Kinia , bardzo Ci współczuję, , ja też miałam do siebie pretensje , że nie udało mi się ocalić Szysi od śmierci!?, nie martw się On Cię nadal kocha i i rozumie , na pewno.
Zcałym szacunkiem P. wet. , ale z psem nie jest o. k. , ma podwyższone wyniki laborat. tzn. próby wątrobowe: aspat i alat , oraz mocznik . , TO CHYBA NIE JEST O. K.
Przepraszam ,chyba mam bielmo , albo kurzą ślepotę , bo żle odczytałam wypowiedż Moniki i zmienił mi się sens jej wypowiedzi , chyba jestem przewrażliwiona- sorry Monika