A może masz jakiś znajomych, którzy tez mają psa. Być może jeśli razem będzicie wypuszczać to Sambo nie ucieknie. Mój Fango lata luzem, bo to już taka rasa, że musi się wybiegać. Normalnie chodzi na smyczy, ale godzinę dziennie ma zapewnione swobodne bieganie (inaczej jest niemal chory). Jak był mały to dawał dyla, ale jak byłam jeszcze z jakimś psiakiem, to już biegał tylko z nami.