Akrum
Members-
Posts
20500 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Akrum
-
Na konto Sambusiola wpłynęły pieniążki od: megi_winters - 100 zł ślicznie cioci dziękujemy :loveu::loveu::calus: [IMG]http://www.picturesanimations.com/h/hearts/81.gif[/IMG]
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Akrum replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na konto Szarika wpłynęły pieniążki od: israel - 10 zł IV martini77 - 20 zł IV,V megi_winters i TZ - 300 zł III,IV za wpłaty serdecznie dziękuję :loveu::loveu::loveu: -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Akrum replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oj Szariku, skąd ci się takie coś przyplątało, co?? wylegiwałeś się gdzieś na dworze na zimnie, czy co? uważaj na siebie chłopaku, teraz w ciepełku musisz troszkę więcej posiedzieć, wygrzać korzoneczki, by znów było wszystko dobrze. Dziękujemy LILUtosi, że tak szybko zareagowałaś, że zauważyliście że coś jest nie tak i Szarik nie cierpiał długo. -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Akrum replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
i powiało optymizmem :) super, tak trzymaj Rambulku, nie daj się chorobom i "starości". -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Akrum replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zaczynam się martwić znowu o finanse Szarika, ponieważ czeka chłopaka szczepienie + teraz ta niezidentyfikowana dolegliwość. Wizyta u weta + leki - będą kosztować. A Szarik aktualnie na koncie ma: 1122,62 zł - 1092 zł = 30,62 zł Za marzec nie wpłaciły nadal: kmurdz (brak wpłaty od początku roku - pisałam PW z przypominaniem, był odzew że pieniążki będą wpłacone i na tym się skończyło) megi_winters i jej TZ (był wpis na wątku, że pieniążki wpłyną w późniejszym terminie - a Magda zawsze solidnie wpłaca, dlatego pewnie pieniążki wpłyną później). -
JURAND staruszek nie żyje... :-( Żegnaj piesku :(
Akrum replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
trzymam kciuki, by Wasze działania doprowadziły do wyjaśnienia sprawy. -
Nelson - szorściak, już nie szczeniak po raz drugi znalazł dom!
Akrum replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
Aniu, ślicznie dziękuję za wieści :) I koordynowanie całej sprawy tam na miejscu, za zaangażowanie. Trzymam kciuki by ten domek, był ostatecznym domkiem Nelsona :) -
[quote name='Maciek777']Co do Twojej odpowiedzialności za własne słowa to masz rację. Niestety pisanie ma tę wadę, że trudno przewidzieć w jakim tonie jest to napisane. [B]Możemy uznać, że tematu nie było?[/B] Te moje 3 powyższe zdania były w przyjaznym tonie:-)[/QUOTE] hehe jasne :)
-
Nelson - szorściak, już nie szczeniak po raz drugi znalazł dom!
Akrum replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
Andzike i co wyszło z tego niedzielnego spotkania?? Mało mnie w weekend przy necie było, ale teraz już jestem. Pisz, proszę pisz co i jak. Bo jak nic z tego domku nie wyszło, to nowe ogłoszenia dziś porobię. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Akrum replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jajku, co się mogło przypałętać temu naszemu dostojnemu chłopakowi?? -
NURI - czekoladowa labradorka - z krzaków trafiła do własnego domu!
Akrum replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
bardzo się cieszę i GRATULUJE :) miałyście cioteczki udany weekend :) I Nuri ma super domek i Lucyfer już w wypasionym DS sobie siedzi :) BRAWO :) -
Aniu, kochana - dziękujemy ślicznie za zdjęcia :) Rozmawiałam w weekend z Alicją - niestety nikt się z nią nie skontaktował w celu umówienia spotkania zapoznawczego z Fibi :( A tak się te domki świetnie zapowiadały, takie zainteresowane były :( No nic, kolejną serię ogłoszeń trzeba wypuścić zarówno dla Fibi jak i reszty szczylków.
-
Sambusiu, czy byłaś może na spacerku z Anią i imperatorem??
-
[quote name='Maciek777']Doszło do jakiegoś nieporozumienia. Nie szukajmy winnych bo nie o to tutaj chodzi.[/QUOTE] Nie napisałam tego, żeby kogoś obwinić, tylko jako osoba odpowiedzialna za to co napisałam 25.03 o tym, że się DS dla KUleczki szykuje, chciałam wytłumaczyć dlaczego to nie Kuleczka ma ten domek. To chyba normalne, prawda?! Gdybym chciała szukać winnych, napisałabym to w innym tonie.
-
Diana doczekała się własnego Domu- takiego, o którym dla niej marzyliśmy
Akrum replied to Juldan's topic in Już w nowym domu
Wczoraj chwilkę w hoteliku byłam z imperatorem i oczywiście Diankę odwiedziliśmy i ukochaliśmy :) jejjjjj kocham Sambusiola, ale coraz większą miłością również do Dianki pałam :) tak bardzo bym chciała, żeby DS swój znalazła :) zaniepokoił nas jej kręgosłup. Nigdy wcześniej nie wyczułam takich dwóch zgrubień, dopiero wczoraj imperator ją głaskał i wyczuł, potem ja też. a przecież Dianka nie jest chudzina, teraz już jest ładnie zaokrąglona, więc... hm, mam nadzieję, że to nie są jakieś zrosty, guzioły... trzeba pomyśleć nad RTG. Dianka ma w boksie swój fotel :) [IMG]http://images10.fotosik.pl/1175/6e3e8d5e1aec3936med.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1175/15909abf76a8a828med.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1175/f350c4bbea176a02med.jpg[/IMG] -
Sidnej-zapomniany,zrezygnowany 14-stoletni psiak- za TM :(
Akrum replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
Wczoraj pod wieczór byłam na chwilkę w hoteliku, miałam ograniczony czas, ale nie mogłam sobie odmówić i przywitać się z każdym psiakiem :) Oczywiście i do Sidneja zaglądnęłam, jednak chłopak sobie smacznie spał na swoim fotelu. Taki widok zastaliśmy: [IMG]http://images10.fotosik.pl/1174/5d4b6f009ac934efmed.jpg[/IMG] oczywiście kocyk sobie zrzucił na ziemię, co widać na zdjęciu i spał na samym foteliku :) jednak jak usłyszał odgłos robionego zdjęcia, obudził się i pewnie się wystraszył, że dwie obce mu postacie stoją i przez drzwi boksu patrzą na niego, ale po chwili zaczął się z nami witać :) Dostał smaczka i już był kupiony :) Potem usłyszał, jak jeden psiak zaczął szczekać i też się odezwał. I tu nagle stanęłam jak wryta słysząc jego bardzo bardzo niski głos :) Super psiak z niego :) -
JURAND staruszek nie żyje... :-( Żegnaj piesku :(
Akrum replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i mnie zamurowało :(:(:( Nie wiem co napisać. Wczoraj byłam w Psanatorium pod wieczór, patrzyłam, że nie ma Juranda jeszcze, myślałam, że moze znów termin został w ostatniej chwili przełożony. Później dogo nie działało i dzisiaj tu wchodzę, miałam nadzieję przeczytać, że jednak wczoraj późnym wieczorem Jurand dotarł do Psanatorium, a tu... takie wieści :(:(:( Nie umiem i nie potrafię zrozumieć tego wszystkiego. Jak osoba, która podejmuje się świadomie opieki nad psami, może się tak zachować, doprowadzić do zaniedbań. Hm... Do tej pory byłam BDT, miałam swoje dwa psy, dwa koty i zawsze 2 psiule na BDT. Jednak jedna sunia (nad którą się solidnie znęcano, po roku pobytu u nas ufa tylko mi, czasami podejdzie od tak do TZ) zostaje u nas na stałe, kolejną tymczasowiczkę wydałam dwa tygodnie temu i zamykam chwilowo DT. niedawno pewna cioteczka zapytała mnie, dlaczego? A to dlatego, że pracując, nie ma mnie po 9 godzin w domu, psy zostawione są same sobie. Z 3 psami sobie radzę, gdy dochodzi 4 już jest większe zamieszanie, bo to nie są psy stare, tylko około 3-4 letnie, pełne energii. Jako odpowiedzialna osoba, opiekun postanowiłam, że na trochę trzeba odsapnąć, trochę muszę poświęcić czasu moim psiakom. Dlatego tym bardziej nie rozumiem, jak osoby niby odpowiedzialne mogą brać pod swoją opiekę większą ilość psów, chodzić przy tym do pracy i uważać, że dobrze zajmują się psami. Rozumiem domy tymczasowe (PDT), w których jeden człowiek jest non stop w domu, ma nad wszystkimi psiakami opiekę, nadzór. Mnie zaczyna to wszystko przerażać, to co się dzieje. Przykłady AlinaS,Arktyka,Czarodziejka a teraz chauwa... Czego najbardziej nie rozumiem, to tego, że osoba odpowiedzialna za psa nie została poinformowana, że pies odszedł za TM, że np. jest w fatalnym stanie, że trzeba pilnie do weta, czy w szpitaliku umieścić... A już w ogóle mnie dobiło to, rozumiem, że Ania to prawna opiekunka Tobiego, tak? lub działała na prośbę prawnego opiekuna psa? To jak to możliwe, że nie mogła od tak odebrać z domu tymczasowego psa?? EDIT: nie wiem, czy dobrze doczytałam, że TOBI to był psiak chauwy?? Mam nadzieję, że sytuacja z Jurandem się wyjaśni, jeśli faktycznie odszedł za TM, to mam nadzieję, że we śnie, a nie w męczarniach. Jeśli jednak żyje i jest gdzieś trzymany w piwnicy, to że szybko uda się go odnaleźć i jednak mu pomóc. A tak patrząć na tą fotkę: http://img684.imageshack.us/img684/7435/jurandol.jpg tu już nie wygląda za dobrze, chociaż nie wiem, nie znałam Juranda wcześniej, ale porównując z poprzednimi zdjęciami... Szkoda, wielka szkoda że kolejny raz dogomaniaczka prowadząca "azyl" "przystań" dla psów, która miała być bezpieczna, okazała się potworem :( -
Patusia już znalazła swoją przystań- ma wspaniały DS :).
Akrum replied to toyota's topic in Już w nowym domu
a ja już się nie mogę doczekać, jak po sterylizacji pojedziemy na wizytę poadopcyjną :) a dlaczego? bo w tym domku tak fajnie się czułam, pięknie się patrzy na osobę, od której płynie taki spokój i tak wielka miłość do psów :) -
Wczoraj byłam z imperatorem w hoteliku, co prawda dużo czasu nie mieliśmy, ale do każdego boksu i z każdym psiakiem się przywitaliśmy :) Na powitanie mamuśka i maluszki zaczęły merdać wesoło ogonkami :) Gdy weszliśmy do boksu nie uciekły w popłochu na wybieg, tylko w pewnej odległości ale z ciekawością na nas patrzyli :) W końcu imperator zaczął im z ręki podawać smaczki i podchodziły i merdały ogonkami i nawet udało mi się mamuśkę lekko po nosku musnąć :multi: a to już na prawdę duży postęp jest :)
-
Wczoraj miałam przyjemność poznać osobiście Maje,Kuleczkę i Mufinkę :) Maja, hm... napisane jest tutaj że ma około 7 lat. Jak dla mnie ona wygląda na o wiele starszą, no chyba że przez to co przeszła (utrata domu) sprawia takie wrażenie. Mufinka - pełna energii, radosna i żywiołowa sunieczka :) Gdy kucnęłam, to najpierw mnie wycałowała, a potem wskoczyła mi na plecy i tak sobie chwile siedziała - baba mała ale bardzo, bardzo kochana :) No i Kuleczka - kto pozna osobiście tą sunie - ugotowany jest na całego, w niej nie można się nie zakochać. Na początku trzymała dystans, ale już po chwili gdy zrozumiała, że żadna krzywda jej z naszej strony nie grozi, to podeszła i wtedy.. jak ją dotknęłam, myślałam że dotykam jakiś jedwab, kaszmir... matko, jakie ona ma delikatne, miękkie i piękne futerko, normalnie można by się w nie wtulać całymi dniami :) Na prawdę już zazdroszczę osobie, która adoptuje Kuleczkę :) Kuleczka miała mieć wczoraj wizytę pewnej Pani, jednak Pyrdka pisała PW do Montana w celu ustalenia, czy możemy ewentualnie wydać sunie bez sterylizacji (bo domek ma kastrowanego psa i to dom mamy pani lek.wet.). Niestety odpowiedzi do wczorajszego dnia nie dostała. A bez odpowiedzi nie chciałyśmy się rządzić psem, który nie jest bezpośrednio pod naszą opieką. Do tego domu pojedzie nasz podopieczny Fart (rudy mix terierka), który również był Pani zaproponowany razem z Kuleczką. Dopiero po fakcie w hoteliku dowiedziałam się, że Montana owszem odpisała, ale napisała do Maćka. Jednak jak już poznałam teraz Kuleczkę to wiem, że domek inny jej szybko znajdziemy, bo ona jest śliczna, taki "salonowy" piesek z niej :)