-
Posts
208 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ladyiga
-
[quote name='obraczus87'] Po czwarte - jeśli DT okazałby sie DT bezpłatnym to sorki, ale kasa będzie potrzebna. ... sorki, ale ryczec mi się po prostu chce... nie wiem jak minie psu noc, nie wiem co mu jest, nie wiem ile wyniesie wizyta u weta. NIC NIE WIEM![/QUOTE] Obraczus... nie rycz... ja sie tylko grzecznie i uprzejmie pytam, bo nie wiem jakie sa zasady, a do tego sami jesteśmy zaabsorbowani Starem, który jest u nas od soboty i grzeje sobie doopcie w nowym domu [url]http://www.dogomania.pl/threads/175722-4-3kg-Star-grzeje-juA-pupAE-w-domu-ha/page21[/url]. Jutro z rańca wysyłamy kaskę obiecaną i niechaj się wszystkim dobrze dzieje. A dla Ciebie i Agaty i jej Mamy wielkie wielkie buziaki za Wasze serce.
-
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
ladyiga replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie ma już Mozarta, a ja ciągle tu "do niego" zaglądam i za każdym razem tak samo porusza mnie coś w środku... Gdzieś w nas Mozart ciągle jest i już zawsze pozostanie - bo to był jego prawdziwy dom. -
4,3kg Star-Zgredek grzeje już pupę w domu :))) ha!
ladyiga replied to mru's topic in Już w nowym domu
Po całym dniu spokoju, były nagle teraz dwie zadymy, sprawców natychmiast dosięgła karząca ręka sprawiedliwości, która jednego wyrzuciła na dwór, a drugiego do ganku. Powtórzyliśmy to raz za razem 3 razy. Po trzecim Pikuś chodzi koło małego, ale już go nie atakuje, chociaż chybaby miał ochotę ;-) a mały nie warczy. Pojętni są chłopcy :) [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/6995/img0299q.jpg[/IMG] Każdy na swoim miejscu [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/3218/img0300z.jpg[/IMG] Z Pikusiem [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/4186/img0303la.jpg[/IMG] Psia rodzinka w salonie -
4,3kg Star-Zgredek grzeje już pupę w domu :))) ha!
ladyiga replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='idusiek']oj czyli juz dobrze, po awanturach i brygada ustawiona? Faaaaaajnie ;)[/QUOTE] Pewnie jeszcze trochę trzeba się będzie poustawiać, ale wszystko jest na najlepszej drodze. Od wczoraj parę razy się mijali i nie było ekscesów. Jednak widząc niepewność Starusia, to pewnie miesiące miną, zanim on do końca sie tu wyluzuje. Nasz Pikuś tak naprawdę potrzebował na to roku, a przyszedł do nas, mając 4 miesiące. -
4,3kg Star-Zgredek grzeje już pupę w domu :))) ha!
ladyiga replied to mru's topic in Już w nowym domu
... mówi, że lepiej i się oblizuje :) -
[quote name='obraczus87']Bardzo proszę porozsyłajcie wątek po swoich znajomych. zaproście ich do udzielania sie tutaj... i niestey ale trzeba po raz kolejny zacząć szukac pieniędzy... bez pełnej kwoty deklaracji psiaka nie oddam do żadnego Hoteliku... nie stac mnie po prostu na to :( Napisałam do tej Pani smsa, czekam na odpowiedź.[/QUOTE] Ile potrzeba miesięcznie dla niego na hotelik?
-
4,3kg Star-Zgredek grzeje już pupę w domu :))) ha!
ladyiga replied to mru's topic in Już w nowym domu
Człowiek uczy się całe życie. Pies pewnie też. My uczymy się, jak czuje się niewidomy, mały, psi staruszek, który po mnóstwie wydarzeń w ostatnim czasie - agonia w przydrożnym rowie, odratowanie przez obcą panią, zamieszkanie w lecznicy, gdzie obcy ludzie ciągle obmacywali, kłuli i miętosili, a obce psy wyły i szczekały po nocach - a więc po tym mnóstwie wydarzeń, w końcu przewożą go kolejni obcy ludzie do kolejnego obcego miejsca, gdzie są jeszcze dwa duże psy... ni stąd ni zowąd kocyk, głaskanie, jakiś miękki fotel... nawet stary, doświadczony łazęga, jakim jest Staruś, może od tego wszystkiego dostać zawrotu głowy... Zwykle było tak, że jeśli jakiś pies podchodził za blisko, za chwilę były kłopoty. Jedyny ratunek dla małego ślepaczka to burczeć i warczeć, pokazująć resztki zębów... może się przestraszy ten duży i sobie pójdzie... to w tym nowym domu też tak zrobiłem, ale chyba coś poszło nie tak, bo najpierw to psisko ugryzło mnie w bok, na szczęście nic mi nie zrobiło, tylko trochę sierści poszło, a potem ten fajny duży człowiek złapał mnie za kark i wyrzucił do ganku, gdzie musiałem za karę siedzieć sam. Może całe szczęście, bo tamte psy szczekały za drzwiami, aż ktoś im kazał iść na dwór i zrobiło się spokojnie... ja nie jestem łobuzem, tylko nie jestem przyzwyczajony, żeby obcy pies nie był moim wrogiem... No więc chyba jednak tamten jest ważniejszy ode mnie...no dobra, przecież ja nic nie mówię... już będę grzeczny i postaram się nie będę więcej warczał na nikogo w domu... Cały dzień nie wychodziłem z ganku, chociaż zostawili mi otwarte do mieszkania drzwi. Raz tylko wyszedłem parę kroków do środka, ale nie miałem odwagi wejść dalej... potem z powrotem się schowałem do ganku, bo najwyraźniej tam mi wolno było być. Czasami chyba mnie wołali, ale jestem nie tylko półślepy, ale i słabo słyszę, więc do końca nie jestem pewny, o co im chodziło. W końcu wieczorem, kiedy się rozsiedli w salonie na kanapach, mój pan sam po mnie przyszedł do ganku, wziął mnie na ręce i zabrał ze sobą na kanapę... chyba skończyło się moje wygnanie... potem podszedł ten wielki pies, co mnie wcześniej ugryzł, ale ja grzecznie odwróciłem się tyłem i podkuliłem ogonek, żeby wiedział, że ja już będę grzeczny, więc tamten spokojnie się odwrócił i sobie poszedł. Uff... A potem przytuliłem się do pana, ocierałem o niego głowę jak kotek, wtulałem się i mruczałem, ocierałem sobie o niego łepek i uszka, i baaaaaardzo zrobiło mi się dobrze... W końcu położyłem się przy nim na tej kanapie, on tam coś sobie stukał w laptopa - chyba znowu mnie obgadywał na tej dogomanii... ale ja mam to wszystko gdzieś, wreszcie sobie zasypiam po tym ciężkim dniu. A mój pan chyba mnie lubi... ciągle mnie przytula i coś tam gaworzy, kiedy do niego pomrukuję... Fajny on jest... wychodzi ze mną do ogródka... robi mi jeść z rozmoczonej karmy... Jak on śmiesznie marszczy nos, kiedy mi się odbija i chucham na niego moim paskudnym chuchem haha! Ale nie jestem pewny, czy on to też lubi... no to zasypiam... może mi się przyśni dzisiejsze przedpołudnie, kiedy razem z tamtymi dwoma psami naszczekaliśmy na szambiarkę za płotem - a co będzie tutaj hałasować koło NASZEGO domu! -
4,3kg Star-Zgredek grzeje już pupę w domu :))) ha!
ladyiga replied to mru's topic in Już w nowym domu
Ja tu się nie będę mądrzył, bo sami jesteśmy trochę bezradni. Nasze dwa chuligany właśnie się pogryzły, tzn. Pikuś dziabnął lekko małego, bo został obwarczany. Nie zdążyłem wyrzucić małego na czas. Trza refleksu. -
4,3kg Star-Zgredek grzeje już pupę w domu :))) ha!
ladyiga replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru'] Star w lecznicy codziennie miał na pewno 2 spacery po 10-15 minut :) więc nie tak znów bardzo geriatrycznie [/QUOTE] To super. On w ogóle jest chyba w dobrej formie tak na codzień, ale jeszcze musimy go dokładnie przebadać, serce itp. On ma jakiś taki tyłeczek przygięty trochę, wiec moze mieć coś z kręgosłupkiem. My zwykle wychodzimy z naszymi tak na 20 minut wieczorem, a weekendy do lasu na 30 min. Poza tym wiele razy dziennie do ogródka. Właśnie mały był tam z Pikusiem. Nie bili się tylko jeżyli, jakby mówili "wkurzasz mnie" :) -
4,3kg Star-Zgredek grzeje już pupę w domu :))) ha!
ladyiga replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru'] spokojnie, Star pewnie niełdugo ogarnie swoją pozycję w stadzie :eviltong: on jest mały więc pewnie myśli, że musi nadrabiać ;)pozą jeśli chcecie, to my możemy na dniach wpaść ale myślę, że trzeba dać im trochę czasu[/QUOTE] Wpaść możecie swoją drogą :) to sie umowimy na pw. A on chyba właśnie tak na wszelki wypadek warczy. Ale moim zdaniem na pewno się to ułoży, bo inaczej rzucaliby się na siebie cały czas, a tak nie jest. Właśnie wyrzuciłem małego do ganku parę minut temu za burdy i kiedy wrócił, najeżył się na Pikusia, ale nie warczał, więc obyło się bez zęboczynów. Teraz obchodzą się dokoła. Gdzieś pzreczytałem, że psy stają się stadem dopiero, kiedy razem wychodzą. Oni razem wychodzą do ogródka, ale wydawało nam się, że spacery naszych psów są dla niego za dalekie. Dzisiaj jednak spróbujemy, najwyżej weźmie się go na ręce, jak się zmęczy. Staruś jest bardzo ciekawy świata, dzisiaj długo zwiedzał ogródek, dreptał, wąchał i w ogóle, obsikuje wszystko, co się da i robi ładne kupki. Duża zmiana po biednym Mozarcie, który z trudem stał na nogach, a kupka była wydarzeniem, godnym conajmniej tablicy pamiątkowej. -
4,3kg Star-Zgredek grzeje już pupę w domu :))) ha!
ladyiga replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='Awit']Chyba bym nie wpuściła do łóżka przez 1sze dni. Niechby spokorniał troszkę.[/QUOTE] Nie wpuszczamy. Hierarchia musi być zachowana. Może jutro jak będzie rozrabiał, będziemy go od razu wynosić na chwile do ganku za karę - ciepło ale będzie tam sam, a on jest ciekawy świata. Gdyby nie podskakiwał, byłoby już po wszystkim, bo nasi sami go w zasadzie nie zaczepiają. Muszą się chłopaki polubić - nie mają innego wyjścia :) Ale masz racje że chyba powinien spokornieć, bo to on łobuz zaczyna. Pewnie przez lata to był sposób na przetrwanie. Teraz, jak będzie rozrabiał, od razu wyleci do ganku na parę minut, żeby sobie w samotności przetrawić, co się stało. -
4,3kg Star-Zgredek grzeje już pupę w domu :))) ha!
ladyiga replied to mru's topic in Już w nowym domu
Zostało nam tylko ich wszystkich pogodzić. Wieczorem znowu się zadymiło - dziadek niepotrzebnie powarkuje, kiedy Pikuś za blisko podejdzie. Wrzeszczenie na wszystkich pomogło tylko raz i na krótko. Od jutra zadymiarzy będziemy karać odsunięciem na chwilę od człowieka. Jak dzieci są te zwierzaki... ;-) -
4,3kg Star-Zgredek grzeje już pupę w domu :))) ha!
ladyiga replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='Charly']ja myslalam, ze wykąpany, bo zawinięty sobie siedział slicznie na foteliku:) a jak ze wzrokiem? widzi cos?[/QUOTE] Ewidentnie jest ślepawy, bo ma bielmo na obu oczkach (widać na tym ostatnim zdjęciu), ale na pewno sporo widzi, bo bardzo dobrze sobie daje rade i patrzy w różne strony na ludzi itp. W ogóle jest bardzo miły i czysty. W psiej rodzinie już w miarę spokój, nasi pozwalają mu dreptać za nami, siedzieć na kanapie i fotelu i poruszać się po całym domu. Staruś jest pieszczoch, uwielbia się przytulać i łasić. Będą z niego ludzie :) Szkoda tylko, że z paszczy tak mu jedzie potwornie :cool3: no ale każdy musi mieć swój własny urok. To jest jego :) -
4,3kg Star-Zgredek grzeje już pupę w domu :))) ha!
ladyiga replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='Charly']Mru YOU are amazing!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Cieszę się ogromnie, że psinek w domku. Wykąpany na foteliku:loveu:[/QUOTE] Mru is amazing :))))))))) a Staruś nie wykąpany, bo nie chcemy go stresować więcej niż potrzeba teraz. Nie jest brudny, więc to może poczekać chwilkę. W domu coraz spokojniej - a poniżej jest Staruś day 2: Czy on nie jest piękny? [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/3976/img6832s.jpg[/IMG] -
4,3kg Star-Zgredek grzeje już pupę w domu :))) ha!
ladyiga replied to mru's topic in Już w nowym domu
Pikuś dymi :cool3:. Co i raz szczeka na dziadka, który chyba już się pogodził z tym, że tutaj są ważniejsi od niego. A Pikuś chodzi koło niego i łypie wzrokiem, który mówi "uważaj, mam zęby i w razie czego nie zawaham się ich użyć". Jak robi się za gorąco, bierzemy małego na ręce i emocje opadają. Dziadunio po śniadaniu rozglądał się po kuchni i mieszkaniu, a nawet odważył się przyjść do nas na pięterko - o dziwo, Piki mu na to pozwolił. Ale widać, że to wszystko nie agresja, tylko ustalanie nowej hierarchii. Już było spokojnie, już chodzili koło siebie, ale ladyiga zeszła na dół, a ona oczywiście należy do naszych psów, no i znowu rozpętało się piekło :evil_lol: Przeżyliśmy to już raz, kiedy to Pikuś przybył do domu i przez trzy dni był równo ćwiczony, dopóki oboje nie zrozumieli, że nowy w domu nie oznacza nowych porządków. A Staruś chyba zaczyna uważać mnie za swojego człowieka... merda do mnie, łazi za mną i wodzi wzrokiem. A propos wzroku, dziadek ewidentnie niedowidzi, ale trochę jednak widzi i jest bardzo samodzielny. Sam trafia z powrotem do domu z podwórka i w ogóle jest cool :cool1: -
4,3kg Star-Zgredek grzeje już pupę w domu :))) ha!
ladyiga replied to mru's topic in Już w nowym domu
Dziś rano nasi wyszli na siusiu tarasem, a dziadek drzwiami. Tak jak się spodziewaliśmy, spotkanie na śniegu było zaskoczeniem, ale Pikuś tylko raz warknął na małego, jakby chciał się upewnić, że ten nie zapomniał, kto tu jest ważniejszy i kto może komu podskoczyć :razz: Dziadek po małym sikanku za drzwiami z powrotem poszedł spać. Jak już wrócił z tego mrozu, bardzo radośnie się ze mną przywitał i połasił do nóg. W tygodniu zrobimy mu dokładny "przegląd techniczny", a dzisiaj pewnie kupimy jakieś małe, eleganckie szeleczki, przysmaki na jego rozmiar i blaszkę z telefonem - strzeżonego komórka strzeże :) -
4,3kg Star-Zgredek grzeje już pupę w domu :))) ha!
ladyiga replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='gonia66']No i...moge juz dzis iśc spać:):):):)DZiekujemy wszystkim za wszystko:):):)[/QUOTE] Gonia Ty jesteś taki dobry duch tej dogomanii - bardzo dużo dobrej energii wnosisz w to miejsce. -
4,3kg Star-Zgredek grzeje już pupę w domu :))) ha!
ladyiga replied to mru's topic in Już w nowym domu
Zrobiło się spokojnie. Mały znowu troszkę pozwiedzał. Pikuś tym razem chodził już koło niego spokojnie. Potem nasze zwierzaki poszły na spacerek, a malutki dostał resztę swojej kolacji i na deser trochę serka - ale był szczęśliwy! - pewnie w życiu tego nie jadł :) Chyba wszyscy pomału przyzwyczajają się do nowej sytuacji . Teraz dziadek już śpi na swoim mięciutkim posłanku. Pewnie rano, kiedy nasi się obudzą, znowu będzie zadyma albo dwie :) kiedy się zorientują, że Staruś im się jednak nie śnił. Ale już widać, że wszystko się ułoży. Staruś jest już w domu. -
4,3kg Star-Zgredek grzeje już pupę w domu :))) ha!
ladyiga replied to mru's topic in Już w nowym domu
Czytasz nam w myślach - miałem już do Ciebie smsować. Na pierwszych kilka dni na noc bedziemy mu przenosić posłanko do ganku (ogrzewany :))