Jump to content
Dogomania

Akrum

Members
  • Posts

    20500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Akrum

  1. Maluszki cudowne są, u Nadii były 2 tygodnie i wyrosły solidnie :) Widać było wczoraj pod lecznicą, jak są do niej przywiązane :) Teraz Miszka i Daszka są pod troskliwą opieką Maćka i jego rodziny - za co ogromnie dziękujemy :) Miszka i Daszka są radosne, pełne pozytywnej energii :) Wczoraj u weta podczas badania zachowywały się spokojnie, a szczepienia zniosły dzielnie :) Za około 3 tygodnie mogą już być zaszczepione p-ko wściekliźnie - ale to już na prawdę mam nadzieję, nastąpi w ich nowych domkach. Wczoraj miał przyjechać potencjalny DS dla jednej z dziewczynek, jednak Pani musiała zostać dłużej w pracy i nic z tego nie wyszło. W niedzielę ma przyjechać Pani z Poznania zobaczyć maluchy - trzymajmy kciuki, by się udało. Wczorajszy koszt szczepień to: 50 zł (2 x 25 zł) oraz 70 zł dostała poprzednia opiekunka tymczasowa za zakup mleka,podkładów i proszku na pchełki (później wkleję paragony).
  2. A ja wiem jeszcze, że Pani chodzi z suniami do parku, gdzie jest specjalny wybieg dla psiaków (ogrodzony teren) i tam Pani puszcza Pati i swoją sunie i Pati biega za patyczkami, piłeczką, wtedy jest radosna i zadowolona :loveu: Co mnie najbardziej rozczuliło to to, jak Pani spytała Pyrdkę, czy póki co może co tydzień dzwonić i zdawać relacje, czy to nie będzie zbyt często :multi: Jak ja uwielbiam takie domki :) Myślę, że czas najwyższy uaktualnić tytuł, bo Patysia już swoją przystań znalazła :)
  3. dawno mnie tu nie było :oops: zdjęcia kanapowe - piękne i na pewno do ogłoszeń jak najbardziej wskazane :) trzymam kciuki, by jednak cieczka nie wyskoczyła, bo to by dopiero było.
  4. wiem, tak zawsze jest. Pytanie, czy dany psiak się w nowym DS zadomowi zawsze mnie dręczy przez dobre kilka tygodni :)
  5. to ja się u Juranda zapiszę :) mam nadzieję, że go niebawem poznam jak zamieszka w Psanatorium, bo często tam bywam z racji tego, iż sama psiaki tam mam umieszczone :) i to ode mnie 11 km jest :)
  6. ciociu, bardzo, bardzo dziękuję :) A my cioteczki wczoraj byłyśmy z Pyrdką w przytulisku zawieźć całe auto karmy i nowe miski (ze zbiórki robionej w szkołach). I znów na dzień dobry się zdołowałyśmy :( Kolejne szczyle są. Dwa większe (chyba pies i suczka), ale przerażone na maksa, nawet jak Pyrdka postawiła im do kojca miski z jedzonkiem z puszki, to się nie ruszyły, tylko wciśnięte w kąt małego kojca siedziały. A jak przez kraty chciałam dotknąć, to jeden szczyl drgnął jak porażony prądem jak go palcem musnęłam :( I dwie kolejne małe młodziutkie sunieczki chyba trafiły z jednego gospodarstwa, bo w jednym kojcu na kwarantannie siedzą ze staruszkiem. ruda mała mieszaniec z jamnikiem szorstkowłosym - taka szczurzyca mała, a drugie kudłate czarne podpalane - piękna ... :(
  7. no i przegapiłam takie super wieści :) jak się cieszę, że Noculka już w swoim domeczku grzeje dupeczkę :) GRATULUJE malagos kolejnej udanej adopcji :)
  8. hm... czy chciałabym żeby np. Pikuś wrócił do swojego domu? nie, bo jak można było doprowadzić psa do takiego stanu, nie leczyć? czy chciałabym, żeby kolejny staruszek wrócił do swojego domu? też nie, widząc w jakim stanie ma skórę, jak się kulił i dygotał, gdy podniosłam rękę. psiaki z przytuliska, w którym pomagamy oraz wszystkie bezdomniaki pod naszą opieką są ogłaszane w lokalnej naszej gazecie, którą prawie każdy czyta, jednak niestety świadomość ludzka w naszym powiecie dotycząca zwierząt i opieki nad nimi, zapewniania im godnych warunków - masakryczna :shake::shake::shake:
  9. wczoraj byłyśmy w przytulisku, z którego jest Pikuś, zawoziłyśmy tam miski i karmę ze zbiórki, która była organizowana w szkołach w naszym powiecie. i znów wróciłam zdołowana i znów spać dzisiaj w nocy nie mogłam :( kolejne dwa staruszku w potrzebie... jeden najprawdopodobniej z zapaleniem ucha, bo piszczał jak mu tam Pyrdka dotykała, też z zaćmą na oczach, ale jeszcze widzi trochę. ten już 8 lat w przytulisku siedzi :(:(:( drugi - od kilku dni w przytulisku. cały się trząsł, jak dostał puszkę to wcinał z prędkością światła. zęby zakamienione, chudy, same strupy na ciele, w głowę musiał oberwać, bo też już prawie zagojona ranka. Gdy kucnęłam i podniosłam rękę by przez kraty przełożyć, to przywarł do ziemi i dygotał jak galareta :( w końcu jak się przekonał, że chce go pogłaskać i że krzywdy mu nie zrobimy, to tak się zaczął wtulać w moją rękę główką, mrużył oczka z zadowolenia, wpatrywał się prosto w moje oczy chcąc powiedzieć - zabierz mnie stąd :( tylko gdzie... :(:(:(
  10. Pikuś jest taki słodki :) jak słodko sobie śpi - bezpieczny i w ciepełku ale co ja widzę, czy to jest Śliwka na tym drugim posłaniu?? ta Śliwka, której o ile dobrze pamiętam w 2009 roku robiłam ogłoszenia? i nadal u Ciebie?
  11. najprawdopodobniej Miszka i Daszka dzisiaj beda drugi raz szczepione. a domków nadal nie ma - jak to możliwe, że nawet takimi dzieciaczkami cudnymi nie ma zainteresowania? myślałam, że domki znajdą raz dwa, a tu guzik. i już dwa razy im komplet ogłoszeń robiłam i cisza...
  12. kiedy coś będzie wiadomo?? bo już mnie paluchy od zaciskania kciuków bolą :)
  13. Migusia taka subtelna i wspaniała :) Chciałabym ją zobaczyć szalejącą na dworze. Mam jej obraz cały czas w oczach jeszcze za czasów pobytu w przytulisku,taka furiatka z niej była, skacząca, kwicząca, zawsze jej pełno było wszędzie. A teraz patrząc na jej zdjęcia - zupełnie inny wyraz oczek, pyszczka.
  14. oj tak, Kaja skradła serca wszystkich, na drodze których się pojawiła :) dlatego tym bardziej nie rozumiem, jak ktoś mógł pozbyć się z domu takiej psicy, a jeśli nawet sama nawiała, to nie szukać jej :shake: cały czas trzymamy kciuki za to, żeby z łapinką Kai było wszystko dobrze :)
  15. [quote name='Andzike']Całe szczęście szybko odrasta ;) Już teraz wiem, że Szirową fryzurą jest spalona trwała na pyszczku, a nie gładkie cięcie ;)[/QUOTE] a ja Ci Andzike powiem, że mi się Szira podoba w nowej fryzurze, chyba nawet bardziej niż w tej "spalonej trwałej" :p Nie wiem dlaczego, ale tak jest :) Teraz wygląda tak słodko :loveu: a ze zmianą tytułu odczekajcie, no bo przecież po adopcji zawsze termin na zaaklimatyzowanie + wizyta poadopcyjna przecież. Trzeba wszystko sprawdzić :loveu:
  16. Ostatnio ładna pogoda się utrzymuje już drugi tydzień. Po pracy chodzę z psiakami do parku, gdzie szaleją sobie do woli :) Niestety co 3 taki spacer kończy się kąpielą ;) Bo Kropka uwielbia się tarzać w ludzkich kupach :roll: Ostatni weekend spędziliśmy w lesie. W sobotę pojechaliśmy z imperatorem i jego Anią oraz Beti do lasu - oczywiście spacer zakończony tarzaniem w gówienku. A jak się fajnie później w aucie wracało - ah, co za zapachy. No i znów kąpiel była. W niedzielę prawie cały dzień w lesie znów byliśmy, był tzw. zlot rodzinny - coś koło 15 osób było. Kropka nie podchodziła do nikogo prócz mnie, ale krążyła dookoła siedzących ludzi, nie uciekała daleko :multi: a to już duuuży postęp jest :) Po całym dniu w lesie, kilku kilometrowym spacerze - psiule chrapały mocno :) Wczoraj po pracy poszłam do parku, jak zwykle Kropka z Borkiem biegała, Pestka kopała dziury w piachu. W drodze powrotnej na polach Pestka zobaczyła sarny i dawaj z Kropką zaczęły gonić - stałam z Borkiem i wszystko obserwowałam - sarny biegały dookoła po polach, Pestka i Kropka za nimi. Trwało to dobre pół godziny. Cały czas je widziałam. Jak wróciły - myślałam, że padnę - Kropka była czarna od błota (na polach jeszcze bagienko lekkie), z Pestka - normalnie ciekło z niej. Dumne z siebie i zadowolone, zmęczone - maszerowały już na smyczy do domu. Ludzie których po drodze mijałam na ścieżce rowerowej - śmiali się z nich, a ja nie miałam aparatu by uwiecznić taki obrazek brudnych ale szczęśliwych psich mordek :loveu: Po powrocie do domu znów kapiel, najpierw Pestka, potem Kropka - cała łazienka do mycia, bo otrzepywały się jak zmoczyłam, więc błoto było wszędzie. Śmierdziały i były brudne, ale już wykąpane - pięknie pachnące zajadały kolacje, a potem znów smacznie pod kocami spały :) Ogólnie mam z nimi wesoło :loveu::loveu::loveu:
  17. już ogłaszacie Myszolinkę? jeśli tak, to jakiś odzew jest??
  18. powinny jej smakować. Mój kocurek dostawał je z jedzeniem, kropliłam w jedzenie, wymieszałam i jadł i przynosiły oczekiwane efekty :) więc mam nadzieję, że i Luizie pomogą. Penny, będziesz robiła jej ogłoszenia, czy ja mam Luizie zrobić??
  19. i jak się miewa Rambulek?? lepiej się poczuł choć troszkę??
  20. ok, to będę pamiętać, może jeszcze ktoś zadzwoni - plakaty cały czas wiszą. chociaż w tamtej zacytowanej wyżej sytuacji, Pan sam stwierdził od razu, że krzywdę by psiakowi zrobił, zabierając go z ciepłego boksu do kojca zew. A ja jednak wierzę, że znajdzie się dla niego dom z ogrodem, gdzie chłopak będzie mieszkał w domu z człowiekiem. Niedawno kilka starszych psiaków ONkowatych znalazło swoje nowe domki, a to przez to że są non stop ogłaszane. I Bambu trafi na swojego ludzia.
  21. Andzike pokaż nowe wcielenie Sziry - mrówkojada?? pokaż,pokaż bo sobie wyobrazić tego nie mogę :)
  22. super, że chłopak już w hoteliku :) jeśli się z Dianką dogada i nie będzie w stosunku do Diany nachalny i nie będzie jej dominował jak Aron, to ja jestem jak najbardziej za tym, by je połączyć do jednego boksu :) Chudziutki jest chłopak, żeberka widać, ale nabierze jeszcze ciałka, zobaczycie jak wypięknieje :)
×
×
  • Create New...