Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    51640
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    373

Everything posted by Tola

  1. Poproszę za CW
  2. Pani domagała się ankiety, ale po zapoznaniu się z pytaniami chyba zrezygnowała. I to jest bardzo dobra decyzja
  3. Aktywowałam OLX Rzepika, u mnie Żetonik https://www.olx.pl/d/oferta/rewelacyjny-zetonik-do-adopcji-CID103-ID102O20.html?bs=olx_pro_listing
  4. No tak, bo nie chodzi o styl, a o zawarte informacje - jak szybko i pięknie lękliwa suczka po ciężkim pogryzieniu odnalazła się w nowej rodzinie, wśród nowych ludzi i nowych psów. Zabierając Stefcię ze schroniska nie sądziłam, że aklimatyzacja przebiegnie w przyspieszonym tempie
  5. Jedna z najpiękniejszych wiadomości jakie dotrzymałam od nowej rodziny po adopcji zwierzaka:) Nie da się opisać tego co czuję i widzę, ale jakoś ubiorę to w słowa. Dzisiaj mijają dwa tygodnie kiedy Szaga dołączyła do naszej rodziny a ja czuję jakby zawsze z nami była albo, że niemożliwe żeby jej z nami nie było. To niesamowite jak ona się zmienia (my też) z każdym dniem a nawet godziną . Dzisiaj biega wyprostowana z głową i ogonkiem do góry, jej postawa się diametralnie zmieniła. Poznała okolicę, wybieg i ścieżki w lesie. Wie gdzie jest jej dom. Smycz ma 6 metrów i w pełni to wykorzystuje. Po schodach na piętro nie wchodzi powolnie jak na początku tylko śmiga na wyścigi ze Smugą. Na wybiegu po kolei poznawała pieski – przyjaciół Smugi i ta metoda zdała egzamin bo teraz cieszy się na te spotkania i bardzo lubi tam z nimi biegać. Uwielbia tarzać się na grzbiecie, widać wtedy jak się uśmiecha i jak jest jej dobrze. Jest bardzo czujna, pilnuje żeby nie stracić mnie z oczu ale coraz bardziej mi ufa i pozwala sobie na dystans. Na początku nie odstępowała mnie na krok. Kolejnym ulubionym zajęciem jest kopanie dziur w ziemi i piasku. Kopie je bardzo energicznie, cieszy ją rozgrzebywanie podłoża. Potem nad nią skacze i biegnie kopać następną. Non stop węszy, wącha, tropi, poznaje nowe otoczenie i dobrze się w nim czuje. Cały czas towarzyszy jej Smuga – zaciekawiona, zaintrygowana, czasem zdziwiona. Obie się odkrywają i wzajemnie zaskakują. Do tej pory Smuga była tą zaczepiającą i zachęcającą do zabawy. To było odczuwalne szczególnie gdy na spacerze szły na smyczy. Wczoraj się trochę zmieniło. Smycze się naprężyły i już chciałam uspokajać Smugę a tu patrzę a to Szaga na nią skacze i zaczepia – cudownie! Obie są coraz swobodniejsze wobec siebie i bardziej otwarte. Śpimy razem w łóżku – Smuga w nogach jak zawsze a Szaga w górnej częci. Minimum trzy razy w nocy mam wyznanie miłości w postaci przytulania się i całowania przez Szagę - to niesamowite. Rano gdy mnie budzą to jest szaleństwo – prężą się, wyginają, przewracają, zaczepiają a ja smyram je i głaskam i się z nimi drażnię. I często już po 6tej jesteśmy na spacerze – i to jest nasze i dla nas. Te poranne spacery są niesamowite. Ładujemy baterie na cały dzień. Teraz w domu też już coraz więcej same się organizują. Nie pilnują mnie już tak bardzo i gdy pracuję przy komputerze to nie mam ich już pod nogami tylko same wychodzą na leżakowanie na trawie w ogródku albo idą do salonu i kładą się na kanapie. Oczywiście po kilku minutach mnie sprawdzają i zaglądają – i to jest takie sympatyczne. One są kochane! Każda ma swoje miseczki i miejsce do jedzenia i nie wchodzą sobie w drogę. Każda wyjada swoje a po chwili płynnie się zmieniają i dojadają po sobie – w pełnym porozumieniu. To mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło (dla ścisłości – cały czas mnie zaskakują). Na początku Szaga nie chciała wchodzić na fotel czy wersalkę wskakiwała na nią Smuga a Szaga kładła się na podłodze obok albo za wersalką. Po tygodniu wskakiwała jako pierwsza i zajmowała wygodne miejsce. Najfajniej jest gdy siedzę na środku a one wskakują obok (Szaga po prawej a Smuga po mojej lewej) i zabiegają o moje względy. Generalnie to chyba się namówiły i wdrożyły konkurs na najgrzeczniejszego pieska. Uwielbiają jak je chwalę i już wiedzą że gdy to następuje to przechodzimy do kuchni bo będą smaczki zawsze z hasłem „dla grzecznych piesków”. Szaga pięknie wygląda jak śpi i tu jej przemiana jest najbardziej widoczna. Nie zwija się w mały kłębek tylko wyciąga się na połowę wersalki, rozkłada łapki na boki, przeciąga się, korzysta z poduszki i już po paru minutach drzemki zaczyna chrapać – to jest takie rozczulające.
  6. Sporo mnie ominęło, nie zaglądałam tu wczoraj i dopiero teraz przeczytałam o zabiegu Złotki! Trzymam kciuki za szybki powrót suni do pełni sił.
  7. Faktura z lecznicy - 385 zł ( Librela + odrobazcenie) 607 zł (pieniądze z bazarku mydełkowego) - 385 zł = 222 zł Faktura Fuks Librela.pdf Wizyty_10067466.pdf
×
×
  • Create New...