Jump to content
Dogomania

paula82

Members
  • Posts

    1440
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by paula82

  1. Tak tak ja szczylom robiłam, nie wiem, czy ktoś jeszcze robił... a Dyzia wzieła pani, która sie w Alvinku zakochała kiedy ona z kotem, a ja z Alvinem w lecznicy sie spotkałyśmy. :D
  2. Bajka mi Azje przypomina. Neptun to cień psa, skóra i kości i jeszcze ten guz niewiadomego pochodzenia. :( biedak. Mikusie wkleje tez tutaj, może ktoś ma chetnego na plaskatą mordke [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1649/020e796fa968abbemed.jpg[/IMG][/URL]
  3. Wątek Macka na miau: [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=143162[/URL]
  4. Alvin ma dom :D Zamieszkał na Stegny. do domu pojechała też Melania. Z całej szóstki został Sabek i Dyzio (oj, niedobry z niego urwis) ;)
  5. [quote name='UlaFeta']Paula moja Feta z nikim sie nie dogada,taka malpa jest.:mad: Ale i tak ja kocham:lol:A jak bym ja zabrala na Pola Mokotowskie to by byla"wzmozona czujnosc"caly czas. Jola widziala jak kocha inne psy:diabloti:[/QUOTE] aj, tam wymówka taka, mój Therion też agresor do psów, ale pomalutku, sposobem, jak sie przyzwyczają to później wszystkim daje sobie na głowe powychodzic. :P
  6. ale on jest piekny. Nie przypuszczałabym, że taki dostojny pies z niego wyrośnie. Super zadbany, w pieknym ogrodzie, super domek. a jak te jego stawy ok?
  7. Olu, no takiej oferty nie można odrzucic ;) Nira komunikacją miejską jeździ bez problemu, czy autobus, czy tramwaj, czy pociąg nie robi na niej wrażenia. Na smyczy czasem ciągnie, na schody wchodzi bez problemu. Przyzwyczajona do ruchu ulicznego, nie lubi kagańca, ale czasem to koniecznośc, wiec sie przemeczy. Dora myśle, że wybaczy, a Ty i tak jej to pewnie w inny sposób wynagrodzisz. :cool3: to Ola bierze Nire, ja Rudzie, ode mnie jeszcze cioci szuka Bipek i Max. Fajne, małe, grzeczne, chodzą na smyczy. Kto chce?
  8. jeszcze nie wiem :oops: chiałabym jakoś wcześniej, może z kimś razem byśmy sie wybrali? czemu pytasz Bric, chcesz z nami pojechac? ;)
  9. Dzwonili do p. Joli, że malutka pierwsze dni troche wystraszona, ale poza tym ok. i pewnie troszke jej czasu potrzeba. Na pewno sie rozbryka. Bedzie dobrze.
  10. Witamy w poniedziałek. Bipek szuka dobrej cioci co by go na impreze wzieła na pola mokotowskie w niedziele. Rudzie zabiore, ale bedzie ze mną. Chyba bezpieczniej si przy mnie bedzie czuła. Bipko to z każdym pójdzie, byle wesoło było. To pies, który może byc zagłaskiwany przez dzieciaki.
  11. Nira w zasadzie dogduje si z każdym psem/suką. Czasem na początku jest nieufna, ale po chwili sama zaczepia do zabawy. Zastanawiam sie tylko, czy ogarniesz obie. ;)
  12. Szukamy osób chetnych do spacerowania z psami. Czym wiecej osób bedzie tym wiecej psów bedzie można pokazac. Ode mnie chcieliby pojechac. Nira, Max, Bipek, a Rudzią sama bede jechac bo ona ze mną bdzie sie czuła bezpieczniej, a reszta wariatów to z każdym pójdzie. ;) Kto chetny? Trzeba odebrac ode mnie tj. Chełmżyńska. Ja jade autobusem.
  13. W piątek byłam w lecznicy i sie dowiedziałam, że wetka nie zrobi Aronkowi badań, bo za duży dług wisi. Zapłaciłam wiec za badanie krwi 85zł. później wkleje pokwitowanie wpłaty do rozliczenia. Mam nadzieje, że po skończonych bazarkach, po allegro coś sie dziura w budżecie załata. Cieżko jest, za każde kolejne badanie trzeba bedzie płacic, bo na "kreche" już go leczyc nie bedą. :(
  14. Max szuka dobrej cioci, która go zabierze na dzień ziemi. Chłopak chciałby troche świata zobaczyc ;) Grzeczny, ładnie na smyczy chodzi.
  15. Biedna sunia, trzeba by porozgłac wątek, może ktoś zajrzy chociaż.
  16. [quote name='UlaFeta']Paula,kocham Cie :lol: A skoro Wierka ma DS,to moze jakas bide wezmiesz od Joli?:lol: Jade dzis do przytuliska to moge kogos przytargac:lol:[/QUOTE] dobrze Ula tak zróbmy, ale mam jeden warunek, zaadoptuj Maxa-Kaktusa, z Fetą sie dogada. On fajny pies jest, tylko Bipka i Theriona nie lubi. Z suniami bez problemu sie dogaduje. :evil_lol:
  17. Pewnie wszystko po trochu. Jest sunią, która ma w sobie dużo uroku, ale na pewno nie jest psem, który lubi byc zagłaskiwany przez wrzeszczące dzieci (Bipek to uwielbia). Ona jest grzeczna, spokojna, delikatna. Dużo mniej wycofana jak na początku, ale jednak nie lubi hałasu, tłoku. I tak sie zastanawiam, z jednej strony bedzie tam miała okazje sie pokazac, może zauroczy kogoś na tyle, że znajdzie dom, z drugiej strony nie chce jej narażac na stres.
  18. Zdjec nie mam, ale mam dobre wieści. :D [SIZE=4][COLOR=#0000ff]Wiera ma DS !!! [/COLOR][SIZE=2]Zamieszkała w Łomiankach z dwuletnim Yorkiem-Reksiem. Mieszka w domu z wyjściem na duży ogród. Biedna, kiedy wsiadła do samochodu troche sie bała, ale pomalutku sie przyzwyczai. Rodzinka fajna. Łezka sie zakreciła, ale jestem dobrej myśli, bedzie dobrze. Allu, śnij o reszcie moich psów [/SIZE][/SIZE]:p Twoje sny prorocze są. Dobrze by było gdyby Bipek, lub Max do domu poszedł, bo si chłopaki nie dogadują. :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:[SIZE=4][SIZE=2] [/SIZE][/SIZE]
  19. no, to już wszystkie psy u mnie są zachipowane ;) Rudzia coraz chetniej chodzi na spacery i widac, że sprawiają jej przyjemnośc, choc autobusem jeszcze boi si jechac. W lecznicy na wielkiego DON-ka warczała, ale kiedy mieliśmy obok niego przejśc na zakrcie łapki by pogubiła. Zadziorka mała zaczepno-obronna (ona zaczepia, a ja ją mam bronic ;) i tak sie zastanawiam, czy może na dzień ziemi z nią podjechac? Tylko, czy w razie gdyby źle to znosiła miałabym ją jak szybko odwieźc do domu?
  20. Też miałam sie już nie odzywac, ale nie można... "inna"perspektywa... to dobre Kiedy znalazłam Iwana i dzwoniłam, prosiłam o pomoc, pisałam też i tutaj, że takiego i takiego znalazłam, nie pomógł nikt, niektórzy pisali "załóż mu wątek może sie ktoś ulituje" ja nie miałam gdzie go trzymac. Cudem udało mi sie go przenocowac. Pisałam, że ma biegunke bo miał całą pupe i okolice pooblepiane koopą do dnia nastepnego mu to zaschło (mi nie dał sie umyc, nawet jak próbowałyśmy razem z Kapuszek) u mnie na inne psy nie zwracał uwagi, ale np. na Nire brzydko zawarczał. Do Petry nie miał nic. Pies nie miał ni grosza, nikt go nie chciał, tylko p. Jola przyjechała, zabrała do weta, dała schronienie. Gdyby nie ona pies pojechałby do schroniska na Paluchu i pewnie by już go nie było. P. Jola go wzieła do lecznicy gdzie go przyśpili, umyli, zbadali... Nie wiem nawet skąd sie Joteska dowiedziała o Iwanie, ale to najmniej teraz ważne... Z troski, dobrego serca założyła mu wątek, zrobiła wydarzenie na FC. Nikt sie nawet nie domyślał, że bedzie z tego taki odzew, i że uda sie uzbierac na jego leczenie. Mimo to p. Jola go nie zostawiła i jestem pewna, że nawet gdyby tych pieniedzy nie było, ona by go nie zostawiła. Dobrze było dopóki konto Iwana sie nie wzbogaciło. Dlaczego na początku nikt mu nie proponował BDT, czy DS? Tak jak pisała Bric-a-brac Joteska bez porozumienia z p. Jolą (osobą decyzyjną) szuka mu PDT, chce go zawozi do PDT, który nie wyraził zgody, że go przyjmie, to gdzie miał byc wieziony? umawia na wizyty, gdzie p. Jola już była umówiona. P. Jola nic nie robi bez porozumienia z lekarzem wet. karme dostał inną niż jadł do tej pory i dostał biegunki, ale mogło też byc tak (bo w dzień znalezienia go przeze mnie ją miał, że po "odetkaniu" (lewatywach) z powrotem zaczeło sie z niego "lac". Tego nie wiemy, wiec nie doszukujmy sie winy p. Joli, że pies słaby i chory dostał rozwolnienia. Joteska mówi o skanach i p. Jola odmawia; bo nie ma internetu (sprawnego) i nie ma skanera to jak by to miała zrobic?! Na badanie krwi (przed włączeniem eqoralu p. Jola była umówiona, jednak Joteska (bez porozumienia z p. Jolą) dzwoni i umawia wizyte domową za którą trzeba płacic dodatkowe pieniądze. Joteska nie informuje nas tu na wątku, że jest możliwośc, aby pies był w domu ( w kojcu wewntrznym) i nie musi przechodzic przez kuchenke z 16 psami (kto tu komu psiometry wypomina?) :P w mieszkaniu p. Joli Pokój z kuchnią jest Gabcia (On-ka), która prawie nie wstaje (ma ponad 14 lat), Cezar trójłapek (stary, cichy i spokojny), Rudka, Gami, Sabek, Dyzio, Murzyn, które teraz kiedy nie pada są na zewnątrz (mają kojec), oraz trzy koty nieadopcyjne (Kitka, Łatek, Gucio) (ktoś liczyc nie umie :P) za to przedstawia nam obraz Iwana w brudnym kojcu, bez wody i jedzenia raz na deszczu raz w upale. Zadaszy kojec to też nie filozofia i można było napisac, że potrzeba wolontariusza, który zadaszy zewntrzny kojec, ew. położy kafelki w kojcu wewnetrznym. Nie porównujmy też Arona do Iwana. Aron nie wstawał na łapy, pies z żółtaczką po babeszjozie, w typie nowofunlanda, który musiał byc "płukany" kroplówkami co kilka godzin, którego trzeba było wnieśc do samochodu (waży ok 50 kg). Tu nie ma co porównywac. Owszem stan Iwana był i jest bardzo poważny, ale on chodzi, a nawet biega na wszystkie potrzebne badania, zabiegi jest wożony, p. Jola jest w stałym kontakcie z prof. Galantym (który sie denerwuje tym, że osoby niezwiązane bezpośrednio z psem wydzwaniają i pytają o jego stan i zalecone leczenie). Jego stan sie poprawia. Piszecie o DS dla Iwana u Joteski. Joteska jest osobą pracującą, ma trzy psy, Iwan byłby czwartym. Jak niektórzy wiedzą, mam w DT Nire suke owczarkowatą i była pani chetna wziąc ją na DS do pokoju z kuchnią do dwóch bolończyków i kota i wszyscy mi odradzali i moim zdaniem słusznie, że może i DS lepszy od DT, ale czy byłaby szczśliwa gdyby poszła z domu z wyjściem na ogródek do małego mieszkania, młoda, żywiołowa suka. Nira nadal jest u mnie. Poza tym Iwan jest bardzo chory, a żadne nawet najgorsze schronisko nie wyadoptowuje tak chorych zwierząt! Jeśli uda sie wyprowadzic go na prostą bedziemy szukac dla niego DS, teraz jest na to za wcześnie, co by było gdyby jego stan sie pogorszył w DS? Owszem Joteska była ze swoją suką u Iwana, ale na wątku też nie napisała, że na jej suni warczał, pan z PIW-u też o mało nie został ugryziony, kiedy chciał go pogłaskac. Nie mówie, że Iwan jest agresywny, ale jest psem z charakterem, którego boli, ma prawo by rozdrażniony, p. Jole teraz troch poznał i w tej chwili pozwala na to, żeby go umyła, ale do osób mniej mu znanych, innych zwierząt, nie jest tak przyjaźnie nastawiony. Jest to młody, terytorialny, silny pies. Nie porównujmy jakiegokolwiek schroniska do przytuliska p. Joli, ci co nie byli, nie widzieli na własne oczy moga miec inne wyobrażenie o tym miejscu. Ja byłam, widziałam, znam p. Jole i wiem, że wszystkie zwierzeta są zadbane, najedzone, mają czysto i w razie najmniejszej potrzeby są wożone do weta. Jestem pewna, że gdyby przypadek Iwana przerastał p. Jole i nie dawałaby sobie z jego leczeniem rady, sama by mu szukała dobrego DT, albo by napisał tu na wątku o tym, a nie robiła z tego tajemnicy. Piszesz Jotesko, że Iwan w chwili znalezienia był zadbany? Ja go znalazłam i widziałam, że pod grubym futrem są same kości, pies ważył poniżej 30kg. wic nie piszmy, że był domowym, zadbanym psem, w kojcu piszczał bo go bolało. Jestem Ci Jotesko bardzo wdzieczna ( i nie tylko ja), za okazaną pomoc, ale nie rozumiem po co siac zamet na wątku i ludzi wprowadzac w błąd, to niczemu nie służy. Czemu przedstawiasz "Znajdki" i p. Jolą w takim świetle? To jest niesprawiedliwe i krzywdzące, najbardziej cierpią na tym zwierzeta.
  21. [quote name='Selenga'][B][URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=2419991468[/URL][/B] Proponowałabym jednak żeby dogomaniacy NIE KUPOWALI cegiełek. Dlaczego? Ponieważ od każdej aukcji musimy zapłacić prowizję - niby niewiele bo tylko 5% ale przy 200 cegiełkach to już się robi 50 zł, a to wcale nie jest mała kwota. Jeżeli wpłacicie swoje pieniądze bezpośrednio na konto, to dla psiaka będzie przeznaczona cała wpłacona przez was kwota, a jeśli kupicie cegiełki, to część tej kwoty zgarnie allegro. Zostawmy allegrowe cegiełki dla tych, którzy nie są na dogomanii - oni nie mają innej drogi pomocy. Albo róbcie tak jak to robią niektórzy wpłacający - kupują 1 cegiełkę ale wpisują wysoką kwotę w koszty przesyłki.[/QUOTE] Bardzo dziekujemy. Allegro piekne. Musi si udac. Bric dzieki za kolejny bazar, szalejesz ostatnio ;) ze zdrówkiem lepiej?
  22. Jeśli nikt nie ma nic przeciw wysyłka może byc do mnie. Adres na PW.
×
×
  • Create New...