Szczeniaczek na razie ma się dobrze, w tej chwili waży 275g. :D
Nie mam pomocników, sama o niego dbam, ale mam tydzień wolnego w pracy więc póki co daję radę. Niedługo zacznę chodzić po ścianach ale to nic, ważne żeby Czarnulka przeżyła. Jak tylko biorę ją na ręce od razu zaczyna ssać moje palce - wie, że pora na jedzonko. :D Je bardzo chętnie i łapczywie, na początku nawet zdarzyło się, że mleko szło jej noskiem, ale wyczytałam na forum, że to się zdarza, gdy szczeniak je zbyt łapczywie, teraz problem na szczęście się już nie pojawia.
Niestety wczoraj zepsuł się mój elektryczny kocyk, ale i na to na forum znalazłam radę - na razie piesek dostaje plastikową butlę z ciepłą wodą do legowiska.
Znajdzie się i zdjęcie. :)
To moja mała Czarnulka w swojej ukochanej, włochatej czapce. :)
[IMG]http://lh4.ggpht.com/_Dvl0yAD9Pp4/SvuyTU8HNPI/AAAAAAAADdg/KvbmEDRoK5c/s640/100_0902.JPG[/IMG]