Wiesz ja też jestem trochę zdezorientowana, tym bardziej, że jak ta pani zadzwoniła do mnie, ze nie może jej jednak zabać, to odniosłam wrażenie, że płakała, Nie wiem, co się wydarzyło. W sumie szkoda, bo rozmowa przebiegła bardzo dobrze. Siła wyższa, już trudno jak to się mówi - tak miało być. Kwiatuszku trzymaj się.