Jump to content
Dogomania

Irka

Members
  • Posts

    217
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Irka

  1. [quote name='Becia66']Skąd ten psiak ? Kilka dni temu dzwoniła do mnie jakaś kobieta z Siedlisk i poszukiwała swojego psa. Mówiła że duży, pomarańczowy, krótka sierść, że pobiegł za córką do autobusu i nie wrócił.... Wydawała się być szczerze zmartwiona. Może to ten ? Zadzwonię jutro i spytam. Wiem też , że dzwoniła w jego sprawie do Kundelka i przekierowali ją do nas, była wielce zdziwiona że w Boguchwale jakieś przytulisko funkcjonuje.[/QUOTE] No właśnie - ludzie po prostu dalej o tym nie wiedzą, że jest przytulisko :angryy::angryy::angryy: u nas - księża im w gminie ogłaszali - nie tylko u nas - i dalej nie halo !!! - stad mój pomysł na te plakaty - żeby sie opatrzyli z nimi w sklepach i na przystankach. Becia dwoń do tej kobiety - ja się nim dzisiaj załamałam - wielki wielki pies ... Mała szansa - bo został znaleziony przy ul Technicznej w Boguchwale - musiałby pokonać Wisłok i paręnaście km. Ale nóż widelec ... Trzeba by zdjęcie jego wydrukować i napisać że znaleziono ... - są tablice ogłoszeniowe na ZNS i koło elektrowni plus sklep u Pani Ani i Pawilon - powiesić - może ktoś rozpozna i zgłosi czyj to - tak już często bywało... Ja niestety już nie mogę się tym zająć może rozio znalazłby trochę czasu na tą małą robótkę ... byłoby super. Nie wiem jakim cudem to zwierzę miałoby znaleźć nowy dom ...
  2. Śpiewam sobie w głowie to - trochę muzyki Wam na to forum wrzucę :):): [url]http://www.youtube.com/watch?v=7sei-eEjy4g[/url] i zbieram dalej kasę :):):) na docieplenie - dziś miałam wizytę w przytulisku osoby przychylnej i tak się cieszę, że się spodobało :):):) - 1% pójdzie i wsparcie z innej strony też - na razie tajemnica :):) - SUPER, ŻE SA TACY LUDZIE !!! - szkoda tylko, że poznaję ich przez Promyka, który niestety zgasł ...
  3. [quote name='Becia66']może i rozi, coś mi się pokręciło ale ponieważ Irka jest co rano w przytulisku, jakoś padło na nią. Irka zwróć uwagę proszę czy Ozzi nie wygląda na chorego i co z tym jego szczekiem bo szczekał normalnie...[/QUOTE] dziewczyny :):):) bez paniki - rozio ma czasami trochę histeryczne nastroje co na Was przerzuca - Ozzi szczeka normalnie, nie pieje, nie kaszle - pozdrawia i na domek czeka ,,, żeby miły i kochany był - tak jak on w dotyku .. on taki milusi jest ...
  4. Czytam sobie te ostatnie wpisy i myślę o tych wszystkich - 5 osób, które przy okazji Promyka dzwonili i telefonicznie zachęciłam ich do śledzenia na bieżąco forum i wątków psiaków na dogo ... i drżę lekko :scared: teraz ...
  5. [quote name='Becia66']Irka pisala na głównym że Ozzi dziwnie szczeka, a raczej piszczy...jejku, mam nadzieję że nie chory...[/QUOTE] ja ????? nic takiego nie pisałam ... z tego co pamiętam to pisałam, że ma krótkie nóżki i urosnąć chce .... O co chodzi???
  6. [quote name='SZPiLKA23']A jak bedzie ocieplany od wew to nie zabierze to sporo miejsca?[/QUOTE] nie - 10 cm na styropian i ok tyle samo na płyty czy deski - tak myślę :)
  7. [quote name='rozio']Tylko żeby znowu nie było, ze krytykuję. Sprawa ocieplenia tego barakowozu. Zastanówcie się czy nie lepiej kupić już gotowy, ocieplony używany kontener biurowy z instalacjami (na aledrogo widziałem za ok 8000 zł brutto) ale pewnie można gdziestaniej wyhaczyć. Z 1% + dodatkowa kasa może by jakoś dało radę. W kontenerze by miejsce na ciepły kojec wygospodarował a obecny barakowóz trochę przerobił i np. 2 kojce z wyjściami (otworami dla psów) by zrobił - w zimie by dosyć osłaniało przed zimnem. Ocieplenie + wymiana okna w barakowozie pewnie tania nie będzie, do tego najważniejsze jest ocieplenie dachu i podłogi. Styropian na felc, na samym kleju (jak da radę) bo jak na kołki to ściany będą zimne to tani nie jest a do tego trzbea dokładnie ocieplić, żeby mostków termiczych nie było. Drzwi też nie są tam chyba jakieś szczególne. Do tego to drewno czy płyty OSB na zewnatrz wymagać będą zabezpieczenia i konserwacji przed warunkami atmosferycznymi, bo inaczej je szybko szlag trafi (pognije, powykrzywia). Tak tylko pomyślałem, ale tu pewnie dedcydujący jest kosztorys.[/QUOTE] Rozmawiałam z kolegą - barakowóz ocieplony będzie od wew a nie od zew więc to będzie w drugą stronę robione - wstępnie koszt ok 2000 zł w materiałach - bez grzejników. Liczone dociepleniem deska z felcem - nie wskazane płyty OSB bo psy mogą zniszczyć. Płyty zostają na suficie te co są ale wszystko odkręcone będzie i styropian włożony. Gdyby docieplić sufit deską - co wskazane - to ok 500 zł więcej. No i nie wiadomo co w sobie kryje podłoga - trzeba dać sobie zapasik ok 500 zł. Czyli powinniśmy mieć ok 3000 zł na docieplenie - takie porządne i na lata. Wydaje mi się, że dziewczyny coś kiedyś wspominały o deskach, że ktoś ma dojścia jakieś ... proszę o wiad - może już na prywatne przejdźmy jakby coś ...
  8. Rózio - pomysł z nowym pierwsza klasa - też o tym myślałam zamiast przeróbki starego, która dokładnie tak będzie wyglądać jak zwizualizowałeś plus sprawa okien - ale mam nadzieję, że tyle nie będzie kosztować co nowy.Ale z pewnością to też kosztowna sprawa będzie. Ja nie do końca wiem czy my będziemy mieć wpływ na to co zostanie nam zakupione przez kundelka z 1% - myślę, że możemy poprosić, by nam tu pomogli np. wyposażyć w grzejniki, ale nie sądzę byśmy kasę dostali. Nie chcę tego wątku 1% tu kontynuować na razie niepotrzebnie, bo nie wiem jak to działa, więc na razie nie dywagujmy nad tym tutaj - J wróci z urlopu to ją zapytamy - chyba, że jest na forum ktoś, kto w tamtym roku sprawą kojców się zajmował. Sprawa starego - zakupiła go Gmina po naszym piśmie w tamtym roku - intencje dobre, ale trochę poszli po najmniejszej linii oporu i chyba nie sprawdzili stanu - jeśli w środku jest tyle co na zew stopni to idea się rozbiega z rzeczywistością. Ale tego nie wiedzieliśmy - te mrozy to pokazały i zamierzam w stosownym piśmie to im wskazać. Mam nadzieję, że się do remontu dołożą - chciałabym jednak wszelką mocą uniknąć ich robocizny...
  9. Kajka zaś pragnie przekazać, że się jej już znudził niebieski kubraczek !!!! On jest pewno przyczyną niepowodzeń :angryy::angryy::angryy: Chce kobiecy - różowy !!! najlepiej natychmiast ! :loveu:
  10. Ozzi ma doła - myśli sobie, że ma chyba za krótkie nóżki skoro nikt go dalej nie potrzebuje :sadCyber::sadCyber::sadCyber: Pluszowy już jest ... jakby tu może jeszcze trochę na wysokość urosnąć to coś by z tego było ???? :confused:
  11. Sońka taka ładna i człowieka towarzystwa szuka coraz bardziej ....
  12. Bodek stwierdził, że fajna dziś pogoda - można szaleć ile wlezie na wybiegu i innym psom pyskować ile wlezie i szron na wąsach się nie odkłada.... idzie wiosna pewno - łabędzi trzeba wypatrywać
  13. Dingo jest raczej zrezygnowany .... Ileż można czekać ... i czy ktoś jeszcze kiedyś pokocha?
  14. Terrek pozdrawia - zwierzył mi się, że jego punkt honoru to do końca zimy opanować do perfekcji potrójnego tulupa :):):) - na razie jest na etapie dwa i pół :)
  15. Oczywiście, że zapytałam Justynę i można jej kontakt podać na plakatach - to już 3 raz takie plakaty powstają dziewczynki:multi::laugh2_2: ale nigdy nie były w ksztsłcie takich ładnych łap - sądząc po rozmiarze to chyba Budrys :) - jestem pod WWW - Wyjątkowo Wielkim Wrażeniem - dziękuję
  16. Jedyna dobra, na prawdę dobra wiadomość to fakt, że przeszły dziś wszystkie wpłaty moich znajomych na rzecz docieplenia barako-wozu :):):) [B]Żebyśmy już nigdy nie musieli walczyć[/B] o DT w tych skrajnych warunkach - jest tego sporo - przeszło moje oczekiwania - ale nie wiem czy wystarczy - zobaczymy. Udało mi sie ściągnąć na dziś kolegę - budowlanka, co obiecał, że jak bedzie miał lekko wolne i mróz trochę odpuści to nam to porządnie zrobi (poza sezonem trochę łatwiej o takie budowlańców gesty :):) - pomierzył dziś, poogladał i ma kosztorys MATERIAŁÓW podać - robocizna ekstra - dla Promyka gest - był ze mną w lecznicy i chyba wymiękł trochę jak się napatrzył ... Jeśli to ma być porządnie zrobione to pójdzie styropian i deski podbiciówki z felcem (po to to pisze bo może ktoś ma dojścia taniej - to droga rzecz na tą powierzchnię) lub płyty OSB.[U] Jeśli ktoś przez przypadek takie produkuje to nie ukrtwać się tylko deklarować[/U]:megagrin::megagrin::megagrin: Wymienić planujemy okna - jedno lub dwa - zobaczymy, dopiankowanie dziur i w przyszłości zakup grzejników olejowych by tam mogły na całą noc grzać ... Kasę powoli zbierać będę - to tu to tam napiszę - dotacje mile widziane. no i pomoc przy uprzątnięciu barakowozu przed remontem, żeby mogli tylko szybko wejść i zrobić :):)
  17. Scenariusz najbardziej prawdopodobny to że był owszem zagłodzony, ale też i potrącony. Na środek tego pola raczej sam by się w tym stanie nie doczołgał - a że było parę różnych śladów butów co tam prowadziły, pewno ktoś go puknął i na pola wyrzucił. Ale byli też tam jacyś inni co 3 dni czekali ... Tego się już nigdy nie dowiemy. To mój ostatni wpis i ostatnie odwiedziny na tym wątku. Dziękuję Wszystkim - Wszystkim Wam i Waszym znajomym i nieznajomym. Tym co dzwonili czy pisali. Tym co chcieli pokryć WSZYSTKIE KOSZTY związne z leczeniem i pobytem w DT - tym co główkowali ile wlezie żeby miał ciepły dom - tym z Łańcuta, Częstochowy, Poznania, Lublina, Warszawy i pod Warszawą. Wszystkim z dogo - choć nie wiem skąd są .... Aguli - przyjęła dziś dzielnie moją histerię nim poszłam podpisać kartkę i była ze mną wsparciem i słowem. Wiedziałam, że nie zostaję z tym sama - nie zostajemy i że coś na pewno wymyślicie. Nie potrafię chyba sobie należycie radzić z takimi sytuacjami - choć już tyle ich mam za sobą... TAK BARDZO DZIĘKUJĘ
  18. Witam wszystkich - kołdrą się nakryłam i spać poszłam..... A teraz poczytałam coście napisali i znów mi łzy jak grochy lecą ... Bo to nie był byle jaki pies, to był pies co miał imię i uszy - jak to ktoś napisał - trochę kobiece. Miał już Was - wielką rodzinę i nas - mniejszą, co co chwilę do łazienki zaglądała, by mu towarzystwa dotrzymać - ja nawet wszystkie odcinki Filarów Ziemi do 3:30 w nocy machnęłam przy okazji, bo ponieważ on b dużo pił - jakby nie mógł nadrobić tych strat - to musiałam go b często wynosić.... No właśnie... Promyk miał w 3 miejscach w drugiej połowie kręgosłupa przerwany rdzeń - utracił odruchy sikania i na lewatywy trzeba by jeździć by się wykupał. to wszystko w nim zalegało. Utracił odruchy w kończynach, zachował lekkie czucie w jednej nodze. Operacja bardzo ale to bardzo mocno skomplikowana (wybita też łapa z obręczy - ale tu śruby by poszły i pewno by się dało) i żadna nawet najmniejsza gwarancja powodzenia. Koszty spore - choć to akurat zupełnie nie było ważne, jak powiedziała Pani Doktor z kliniki "nieważne czy ma właściciela czy nie, jakby miał też podjęlibyśmy tą samą decyzję" - a wypowiedziało się oprócz naszej Pani jeszcze 2 innych lekarzy, z wieloletnim stażem co różne zdychulce nam już poskładali). Próbował stawać na przednie łapy - choć był wygłodzony. Ale tył nie stanął by nigdy .... Promyk był ślepy - to wiedziałam od wczoraj - trochę ukryłam ... Nie ze starości - mial max 6 lat - tylko prawdopodobnie z powodu uszkodzenia nerwu. Nie miał w ogóle reakcji źrenic - na stałe rozszerzone nie odpowiadały na żadne sygnały .... Pewno, gdyby nie to, że był weekend, rtg byłoby zrobione na 2 a nie 3 dzień i byśmy wcześniej wiedzieli ... Ale miał cieplutkie parę godzin, spokojny sen, głaskania moc, miseczkę pełną ... I dziś trzymały go ręce i głaskały te uszy kobiece ...
  19. Przed chwilą zgasł Promyk. Przez Tęczowy Most na rękach go zaniosłam na drugą stronę .... nie jestem w stanie pisać teraz, napiszę potem
  20. chciałabym się i ja tak cieszyć - od jest na razie tylko w ciepłym miejscu umieszczony - do uratowania jeszcze długa droga .... Właśnie na wizycie była nasza Pani Doktor - dziś odtajał i można więcej go myła "pobadać". Ma około 6-7 lat i jest rzeczywiście skrajnie wygłodzony. Ale ponieważ zabiera się żwawo za jedzenie i myć się zaczyna i sobą interesować to dobry znak. Dostaje teraz mega-bombę kroplówę z pysznościami w srodku :multi: i jeśli to będzie jedyny powód to może jest szansa, że sie podniesie. Niestety zdjęcie konieczne - jutro koło 11 jadę z nim bo układ kośćca tyłu niezbyt modelowy. Pani Nasza Doktor nie chciała spekulować - jutro się okaże. I wtedy - jeśli by trzeba na operację - będziemy myśleć o składce. Cieszę się, że są osoby co chcą pomóc. na razie koszty są niewielkie - Nasza Pani Dokror też człowiek wielkiego serca - i dajemy radę, przy środkach jakie mamy. Agula wklei zdjęcia - ja dalej nie wiem jak :niewiem:
  21. Musicie mieć nadzieję - my jak zakończyliśmy budowę domu i w końcu od mamusi i tatusia wynieślśmy co za żadne skarby świata zwierząt nie pozwalali - to na pierwszą wigilię do schroniska pojechaliśmy zabrać jakiegoś najbrzydszego psa - może być na przykład bez oka - co go już na pewno nikt nie weźmie i takiego samego kota :):) psa o takich wymogach nie mieli :evil_lol: pani grzecznie zapytała czy weźmiemy coś bardziej normalnego ale kotka mamy z historią niezłą - a i w czasie 10 letniego już u nas pobytu też udowodnił że ma 7 żyć :lol: są ludzie co ją wezmą, limitowana jest ich liczebność ale są - historia wasza w świat poszła - kwestia czasu. Kibicuję mocno
  22. Problem nie z opieką tylko ze mną - ja już 3 takie "tymczasy" w domu pozostawiłam po tej opiece ... człowiek się cholernie wiąże i oddać nie umie ...
  23. no i znów coś chrupnąłem :) - małymi porcyjkami - i myć się zacząłem po siuśkach :) ja myślę, że on sobie szedł - prosto przed siebie bo już mu było wszystko jedno dokąd.. a że nie ma ani kawałka mięsa między skórą i kośćmi to daleko nie uszedł. Ja bym się nie zdziwiła, jakby to był pies z któryś domów koło cmentarza - on nie ma odmrożonych łap ...
  24. wszyscy rano radość mieli zdwojoną :):):) - bo śnieżku napadało miękkiego i hasać można po nim i turlać się :) - ale to są głupki - wszystkie łącznie z Dziadkiem - on pługów śnieżnych nie robił ale też jakoś tak "ożywotniał " - może już za nami te najgorsze mrozy ...
  25. No Terrutek czeka sobie czeka na ten domek - a dzisiejszy opad białego puchu taką radość w nim wyzwolił, że sam nie wiedział, czy ma się turlać mini-pług robić czy co ..... to jest totalnie pozytywnie zarkęcone zwierzę :):):)
×
×
  • Create New...