Jump to content
Dogomania

kora78

Members
  • Posts

    26249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kora78

  1. albo od biedy nikus, ktory nam wiozla czacziego, ze slaska niech podjedzie do figuni i frania zabierze. ale zobaczymy, jak franek w pkp jezdzi, zawsze to 3 razy taniej.
  2. mam cos. dt domowe we wrock uza 300zl z karma. znajoma dogomanki. bierzemy? ale na cito, bo kolejka jest i ktos dt ukradnie.
  3. no i poszlo. zostawilam ich na dworcu. franek wazy mniej, niz 11kg, na oko figuni, ktorej sunia 11kg wazyla. niosa go p oschodach na rekach, bo nie chcial wejsc. wiec do pkp tez go wsadzi spokojnie. franek nie boi sie tirow, autobusow, wiec i w tramwaju powinien dac rade we wrocku. chudy jest bardzo, bardzo. kosci miednicy, glowa strasznie chuda, ten czub na glowie straszny. lzawi mu wciaz to oko prawe. to szorsciak :) bialo rudy, nie kremowy. moze krrmowa ma twarz, ale grzbiet rudy wielkosci jamnika. myslalam,ze wiekszy, jak basset, ale bardziej do jamnika podobny. nawet potruchtal sobie na smyczy troche, dziarsko maszerowal przed siebie. ale nie cieszy sie z czlowieka, nie przyjmuje glaskania z radoscia. jak go z daleka wolalam to ogon w gore i szedl do mnie, ale nie cieszyl sie na glaskanie :( nie wie, co jest grane, zestresowany. zamiata tylnymi nogami idac. wisi mu skora na brzuchu, pod slonce taka jasnorozowa, jak przezroczysta. wg mnie mial tam kiedys sadelko i mu skora obwisla tak. na to wyglada. brudny. dzis na powitaie w kojcu nas obszczekal :) ale nie wyszedl z budy. rzucil sie na suche, pic nie chcial. gdy odjezdzalam, figunia zostala pod dworcem, podeszla do niej straz kolejowa, czy jakas tam. az sie wystraszulam. ale widzialam, jak figunia gestykuluje, tlumaczy, rozmawia. a oni tylko sluchali :) na pewno nic zlego sie nie dzialo, figunia opowiadala, jakiego bidaka ma i gdzie go wiezie :) Figunia sie na mnie nie gniewa, jest bardzo madra osoba i uczciwa, na pewno :)
  4. mamy o jednego dogomaniaka wiecej. synka Satriny :)
  5. a ja zaraz wychodze z domu do figuni :) od 10 schron czynny mnie jedno martwi. cos mowili w sob o sczzepoeniach i ze psow do sr wydawac nie moga. bo szczepienie na wirusowki. juz tak bylo rok temu, ze wtedy noby psow nie wydaja. mama nadzieje,ze zrobia wyjatek, w sumie co im zalezy?
  6. ok, jutro rano franio jedzie do figuni. reszta bedziemy sie martiwc pozniej. trzymac kciuki!!!
  7. a nastepny? troche wczesnie... grr tel nie masz? jakby co moj zapisz 668 836 964 ja mam okulary, bede miala smycz bez psa, w rece ;)
  8. a skad Ty masz te fotki, hę???????? ale baleron!! to ie kama! to baleron! smialam sie z kizi, bo wczoraj w schronie tez psa widzialysmy, ktory doopka siedzi na murku :)
  9. tak, dworzec glowny. najpierw jest dworzec miasto, pozniej dworzec glowny. tam bym na ciebie czekala. schron czynny od 10tej mi najlepiej do 12 to zalatwic, bo na 13 musze byc w domu
  10. tak, mam 2 razy :) pm to private message, czyli prywatna wiadomosc. dalas rade na czuja :) napisalam do nikaragui, niestety zadnej z nich nie ma teraz na dogo. poki co umawiajmy sie. jeszcze mi na to 1 pm odpowiedz. i pisz, kiedy bys mogla go odebrac z wcha? dworzec jest zaraz kolo schroniska, pociag kursuje co 2godz. bilet dla psa 5zl. ja psy wozilam do wrocka ne raz i nie bylo nigdy problemow. kizi raz miala, ja nie. umowimy sie w schronie to Ci smycze przekaze i pomoge dojsc do dworca i psa zapakowac. ale sama go wiezc nie moge, bo to dla mnie wyprawa na pol dnia, mimo ze tak blisko, nie dam rady.
  11. figunia, prosze na pm o info, o ktore prosilam. podaj mi nicki dziewczyn, ktore znasz. na cito napsize do nich. moagalbys np juro tu byc po niego? ja za 2 min wylaczam komp. musimy sie zdazyc dogadac
  12. a w raciborzu przejecie franka w gre nie wchodzi? tam chyba pkp tez jest.
  13. filip bierze trzeci dzien ten antybiotyk i poprawy nie widac nic a nic :( i dodatkowo wczoraj mial bigunke, ale dzis juz mu lepiej z tym. wczoraj, gdzie kaszlal, spinal sie, tam mu z doopki kropelki lecialy. na moje spodnie, na kanape, na posciel.....wrr
  14. nie ja tu decyzyjna, a kizimizi. ale ona pewnie w samolocie teraz siedzi, pewnie jutro zajrzy, ale nie wiem, czy wieczorem, czy rano. jak dla mnie bardzo dobry pomysl, by np juz jutro jehal franek do figuni, a w niedziele do katowic na transport. tylko, czy kiedys figuniu wizyte przedadopcyjna mialas? mieszkasz sama, ale prosze o wiecej info na pm ok? :) czy znasz osobiscie kogos z dogo, dziewczyny z wrocka?
  15. moze marta0731 by z wcha do wrocka dowiozla, ale tylko popoludniami, jesli w tygodniu. wiec dla Cieboe Figunia podroz nocna w pkp, to zly pomysl. ja nie moge, nie mam co z dzieckiem chorym zrobic.
  16. powiedz, czy pracujesz i tylko wekendy Ci pasuja, czy nawet jutro moglabys jechac? jesli moglabys jutro to nie ma co szukac jakiegos laczonego transportu. i czekac znow tydzien lub dwa.
  17. [quote name='Figunia']oczywiście, że tak![/QUOTE] kiedy ci pasuje?
  18. [quote name='Figunia']Czytam tą wiadomość już kolejny raz i STRASZNIE SIĘ CIESZĘ!!! Franusia los nareszcie się odmieni! Będzie bezpieczny, kochany, zadbany!!! Dziękuję Wybawicielom. To naprawdę dla Franusia ostatnia szansa. Myślę, że wszyscy się zgodzą na takie rozwiązanie a i z transportem nie będzie problemu. Gdybym mogła pomóc, to zawiozłabym Franka (na własny koszt) ale mieszkam we Wrocławiu. Gdyby jednak nic innego nie udało się załatwić, to - nie ma sprawy - pojadę po Franka i dowiozę gdzie trzeba. Jeno nie mam autka, więc pociągiem... Pozdrawiam serdecznie i niechże ta kochana, wystraszona mordysia już zniknie z ekranu wraz z wątkiem...[/QUOTE] mam. czy ta chec pomocy aktualna??
  19. oj, za duzo emocji, za duzo... dzwonilam do poznania. dt odpada. lokatorzy dzis powiedzili,ze sie nie zgadzaja na psa w domu. mamy wiec tylko boguszyce. jak pisalam wczesniej, niech ktos szuka transportu. pomozcie aktywnie.
  20. dla mnie zawsze bedzie bzdura nie poczekanie 2 dni na wynik wizyty i wiezienie najpierw psa 500km na 2 dni, a pozniej znow 300km na inne dt. zakladajac, ze na dt w poznaniu jednak bedzie mial jechac. pisalam wczoraj o transporcie, nikt nie podjal pileczki. do boguszyc. wiec apeluje, abyscie wszyscy pomogli szukac transportu dla franka z walbrzycha do boguszyc. na cito. ja go do siebie nawet na 2 dni wziasc nie moge, bo mam kota z psia nosowka. musi jechac bezposrednio ze schroniska. obroze i smycz, szelki mam i dam. no i trzeba czyjs dowod jako dt wlasciciela. ostatniaszansa. pies ma watek miesiac- inne maja rok lub dwa i nic z tego nie wynika. co on przezywa- inne maja to samo od 5 lat mieszkania w schronie. inne sa gryzione przez iles miesiecy, czy lat systematycznie. franek nie ma ran- z tego co widzialam go w budzie, wiec zakladam, ze nie jest gryziony. ma pod tym wzgledem o niebo lepiej, niz druga polowa psow w schronisku. to jest fakt. nie wiem, co on czuje. zaden pies tego zadnemu czlowiekowi nie powie. moze pokazac i albo to odczytamy, albo nie. zakladam, ze on sie czuje tragicznie. i zal mi go i wspolczuje. dlatego tu tez jestem. milionom innych psow i zwierzat w rzezniach tez wspolczuje, ale u kazdego byc nie moge, fizycznie i psychicznie, bo to nierealne. jeszcze sie odniose, czy on by wolal te 5 dni czekac tam, czy u Was. z tego, co widze na watkach, czasem zbyt czeste przerzucanie psa z domu do domu, jeszcze gorzej fiksuje mu psychike. i to jest fakt. byl iles lat u kogos. pozniej 2 mce w schronie. pozniej 5 dni w dt. pozniej pol roku w drugim dt, pozniej dopiero ds. moze mu czasu nie starczyc na to skakanie z dt do ds. dt w poznaniu jest z zalozenia ds za zwrot za weta. na takie szanse inne psy czekaja cale zycie, naście lat. a Wy tu wszyscy nosem krecicie. nie wiecie, jak ciezko o ds dla niego bedzie???? bo ja wiem. psa 8ltniego, fotogenicznego, z super charakterem mialam 1,5 roku w hotelu. dlatego tak sie upieram nad poznaniem, gdzie byc moze to bylaby dla niego pierwsza i ostatnia zmiana. te moje wywody sa tylko wyjasnieniem i tak juz niczego nie zmienia. jak dla mnie franek niech nawet dzis jedzie do boguszyc. wykrywka przekonala mnie ostatecznie. wiec apeluje, szukajcie transportu, ja w tym pomoc nie moge. moge tylko byc w schronie z kims, kto po niego przyjedzie, wskazac go, zalatwic formalnosci, podzielic sie smyczami. beataczl, czy masz jakby co ze swoich prywatnych srofkow, by zalozyc kase za transport? zanim np wplynie kasa z obu skarbonek kundelkowych, do Ciebie, jako skarbnika?
  21. tak. przez moje rece. tzn mailem do mnie foto-skan dowodu. ja drukne i zaniose. wtedy mi go wydadzą. podpisuje sie za siebie. p.s. pozniej chyba te posty usuniemy.
  22. obroze ma luzniutka. ale patrze na 1str i tam tez ma luzna. z ta obroza do schronu trafil, czyli kiedys ktos tam o niego dbal. pracownicy mowia, ze ona taki z tylu i wciaz w budzie. boi sie. deprecha. nie bylo takich rozmow. nie mowimy nic, ze do innego schr. takiej mowy byc nawet nie moze. mowimy, ze na dt. potrzebujemy wiec skan czyjegos dowodu, zeby na niego wyciagnac. ja nie moge, mam juz ze 20psow na siebie. powiedza, ze smalec robie. ale ten skan na maila, to jak juz bedzie wiadomo, gdzie on jedzie. moze tez byc to dowod osoby od transportu.
  23. nie napisalam,ze jest masakra. prosze nie dodawac mi slow w usta. nie gryza go psy. to chyba dobrze, prawda? sorry, ale jestem dluzej na dogo i wiecej widzialam. i wiem, ze wozenie psa co 3 dni w inne miejsce jest dla niego jeszcze gorsze. nie bedziemy go wiezc jutro pod warszawe, a za 3 dni do poznania. raz, ze stres, dwa ze koszty, trzy logistyka. nie mam odp z poznania. dziewczyna mowia,ze w wekend jej tz bedzie w domu. ona widocznie pracuje i nie widziala sms. pisalam na jej nr, do chlopaka nie mam. transport. 1.ktos pisal,ze nawet pkp moze z nim jechac, zawiezc. kto? czy to aktualne? czy moze kazdego dnia, czy tylko wekendy? 2.marta0731 pisala,ze moze go zawiezc do leszna, ale tylko, gdy pojedzie razem z mirkiem. ale to tylko w wekendy. moje najlepsze foto jest takie. kizi ma chyba lepsze, ale nie wiem, kiedy je wrzuci. Uploaded with ImageShack.us
  24. kizi, wstawilam doga na dogi w potrzebie. jest jakas doża fundacja. czekam, az cos odpisza. on 2 lata mial miec? czy ile? pudlowaty 6lat samiec, tak? a sznaucerowate niebieskookie suka 2 lata? 2,5? simon 8 lat. p.s. bylam dzis z kizi w schronie, mamy fotki i wieści swieze.
  25. u mnie w schronie jest mix doga. jasny, kremowy z czarna kufa. samiec dosc mlody, kolo 2lat. szczeka na mnie, ale wacha ladnie, nie rzuca sie, nie gryzie. ponoc bawil sie pieknie ze szczeniakiem, ktory dostal sie do jego kojca. pies teraz siedzi na wybiegu pieknym pod golym niebem, z kundelkiem i huskym. zyja w zgodzie. chudy. czubkiem glowy siega mi do pasa. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/819/sam9341.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img819/7968/sam9341.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/845/sam9348.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img845/4656/sam9348.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/189/sam9345.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img189/6788/sam9345.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
×
×
  • Create New...