kora78
Members-
Posts
26249 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kora78
-
ale co, jest zagrozenie, ze domownicy sie od psow zarażą? chyba co innego tasiemiec ludzi, a psi, prawda? spytam weta swojego jutro. ale... z google: [COLOR=#7F7F7F][FONT=Verdana]Zarażenie człowieka tasiemcem psim następuje stosunkowo rzadko, ale zdarzają się tego typu inwazje i nie należy lekceważyć tej jednostki chorobowej. Niekiedy pasożytem mogą zarazić się osoby dorosłe. Najczęściej jednak zdarza się to u dzieci, Dominika, wiec nie martw sie. a to, ze Twoj tz bedzie mial jakies badania... bedzie mial wymazy robione? jak nie to zaden klopoto, nie martw sie tym. co do ogloszen, to prosze na Krakow. na Wroclaw jest oglaszany od roku i efektow nie ma. oglaszaj na Krakow. i to na cito. bo znow iles dni zlecialo, odkad przypominalam o oglaszaniu. a czas to pieniadz, ktorego nie mamy.........[/FONT][/COLOR]
-
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
kora78 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dominika84']Też uważam, że drogo (za 2), ale co zrobić jak we Wrocławiu robiłam u weta za rogiem, będę dzwonić po wszystkich wetach i pytać ile za odrobaczanie ? Na rachunek telefoniczny i benzyne bym wydała, żeby je gdzieś wieźć i jeszcze za wizytę by policzyli :niewiem: Następnym razem tanio u siebie kupisz i mi wyślesz. [/QUOTE] Dominika, ile zaplacilas teraz za tabletki na odrobaczanie zwiazane z tasiemcem? i jaki lek dostalas, ile tabletek, w jakiej cenie? pare dni juz nie robi roznicy, trzeba bylo teraz u weta od razu nie kupowac znow tych tabletek, tylko wstrzymac sie, zebym kupila u siebie i Tobie wyslala. taka byla umowa, na co cytat powyzej. szlas do weta tylko z Keksem, tak? jak on go badal, co mu robil? jak sie idzie po same tabletki to psa nie trzeba brac ze soba, bo i po co. czy ja wplacilam Ci teraz te 65zl za leczenie Keksa, czy zapomnialam? bo teraz sobie uzmyslowilam, ze chyba bez tego wplacalam? musze zajrzec na konto. co do Skarbnika. ja nie chce byc. nie zgadzam sie. musimy znalezc kogos postronnego. kizi nie moze, ja nie chce, marta nie moze. bezposrednio do dominiki nie mozna. moze perpe tua?? chcialabys? kogo mamy jeszcze na watku? a moze calkiem ktos obcy? A beataczl moze? a te kase ze skarpety talcott to moze od razu odeslac te 30proc, doslownie od razu, co? po co wydac to teraz, a za tydzien zbierac z bazarku. co za roznica, kiedy sie to odesle? podziekowalas tam kizi, w tej skarpecie? -
Panna Marple, jesteś niezastąpiona :D i drugi pies, jakiego mamy tam na dt tez musi byc odrobaczony. bo sie tym pozarażali na pewno. ja chyba zmienie tytul na: Pechowiec Keks, ....
-
doszlo 10zl od mparsley :) a Keks ma tasiemca. 3 razy z rzedu trzeba go dorobaczac. pisalam z Dominika. nie wiem, ile znow za to odrobaczanie wyniesie, to jest jakas masakra... kto sie zna na tasiemcach??
-
Miruś- Uszko, opowieść, jak to dt stało sie ds :)
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='ellla']najpierw niech zrobi leżeć zwykłe z łapkami do przodu, potem smakołyk przed nos i przesuwasz w stronę zadu tak że w końcu będzie musiał się obrócić i lekko się położy. Potem musisz cierpliwie uczyć polożenia łba - ja zrobiłam tak że jak UCho już leżał to kładłam mu smakołyk tak żeby lekko zadarł głowe do góry i musiałją położyc, czyli lekko nad nosem psa i całkiem przy ziemi. Kizimizi, dzięki![/QUOTE] polozyc sie na boku to skuter juz potrafi. gdy trzymajac nisko smakolyka, najpierw zrobi lezec. on sie kladzie na bok, zbey mi z reki wygryźć, eydostac zebami smaka. w tej pozycji cwiczymy tez turlanie sie. ale on nie ulezy. nie ma szans. jak ja tylko sie rusze, odsune, on juz wstaje i skacze po mnie, siedzi i przebiera lapami w miejscu. robi wszystko, kazda komende po kolei, byleby tylko smaka dostac. :D no nie wiem.. musze miec wene do takich cwiczen. -
Miruś- Uszko, opowieść, jak to dt stało sie ds :)
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
a jak nauczyc lezec na boku? -
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
kora78 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
171,6 + 35= 206,6 340- 206,6= 133,4 ze Skarpety zaplacone -
[quote name='Dominika84']Jeszcze ostatniego słowa nie powiedziałam w tej sprawie. Nie zostawię tego tak. Złapię ją jeszcze, tak łatwo mnie i Keksika w konia się nie robi.[/QUOTE] hehe, tak trzymaj :) Panna Marple, jak to pewne? nic nie jest pewne. przestancie w ogole juz tu czarowac. nie nakrecajcie sie. moze jeszcze sie uda... ale mowilam, mimo tego chetnego ds, trzeba go oglaszac................. zaplacone 320zl + 20zl odrobaczenie
-
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
kora78 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
uszy nietoperka :) ale on ciemny jest troche na tych fotach. a jakie to magiczne sztuczki? zdradz Dominika, dsowi i tak bedziesz musiala mowic, jak maja postepowac. na 2 focie ma najladniejsza minke :) i jakie kolorowe szeleczki, wooow -
Miruś- Uszko, opowieść, jak to dt stało sie ds :)
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
ooo, ella. widzisz, jednak ktos zauwazyl :) Uszko wyglada na tych fotach tak, jak na jedynym swoim, starym foto schroniskowym, robionym przez nich, ledwo, jak tam trafil. tez taki malo kudlaty byl. p.s. ella Ucho jest zapasiony! nie jestem przyzwyczajona, on taka chudzinka zawsze byl, ze teraz mi sie gruby wydaje, hehe kto ma fb, polecam linka wspanialego, jak ucho na komende: "pfff", robi "zdechł pies" :) ja tez chce, zeby Skuter to umial!! -
hmmm dluga historia. dzwonilam do pana rano, byl poza zasieg8em, wiec sie ucieszylam w duchu i wyslalam sms, ze o ile wizyta ok to dowiedzialam sie od stowarzyszenia o akcji ze szceniakiem, wiec skutera im nie dam. po czym pan do mnie dzwonil kilka razy, nie odbieralam, bo nie bardzo moge w pracy i wyslalam sms,ze jestem w pracy i nie moge gadac. a on nadal dzwonil, z obcego numeru, o czym nie wiedzialam i odebralam. bo dzis mialam tez odbior nimfy do adopcji i myslalam, ze to ten dom i to bylo akurat wazne dla mnie. pan spytal, co z jakim szcezniakiem, ja powiedzialam, co wiem. ze straz miejska byla, itp. a pan, ze to on wzywal straz miejska do tego psa, ale przeciw sasiadce, bo ona sama nie ma co jesc i glodzila go i on dlatego straz wzywal.a to byl ich pies :na odchowanie:. nie wiem, co to znaczylo. nie, ze go wywalili ,tylko mieli go na odchowanie i sasiadka go sobie sama od nich wziela. a nie, ze oni go wywalili. jak zaczelismy wchodzic w sczezgoly u mnie w [racy pojawil sie klient, wobec czego ja szybko powiedzialam- nie moge rozmawiac i sie rozlaczylam bez pardonu. a pn mi wyslal sms, zebym sie kultury nauczyla! odpisalam, ze nie moge w pracy gadac, ze mowilam o tym, ae ze nasza rozmowa nic nie da. no i cisza, juz nie dzownia. mari, wiec moze to tam inaczej wygladalo, niz znajoma mowila? kto tam kogo zglaszal? sa dowody? moze tylko sklocone sasiadki robia sobie na zlosc jedna drugiej? jednak przez to zamieszanie ja tego ds i tak nie chce. bo nie mam do nich zaufania i tylko bym sie martwila. ale moze nie klamia, wyjasniajac?
-
nie smuc sie, nie smuc :shake:
-
o co dol? ze skuter uratowany? :) nie martw sie :) a mi w tel pan mowil, ze pani miala psa wczesniej, jak mieszkala na wsi. pan nigdy psa nie mial. tez dziwne. nie lubie dawac psow ludziom, ktorzy sa dorosli i to ich pierwszy pies. to dotad niewystarczajaco je lubili, pozadali? i nagle teraz? dziwne to dla mnie.
-
a wiec powiem, ze decyzja negatywna przez historie ze szczeniakiem, ze sie o tym dowiedzialam, ze interwencja stowarzyszenia byla i niestety, to ich dyskwalifikuje.
-
tylko, co ja mam im powiedziec? nie umiem tak...
-
ooooooo :( szkoda.... :( szkoda, ze niewlasciwi ludzie sie zglosili, ze narobilam sobie nadziei. ale nie szkoda, ze wizyta negatywna, bo lepiej dac negatywny werdykt, niz nie trafic i miartiwc sie o w najlepszym razie, zwrot z adopcji. mari, dziekuje serdecznie!!! teraz pisz, ile Cie wyprawa kosztowala i podaj konto do zwrotu kosztow na benzyne. prosze.
-
hehe, nie ma sie co bac :) trzymam kciuki, nie za powodzenie, a za wlasciwe rozszyfrowanie i za to, zeby rodzina byla odpowiednia. tak inaczej moze, niz wszyscy.
-
wiec tak poza tym, trzeba oglaszac. Dominika, zrobisz ogloszenia? na krakow moze, co?
-
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
kora78 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
mysle, ze dobrze byloby uzyskac tyle, ile jednorazowo brakuje z deklaracji do oplacenia 1 miesiaca pobytu w pdt. ale na to nawet ten max 120zl to za malo, co? mysle, ze oddanie 25proc to zaden klopot. wiec chcemy, jak najwiecej sie uda. -
javena dziekuje slicznie. !!
-
tam jest 3 dzieci, plus czwarte chyba juz dorosle. 2 dzieci kolo 10lat, trzecie to niemowle jeszcze prawie. pani w domu siedzi, pan pracuje. psa w przeszlsoci tylko pani miala, w dziecinstwie, gdy mieszkala na wsi, wiec pewnie na lancuchu. zwierzat w domu nie ma. nie wiem, mi to wyglada na szukanie zabawki dla dzieci. nie wiem, czy rodzina szanowana. ale niedaleko, pan sam by odebral. napisalam do mari23 o wizyte, bo mieszka bardzo niedaleko, jak mi na mapie wyszlo, a w tej bliskiej okolicy to chyba juz nikogo nie ma, albo ktos z wroclawia musialby jechac, albo z legnicy. ja mam z 80km.
-
jutro wysle adres do Bambino. wciaz odkladam takie drobiazgi na pozniej i przypominam sobie o nich w nieodpowiedniej chwili :(
-
mialam wczoraj telefon o skutera, ze srody slaskiej. kolo wolowa chyba. pomozecie szukac kogos na wizyte? 3 dzieci w domu. w tym 2 dziesiecioletnie i jedno niemowle.
-
melduje, ze doszlo 20zl od Figuni :) czy to stala, czy jednorazowa? bo stalej masz przeciez w przod daleko. Dominika, a jakies info od ds? perpe-tua, a ta Twoja znajoma, ktora we wrzesniu miala psa brac? tez miala sie przeprowadzac. i co z nia?