.com/-n_Ws-OugJyA/UMBuNQLgFII/AAAAAAAAdjI/CVG3HlZOgpM/s640/IMG_5437.JPG?gl=PL[/img]
  2. a tu moje ulubione roślinki do makro w wersji zimowej :) [img]https://lh5.googleusercontent.com/-A-O82BQAZVU/UMBtXNwAO_I/AAAAAAAAde8/BZNPd8_GzJ8/s640/IMG_5392.JPG?gl=PL[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-DowYVpz_D7M/UMBtY7CyoNI/AAAAAAAAdfE/fF9mg2SFB7s/s640/IMG_5393.JPG?gl=PL[/img] ja robię zdjęcia a oni na mnie nie czekają... [img]https://lh4.googleusercontent.com/-PmO3YctTPFM/UMBtqSqWLGI/AAAAAAAAdgc/qmORVlkaot0/s640/IMG_5407.JPG?gl=PL[/img] chociaż Holi wystarczy powiedzieć - gdzie jest ____tu imię a ona już leci :D [img]https://lh6.googleusercontent.com/-Gr7WOLI1lJA/UMBthOuxOpI/AAAAAAAAdf0/8faPPRe-X6A/s640/IMG_5400.JPG?gl=PL[/img] tymczasem na tym pięknym zamarzniętym jeziorem [img]https://lh4.googleusercontent.com/-1eUonNado28/UMBtxF_rQRI/AAAAAAAAdg8/SbS280JDcsY/s640/IMG_5414.JPG?gl=PL[/img]
  3. dwie czujki ;) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-WP8_jZD8qGw/UMBtMxEA-gI/AAAAAAAAdeE/MW0gE6Ci2eQ/s640/IMG_5381.JPG?gl=PL[/img] Holi, jak HOli, długo poważna być nie potrafi [img]https://lh4.googleusercontent.com/-_tbFDJAiaqg/UMBtONhDUPI/AAAAAAAAdeM/GIkx-IECzuo/s640/IMG_5382.JPG?gl=PL[/img] tutaj Masza chciała mi coś przekazać..ale ja z Chiny ludowe, nie wiem co [img]https://lh6.googleusercontent.com/-oxa1sEWbKSs/UMBtPhtjiXI/AAAAAAAAdeU/pI9lu-1NTTU/s640/IMG_5386.JPG?gl=PL[/img] nawet ona czasem lubi śnieg [img]https://lh6.googleusercontent.com/-L02OcavI-6g/UMBtQ6sq_OI/AAAAAAAAdec/QX6bKSqk5rA/s640/IMG_5388.JPG?gl=PL[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-UqrDc-h0rI0/UMBtSfIRyLI/AAAAAAAAdek/lBH0PSJk7KA/s640/IMG_5389.JPG?gl=PL[/img]
  4. Masza ..i mina pt: zimno mi, przestań robić te zdjęcia i chodźmy dalej! [img]https://lh3.googleusercontent.com/-y4QDpZt32WE/UMBszxK7eMI/AAAAAAAAdcA/X_L6h2kMEO8/s640/IMG_5356.JPG?gl=PL[/img] no właśnie, idziesz? [img]https://lh3.googleusercontent.com/-lt7ax5r4_f4/UMBs04ZPHVI/AAAAAAAAdcE/ZgdnZ48VdYk/s640/IMG_5357.JPG?gl=PL[/img] idę, idę ku bajowej krainie [img]https://lh6.googleusercontent.com/-clG8kupAvNg/UMBs3oljypI/AAAAAAAAdcU/h7zyb9WQI8Y/s640/IMG_5360.JPG?gl=PL[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-2F4rwwZpAWI/UMBtAOC_xaI/AAAAAAAAddE/mgTkd_x5yXQ/s640/IMG_5366.JPG?gl=PL[/img] ah ten zimowy błękit [img]https://lh6.googleusercontent.com/-iOdOk1T5EmY/UMBtLN0tSNI/AAAAAAAAdd8/hYeumsKXxAg/s640/IMG_5379.JPG?gl=PL[/img]
  5. nie mam pytań:) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-45McRPjdzxU/UMBsVhqSMLI/AAAAAAAAdZE/r6FufagBB4U/s640/IMG_5322.JPG?gl=PL[/IMG] wielki zadek.. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-LAq5M-JrSO4/UMBsXEhfB7I/AAAAAAAAdZM/NJtPtuNvzVE/s640/IMG_5323.JPG?gl=PL[/IMG] Masza biegnie do mnie! [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-L4BVIjJx_xo/UMBseDi130I/AAAAAAAAdZ0/tmPkMYbhzAs/s640/IMG_5335.JPG?gl=PL[/IMG] i cos dziwnego ..Holi siedzi! zdjęcie pozowane ;) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-UtRLeKxj33U/UMBsxA9cIkI/AAAAAAAAdbs/nSQqR_YCVb0/s640/IMG_5353.JPG?gl=PL[/IMG] koniec pozowania i udawanej dumy;) [img]https://lh6.googleusercontent.com/-FMhYuEkq_Qs/UMBsyhH_4jI/AAAAAAAAdb4/H_9Qz7i5IwI/s640/IMG_5355.JPG?gl=PL[/img]
  6. w cieniu drzew [img]https://lh6.googleusercontent.com/-yH1MxvEbdpI/UMBsQiiryMI/AAAAAAAAdYc/20UdjDNbllM/s640/IMG_5316.JPG?gl=PL[/img] atak! na biedną Holi :D [img]https://lh4.googleusercontent.com/-H3EiCTJTb6k/UMBsRnQdNVI/AAAAAAAAdYo/HpK0KpEVYA0/s640/IMG_5317.JPG?gl=PL[/img] jeszcze raz tak zrobisz... [img]https://lh3.googleusercontent.com/-FfCAZDYpIEU/UMBsSWTtSrI/AAAAAAAAdYs/jU6ttlpTnbU/s640/IMG_5318.JPG?gl=PL[/img] hmm ale wiesz...zrób tak jeszcze raz! [img]https://lh5.googleusercontent.com/-isyf2_0wemk/UMBsTY1f0xI/AAAAAAAAdY0/XMrIil7f6Uc/s640/IMG_5320.JPG?gl=PL[/img] śnieg leci... [img]https://lh6.googleusercontent.com/-Dw0yZYjgGEo/UMBsUcJQy2I/AAAAAAAAdY8/wjphSjwd2Cw/s640/IMG_5321.JPG?gl=PL[/img]
  7. a tu dowód na to, że Sol żyje nie tylko w naszych narzekaniach :D [img]https://lh3.googleusercontent.com/-wqVTv4hNhno/UMBsId6JTnI/AAAAAAAAdXc/NkdKWdDiZjs/s640/IMG_5307.JPG?gl=PL[/img] a teraz zimowo...las jest piękny, gdy spadnie śnieg! a temperatura była jeszcze łaskawa około -3 stopnie aż! [img]https://lh3.googleusercontent.com/-mATqsA3Tu08/UMBsJRwNXxI/AAAAAAAAdXk/xoZ2HncFyk4/s640/IMG_5308.JPG?gl=PL[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-c4G7wGGCk_U/UMBsKi381RI/AAAAAAAAdXw/AUeWDW4foNw/s640/IMG_5310.JPG?gl=PL[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-qqcNO3wmWsM/UMBsM5m-04I/AAAAAAAAdX8/nFB1AZ2qUGw/s640/IMG_5312.JPG?gl=PL[/img] i Masza idąca tylko w sobie znanym celu:) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-8XQ0QNHiwYg/UMBsOhzpM6I/AAAAAAAAdYM/olBEGH3cALk/s640/IMG_5314.JPG?gl=PL[/img]
  8. Masza w 38 sekundzie przypomina mi pandę...albo koalę...jak tak "je" ten patyk^^ [video=youtube;hAs690ojJzo]https://www.youtube.com/watch?v=hAs690ojJzo[/video]
  9. [video=youtube;v2cOuxMfw7Q]https://www.youtube.com/watch?v=v2cOuxMfw7Q[/video]
  10. dowód na to, że Holi zimno to nie jest straszne --Patrykowi też nie...:) [video=youtube;3SX8hcrzEJ8]https://www.youtube.com/watch?v=3SX8hcrzEJ8&list=UUcr7Als3YS2Re_5AXiH7L8Q& index=2[/video]
  11. dzięki Ty$ka ;) Holi ma takie futro teraz, że wydaje mi się dwa razy grubsza...a waga jest tylko minimalnie większa - na szczęście :) on ana mróz w ogóle nie zwraca uwagi...nawet do jeziora chciała wejść i lód rozbijała na brzegu oO ale reagował na NIE WOLNO i nie wchodziła dalej ..za to gdy idziemy to musi wejść w każdą zaspę ...czym głębszy śnieg tym się bardziej cieszy..głupolek jeden Niestety Masza nie podziela entuzjazmu Holi ...idzie na spacer, no bo jakby nie, ale chwili przystaje, podnosi jedną łapkę....potem drugą- przysiada na zadku..ale w zadek wtedy zimno! więc wstaje, podchodzi do mnie i stając na tylnich łapkach przednie opiera na mnie i prosi - na rączki, na rączki.... dodam że spacery mamy teraz o wiele krótsze - koło 30 minut max ...ze względu na Maszę własnie..ale krótszych już nie da rady robić, bo mi Holi dom rozniesie...a jak chce zabrać tylko Holi to Masza uparcie chce iść z nami ...no nie mogę jej zostawiać w domu bez Holi... Masza oczywiście w ubrankach chodzi...gdy raz wyszłam bez (a było tylko -3) to biedna tak się trzęsła, że ledwo na nogach ustała... a Sol ma się bardzo dobrze :) wszystko po staremu...teraz uwidziało jej się siusiać na wycieraczkę... a ostatnio zapomniałam zamknąć klapy z sedesu....i znalazłam ją w pozie nurkującej ...tylnie łapy na sedesie, przednie w, a głowa sięgała wody i ją piła....fuj! a myślałam że to tylko psy mają takie pomysły...
  12. ile czekać? ile czekać? :D moja deklaracja pójdzie w pon z niewielkim dodatkiem, a w styczniu postaram się troszkę więcej wysłać..powoli pozbędziemy się tego minusu :) byle tylko Nemuś był już na swoim :D
  13. Tymczasem nastała zima...śnieg spadł niespodziewanie we wtorek wieczorem....przyszłam do mamy po 15 - na dworze zimno, ale śniegu brak. Wyszłam od mamy po 18 - a wszędzie już biało było i śnieg wciąż sypał... Radość Holi na widok śniegu porównać można jedynie z radością przy wodnym aportowaniu... wczoraj byliśmy 1.5 godziny w lesie ...wszędzie śnieg, śnieg, przymarznięte jezioro, śnieg śnieg padła ryba, śnieg i zamarznięta woda...Holi w 7 niebie, Masza trochę mniej, ale i tak latała, węszyła tylko w łapki było jej zimno. Ale butów kupować jej nie będę... zdjęć mam mnóstwo...i z dzisiejszego spaceru na łąkę też i filmiki...może wstawię je wieczorem :)
  14. szkoda , że on nam nie może powiedzieć czy chorował ..
  15. w schronisku Fen nosówki nie miał, ale nie wiadomo czy zanim tam trafił to nie chorował ... a o co chodzi z zębami? ja się nie znam..z nosówką miałam do czynienia jak miałam 4 lata...nie wiele pamiętam oprócz tego, że nasz psiak dostał po niej paraliżu dobrze, że Fen w dobrych rękach :) może nie taki diabeł straszny ...za ile dni będzie mógł mieć zrobione badania?
  16. dziękuje Kasiu :) mail już edytowany ...źle mi się musiał zaznaczyć i nie zauważyłam ^^
  17. kurcze a miało być już lepiej:( no nic...tekst dla Fen na stronę schroniskową i fundacyjną, Fenris to średniej wielkości pies o masywnej budowie ciała. Ma około 3 lat. To świetny kompan na spacery. na smyczy niemal nie ciągnie, wraca na zawołanie, jest chętny do zabaw, biegów, ale i do powolnego maszerowania. W stosunku do człowieka bardzo łagodny, nie wykazujący żadnych oznak agresji. bardzo lubi pieszczoty. Zawsze szuka kontaktu z człowiekiem. Z psami dogaduje się bez większych problemów. Suczki zawsze adoruje, a psich braci toleruje. Jego stosunek do kotów jest zmienny. Zazwyczaj ignoruje przebywające obok koty, ale nie lubi jak np zbliżają się one do jego miski z jedzeniem, wtedy na nie warczy. W domu Fen to psi anioł. Utrzymuje czystość, potrafi zostawać sam, nie piszczy, mało szczeka. W obecnej chwili przebywa w DT, gdzie jest diagnozowany i leczony. Ma bowiem problemy ze skórą w okolicy oczu oraz z samymi oczami. Stan zapalny powoli jest niwelowany, ale nie wiadomo jeszcze dlaczego powstał. Pomimo choroby Fen to wspaniały i radosny pies! Będzie świetnym kompanem całej rodziny! Cierpliwy i łagodny...czeka na dom! Kontakt z DT Tulinki tel: 508 158 544 mail: [email]basia041260@o2.pl[/email] a zdjęcie na razie może któreś z tych? [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-tz7hJpxm45w/UL98QyQ97OI/AAAAAAAAdWc/urdY4Tkt14s/s640/IMG_5150.JPG?gl=PL[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-YhLnfJzPSvo/UL985i6CdnI/AAAAAAAAdWk/N_IiadDY-xU/s640/IMG_5300.JPG?gl=PL[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-AYiYGWaNBXY/UL9858zASlI/AAAAAAAAdWo/_1t0LOCHKMU/s512/IMG_5305.JPG?gl=PL[/IMG]
  18. dzięki :) mnie to czasem trzeba kopnąć bo zapominam o ważnych sprawach ^^
  19. Maciaszku jutro zadzwonię do Pani Basi i spytam czy może być jej numer na stronie, dziś wyleciało mi z głowy :( a teraz za późno by dzwonić. Do wieczora tez napisze nowy tekst - postaram się rano, ale nie wiem o której wstanę - nie dosypiam ostatnio
  20. jak się komuś będzie nudzić może poczytać :oops: [CENTER][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-F-MHkf0l_p0/UL5gE5kuPZI/AAAAAAAAdWI/SoHnVIHUwsA/s640/IMG_9761.JPG?gl=PL[/IMG] [/CENTER] - Idą święta! Idą święta! - krzyczał radośnie, choć nie do końca wiedział, co to znaczy. Dopiero co otworzył oczy kilka dni wcześniej. Śnieg ujrzał wczoraj, a dziś po raz pierwszy przekonał się, że to nie jakiś miękki puch – jak z poduszki,ale zimny twór, co mrozi łapki! Mimo że zimno, to za nic nie przegapiłby zabawy z rodzeństwem na tym białym tworze! Pod bacznym okiem matki czuli się bezpiecznie. Figlom nie byłoby końca, gdyby troskliwa matka nie zagoniła swych pociech z powrotem do domu. Już koniec zabawy maluchy, musicie się pogrzać – mówiły jej oczy. Po szaleństwach na śniegu cała piątka usiadła na dywanie, ku rozpaczy właścicieli suczki. Mokre plamy było widać już z daleka, a gdzie nie gdzie śnieg zmieniony w bryłki lodu osiadał na dywanie niczym małe yeti. Po chwili odpoczynku małe stworki rozbiegły się po pokoju.Tu spadł kwiat, tu przewróciło się krzesło,a tam..tam jeden psiak sfrunął z kanapy...człowiecza rodzina chwytała się za głowy– ale to maluchy, mówili sobie, one muszą rozrabiać! Za to psia matka położyła się na posłaniu i zakryła głowę łapami –teraz niech ktoś inny zajmie się czeredą diablików! Ona idzie spać! To wtedy właśnie do pokoju wszedł z wysoko uniesionym ogonem dumny kot. Kocur, wielki,potężny i doskonale wiedzący jak radzić sobie z maluchami.Właściwie nie musiałby na nich zwracać większej uwagi, ale zawdzięcza ich matce życie, więc jest jej coś winien. Poza tym bardzo ją lubi, do czego oczywiście nigdy by się nie przyznał.Tak więc wyczuwszy, że sunia ma dość czwórki szczeniąt, wszedł do pokoju i usiadłszy na środku dywanu zaczął swą opowieść.. - Dawno temu, gdy świat był jeszcze młody, ludzie niedoświadczeni nie mieli tak wielkich domów, a psy wiodły życie u ich boku skrajnie odmienne od tego co dziś, na świecie panował wieczny nieład. Człowiek był panem, pies tylko..psem. Niemą istotą, która czasem dostawała resztki ze stołu.... - a koty? Co było z kotami? - wyrwało się jednemu maluchowi - Koty? Koty podobnie jak dziś, chadzały tam, gdzie chciały. Ludzie byli dla nich tylko dostarczycielami myszy...bo wiadomo, że tam gdzie dwunożni zakładają swe siedziby, tam pojawią się setki gryzoni. Koty na tym korzystały. Czasem, któryś zapragnął innego życia i mieszkał wraz z człowiekiem i podobny był do psa, ale i tak radził sobie sam, sam zdobywał pożywienie. Nie dawał się wiązać, wciąż był wolny. Wróćmy jednak do psów.Psy nie miały łatwego życia. Nie było ogrzewania, piecyków,kaloryferów i kocyków pod nimi. Nie było pełnej miski. A mimo to psy kochały ludzi. Mało kto jednak zdawał sobie sprawę, że pies też czuje, kocha, a jego miłość jest bezgraniczna. Cierpiały na tym psy – niezrozumiane przez „panów” i cierpiał człowiek,nieświadomie, nie znając tych uczuć, nie widząc psiej duszy. Wtedy na Ziemi nadszedł czas zmian. Pojawił się Człowiek zesłany przez wyższy byt, człowiek, który miał naprawić to, co inni zepsuli przez swą niewiedzę. Była zima, zły wtenczas okres dla każdego. Człowiek narodził się ubogi. Ale miał rodzinę, miał w życiu ten cel,który napędzał go do działań. Człowiek zmarł młodo, zabity przez innych. Tych którzy bali się zmian. Do dziś jednak obchodzi się raz do roku, pod jego koniec, święto upamiętniający tamten odległy w dziejach dzień. Dzień Bożego Narodzenia. Widzicie tą choinkę? I te świecące ozdoby? To właśnie święta nadchodzą. Czas pokoju,rodzinnej zabawy, radości. Czas prezentów! - Stary kot zamilkł na chwilę, spojrzał na gromadkę wpatrzonych w niego szczeniąt. Po czym kontynuował opowieść – Dla psów i innych zwierząt ten dzień jest równie ważny, jak dla ludzi. Bowiem to dzięki nam,czterołapym, Mały Człowiek, urodzony w śnieżny dzień, przetrwał pierwszą swą noc. Kto użyczył mu żłobu? Kto podarował siana? Mleka? Kto ogrzewał? MY! Zwierzęta! A w podzięce dostaliśmy jedną noc w roku, jedną noc, w której ludzie słyszeli nasze rozmowy. Ta noc dała nam możliwość pokazania ludziom, że nie jesteśmy od nich tak gorsi/głupsi. Psy skorzystały na tym najbardziej. Będąc najbliżej człowieka najszybciej znalazły sposób porozumiewania się nie tylko w ta jedną Noc. Choć tak naprawdę minęło wiele, wiele lat, zanim psy zostały ogłoszone najlepszymi przyjaciółmi, to od tamtej jednej Nocy, z roku na rok,z dnia na dzień było zazwyczaj lepiej. A dziś? Dziś większość z was ma swoje rodziny. Jesteście kochani, rozpieszczani. Dlatego świętujcie swoje pierwsze Święta! Cieszcie się życiem i prezentami. Ale pamiętajcie – nic za darmo. W zamian za ludzką miłość, jedzenie, spacery i wygody, musicie być grzeczni! Nie wolno zjadać kapci! Nie wolno załatwiać się w domu! Nie wolno szczerzyć kłów na człowieka! I najważniejsze...nie wolno bałaganić! - mówiąc z początku cicho, stary kot prawie krzyknął na końcu, szczeniaki podskoczyły. Rozejrzały się wokół,zauważyły ślady na dywanie, rozpuszczający się lód. Spuściły głowy zawstydzone - wujku, nie chcieliśmy nabałaganić! - mówiły chórem, a Stary Kot patrząc z wesołą iskrą w oku kiwał tylko głową. Sam kiedyś był młody...a kociaki od szczeniąt tak bardzo się nie różnią... - już dobrze maluchy. A teraz czas na obiad! Musicie być pełne sił. Idą święta, a to bardzo męczący czas. Tyle wrażeń.. Ale jak chcecie dostać podarunki pamiętajcie musicie być grzeczne! - TAK JEST WUJKU KOCIE! -zawołały radośnie, a potem najmłodszy z nich biegał po pokoju i krzyczał – Idą święta! [CENTER]*[/CENTER] Święta. Rodzinna atmosfera. Kolacja wigilijna na stole. Świeczki się palą. Choinka rozświetlona przez lampki kreśli barwne wzory na ścianie. Pod choinką pełno prezentów. Pudła małe i duże, każde w kolorowym papierze i z postrzępionymi wstążkami. Jedno z nich trochę się kolebie. Niecierpliwi się, chce już zostać rozpakowane! Mała dziewczynka zauważa ruch niesfornego pudełka. Pyta rodziców,dlaczego ono nie stoi jak inne? Nie odpowiedzieli. Najpierw kolacja. Posiłek dobiegł końca. Naczynia posprzątane, stół czysty z ciastem po środku. Czas prezentów nadszedł! Mała dziewczynka podbiega do ruchomego pudła, otwiera wieko i zamiera z zachwytu. Ze środka wyskakuje małe psie dziecię. Czarne futerko, nastroszone,brązowe, duże oczy patrzące wesoło, ale z nutką niepewności. Pisk radości – pies, pies! I zabawa przez następne kilka minut.Szczeniakowi spodobały się wstążki, dziewczynce udzieliła się jego radość. Inne prezenty się nie liczyły. Po wspólnej zabawie obie duszyczki poległy na dywanie. Zasypiając bok w bok. Najlepsi przyjaciele... - [I]To o tym mówił Wujek Kot, to jest rodzina, święta i magia. Teraz rozumiem. -myślał senne szczeniak. To jest moje życie.[/I] [CENTER][I]*[/I][/CENTER] śnieg topniał, zima powoli zbierała się do odwrotu. Pies patrzył smętnie przed siebie. Nie był już mały, urósł i już dawno przerósł Wujka Kota, który kiedyś wydawał mu się tak wielki. Patrzył w drzwi domu i wspominał opowieści matki i wujka, rodzeństwo. Zastanawiał się, gdzie oni teraz są? Czy tak jak on czują ciężar łańcucha i samotność? Czy oni też widzą zamknięte drzwi, a przez okna swego przyjaciela, do którego nie mogą dojść? Czy tylko on tak ma? Przecież wujek kot mówił...może on się mylił? Może ludzie wcale nie chcą rozumieć psów,nie chcą by były blisko. Pies zaskamlał. Zaszczekał..zaczął wyć z bólem serca. Za wycie dostał jakimś starym butem po głowie. Nikt nie słyszał jego płaczu. Gdy zaczął padać zimny deszcz schował się do budy. Zwinął w kłębek i wspominał te pierwsze miesiące ze swoją przyjaciółką. Śniąc piszczał... [CENTER]*[/CENTER] Pewnego dnia łańcuch został odpięty. Z nadzieją w sercu pies ruszył za człowiekiem. Wsiadł do samochodu. Po parunastu minutach wysiadł z niego, oniemiały przestrzenią wokół siebie. Poczuł, że obroża się odpina. Zaczął biegać jak szczeniak po polanie, gonić resztki śniegu i łapać wiatr w pysk. Szczekał radośnie na przelatujące ptaki. Lecz po chwili stanął oniemiały. Samochód ruszał! Bez niego! Znikła radość, zastąpiła ją trwoga. Pobiegł co sił w łapach za autem, nie miał jednak szans go dogonić, Jego rodzina go porzuciła. Zostawiła samego...w obcym miejscu....Usiadł na środku drogi i zawył. Tego wycia nie zapomni nikt, kto usłyszał...wycie z głębi serca porzuconego, niekochanego psa. Nie zostało mu już nic. Nie miał nawet roku, a już miał dość życia. Czuł się jak psy z opowieści Wujka kota. Te niechciane, niezrozumiane, które kochały człowieka miłością bezgraniczną,a w zamian dostawały baty, obgryzione kości i dziurawe budy...Wujek Kot się mylił. W świecie nic się nie zmieniło. [CENTER]*[/CENTER] Czasem,gdy wejdzie się w Zachodni Las na skraju miasta słyszy się wycie psa.. Ciche, dobiegające od strony starej drogi. Jednak na drodze nigdy nikogo nie ma. Wystarczy na niej stanąć a niesiony wiatrem dźwięk milknie. Niekiedy ujrzeć można jeszcze cień znikający za drzewami, ale nigdy nie ma śladów łap....
  21. tak się cieszę, że Fen jest takim aniołem - kto by pomyślał, że nasz kochany maruda tak szybko przywyknie do miejsca, ludzi ...tak jakby od zawsze tam był :cool3: ja dziś od 5 rano poza domem, dobrze wrócić i przeczytać takie informacje :D Fakt, Fen tym borasolem oczy miał przemyte tylko raz - więc mam nadzieje że mu nic nie zaszkodzi, pani Basia pewnie wie co robi. ale dobrze wiedzieć na przyszłość :) trzeba się wystrzegać złych związków ..:diabloti: a Fenowi bardzo pewnie pomaga w zdrowieniu ciepło i ten fakt, że człowiek jest obok....plus już nie babra sobie w tych oczach ^^kołnierz robi swoje :evil_lol:
  22. może te? [img]https://lh3.googleusercontent.com/-4Us4yMgg77g/ULz8QBSKT1I/AAAAAAACb6c/4o6TewXMwdk/s512/4545454.JPG[/img]
  23. w tym jedną po sterylizacji zaraz ^^ ma jednego psa, ale mieszka on głównie na podwórku gdzie ma budę :)
  24. a ja mam zdjęcie na telefonie Fenrisa w satelicie - znaczy w kołnierzu ..on nawet w nim się śmieje :D jak uporam się z obiadem to poszukam kabla żeby zgrać i wstawić tutaj :) kołnierz Fen dostał w schronisku tak się cieszę że on już bezpieczny! i że z rezydentami się dogadał , zuch chłopak :D
×
×
  • Create New...