-
Posts
11052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Istar19
-
w ogóle to jak idę z psami tylko z kuzynka to jakąś taką furorę robimy..jesteśmy atrakcją turystyczną czy coś...na prawdę ludzie się strasznie dziwią na widok dwóch osób z piątką wściekłych psów ^^ tymczasem w domu ...Sol pilnuje sztucznego drzewka [img]https://lh6.googleusercontent.com/-ZXG0FpTw-Ac/UNyGynYXMCI/AAAAAAAAd1Q/GyVAXTH8RyY/s640/IMG_5655.JPG?gl=PL[/img] zainteresowanie szeleszczącym papierkiem [img]https://lh3.googleusercontent.com/-9RJVqBVwEnA/UNyG2VNx3bI/AAAAAAAAd1o/FlD2m462M2M/s640/IMG_5660.JPG?gl=PL[/img] i dumne kocisko [img]https://lh3.googleusercontent.com/-B8w2Qf9Uxag/UNyG31t_exI/AAAAAAAAd1w/Xo5t52Uso0M/s640/IMG_5661.JPG?gl=PL[/img] moje ulubione ujęcie z tej serii z piekła rodem ;) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-uNK9jgeKlC0/UNyG5vIhxkI/AAAAAAAAd14/Fs_FIopISUA/s640/IMG_5662.JPG?gl=PL[/img] a tu zapatrzona w drzewko [img]https://lh5.googleusercontent.com/-J_oR8m9Cj70/UNyG66YNKSI/AAAAAAAAd2A/iIyOJKrQlTA/s640/IMG_5664.JPG?gl=PL[/img]
-
ale biedak nie daje rady dogonić tej torpedy Maszy [img]https://lh4.googleusercontent.com/-6TWqC38sKDI/UNyGgXA-jMI/AAAAAAAAd0A/p3P_xjTePQY/s640/IMG_5625.JPG?gl=PL[/img] Zuzia za to nie widzi niczego fajnego w bieganiu i podgryzaniu za ogon [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Zl8JDcM3Cx0/UNyGlaDATgI/AAAAAAAAd0Y/bhWdeXZI-WU/s512/IMG_5640.JPG?gl=PL[/IMG] a tutaj Holusia czaruje wzrokiem - rzuuuć [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-zW2oRDEhOKA/UNyGt_lZOiI/AAAAAAAAd04/BEVNYeT7mQU/s512/IMG_5648.JPG?gl=PL[/IMG] na to rzuciła..i było zderzenie ^^ [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-5AsFuKDXOqk/UNyGvaGCHaI/AAAAAAAAd1A/ZOyL5D6CMYI/s640/IMG_5650.JPG?gl=PL[/IMG] a to zdjęcie miesiąca ...takiej miny to wbrew pozorom Holi dawno nie miała ^^ [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-XNyXC6B8Eu4/UNyGxsbBtrI/AAAAAAAAd1M/1x38rQSV1ns/s640/IMG_5653.JPG?gl=PL[/IMG]
-
chwila wolności i jaka radość [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-QXuI9c2JSNk/UNyGUN0MaiI/AAAAAAAAdzY/vtudHBwQcmA/s640/IMG_5610.JPG?gl=PL[/IMG] a tu Zuzia czeka na rzut [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-lbMqNG9pRSY/UNyGWs4h8EI/AAAAAAAAdzg/_ijxMi6B0NM/s640/IMG_5612.JPG?gl=PL[/IMG] w tle chyba Niuniek..a może Holi? [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-cVAsaMae_p0/UNyGZVu4NsI/AAAAAAAAdzo/EiA9GQeEw_Y/s640/IMG_5614.JPG?gl=PL[/IMG] tutaj dwie smugi to dowód na to że Masza bawi się z Holi :D w podgryzanego berka... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-9Q7MYTG8jHc/UNyGcefB5aI/AAAAAAAAdzw/aJyafdQkENk/s640/IMG_5616.JPG?gl=PL[/IMG] a Niuniek na trzeciego [img]https://lh3.googleusercontent.com/-v2PzV-Me1EQ/UNyGeWJprwI/AAAAAAAAdz4/VavfvWLEKQM/s640/IMG_5617.JPG?gl=PL[/img]
-
spacer w pierwszy dzień świąt był...w dwie osoby i 5 psów. Ale aura była nijaka to ludzie siedzieli w domach - łąka i lasek był NASZ...psy pobiegały szczęśliwe a ja z kuzynką za bardzo się nie zmęczyłyśmy - nie musiałyśmy mieć oczu dookoła głowy^^ w drugi dzień świąt spacer był do lasu ;) tam już ludzie się pojawiali..ale w małych ilościach - Niuniek nikogo nie zjadł...poza tym zeszliśmy z uczęszczanych ścieżek zagłębiając się w prastare szlaki bo gdzieś tam pod liśćmi jest ścieżka ...przynajmniej była 5-6 lat temu [img]https://lh5.googleusercontent.com/-uYWlAILf9z4/UNyGCmWuBvI/AAAAAAAAdyM/gtXkJDTzKgk/s640/IMG_5595.JPG?gl=PL[/img] poszukiwanie skarbów [img]https://lh3.googleusercontent.com/-pmoLlRgnjMQ/UNyGFVp5azI/AAAAAAAAdyc/3YdfFWPpqC0/s640/IMG_5596.JPG?gl=PL[/img] odnajdź Maszę... [img]https://lh3.googleusercontent.com/-kXEGD5oV3Hc/UNyGHFlK_0I/AAAAAAAAdyk/TffUdQFNQps/s640/IMG_5597.JPG?gl=PL[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-TpI6XZzfYso/UNyGP0jee7I/AAAAAAAAdzI/uZOuMLEQyxA/s640/IMG_5606.JPG?gl=PL[/img] to się nazywa szeroki uśmiech :D [img]https://lh4.googleusercontent.com/-LRLHQKM_gr0/UNyGSE0HYyI/AAAAAAAAdzQ/BGBwS61IOW4/s640/IMG_5609.JPG?gl=PL[/img]
-
[img]https://lh3.googleusercontent.com/-nSwZK3oK-e4/UNx93YQpLoI/AAAAAAAAdxM/kNwzCmRzbuE/s640/IMG_5581.JPG?gl=PL[/img] a tu zarośnięta Zuzia :D [img]https://lh3.googleusercontent.com/-Qfh_DEEvyXQ/UNx96bKNN3I/AAAAAAAAdxU/6tAfuIeJcI4/s512/IMG_5583.JPG?gl=PL[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-eamUlPtxokU/UNx-ADkDHuI/AAAAAAAAdxk/B7ywYE1ycrI/s512/IMG_5588.JPG?gl=PL[/img] małe yeti^^ [img]https://lh5.googleusercontent.com/-dx1PVzgf0Qw/UNx-ECRAp1I/AAAAAAAAdxs/D9w4NnXVK_U/s640/IMG_5589.JPG?gl=PL[/img]
-
i mam jeszcze kilka zdjęć.....na początek moje/niemoje kosiska (są u mamy i siostry) Pan Demon - śpioch wielki, ale i pogromca szczurów... [img]https://lh6.googleusercontent.com/-L49EbvyAFwk/UNx9l3fS2nI/AAAAAAAAdwA/3Zm-TtL0QCI/s640/IMG_5572.JPG?gl=PL[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-bZDYkRv3maw/UNx9n8MQcCI/AAAAAAAAdwI/GqLOFntVCMw/s640/IMG_5573.JPG?gl=PL[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-fKQleWbKDkg/UNx9rj9JmDI/AAAAAAAAdwY/Rt4bMU8oPwI/s640/IMG_5575.JPG?gl=PL[/img] a tu pani Hati, ma już 12 lat (albo 13...) ale oprócz tego, ze zrobiła się bardziej i złośliwa leniwa to zachowuje się jak wtedy gdy miała lat 3;) [img]https://lh6.googleusercontent.com/-T5aB8swk_SY/UNx9vujzvyI/AAAAAAAAdws/XXHZrFOFa4w/s512/IMG_5577.JPG?gl=PL[/img] ulubionym jej zajęciem jest siedzenie i patrzenie się intensywnie na psy....ona po prostu kocha je drażnić..wodzi wzrokiem, gapi się...aż w końcu Zuzia ją pogania^^ [img]https://lh3.googleusercontent.com/-OHz-DTD0JE4/UNx9xARiNxI/AAAAAAAAdw0/94xFdFdIlq4/s640/IMG_5578.JPG?gl=PL[/img]
-
zdjęcia :D i to jak biało było ...jakby w innym świecie Kubuś jak zwykle śliczny, a Doris..to Doris...jak na nią patrzę to się śmieje - ale to dobry śmiech :D
-
Święta ...Święta oczekiwane od listopada nagle przyszły...i odeszły tak szybko, jak mija pierwsza wiosenna burza...gwałtownie i z hukiem. Były i już się skończyły, a teraz pozostaje nam czekać tylko na kolejne..i kolejne...póki śmierć nam ich nie zabierze....ALE - tak daleko w przód nie ma co odchodzić, tak samo jak nie ma co wciąż się wracać... Święta były i minęły..ale powiedzcie to Holi - jak to, prezentów już nie będzie? Czasem myślę, że specjalnie dla niej powinnam kupić rulon papieru i kilka razy w tygodniu pakować jej cokolwiek ...nawet kawałek szynki - co by zrobić jej przyjemność... Wróćmy jeszcze na chwilę do świąt. Tego poniedziałku, co w końcu miałam WOLNE...i to WOLNE spędzałam w kuchni matczynej walcząc z burakami....bo najgorsza robota zawsze przypada mi ...obranie 3 kg, ugotowanych buraków, a potem potarcie tych pozostałych 2.5 kg to żmudna robota. Ale co innego mi pozostało? na dworze słota i pogoda wiośnie bliższa niż zimie, psy zmęczone po drodze na zmarzniętym błocie poległy w pokoju siostry (MÓJ DYWAN! mówiła za każdym razem gdy widziała na nim psiaki). Psy zmęczone? Masza i Zuzia może....bo Holi w życiu! Holi doskonale wie co to wigilia i święta! Holi pamięta każde ze swych świąt! i pamięta prezenty - prezenty, które leżą pod choinką, tam..o tam za tymi zamkniętymi drzwiami. Więc nie może spać, nie może odejść dalej od drzwi...co jeśli ktoś będzie chciał ukraść kolorowe paczuszki?? Co jak przyjdzie Dzieciątko i zamiast zostawić kolejne paczki, zabierze JEJ prezenty?? przecież dzieciom nie można ufać! Tak myśląc Holi czuwała. i jak tylko ktoś otworzył drzwi do pokoju mamy, gdzie stała choineczka , Holi wbiegała tam z napędem na cztery łapy (uwzględniając poślizg na wypastowanej podłodze) wpadała w prezenty i sprawdzała czy wszystkie są....tylko że ja wiem, że to było udawane sprawdzanie...przecież wiem, ze Holi potrafi liczyć tylko do 10...tak naprawdę to ona szukała swoich prezentów... chytrze zakopanych przeze mnie, gdzieś pod innymi.... I tak mijał nam poniedziałek Wigilijny. poranek zmieniał się w południe, południe w wczesny wieczór. Pojawiła się pierwsza gwiazda (właściwie planeta..- Jowisz), nasze brzuchy już marsza żałobnego grały, gdzieś w tle ogólnego rozgardiaszu radio nuciło kolędy. Aż w końcu Patryk wrócił z pracy i można było zacząć się na poważnie brać za kolację...tą jedyną w roku, przy której zasiada cała rodzina. Dla Holi powrót Patryka oznaczał nie tylko jedzenie - dla niej to była przełomowa chwila ponieważ pokój został OTWARTY. I tylko Patryk w nim był...A Holi Patryka ma...hmm...no mało się go słucha. Więc skoro pokój był praktycznie PUSTY to prezenty były już JEJ...i tak zostawiłam ją z tymi pakunkami, pudełeczkami w wielkich ilościach papieru i mnóstwem wstążek..no i z Patrykiem. Kiedy po paru chwilach wróciłam do pokoju niosąc talerze zerknęłam kontem oka na kąt z choinką....i co zobaczyła? Holi stała w prezentach z niewinną miną z małym pakunkiem pomiędzy zębami... -Holi co tam masz? - spytałam. Ona w odpowiedzi popatrzyła tylko niewinnym wzrokiem numer 3, JA? ja nic przecież nie mam....ta paczka chciała UCIEC, więc ją złapałam! co by na miejsce odstawić... No i zostawiła pakunek - miała wyjście? nie..a Patryk to wszystko widział...i jej na to pozwolił! no co ja mam z nimi, gorzej jak z dziećmi... Zostawmy w tej chwili na moment prezenty. Wrócimy do nich jeszcze. Chwilowo przejdźmy do kolacji...zazwyczaj Masza widząc tyle jedzenia siedziała obok stołu i żebrała wzrokiem, Holi siedziała jeszcze bliżej i śpiewała nam kolędy (tam, że można ogłuchnąć) a Zuzia wciskała się pomiędzy z nadzieją, że coś dostanie...a w tym roku? w tym roku siostra znalazła magiczny klucz do spokoju przy kolacji! tani jak barszcz, dobry jak najlepsza czekolada...TRZY cielęce, wędzone kości! trzy kawałki biednej krówki....dały nam pół godziny spokoju! to akurat tyle by spokojnie napchać brzuchy bez wiercenia w nich dziur przez psie oczy. Po raz pierwszy wigilijna kolacja minęła tylko w akompaniamencie radia i kolęd. Po jedzeniu i sprzątaniu czas na PREZENTY! Holi przy pakunkach była pierwsza..co się dziwić - Masza dalej męczyła kość a Zuzia wylegiwała się na kolanach mamy...no to pierwszy prezent - mama, Holi nie ma jak pomóc - patrz Zuzia na kolanach...to nic, bo ona już bierze kolejny prezent spod drzewka - NIE - krzyczę widząc jak papier ginie w jej zębach ...w końcu oddaje..patrzę, Patryk - część papieru się zachowała, prezent nie ucierpiał..Holi szczęśliwa sięga znów po kolejna paczkę! Tym razem byłam pierwsza, biorę pudełko do ręki - podaje siostrze a Holi śledzi je wzrokiem. tak się nie da! więc zamiast po kolei rozdawać pakunki, szukam tych psich paczek...i daje Holusi jej prezent, i sięgam po prezent od Zuzi, szukając wzrokiem tego dla Maszy..ale nim cokolwiek zdążyłam znaleźć łebek i pyszczek Holi jest znów tuż obok! Holi już sobie poradziła z opakowaniem...i tak do ostatniego pakunku...naprawdę...Holi bardziej cieszyła się z rozpakowywania prezentów niż z nich samych...jak dziecko.... A potem nastał pierwszy dzień Świąt....tylko gdy wyszłam rano z domu na usta cisnęło mi się pytanie - Holi czy my spaliśmy dwa miesiące?? Bo powietrze nie pachniało jak święta - zimą i śniegiem...lecz wiosną..taka wiosną z początku MARCA, mokra ziemią budzącą się do życia....a do tego ptaszki w najlepsze ćwierkały... Drugi dzień Świąt tylko pogłębił to wrażenie...ale nie ma się co martwić...na Wielkanoc pewnie spadnie śnieg!
-
[img]https://lh5.googleusercontent.com/-gVNOoLEvKPU/UNYuIqUoZzI/AAAAAAACfTg/39huhms2gbQ/s640/IMG_5559.JPG?gl=PL[/img] i ciągle gada [img]https://lh5.googleusercontent.com/-2FXi55Tpid8/UNYuJoT8hbI/AAAAAAACfTg/8tymO7zZI-o/s640/IMG_5560.JPG?gl=PL[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-ZIcrXxfuSLk/UNYuLIPXsEI/AAAAAAACfTg/WjPi_sJme_w/s640/IMG_5561.JPG?gl=PL[/img] a poza tym to wielki żarłok ;) od każdego chce parówki zbierać [img]https://lh6.googleusercontent.com/-9rBmFKjkZp8/UNYuO6RERwI/AAAAAAACfTg/pGmSFeXlSCA/s640/IMG_5567.JPG?gl=PL[/img]
-
trochę zdjęć Nadji mam z dzisiaj. powiem wam że to super sunia, ale na smyczy to chodzić nie potrafi - nie ciągnie za bardzo, ale wciąż zmienia kierunki, wchodzi pod nogi, obija się o opiekuna i innych, którzy idą obok. Trzeba się nieźle namęczyć by po prostu się o nią nie potknąć ...bo potrafi w jednej chwili obejść człowieka dookoła zanim ten zareaguje i nagle stanąć przed nim - a smycz owinięta jest wokół nóg już... po za tym jest bardzo rozmowna i lubi wciskać się na kolana ;) a jak słyszy szczekające za płotem psy to się do nich wyrywa i dziwne dźwięki z siebie wydaje - ni to pisk ni szczek. a jak kogoś nie polubi (np nie lubi Libry z wzajemnością) to potrafi odwarknąć i to zdrowo ;) ale jest grzeczna i siad ma opanowany [img]https://lh5.googleusercontent.com/-wJFbjccaHRQ/UNYuCEkmT2I/AAAAAAACfTg/DagOPQk9qWY/s640/IMG_5545.JPG?gl=PL[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-YAHvNmPX1N0/UNYuDwRe0LI/AAAAAAACfTg/VYBacdLpgM4/s640/IMG_5553.JPG?gl=PL[/img] słodki pychol [img]https://lh4.googleusercontent.com/-AZUC01r0tP0/UNYuE7QWqaI/AAAAAAACfTg/LdbiKXfcKbQ/s640/IMG_5554.JPG?gl=PL[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-4pL1shioRCI/UNYuGKpPNaI/AAAAAAACfTg/6WxXd4wTuLY/s640/IMG_5557.JPG?gl=PL[/img] a tu gada sobie [img]https://lh3.googleusercontent.com/-Xdah34QuWQ4/UNYuHZpjN1I/AAAAAAACfTg/uMD60VdGHy4/s640/IMG_5558.JPG?gl=PL[/img]
-
Saba juz nie szuka domku -juz go ma zostaje z nami
Istar19 replied to lucia's topic in Już w nowym domu
nie ma za co dziękować ;) -
Saba juz nie szuka domku -juz go ma zostaje z nami
Istar19 replied to lucia's topic in Już w nowym domu
to jak Lucia zaakceptuje wtedy dziewczyny ruszą z ogłoszeniami :) -
Saba juz nie szuka domku -juz go ma zostaje z nami
Istar19 replied to lucia's topic in Już w nowym domu
hej ;) dostałam zamówenie na tekst dla Saby - śliczna z niej sunia :) oto on. powiedzcie czy może być, co dodać/zmienić itp :) Jesień. Czas, gdy zmierzch zapada coraz szybciej a trawę ścina szron. Słońce nie daje już tyle ciepła. Pewnego ranka pojawiła się przed bramą. Chuda, sponiewierana, ledwo trzymająca się na nogach żywa (jeszcze) istota. Popatrzyła brązowymi oczyma z nadzieją na człowieka za płotem. [I]Pomożesz mi?[/I] Niemo pytała, a jedno z jej uszu zabawnie opadało w dół. Ale jej nie było do śmiechu. Była głodna, zmarznięta i samotna. Więc stała z ostatkiem sił i patrzyła się w człowieka, póki ten nie otworzył bramy.... Od tamtego czasu minęło kilka miesięcy. Sunia nazwana została Sabą, oceniona na niecały rok życia. Jej stan fizyczny się poprawił. Teraz nie słania się już na nogach, przybrała na wadze i sierść jej błyszczy. Jednak Saba nie może zostać tam gdzie jest. Trzymana w kojcu, ze spacerami raz dziennie tęskni za człowiekiem. Ale jest to jedyne wyjście,chroniące Sabę przed schroniskiem. Do tego nadeszła zima. Buda choć ocieplana i wyłożona słomą wciąż jest tylko budą. Sunia spędza w niej noc i pół dnia, a drugie pół wypatruje człowieka. Gdy ten nadchodzi cieszy się całą sobą! Toż to jeszcze psie dziecko. Dziecko, które powinno być ze swą rodziną ! Widzieć człowieka częściej, mieć więcej spacerów, zabawy...a nie spędzać młodość w kojcu..z dala od wszystkich. Saba to złoty pies. Jest posłuszna,nie ucieka na spacerach, jest energiczna i radosna (jak tylko człowiek jest obok), ma niestety problemy z chodzeniem na smyczy, trochę ciągnie i trzeba jej tego oduczyć. Na początku nie wiedziała, co to pieszczoty ale teraz już sama o nie prosi. Nie wiadomo jak zachowa się w domu, ale to mądra sunia więc powinna szybko załapać zasady. Wygląda jak owczarek niemiecki, tylko jej jedno uszko zawadiacko oklapło, sprawiając że Saba jest unikatowa. Jeśli szukasz kompanki do spacerów i zabaw, kogoś kto nawet zimą i w słotę wyciągnie Cię z domu,zadzwoń! Zapytaj o Sabę. Może właśnie ona na Ciebie czeka? Może Tobie podaruję radość z każdego dnia, zarazi Cie optymizmem i spowoduje, że każdy moment spędzony z nią – będzie tym najlepszym. Jeśli szukasz przyjaciółki, nowego członka rodziny, pomyśl o Sabie, niespełna rocznej suni w typie owczarka. Nie pozwólmy na to, by ona spędziła życie w kojcu, a każdej zimy prosiła Mikołaja o dom...ten jedyny dom, gdzie kocha się za nic, po prostu...Dom i rodzina, która na dobre i złe będzie obok. -
grunt by był łatwy do uszycia, bo ja jestem antytalencie jeśli o to chodzi, a mama ma mało czasu no i też nie lubi szyć, ale jakby miała wykrój to dla Zuzi się poświęci. tak czy inaczej zeszłą zimą dali radę, tylko Zuzia wychodziła do ogródka i z powrotem a bawiła się w domu, ale ileż tak można :) mam nadzieje że po świętach jakoś będę w schronisku:)
-
no nie ma ..w sumie tak jak Masza - tylko Masza to chudzina a Zuzia jest no...hmm..nie jest gruba, ale jest...troszkę przy sobie ...może dlatego mnie to tak zmyla :) za to mama musi ją na wiosnę do fryzjera zabrać - bo Zuzia znów obrosła i wygląda jak yeti :D
-
no ja własnie myślę by coś Zuzince uszyć ...mam nadzieje znaleźć czas po świętach - bo Zuźce zimno jest ...a żadne ubranka sklepowe na nią nie pasują bo ona jest krępa ale krótka...tak więc jak coś jej pasuje na długość to na szerokość nie, a jak na szerokość jest ok to jest za długie... Zuźka niby ma dużo futra ale i tak jest ciepłolubna aż za bardzo :) chyba ma coś z Yorka :D
-
Rebus- łaciaty młodzieniec z mnóstwem pozytywnej energii ZNALAZŁ DOM!
Istar19 replied to Hmmm's topic in Już w nowym domu
jestem : śliczny psiak z niego - nie nacieszysz się nim ;P fajny pomysł na banerek :D -
Bożenko ile Vikusia ma obwodu w klatce? i jaką długość grzbietu?:)
-
pięknie tam u Ciebie w tym śniegu ...u nas dziś deszcz..i śnieg już spływa, a szkoda, bo też mieliśmy takie widoki Morusek widać że prze szczęśliwy z śnieżnych zasp ;) A rudasek agresor to trochę jak Masza^^ tylko ona atakuje tylko do pierwszego ruchu "przeciwnika" bo wystarczy że pies na nią warknie a ona już skamląc leci za moje nogi^^' nie zazdroszczę sprzątania ...ale przynajmniej będziesz mieć czysto ...ja nie wiem kiedy będę sprzątać jak on jutra do wigilii jestem w pracy po 10 godzin ...cóż, będę to robić na wiele razy :D co małym szykujesz na święta? ;)
-
maciaszku...jaki łańcuch ? :mad: zapięcie Holi na łańcuch/linkę byłoby większą karą dla moich uszu i sąsiadów niż dla niej :D oj śpiewałaby śpiewała...jak tylko ona potrafi ;) Aniu Masza to na dworze wtedy zadkiem trzęsła ;) to zostawiłam ją w ciepełko razem z Zuzią.... fakt i to bardzo istotny - Holi Cię bardzo lubi :D prawie tak samo lubi też ewes i ojcik, a na Kamila już nie szczeka :D strasznie mnie to cieszy i zaskakuje...bo ona was traktuje prawie tak samo jak rodzinę - do teraz tylko Patryka tak traktowała (zanim zamieszkaliśmy razem, bo teraz to wiadomo) Ty$ka Holi bardzo lubi zjeżdżać z różnych pochylni...najlepsza zazwyczaj była buda mokra - największy ślizg :D szkoda ze place zabaw są teraz ogradzane i jest zakaz wstępu dla psów :( bo bym czasem Holi na zjeżdżalnie wzięła wieczorem gdy nie ma dzieci ^^