Jump to content
Dogomania

minia913

Members
  • Posts

    982
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by minia913

  1. minia913

    Anglia

    ja mam w planach otworzenie swojego salonu w UK tylko może nie odrazu:razz: najpierw chciałabym popracować u kogoś żeby się przekonać jakie są wymagania klientek i jak pracują fryzjerzy zarówno polscy jak i angielscy. W Polsce mam swój salon ale wiem jak wygląda prowadzenie takiej działalności w PL ALE NIE MAM POJĘCIA JAK JEST NA WYSPACH :shake: Staram się być na bieżąco w modzie fryzjerskiej cały czas się doszkalam i w Polsce jestem w stanie sprostać wymaganiom każdej klientki:cool1: Już wielokrotnie słyszałam od klientek , że powinnam wykorzystać swoje umiejętności za granicą bo na prowincji nie mam pola do popisu (to były opinie emigrantek :razz: ) ale pewnie jak to jest w praktyce okaże się na miejscu:lol: [B]gii [/B]Twoja opinia bardzo się pokrywa z tym co słyszę od klientek :p mam nadzieję , że takich nie specjalnie zadowolonych z brytyjskich usług jest więcej:oops: daje mi to nadzieję , że nie będzie tak źle na początku. 15 Lipca lecę na zwiady do Londka co prawda tylko na 6 dni ale na pewno pobiegam po parkach w okolicy , której mam mieszkać i zajrzę do kilku salonów fryzjerskich:diabloti:
  2. minia913

    Anglia

    mam do Was jeszcze pytanie nie bardzo związane z wątkiem ale z Anglią ;) Powiedzcie mi proszę jaki poziom fryzjerstwa jest w Londynie ? mam tu na myśli wasze opinie i doświadczenia z fryzjerami , czy korzystacie z usług salonów ? czy może umawiacie się prywatnie z fryzjerkami w domu? Słyszałam bardzo dużo złych opinii na temat usług tam świadczonych głównie od osób przyjeżdżających z UK na urlop do Polski . Przepraszam , że trochę przynudzam ale jestem właśnie fryzjerem i nie ukrywam , że chciałabym pracować w swoim zawodzie , a dodatkowo udzielać się w jakimś schronisku jako wolontariusz :) Pozdrawiamy minia, Nora ,Cortez
  3. minia913

    Anglia

    Mam pytanie :oops: odnośnie przekraczania granicy Francja-Wielka Brytania : 6 listopada kończy nam się kwarantanna czy to oznacza , że 6 możemy już przekroczyć granicę? Dziś znalazłam tu na wątku przewoźnika , którego poleca [B]furciaczek[/B] oni z Polski wyjeżdżają w piątki więc będzie to 5 listopada ale w związku z tym , że podróż z mojej miejscowości do Londynu trwa około 36 godzin to do granicy dojedziemy mniej więcej w nocy z 6 na 7 czy to nie będzie za wcześnie? Pozdrawiamy minia Nora i Cortez ;)
  4. minia913

    Anglia

    ja jakaś ciemna jestem nie radzę sobie sama z ta galerią :( muszę siostrę przycisnąć żeby mi pomogła. Dziś odebrałam certyfikaty na przeciwciała :D wyniki są dobre 3,97 każdy pies:) ale jak na spokojnie po wizycie je obejrzałam to się za głowę złapałam pokręcone nazwisko,ulica na jednym inna na drugim inna, mnóstwo błędów :/ zadzwoniłam do weta i ma się upomnieć o poprawnie wypełnione. Możemy podbijać wyspy 6 listopada :) w bazie danych jesteśmy już widoczni :) teraz tylko szukanie przewoźnika zostało. Dochodzą mnie słuch ,że sytuacja z pracą na wyspach teraz nieciekawa możecie się wypowiedzieć na ten temat? Przez tę powódź mój pies złapał grzybicę :( wykąpał się w jeziorze tym samym od lat ale przez ten brud z powodzi woda jakaś skażona podobno jest na razie leczymy się nizoralem jak nie pomoże to chyba będziemy futro DON-ka golić i wejdziemy z antybiotykiem w maści :( ostateczność to tabletki , które silnie obciążają nerki i wątrobę :(:( [B]jestem załamana[/B]
  5. minia913

    Anglia

    drodzy wygnańcy:evil_lol: powiedzcie mi proszę czy ktoś z was przeprawiał się z piesem w tym roku z Polski do UK? Pytam gdyż na bieżąco to jestem na 280 stronie(2007 rok) tego wątku i tam wszyscy na kupę emigrują:lol: zanim dotrę do 2010 roku to umrę z ciekawości jak teraz wygląda sytuacja na granicy ?
  6. minia913

    Anglia

    [B]emigrantka[/B] okolica boska:loveu: psica jeszcze piękniejsza:loveu: uwielbiam OKNI i DONKI:oops: ja mam psa długowłosego suńkę krótkowłosą nie potrafię zakładać galerii:placz: bo bym się swoimi futrami pochwaliła:razz: Pogadam z mamą niech szuka we wschodnim Londynie:diabloti: bo wilki muszą się wyszaleć. Ponawiam prośbę o instrukcję do zakładania galerii ewentualnie odesłanie tam gdzie mówią jak to się robi:cool1: POZDRAWIAM
  7. minia913

    Anglia

    a jeszcze mi się przypomniało czytałam na stronie defry o przewozie gryzoni właśnie i doczytałam , że granicę UK mogą przekraczać tylko króliki ras europejskich:razz: poszłam do sklepu w którym kupiłam króla i się pytam sprzedawcy jakiej rasy jest ten zwierz? a pan mi na to , że on nie ma pojęcia :shake: ehh królik raczej zostanie w PL chociaż mi szkoda go zostawiać może jak znajdę gdzieś w necie jego rasę to dojedzie chłopak w późniejszym terminie;)
  8. minia913

    Anglia

    [B]emigrantka[/B] widzę ,że masz DON-ka:multi: ja dokładnie jeszcze nie wiem gdzie będziemy mieszkać:oops: mama teraz szuka domu z możliwością zamieszkania ze zwierzętami:lol: mówiła mi coś o jakiejś polskiej dzielnicy ale szczegółów jeszcze nie znam. W tym tygodniu będę coś wiedziała to dam znać. Nigdy jeszcze nie byłam w Londynie:oops: ale z tego co piszecie o parkach z możliwością puszczania psiątek to już mi sie podoba nie ukrywam , że gdybym nie zaczęła czytać wątku to miałabym duże opory co do wyjazdu ze względu właśnie na psy nie miałabym sumienia trzymać ich zamkniętych godzinami w domu bez możliwości wybiegania się. Dzięki wam wiem nawet jakie gumiaczki kupić żeby spacerować:p [B]wątek na piątkę z plusem[/B] pozdrawiam:cool1:
  9. minia913

    Anglia

    jak już wcześniej pisałam czytam wątek od samego początku doszłam do 200 strony :cool3: jestem w 2007 roku:eviltong: pisałyście tam , że mają się zmienić przepisy dotyczące kwarantanny.... Mamy rok 2010 , a ta durna kwarantanna nadal jest obowiązkowa:shake: Moja mama jest od 6 lat w Londynie i już dawno chciała żebym się do niej przeprowadziła , ale ja nieeee po co ? W Polsce mi dobrze mam pracę , którą kocham, znajomych, i łatwe życie:p a teraz proszę jak chcę wyjechać jak najszybciej to blokuje mnie jakiś kretyński przepis:placz: Ale cóż nie jestem w stanie zostawić moich wilków pod niczyją opieką i czekam POZDRAWIAM
  10. minia913

    Anglia

    jak już pisałam mam jeszcze czas poszukam , podzwonię na pewno coś się znajdzie po historii z przewoźnikiem opisanej przez[B] Utaap [/B]mam nadzieję , że nie przekręciłam nicka:oops: wolę dmuchać na zimne:razz: [B] gii[/B] galerię założyłabym z przyjemnością :loveu: ale nie potrafię:oops: proszę o instrukcje ewentualnie o odesłanie do miejsca gdzie jest napisane jak to się robi:lol:
  11. minia913

    Anglia

    a i jeszcze mi się przypomniało takie pytanie: może ktoś z Was oprócz futer przewoził pióra :D (papuga) i orientuje się jak to jest z ptaszyskami? Ja w sumie mam dla papugi opiekuna w Polsce ale jakby nie było dużo zachodu to zabrałabym i ptaszka :) Obawiam się tylko , że może być z nim kłopot bo to pierzak ze sklepu zoologicznego nie z hodowli i nie ma żadnych dokumentów nie jest zarejestrowany w starostwie itp.
  12. minia913

    Anglia

    O boże to mnie dobiłaś tą drogą 36 godzin to męka straszna:shake: co do kosztów to się mniej więcej orientuję z tym ,że nie będę jechała autokarem tylko busem. Będę wiozła dwa owczarki niemieckie więc w autokarze to bym majątek zostawiła:cool3: Własny samochód zostawiam w PL bo na taką trasę za mały (opel vectra) nadaje się do wożenia wilków tylko nad wodę i na szkolenie. Jeżeli ktoś ma jakąś sprawdzoną firmę przewozową z Podkarpacia to proszę o namiary. Znalazłam kilka w necie ale jak na razie nikt mi nie odpisał . Mam jeszcze sporo czasu na szukanie bo jedziemy dopiero w listopadzie :placz: ale chciałabym wiedzieć wszystko najlepiej już teraz:lol: psiska kwarantannę przechodzą:shake: wszystkie dokumenty już mamy łącznie z rejestracją na identyfikacja.pl Pozdrawiam minia913
  13. minia913

    Anglia

    [B][COLOR=Black]gii[/COLOR][/B] powiedz mi jak możesz czym czym jechałaś na wyspy i ile czasu to zajęło? Widzę , że jesteś z Rzeszowa, a to niedaleko mnie ja słyszałam , że bus jedzie od nas 36 godzin !!!! mam nadzieję , że to nie prawda:-o
  14. minia913

    Anglia

    Witam!!! Niedawno weszłam na ten topik bo wybieram się do UK i jak większość z Was tutaj umieram ze strachu , czy aby na pewno wszystkie dokumenty moich psiaków są ok i czy nie będę miała żadnych problemów na granicy. Jestem dopiero na 137 stronie tego wątku ale widzę , że większość z tych osób , które się wybierały na wyspy i wtedy były w trakcie kwarantanny już się zadomowiły w UK :) zazdroszczę Wam bardzo !!! Mam nadzieję , że zanim dotrę do końca to wątek nie zniknie :) bo czyta się się super ale nie jest już tak intensywnie prowadzony jak na początku :( POZDRAWIAM DOGOMANIACZKI Z UK
  15. Bez urazy ale dysplazja to nie powód do uśpienia przepraszam , że nie na temat ale takie wypowiedzi gotują mi krew w żyłach
  16. Mieszkam w blokowisku i mam podobny problem z małymi szczekaczami bez smyczy sama mam dwa ONki , które na osiedlu zawsze prowadzę na smyczy. Zwykle wywożę je na spacer nad rzekę więc nie często chodzimy po osiedlu ale jak już jesteśmy w okolicy bloku to prawie za każdym razem spotykamy Panią z rozwrzeszczanym jamnikiem !!! Początkowo nie odzywałam się ani słowem jak jamnik podbiegał do nas na odległość ok. 2 m i szczekał bez opamiętania pierwszy raz odezwałam się jakieś dwa miesiące temu mówiąc , że jest bardzo ślisko i obawiam się , że mogę nie utrzymać psów i jeżeli nie będzie prowadzała swojego pupila na smyczy to może to się źle skończyć . Nie odpowiedziała ani słowa zawołała tylko psa , który i tak nie reagował na jej wołanie , a mi jakoś udało się uspokoić swoje psy i odejść. Od tamtej pory nic się nie zmieniło omijam ją szerokim łukiem ale wczoraj wlazła na mnie dosłownie i to samo co zwykle jamnik szczeka moje psy się wściekają i mówię do BABY obiecuję Pani , że dziś ostatni raz trzymam psy następnym razem jak tylko zobaczę Panią z tym psem bez smyczy na horyzoncie puszczę swoje i niech się dzieje wola nieba. Przypuszczam , że jeden z moich psów ( 3 letni nadpobudliwy DON) nie pozostawiłby jamnika w jednym kawałku. Baba dalej nic woła psa i odchodzi , a pies ma daleko w d..... jej wołanie. Masakra po prostu!!!!! Zaczęłam się już zastanawiać czy może baba chce się pozbyć swojego psa ? po jej zachowaniu można wyciągnąć takie właśnie wnioski. Postępuje tak jakby jej wcale na psie nie zależało.:shake:
  17. Szami musisz szukać dla Bibi innego domu ja dostałam dziś wypowiedzenie umowy o pracę myślę ,że nie muszę nic więcej tłumaczyć:( jest mi bardzo przykro ,że nie trafi do mnie ale w sytuacji jakiej się znalazłam nie mogę sobie pozwolić na drugiego psa , nie wybaczyłabym sobie gdybym nie mogła jej zapewnić odpowiedniej opieki . Mam nadzieję ,że telefony , o których pisałaś dotyczyły adopcji maleńkiej i znajdziesz kogoś kto ją pokocha z całego serduszka
  18. myślałam żeby ją wziąć na stałe nie wyobrażam sobie wziąć psa na tymczas i oddać go za jakiś czas. Poczekam cierpliwie aż mała będzie już samodzielna. Tylko kilka dni przed 10 grudnia chciałabym się konkretnie umówić na termin odebrania jej muszę sobie swoje sprawy tak poukładać żeby wygospodarować wolny dzień i pojechać po nią
  19. mogę zabrać małą do siebie na 100% :) test wykonany mój ON nie bardzo się przejął towarzystwem małego pieska w domu był ciekawy co to takiego małego między łapami mu się kręci ale nie było oznak agresji:D Tak więc jak Bibi będzie gotowa chętnie ją zabiorę :) Aga-ta jeżeli Twoja propozycja transportu malucha do Krakowa jest aktualna to byłoby świetnie bo dla mnie to zawsze bliżej niż do Nowego Sącza jeżeli nie będziesz mogła to też nie wielki kłopot pojadę do Sącza . Szami daj znać jak się mała czuje i kiedy będzie gotowa do odebrania:) POZDRAWIAM!!!!
  20. postaram się o jakiegoś szczeniaka tzn. o odwiedziny kogoś ze szczeniakiem u nas w domu :) W ubiegłym roku znalazłam szczeniaka i nie było problemu nic mu nie robił ale wtedy w domu była jeszcze ONka niestety miała nowotwór i trzeba było ją uśpić. Od czasu kiedy jej niema ON zrobił się bardziej agresywny i dlatego będę musiała sprawdzić reakcję na nowego psiaka. Mam nadzieję ,że będzie ok i mała będzie mogła u nas zamieszkać.
  21. a wiadomo jaka ona urośnie? nie wiem czy dobrze widzę ale mam wrażenie ,że będzie kudłata:) uwielbiam kudłacze[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/love.gif[/IMG]
  22. to wszystko zależy od tego czy mój ON ją zaakceptuje jeżeli nie będzie problemu to może u mnie na stałe zostać:) Powiedz mi czy maleństwo widział już wet? w czwartym tygodniu życia szczenię się powinno już odrobaczyć pierwszy raz
  23. ja w Tarnobrzegu odległość nie jest aż tak duża mogłabym sama po nią jechać albo umówić się gdzieś w połowie drogi
  24. gdzie jest teraz malizna? w jakim mieście ? ja mogłabym ja mogłabym ją wziąć
  25. mam jeszcze pytanie odnośnie Wegi czy ona jest trzymana w domu? mam na myśli to ,że mieszkam w bloku i gdyby się okazało, że ona jest przyzwyczajona do przebywania na zewnątrz to nie chciałabym jej zamęczać w murach . Mam jednak nadzieję ,że uwielbia kanapy ;)
×
×
  • Create New...