Jump to content
Dogomania

P78

Members
  • Posts

    2940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by P78

  1. A moze na suke z cieczka...? Byl taki pomysl juz??? Wtracilam sie do watku, bo od jesieni o chlopaku czytam :( Masakra, ze on tyle sie wloczy :( "Nasz" Mroziak z Janowskiego, po pol miesiacu uciekania dal sie zwabic na klatke schodowa... Potem SM, Paluch i znowu na Ursynow - ale u mnie siedzi :)
  2. Awit, mroziak na razie jest u mnie, bo najwazniejsze bylo zeby byl poza schroniskiem, w dobrym cieplym domku z micha i z leczeniem :) Piesiu najwieksza slodysz i milosc, grzeczny, cichy, spokojny i ogromnie spragniony milosci... :( Jak on sie tuli!!! A jak sie boi to trzyma sie lapkami nogi czlowieka :) i wtula lepek :) Kochane stworzenie :)
  3. Calkiem mozliwe... On wydaje sie nie widziec tego co jest z boku. Czesto "przestraszy" go moj pies albo kot, bo go powacha z boku, a on wczesniej tego nie zauwaza tylko nagle czuje nos na sobie i wtedy panika :): "kto to?!" :) Generalnie ma uszy jak shar pei :) i duuuuzo skory na pyszczku :), a reszta to juz mini owczarek :) Nieduza sierotka z niego... moze 15kg, ale to gora! Na poprzednich zdjeciach zdawal sie byc duzy. Musze powklejac nowe :)
  4. Niestety mozliwe, ze czeka go operacja stawu skokowego, bo jest niestabilny, stad usztywnienie lapki. Nic nie chce przesadzac, bo pies jest mlody, ma rok... I mozliwe, ze uda mu sie wyzdrowiec bez pomocy chirurga :( Po konsultacji u ortopedy bede wiedziala wiecej... Apetyt jest. Troszke charcze po kaszlu kennelowym, ale ogolnie stan jest ok. Ciekawa jestem co z tym wzrokiem... On ma bardzo male oczka, jak shar pei :) Mam wrazenie, ze widzi tylko to co jest blisko przed nim, jakby mial male pole widzenia... Takie moje spostrzezenie :) Okaze sie we wtorek :)
  5. [quote name='malibo57']Paulinka, odezwij się, bo tu ludzie czekają.;-)[/QUOTE] No dooobra :) Jak moge :)... Mroziak wczoraj zostal wyjety z Palucha :) Jest u mnie :) ... historii ciag dalszy nastapi :) We wtorek idziemy sie konsultowac co i jak z nozka i wzrokiem :)
  6. [quote name='Awit']Paulina a Ty skąd znasz tego psiaka? Widywałaś go jak się błąkał?[/QUOTE] Tak, znam z osiedla, widywalam jak sie blakal. Biegalam za nim, probowalam oswoic, zlapac. Nic... Potem sie okazalo, ze pare osob tego go widywalo i w koncu dal sie zlapac panu z Ursynowa (pare ulic dalej). Tylko, ze tamten pan wyslal go na Paluch przez SM... Dokladnie miesiac temu... Od miesiaca monitorujemy jak mozemy psa, umieszczalam ogloszenia itd. Na razie nic, czekam tylko na jutrzejsza wizyte psa u okulisty, bo piesek zle widzi. Martwi mnie to, ze z Palucha nie moge dostac informacji co dokladnie psu dolega, na co jest leczony i nawet nie mozna go zobaczyc :( :roll:
  7. [quote name='Awit']Długo jest tam leczony[/QUOTE] Juz wiem jak bylo i czemu tak dlugo. Najpierw jak trafil na Paluch leczyli mu lape. Niestety wiadomo, ze zawsze bedzie troszke utykal na ta tylna lapke. Potem trafil do boksu :( i sie rozchorowal - przeziebil? jakies zapalenie pluc? Nie wiem, wiem, ze wrocil do szpitalika i dostaje antybiotyk :( Czeka tez na wizyte u okulisty, ponoc jutro ma jechac... Pani Dyr obiecala... [SIZE=5][COLOR=Red]Najgorsze jest to, ze on podobno nie chce chodzic, tylko lezy :((( Moim zdaniem zaczyna miec objawy depresji... Trzeba go stamtad wyciaganc jak najpredzej :( To powolna smierc to schronisko :([/COLOR][/SIZE]
  8. Co z banerkiem o Mroziaku :)?
  9. W tej chwili wlasnie jest u niego Pan Janusz i dowiedzialam sie, ze Mroziak nadal jest w szpitaliku na Paluchu. To juz miesiac... W poniedzialek lub wtorek WRESZCIE ma jechac na konsultacje do dr Garncarza - okulisty... Opublikowali moj artkulik w PASMIE ursynowsko-mokotowska gazeta, ale jest juz trzeci dzien od publikacji i nikt nawet nie zadzwonil, zeby zapytac o psa :( Szukam nadal i na okraglo domu dla Mroziaka. Niestety NIE POZWOLILI Panu Januszowi wejsc i obejrzec psa w szpitaliku :(
  10. Czy on siega do kolana? Raczej tak... ja go widywalam w biegu, ale byl nizszy od mojego pseudoowczarkowatego :) Chojraka...
  11. mru, tak ja z Toba tez pisalam przez forum Kory :)-pani Doroty :) Dzieki za ten banerek jak umiesz, to bardzo bym prosila :) Wiem, ze psinka troche lepeij sie czuje, ale nadal w szpitaliku jest. Po Nowym Roku pojedzie na badania oczu i wtedy wszystko bedzie jasne co i jak mu pomoc. Chcialabym, zeby nowy wlasciciel wiedzial dobrze, jak ma sie nim zajmowac... Oby tylko ktos sie znalazl... Na razie ja, Pan Janusz i Kora monitorujemy stan psa... tylko co dalej...
  12. A taki banerek ktos umie zrobic, tylko z Mroziakiem???
  13. Dziekuje Ci za pomoc w wklejeniu zdjec... Niestety nie wiem co z nim na obecna chwile, ma jechac do okulisty, dr Garncarza... Zle z tym jego wzrokiem... Czekam na informacje od wolontariuszki z Palucha. Ale co dalej ? Tak strasznie nie chce, zeby zostal na Paluchu...
  14. Wyslalam, dziekuje!!!
  15. Ja tu nowa jestem nic nie wiem co i jak i kogo powiadamiac :) Prywatnie powiadomilam dwie kolezanki, ktore tu pisuja sporo :) i mam konto na NK. Poza tym ogloszenia w Metro , Pasmie i wszedzie na Ursynowie, ale rozklejone.... Na Paluchu tez, ale nikt go nie zgubil, raczej wywalil :( Nie moge tu wyslac zdjecia! Jakas paranoja:( Mam jego zdjecia, raczej nie do konca to jest w podobie On-ka :), bo troszke z profilu jak bokser... Podaj mi prosze maila na PW, to moze Tobie wysle i mi pomozesz? Dziekuje :)
  16. Mroziak jest tam w szpitaliku, trafil na Paluch 17 grudnia, czyli juz jest tam 12 dni... Ma chora lapke jak widac, zapewne po wypadku. Lapa sie zagoila, ponoc zlaman nie bylo, ale nadal kuleje... Co najgorsze ma slaby wzrok, a to mlody pies!!! Ma trafic na diagnoze do dr Garncarza - okulisty. Podejrzewam, ze naprawde zle z jego wzrokiem. Nie chce, zeby trafil do boksu, jest przerazony i bez szans na adopcje :( Szukam wszedzie gdzie moge domu dla tego walecznego psa...
  17. Sorry, nie dalo rady inaczej, jest link do zdjecia MROZIAKA...
  18. [url]http://img97.imageshack.us/i/320009.jpg/[/url]
  19. [quote name='obraczus87']konieczne sa zdjecia[/QUOTE] Wiem, ale nie umiem dodac :( Dlatego rzucialm tylko konto na NK... mam chyba za starego kompa, albo ja jestem zbyt stara :[IMG]http://img97.imageshack.us/i/320009.jpg/[/IMG])
  20. [URL="http://nasza-klasa.pl/profile/29618365/gallery/album/8/40"][IMG]http://img97.imageshack.us/i/320009.jpg/[/IMG]http://nasza-klasa.pl/profile/29618365/gallery/album/8/40[/URL] DAJMY SZANSĘ MROZIAKOWI… Nadeszła zima... Tak oczekiwana... Nagle zrobiło się niesłychanie mroźno i biało... Ludzie biegają ulicami, zamyśleni, pogrążeni w swoich myślach i planach. Ważne jest, by zdążyć zrobić zakupy na świąteczny stół, kupić prezenty, przygotować się na sylwestrową zabawę. Niewielu z nas spogląda na cokolwiek obok nas... Zima, święta... Niby pięknie, ale nie dla bezdomnych zwierząt... Bez szansy na pełną miskę i przytulny kąt, bez szansy na miłość właściciela i ciepłe słowo... W biegu, ciągłym biegu dzień i noc, w mrozie i strachu... Pomiędzy samochodami, ulicami. Może uda się przeżyć ten jeden dzień, potem drugi... Przebiec jedną ulicę, może samochód nie potrąci... Czasem jakiś kąsek wyrzuci dobry człowiek... I lęk, ból i cierpienie. A w ciepłych domach przygotowania do świąt, radość, miłość... I tak poznajemy Mroziaka – kundelka z chorą łapką, potrąconego przez samochód, zlęknionego, przerażonego, wiecznie uciekającego... Od kilku tygodni widziany przez różnych ludzi. Ludzi, którzy nie przeszli obojętnie. Najgorszy był fakt, że pies nie dał się złapać, przygarnąć. Przerażony zapewne po wypadku, wiecznie przeganiany stracił zaufanie do ludzi! Jednak u nas na Ursynowie są ludzie dobrej woli. Nieobojętni na cierpienie zwierząt. Trwało to bardzo długo, ale powoli Mroziakowi zaczęła wracać wiara w człowieka... Jedna pani nakarmiła, druga pogłaskała, pan przekonał, że można wejść na ciepłą klatkę w budynku. 17 grudnia, temperatura - 17 stopni. Dzielny, młody psiak decyduje się podejść do człowieka, zdecydował się zaufać. Gdyby nie ten krok, zapewne zamarzłby w bólu na mrozie... Czemu Mroziak? Właśnie z powodu ogromnego mrozu, który panował tego dnia. Tak nazwał go pan, który pomógł mu, gdy wiele osób omijało go obojętnie... Niestety nasz bohater trafił do schroniska na Paluch. Jest obecnie leczony w szpitaliku w schronisku. Jego numer to 3200/09... To tylko numer... A w rzeczywistości pies o wielkim duchu walki, po ogromnych przejściach. Jednak pies, który kiedy zaufał, umiał okazać uczucie, umiał podziękować... Wierzę, że skoro tyle zrobiliśmy dla tego psa, to znajdzie się jeszcze ktoś kto wyrwie go ze schroniska! Kto nie pozwoli, żeby ta historia skończyła się za kratami schroniska. Ten pies MUSI mieć nowy, kochający dom! Bardzo proszę wszystkich ludzi dobrego serca o pomoc! Piesek jest wysokości do kolana, ma klapnięte uszka, długi ogonek, maści podpalanej i ogromnie zranione serce... Dajmy mu szansę na wiarę w ludzi... Paulina 668-590-569
  21. Boze, jaki biedak :( Cudownie, ze go wzielas chociaz na troche!!! Odzyje chlopak...
  22. Czesc :) ja rozwiesilam plakat w szkole, u mojego syna. Niestety pani dyrektor nie zgodzila sie na postawienie skrzynki, zeby dzieci mogly wrzucac pieniazki :( Plakat powiesze tez w dwoch innych szkolach na Ursynowie. Szkola w Sochaczewie tez podobno zbiera :) Moze tam mozna bylo ustawic skrzynke na pieniazki ... :roll:
×
×
  • Create New...