czerda
Members-
Posts
2564 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by czerda
-
nie powiem też sie cieszę , miałam narazie na niedgo płacić , a tak mogę dla innych dać deklaracje , takie gesty bardzo mnie wzruszają , nie każdy nawet jak ma pieniądze jest w stanie zrezygnować z odmówienia sobie czegoś , żeby dać to innym ,dzisiaj w mojej wsi ktoś wyrzucił z samochodu młode psy , narazienie wiem gdzie są , ale się tym zajmę , sczrony w pobliżu są tak pełne że nie przyjmują zwierząt , a wczoraj ktoś znalazł w polach 3 prawie zamarznięte szczeniaki , na szczeście żyją mam wrażenie że to dzieje się wokół mnie specjalnie , nie mam już po pracy czasu na nic jeszcze raz dzięki dla tej pani
-
pan z hotelu dzisiaj pisał że Apacz jest pełen zaufania i szybko się aklimatyzuje ---pewnie do dobrego każdy się szybko przyzwyczaja po świę tach będzie fryzjer jednak widziałam go z bliska jeszcze we ( włosach) i zapewniam że 90%afgan , ale naważniejsze żeby ktoś go pokochał , bo jest poprostu czującą istotą dla mnie najdziwniejsze jest że on nigdy nie był przytulony--a tak tego pragnął jak się spotkaliśmy to że pies i człowiek są stadnymi istotami jest pewne!
-
Uszatek mix ON już bezpieczny w hotelu. ZA TM (*)(*)
czerda replied to Pianka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
widzę że Uszatek pojedzie do Zuzi---(mój ) Kazan też tam pojedzie, z ok. Wrocławia , jak tylko będzie boks , możemy wtedy jakośod Wrocłąwia połączyć dojazd -
świetnie wyręczyłaśmniezrelacjii,dodamtylko,,zerównież ludzie ,gdzie przeczekiwał 2 dni byli nim zachwyceni , mimo swojej wielkości jest łagodny jak baranek bardzo za nm tęsknię... dzwonił do mnie dzisiaj pan z hotelu -potwierdził nasze przypuszczenia że Apacz był bity , to nawet mało -powiedział , że był bity i kopany , ale tak reaguje , ,ze możnaby obdzierac go ze skóry a on nawet nie piśnie dla równowagi----puszczony na wybiegu ( dla pamięci--pierwszy raz w życiu bez uwięzi)wbiegł do....stawu-a skąd miał wiedzieć co to staw? jego ciekawość świata jest przeogromna , to wspaniale , nie mogę się nacieszyc że tak się stało , mam nadzieję że zaraz będą nowsze zdjęcia teraz musi być dalej doprowadzany do życia i wpierw jeszcze pan zamówi fryzjera i chyba go wysterylizujemy (obsikuje co się da) jako for animals zrobimy jakąś zbiórkę na niego codziennie przejeżdzam obok tego domu --zwalniam i patrzyć będę czy nie ma tam kogoś na łańcuchu , nie daj Boże....
-
sobota i niedziela były ciężkie-dziękuję MArysi z apomoc ---rano pojechałyśmy dogadać z facetem sprawę zrzeczenia i wziąć Apacza poobcinac facet kręcił nosem , czułam ,ze chce dostać jakieś pieniądze , wzięłam psa na spacer ipytałam czy on z nim chodzi co go rozśmieszyło , -okazało się że nigdy nie był na spacerze nigdy nie był w domu facet nie mógł pojąć dlaczego chcemy go obciąć , przecież te dredy zimą psa grzeją ... nigdy nie jechał samochodem ale mu się podobało , pojechaliśmy do mojej mamy i tam 3 godz go obcinałyśmy to co udało się ściąć jest w worku splątane włosy z nieczystościami nieraz szczególnie z ok. tyłu 40 cm. wszystko cuchnące Apacz przez cały czas przytulany cuchnącestał posłusznie , w przerwach chodził na spacer i świat tak mu się podobał że nie wszedł po wszystkim do samochodu i do wieczora został u mojej mamy , aż z mężem po niego jeszcze raz pojechaliśmy naprawdę strasznie było go zostawić znów na tym łańcuchu w niedzielę Marysia poszła do niego a facet powiedział że nie ma zamiaru psa oddac , on go karmi i może robić z psem co chce , ale ponieważ mnie nie znał poprosił o numer do mnie i zadzwonił móiąc ,ze nie rozumie dlaczego nam na tym psie tak zależy --więc ostro mu powiedziałam o traktowaniu zwierząt itd i powiedział że w takim razie mamy 2 godz . żeby go zabrac potem i tak coś z nim zrobi , bo pies zgłupiał po naszej wizycie nie chciałam wzywać policjii pojechaliśmy do domu i mój mąż zrobił w godz. budę , i na terenie który podlega pkp gdzie pracuje znajoma Apacz czeka i myślę że gdyby nie to że moja suczka ma cieczke a 2 psy są w domu -wilczurki-na pewno byśmy go wzięli , bo jak móiłam mięliśmy afgana a on jest taki cudny , taki charci , tak mi smutno , wiem , ,ze nie może być ze mną , całe dnie jestem w pracy i nie wiadomo jak psy ze sobą by były apacz nie wie że istnieje inny świat poza metrem w prawo i w ;ewo jak zobaczył ten kawałek świata jest jego ciekawy i zdziwiony , on nie był nigdy w domupodsikiwał ściany on nigdy niew był przytulany ani głaskany --uwielbia to!!! jest bardzo wesoły , jest piękny i bardzo duży wymaga socjalizacjii io zabiegów higienicznych , odpchliłyśmy i odrobaczyłyśmy go zrzeczenie jest na naszą fundację FOR ANIMALS ja zapłace na początek sama za dwa tyg. , będziemy zbierac potem pieniążki , bardzo się ciesze bo zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia i wielu tego doświadczy -przestrzegam
-
Uszatek mix ON już bezpieczny w hotelu. ZA TM (*)(*)
czerda replied to Pianka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
deklaruję30złnamiesiąć ilejeszcze brakuje? -
[URL]http://www.dogomania.pl/forums/1155-dolnoA-lAE-skie[/URL]
-
tak wątek , koleżanka zrobiła , ok wkleje link, w tamtym wątku jest wszystko tak jak sugerowałaś , dzięki , mamy też afgana , dzisiaj obcięłyśmy jego kilkuletnie dredy , jest ooooogromny , baaaardzo kochany , zero agresjii , od szczeniaczka na łańcuchu , dzisiaj był pierwszy raz w życiu w domu , i na spacerze , naprawdę przepiękny pies
-
KAzan ma nowy post już ale czy tego nie powinno sie usunąć -ale jak?
-
Mały, niewidomy staruszek odzyskuje radość życia w DT. MA DOM!!! :)
czerda replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
ok czekamy na wiadomości -
Mały, niewidomy staruszek odzyskuje radość życia w DT. MA DOM!!! :)
czerda replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
napisałam do nich maila -
życie takich istot jak Herkules , ich pojawianie sie w naszym życiu po to abyśmy mogli im pomóc to napewno nie bez znaczenia i dla nich i dla nas nic nie dzieje się bez przyczyny ---to współczucie czyni nas ludżmi i nadaje życiu sens wielkie dzięki danal nieraz w życiu jeszcze na pewno tego doświadczysz i aby my też
-
Mały, niewidomy staruszek odzyskuje radość życia w DT. MA DOM!!! :)
czerda replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
trochę się denerwuję że cisza ..... nic nie wiadomo jak dalej z pieskiem?