sylwija
Members-
Posts
13559 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sylwija
-
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
koleiny kot u mnie :( Kot Karot vel Marchewa wiek - 3 -4 lata FeLV- wykastrowany odrobaczony odpchlony leczymy świerzba za ok.2 tygodnie szczepienia sympatyczny zrównoważony łagodny dogaduje się z innymi kotami; psy wzbudzają obawy; ale nie panikę dla ludzi łaskawy szuka domu -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
często tez ktoś dzwoni, nie mogę odebrać i oddzwaniam później, to już nie pamięta, o co chodziło raz właśnie o Marcelu Pani konkretnie myślała, mówiła, nim była zainteresowana i teraz Griszka - też konkretnie on - nim jest Pani zainteeresowana a tak to często ludzie szukają, sami nie wiedzą, kogo konkretnie, dzwonią wszędzie, bez takiego zaangażowania, tylko chcą teraz, impuls jest i 'co się trafi' w ogóle adopcja to nie jest prosta sprawa, i myślę, że z kotami trudniej jednak -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
a Zosia dzisiaj była na kontroli, ma zdjęte szwy i wszystko jest dobrze :) Trochę zmęczona i niezadowolona, bo chyba miała nadzieję, że nie wróci do kennelu. Wszystko jest dobrze, ale musimy stosować się do zaleceń doktora. :) czyli jeszcze ograniczenie ruchu konieczne i za miesiąc Zosia się ma pokazać, wtedy też rtg zdjęcie będzie wykonane. Dziękuję serdecznie Doktorowi Piotr Kowalczyk ❤za wielkie serce dla Zosieńki i pełen profesjonalizm. Wiem, jak skomplikowana była to operacja, a dzięki Panu ❤koteczka będzie mogła normalnie funkcjonować -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
czasem ktoś dzwoni, ale jakoś tak.. nic nie wychodzi żadnych konkretów dziękuję, przejrzę jutro, bo towarzystwo się zmienia i starzeje :) dam znac, jesli sa jakies rozbieznosci :) -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
a Zosia miala dzisiaj operacjję wróciłyśmy z Zosia dopiero o 20ej. Zosia niezadowolona, bo znów goła doopcia i kaftanik, a już kenel to naprawdę - za co ta kara :( Dość długo się wybudzała, operacja bardzo skomplikowana-niepokojąco blisko nerwy Jutro wrzucę opis i fakturę, teraz tylko przepisuję: "Operacja starego złamania kości biodrowej prawej. W celu uwolnienia ze zrostów odłamu tylnego wykonano osteotomię przy pomocy piły oscylacyjnej. Odprowadzono odłam bocznie. Odłamy połączono płyta rekonstrukcyjną, płytę przytwierdzono wkrętami" I obserwuję, stosuję się do zaleceń, w przypadku jakichkolwiek nieprawidłowości, natychmiast do lecznicy pędzę. -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
bo Amber mi się grubaśna zrobiła :( ale porobię w najbliższych dniach :) dziękuję -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Amber mi szkoda - ta młodziutka, wielkooka, co ja w ciazy zaawansowanej znalazłam, zwana oponką Radzi sobie u mnie, bo to kochane stworzenie. Ale powinna być jedynaczką, bardzo się roztyła, podejrzewam, ze z frustracji znam to z autopsji - zajadam stres .. -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
dziękuję Livka - za bazarek :) Zosia - kotenka ma w następny poniedziałek, 6 listopada - operacje miednicy https://www.facebook.com/runapomaga/photos/a.932153246804308.1073741828.931401613546138/1668490693170556/?type=3 bardzo się denerwuje Tarik ma problemy gastryczne Saymon urologiczne Shirka i Mrunia -nerkowe Albertowi potwierdził się FeLV+ :(, poza tym kuśtyka bardzo, ale rtg nie dało wyjaśnienia ciągle coś :( jednym słowem Marcel chyba nie jest jednak adopcyjny. to kot, ktory mi na ramiona lapki zarzuca-=jak dziecko obcemu usiadzie na kolana, poglaskac pozwoli, a jak sie odprezy i raptem spostrzeże, ze to nie ja jednak, to tak ciapnie, ze do krwi kotów dużo, bardzo, ale jakoś sie nie kłocą, choc w większości teraz w domu, bo na dworze kiepsko za to mniej przychodzi obcych pojesc na taras, chyba koz sie boja zreszta tylko na noc wystawiam jedzenie, jak kozy zamkne - inaczej one karme kocia wcinaja ;) -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
jeszcze raz dziękuję i potwierdzam, że dotarł :) nowych kotów nie spotkałam na swojej drodze ;) największy ambaras z Zosią, bo trzeba będzie najwyraźniej drugą operację - miednicy, żeby nie dopuścić do martwicy jelita, jednak nie zrosło się prawidłowo, jest wąskie świtało miednicy Ale Zosia w formie jest dobrej. Gorzej Shirka - ona i Mrunia to nerkowce. Mrunia lepiej sobie radzi. A Shirka delikatna i niepokoję się o nią nie mam kasy, żeby robić testy i szczepić. a CIągle mam w tyle głowy, że Pan Kot przyszedł z FeLV.. -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
cudne te kociaki no właśnie o Marcelu rozmawialiśmy, ale on jednak nie byłby odpowiedni, za to każdy młody rudy niewychodzący tak. Marcel u mnie wychodzi, był wychodzący, no i gryzie obcych.. wejdzie na kolana, mizia się, tak się odpręża, a jak raptem się zorientuje, że to nie ja, to gryzie, i to mocno. no i on już u mnie trochę długo, więc ma pewnie 4-5 lat Państwo stracili kota po 16,5 troku, chcieliby młodego, pewnie na Marcela by się zdecydowali, ale zaczęliśmy o tym kocie z Włocławka.. i miał jechać kot z Włocławka, co sobie nie radził na wolności, ale się właściciele znaleźli(swoją drogą niefajnie podobno bardzo, ale jednak właściciele) -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
ma ktoś rudzielca modego do adopcji? dobry dom warszawa mokotów, z kotka rezydentka, zebezpieczony balkon -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
i pojechała.. -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
kciuki poproszę :) Alutka jutro chyba do domku pojedzie :) -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
pan Krzysztof napisał na fejsie nie znalazłam jeszcze na wizyte, bo dopiero usiadłam, a się zdezaktualizowalo w międzyczasie :D bo znajdka inna juz czekała na nich w domu :) -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Kenzo ma braciszka Alberta, czarnego, ale Albert to dzikus, totalnie. -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
dzieki, a potrzebna osoba na wizytę pa - Bemowo dla.. Neli vel Alutki :) -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
coś jest ze mną nie tak gdzie się nie ruszę, 'atakują' mnie zwierzaki ta mala znalazłam, jak pojechałam na pocztę i mam tylko nadzieje, ze ja jedna ktoś wyrzucił, ze ten palant nie pojechał dalej i nie wyrzucał gdzieś kolejnych :( to 42!! kot pod moja opieka. a ja w 'czarnej doopie' jesli chodzi o kase moze ktoś podaruje malej karme? ona nie ma dwoch miesiecy -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
serdecznie CI współczuję i to nie są tylko słowa, doskonale wiem, co znaczy taka strata :( -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
dziekuje ale psów tez nie bardzo ona tylko czlowieka a reszta.. zbedna ;) -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
napisałam 2 posty pod rząd, zero reakcji, to nie piszę więcej sytuacja jest trudna, ja padnięta całkiem, nie mam siły, nie mam czasu, staram się na fb pisać(choć podobno piszę chaotycznie bardzo ostatnimi czasy), bo tam szybciej mi zdjęcie wstawić i szybciej się otwiera niż dogo.. -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
takie na szybko, z dzisiaj Amber vel Oponka :) edit: zapomniałam o Valerie napisać - która przecież całkiem awaryjnie do mnie trafiła - było zagrożenie życia, podejrzenie ciąży. Valerie jest w ogóle niekłopotliwa, miła, delikatna, dobrze zsocjalizowana, jest taką spokojną i sympatyczną koteńką -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
średnio z kotami, ale i tak muszę akcję przeprowadzić z testami i szczepieniami, nie wiem w ogóle, skąd wziąć na to.. Pani od Amber się już nie odezwała - wizyta pa - dom moja twierdza.. w pierwszym rzędzie muszę testy zrobić Shirce, Tarikowi i Rafaelowi potem będę chciała tym, co najbardziej adopcyjne, czyli Sana i Salvadore, Abmber, Gabriel, Onifar tak naprawdę, to najpilniej dom właśnie Amber by się przydał, ale ludzie oczekują, że będzie po testach i zaszczepiona.Ona do człowieka jest super bardzo, wyobraźcie sobie, że przełamuje swoją agresję do kotów i pakuje mi się do łózka, w którym przecież zawsze pełno kotów, zaczęła też schodzić na dół i wychodzić na taras. Strasznie potrzebuje kontaktu z człowiekiem, rozmowy, przytulania. tak aż się garnie. Ale zdecydowanie na jedynaczkę bym ja polecała, w ogóle bez innych zwierząt. No nie przepada, daje radę u mnie, ale na siłę nie ma co. Postaram się jej zrobić nowe zdjęcia, bo ślicznie wygląda, tylko na razie jak próbuję, to natychmiast biegnie do mnie i się mizia No i super byłoby, jakby Sana i Salvadore razem znaleźli dom, i też jakoś w miarę szybko, bo się 'starzeją' ;) a one są właśnie i śmiałe do ludzi, psów, kotów, kóz ;), i na kolana się pakują, szczególnie Sana natomiast Rodezjan - to jednak starszy kocurek i charakterny, nie dla każdego, a Marcel to sama nie wiem, bo pieszczoch, ale jak była znajoma, wszedł jej na kolana i.. ugryzł..dość boleśnie właśnie z kotami jest większa trudność, Mona i Mia, które razem poszły do adopcji, tak się dają we znaki Krystianowi, że ktoś inny by dawno już się poddał.. wydaje mi się, ze trudność z tymi zwierzakami, głównie kotami, u mnie na dt polega na dość specyficznych warunkach, ja nie jestem zbyt towarzyska, zwierzaków jest dużo - tymczasy uczą się funkcjonować w tym stadzie, radzą sobie, nawet są zadowolone, szcz. że z reguły mają jednak lepiej niż wcześniej. Bardzo fajny kontakt ja - zwierzak, a zmiana zawsze jest trudna, pies łatwiej się przestawi, koty mają chyba delikatniejszą psychikę wiadomo, że to po prostu wymaga pracy i cierpliwości od potencjalnego DS, ale większość ludzi oczkuje szybkich efektów albo wręcz w ogóle nie chce trudności żadnych, oczekuje, że zwierzak będzie tak wdzięczny, że powinien zachowywać się idealnie..noo a moje zdrowie kiepsko, nie wiem, co z praca będzie i w ogóle środkami do życia.. a jeszcze mam te kozy, nie ma chętnych, żeby wesprzeć budowę szopy dla nich :( myślałam, czy nie założyć wątku osobnego na dogo, ale nie wiem.. czy w ogóle ktoś zajrzy.. -
jeszcze raz dziękuję za pomoc dla Gucia i kotów :) faktury są wystawiane na Fundację, ja je opłacam z subkonta RUNA, które to zasilam z konta osobistego - żeby opłacić faktury i na które wpływają środki np. z bazarku na fb, na którym się właśnie wyprzedaję (oraz fanty innych osób są :)) jeśli ktoś ma wątpliwości, może oczywiście skontaktować się z prezes Fundacji i upewnić, że w żaden sposób nie wspomagają fin. moich podopiecznych jedynie udostępnili subkonto i służą radą w przypadkach trudnych kocich - mają duże doświadczenie.. a ja ostatnio sporo takich historii z nietypowymi - dla mnie chorobami zwierzaków - miałam do czynienia życzę powodzenie Nowemu Klubowi i serdecznie dziękuję KWB - za wszystko i za to, że był w ogóle :)
-
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
sylwija replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
nie taka katastrofa, Mona i Mia mają się nieźle :) choć absorbujące są bardzo a wydaje mi się, że ludzie często rezygnują przeze mnie - dostaję sms - 'czy mogę jutro po kota przyjechać' odpowiadam - 'nie' wymagam procedury, nie zawsze mam czas odebrać, staram się oddzwaniać, odpisywać, ale ne zawsze moge od razu. a ludzie są niecierpliwi