Jump to content
Dogomania

ladyiga

Members
  • Posts

    208
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ladyiga

  1. Ludzie to nic nie rozumieją... Wyprowadziłem dzisiaj jak zwykle wieczorem moich człowieków na spacer... od kilku dni pozwalają mi biegać na spacerach bez smyczy - chyba wreszcie pojęli, że przecież się nie zgubią :) No więc idziemy sobie uliczkami, aż tu nagle... poczułem smrodek jakichś starych kanapek... no nie wyobrażacie sobie, co to za rarytas... fakt, że teraz brzuszek mam zawsze pełny i nie chodzę głodny, ale - ten smrodek przypomniał mi lata młodości, kiedy to się człek.. znaczy, pies, wałęsał tu i tam i czasem parę dni się nie jadło, aż coś się takiego znalazło. Więc nic dziwnego, że do dzisiaj, jak coś takiego zaleci gdzieś spod krzaka, to się pies wzrusza i ma tam ochotę podreptać. Podreptałem więc sobie, akurat szczęśliwie człowieki poszły parę kroków do przodu, trochę było się trudno przecisnąć przez te pręty od ogrodzenia, ale ja tam nie pękam przed byle czym, za to potem... spokojnie sobie dziubałem a to jedną bułkę, a to drugą... Coś tam słyszałem, że człowieki mnie wołają, gwiżdżą i te pe, ale oni... nie wiedzą, jak smakuje bułka znaleziona pod krzakiem... :) W końcu ten duży zrozumiał, że sam nie zostawię tych bułeczek, mniam, no i musiał po mnie przełazić przez ten płot. Anim się obejrzał, złapał mnie pod brzucho i już z powrotem byłem na ulicy. Fajnie było z tymi bułkami, jak za dawnych lat, ale jednak wolę tak, jak jest teraz - poducha koło kanapy, kominek grzeje, brzucho pełne... żyć nie umierać proszę państwa. A tutaj jest mój pierwszy spacer bez smyczy :) [CENTER][video=youtube;RS45fe3YGIw]http://www.youtube.com/watch?v=RS45fe3YGIw[/video][/CENTER]
  2. [quote name='Kinia1984']...dla jednego to kalectwo a nas to po prostu rozczula i wiem ze martyna jest jego oczami i uszami i czuje sie dla niego chyba jeszcze bardziej wazna i widac ze on czuje sie przy niej bezpiecznie...kalectwo czy mala ulomnosc nie sa tragedia dla psa..on nie musi chodzic do pracy, w niczym to kalectow nie przeszkadza...wystarczy ze jest i kocha...jak kazdy pies..[/QUOTE] My mamy już drugiego ślepego, głuchego, adoptowanego psa i tak jak piszesz, nas to tylko jeszcze bardziej motywuje, żeby mu dać dom. Dobrze, że zdiagnozowaliście to oko, bo jeszczy ktoś by go wziął, a potem wyrzucił, kiedy by odkrył problem. W takich sytuacjach, najlepiej żeby nowy właściciel wiedział wszystko o stanie psa, bo potem nie ma niespodzianek i przerzucania psiaka z powrotem do azylu, właśnie kiedy poczuł, co to jest mieć swoje miejsce na ziemi...
  3. :multi::multi:[quote name='haliza']Cudny misio, myślę, że jeszcze nie uwierzył do końca, że ma domek na zawsze :shake: jeszcze to potrwa- kto wie jakie wspomnienia są w jego główce :-( Ale najważniejsze ma [SIZE=6][COLOR=Red][B]WAS [/B][/COLOR][/SIZE][COLOR=Black]:iloveyou:i przyjdzie dzień, że będzie to wiedział :loveu:(chociaż myślę, że gdzieś tam głęboko zawsze pozostanie cząsteczka tego co przeszedł)[/COLOR] Myzianka dla [COLOR=Lime][SIZE=5]STARUSIA [SIZE=2][COLOR=Black]:laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:[/COLOR][/SIZE][/SIZE][/COLOR][/QUOTE] Staruś dziękuje :) Oceniają go na 15 lat. Może mieć trochę mniej, ale to już staruszek. Raczej dawne nawyki mu nie miną. Tak samo, jak odruch kulenia się, kiedy człowiek zbliża do niego rękę... Chyba nie zawsze ta ręka była przyjazna. Ale teraz nauczył się już do nas przymilać, ocierać główką i wystawiać łepek do głaskania, mruży oczka i te rzeczy... Jego przyrodni brat Pikuś trafił do nas w wieku 4 miesięcy z podwórka, gdzie był czwartym psem do miski i chyba troche mu dzieci dały w kość - minęło pół roku, zanim przestał rzucać się na jedzenie i połykać je w całości, a cały rok, zanim nauczył się nie zrywać ze snu na najmniejszy szelest. Więc raczej nie liczymy, że się jakoś specjalnie nasz staruszek wychowa - jak już wiemy, czego nie lubi, to po prostu mu się tego oszczędzi. Kiedy już przyjdzie jego czas... niech odchodzi pamiętając tylko swój kochający dom i spokój, który w nim odnalazł. [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/3206/img0426ej.jpg[/IMG]
  4. ladyiga

    Metamorfozy

    Tak sobie dzisiaj przeglądam te Metamorfozy (dopiero dzisiaj tu trafiłem) i nie mogę wyjść z podziwu, jak wiele można zrobić dla zwierzaka... Te dwa zdjęcia jednego psa mówią wszystko - to Muniek (jest go więcej na stronie 513): [IMG]http://i30.tinypic.com/1z3mccj.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.tinypic.com/2ui7t53.jpg[/IMG]
  5. Nie wiadomo dlaczego skarpetki mu nie odpowiadały. Przecież bardzo ładnie pasowały do sweterka ;)
  6. ladyiga

    Metamorfozy

    Staruś przybył do nas z azylu w Konstancinie, znaleziony przez jakąś panią w rowie, zmarznięty i prawie już nieżywy, w listopadzie 2009. Mieli go uśpić, bo właściwie nie było z nim kontaktu, ale odżył. Dzięki akcji cioteczki Mru, trafił w końcu do nas. Jego pełny wątek jest tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/175722-4-3kg-Star-Zgredek-grzeje-juA-pupAE-w-domu-ha[/URL] Tu Starociek jeszcze w azylu: [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/9871/starwazylu.jpg[/IMG] Tu pierwszy dzień po przyjeździe do nas [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/7852/img6833.jpg[/IMG] A tutaj teraz: [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/7753/img0270t.jpg[/IMG] [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/1627/img0213ws.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/5603/img0371yr.jpg[/IMG]
  7. ladyiga

    Metamorfozy

    [quote name='mosii']Lakuś w dniu przyjazdu do mnie ze schroniska w Mysłowicach i dzisiaj:) [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/3267/la55lj.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] Jaki ma spokój w oczach :)
  8. [quote name='Charly']jej, ale ladnie napisane. cudowne zycie staruszka. a mogło byc zupelnie inaczej... zdjęcie fenomenalne. 1 miejsce. jest już na metamorfozach? :[/QUOTE] Już wstawione, bo jak tak spojrzec to rzeczywiscie sie zmienił :) Jest tu: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/21924-Metamorfozy/page576[/URL]
  9. [quote name='mru']jak nasz kochany maluch ?:)[/QUOTE] Ano właśnie miałem dzisiaj siadać do pisania :) [I]W najgorsze mrozy Starusiowi marzły łapki, więc próbowaliśmy mu jakoś pomóc. Działało! przez całe 5-10 sekund, zanim zrzucił to ze stópek :)[/I] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/5603/img0371yr.jpg[/IMG] Starociek wczoraj przeżył traumę :( Odwieźliśmy babcię do innego miasta i Starunio został z moją córką, ale kiedy wieczorem wyszła, wtedy po raz pierwszy odkąd u nas jest - czyli od przed Wigilii - staruszek został całkiem sam w domu na 3 godziny. Bo my zabraliśmy też nasze psy. Niestety tam na miejscu już były trzy inne psiska, więc Staruś ze swoją nieufnością ślepaczka i podejściem "najpierw warcz, potem pytaj" raczej nie zdobyłby sobie popularności... ;) Kiedy wróciliśmy do domu, Starunio bardzo się ucieszył, dreptał wokoło, cieszył się ze wszystkich, ale jeść nic nie chciał... nie chciał nawet szyneczki, którą lubi, ani faworków, które są jego największym przysmakiem... No i słychać było, że w brzuszku mu się wszystko przelewa tak, jak wtedy kiedy przyjechał do nas z azylu w lecznicy i był taki przestraszony. Minkę też miał teraz zalęknioną i niepewną i w ogóle był jakiś spięty. Cały wieczór trzymałem go potem na kolanach i masowałem mu brzuszek, żeby mu się rozluźnił... w końcu się uspokoił i zasnął. W nocy miał różne dalsze sensacje żołądkowe, a ich ślady znaleźliśmy rano. Obudził się wcześniej niż zwykle (potrafi spać do południa albo i dłużej :)), bo był oczywiście głodny. Śniadanko zjadł już bardzo chętnie, zrobił się już bardziej żywy, a w ciągu dnia całkiem doszedł do siebie i teraz dokazuje, merda i znowu jest dziarskim staruszkiem :) Najwyraźniej bardzo go to wszystko przestraszyło. Nie wiemy dlaczego. Może jego poprzedni pan umarł, a może psina zgubiła swój dom i ma złe skojarzenia z sytuacją, kiedy nagle wszyscy bliscy wokoło znikają i robi się pusto... Może przestraszył się, że znowu został sam... Nie bój się Starusiu - już nigdy nie będziesz sam i nigdy nie zostawimy cię całkiem samego w domu. [I]Dziadek odpoczywa po trudach nowej przygody[/I] [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/7753/img0270t.jpg[/IMG] AHA... Starusio mnie szturcha, żeby go pochwalić, że waży 5 kilo :) Wygląda jak pączek w maśle i gdyby nie garbek na plecach i starte ząbki możnaby pomyśleć, że to młody zuch :)
  10. Ulubione gniazdko Starocia, w którym spędza noce i znaczną część dnia :) [I]Zobaczcie, jak mi wygodniutko[/I] [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/7894/img6954fp.jpg[/IMG] Szykujemy się pomału do sanacji buźki (po antybiotyku jakiś czas nie leciało mu z paszczki, ale teraz za każdym obliźnięciem wypuszcza z siebie "zabójcze" opary... Wszystkie badania OK, serduszko się trzyma, więc może mieć narkozę bez obaw. Byliśmy bez psów parę dni w górach - dobrze to zrobiło naszej psiej rodzince: Staruś połączył się w bólu rozłąki z Pikusiem, czekał na niego za drzwiami, kiedy wychodzili do ogródka na siusiu i w ogóle żyją teraz w przyjaźni :
  11. Bo jak się takie małe, bezbronne serducho uratuje od śmierci, to w nim się otwiera niebo bez granic...
  12. [quote name='mru']:evil_lol::evil_lol::evil_lol: ahahahahahahahah dobre! a wujek Paweł się zmieścił? :roll:[/QUOTE] ... poczekaj, popatrze na zdjęcie z USG... no fakt... wypisz wymaluj wujek Paweł jak żywy :) zaraz obok cioteczki Mru... :)
  13. Dzisiaj Staruś męczył nas od rana, żeby mu zrobić kilka zdjęć dla ciotek. Już z samego rana przyniósł w pyszczku laptopa i zażądał sesji foto: [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/4776/img6905n.jpg[/IMG] W sweterku jestem przystojniejszy [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/3230/img6924s.jpg[/IMG] Teraz to już też MÓJ ogródek... [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/241/img6921e.jpg[/IMG] Kto to mnie tam woła... ech gdyby sie miało dawny wzrok... [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/315/img6915f.jpg[/IMG] Prawdziwy bohater w sercu zawsze pozostaje rycerzem [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/1331/img6937z.jpg[/IMG]
  14. Staruś był dzisiaj u bardzo dobrego kardiologa, miał zrobione USG serduszka (widzieliśmy jak mu bije) i rentgen całej osoby (szkoda że nie widzieliście walki o to żeby się rozpłaszczył na stole rentgenowskim ;). Opinia pana doktora jest podobna do poprzedniej wizyty u weta: dziadunio jak na swój wiek jest w bardzo dobrej formie. Ma niewielkie nacieki na sercu, typowe dla tego wieku, poza tym niewielka wrodzona wada serca - "nie spodziewaliśmy się tego - właściwie to dziwne, że nawet w tym wieku nie ma żadnych objawów" - za to nie ma innych schorzeń serca, których lekarz się u niego spodziewał z powodu wieku. Aha - no i jeszcze jedno... jak tam staliśmy przy tym ekranie i oglądaliśmy w USG jego walące serce, coś tam nietypowo zamigotało w środku. Jak się dobrze przyjrzeliśmy, to okazało się że to po prostu Mru i wszystkie inne cioteczki, którym zawdzięcza życie... Zmieściły się tam wszystkie... :)
  15. [quote name='haliza']Fajny ten Twój dziadziuś i taki elegancki ha ha :lol: ........obawiałabym się czy jakiejś panienki nie wyrwie :evil_lol:[/QUOTE] No nie wiadomo... :) On apetyt ma za trzech, aż musimy go przystopować, bo się za bardzo cosik masywny zrobił, wesolutki jest bardzo teraz odkąd bierze leki na oddychanie, łepek przekrzywia, na spacerach obsikuje wszystko, co się da, pałkę ma do samej ziemi... aha, no i z paszczy już mu nie śmierdzi, więc ogólnie może się jeszcze chłopina podobać ;)
  16. Staruś waży 4.9 kg :) W piątek idziemy do kardiologa. Badania krwi dziaduś ma bardzo dobre :)
  17. [I]A ten kubraczek mi kupili, ale trzeba było oddać, bo okazał się za mały, było mi w nim zimno i w ogóle jakiś był do kitu. Ale podobałem się sobie w tym futrzanym kołnierzyku[/I] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/2127/img0337b.jpg[/IMG]
  18. To fajnie, bo myślałem, że takie sweterki tylko stare babcie kupują swoim walniętym ratlerkom :)
  19. Przeczytaliśmy wszystkie te notki Starusiowi i bardzo się rozmerdał :) A co do sweterka, to zawsze myśleliśmy, że takie ubranka to bajer dla zwariowanych, ale wczoraj było u nas -16 i wyraźnie na spacerze Starusiowi było cieplej - nie trząsł się i nie kulił, żeby wracać do domu od razu. Staruś jest zakochany w swoim Panu... nie odstępuje na krok :) chce iść za nim nawet do łazienki haha i ogólnie oddala się najwyżej na metr :)
  20. [quote name='idusiek']o boszz.... psa sweterkują :D[/QUOTE] Staruś nam powiedział że marzył o właśnie takim sweterku
  21. Chyba już nikt nie czyta tego wątku (za spokojnie ;))ale dla potomności piszemy: Staruś był wczoraj u weta na dokładnym badaniu. USG brzuszka i narządów w środku wykazało, że chłopina jest w bardzo dobrej formie. "Gdyby miał 2 lata to taki obraz "USG" też uznalibyśmy za bardzo dobry" powiedział pan doktor. Uszka bardzo zdrowe. Ogólnie chłopina jest w zadziwiająco dobrej formie jak na swoje lata :) Ma tylko lekkie szmery w serduszku wiec umawiamy się do psiego kardiologa. Poza tym, Starusio w paszczy ma "zasadzkę" czyli BAAAARDZO zepsute ząbki. Większość z nich trzeba będzie usunąć, ale najpierw dziadka musi obejrzeć kardiolog. Ma też być może troche problemy z oddychaniem - dostał na to tabletki i zobaczymy, co bedzie dalej. Poza tym dzisiaj dostał piękny nowy sweterek, bo przy tych wszystkich mrozach, trzęsie się z zimna na spacerku. [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/2254/img0346m.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...