Jump to content
Dogomania

gość123456

Members
  • Posts

    439
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gość123456

  1. Gdybym tylko mogła to bym go wzięła... Hmm... :confused:
  2. [B]danka1234[/B], przeoczyłam, mimo, że czytałam cały wątek. :oops:
  3. Och, te kocie psie sprawy. Miałam psa i kota pod jednym dachem. Pies ze schroniska, kot z ogródka, kot był bardzo mały jak do nas trafił, początkowo żyli osobno. Pies trafił ze schroniska po kilku miesiącach. Podczas wizyt siostry (bo kociak właśnie u niej był wszystko było okej - obwąchiwanie i obronne pozy na początku - za każdym razem kiedy się do siebie zbliżały z nastawieniem nieco agresywnym padały słowa "nie wolno". Z biegiem czasu kot przed wyjściem siostry chował się pod szafę, a pewnego razu został. Przed wejściem trzy potężne wdechy, oczy zasłonięte... A co na to pies i kot? Witają nas razem się ciesząc, kot miauczy, ociera się o psa - wielka ulga. Doszło do tego, że kot nie zjadł bez psa, zawsze zostawiał mu resztkę jedzenia, pies wcinał tylko whiskasy. Spali razem, bawili się razem. Gdy pies pisknął po nastąpieniu na jego ogon (oczywiście niechcący) przez któregoś z właścicieli to kot biegł z drugiego końca mieszkania, żeby psa "zbić" za krzyczenie na właścicieli. Pies teraz za TM, a kot osowiały, powoli traci energie życiową - staruszek Ostatnio, kot mojego chłopca zapoznał się z powsinogą. Początki były podobne, zabawnie było patrzeć jak kot skrada się pod legowiskiem psa. Tymczasowo pies był u nas tydzień, żadnych większych kłopotów poza ogromną zazdrością... A co do rozwiązania problemu - Łyk kota na jedno kolano, psa na drugie i głaskać równocześnie, po tyle samo.
  4. [B]ela40[/B], [url=http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/adoptuj-psa,190.html]Adoptuj psa - FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT[/url]
  5. Witam. Wiem, że [B]macieszek[/B] miała jakiś dom tymczasowy, oferowany dla Babetki, spróbujcie napisać do niej, może w tym przypadku pomoże - wtedy koszty hoteliku poszły by od razu na weta. Ah, i przepraszam z góry [B]maciaszka[/B], za polecanie jej osoby bez konsultacji.
  6. Tak z mojego doświadczenia, wiedzy, obserwacji, czytania: dodam, że jeśli szkolisz psa, ćwiczysz to zawsze na neutralnym gruncie, w którym pies czuje się najlepiej i nic go nie rozprasza. Jak poczujesz, że pies Cię słucha i jest w Ciebie zapatrzony to w pomieszczeniu, w którego drzwiach pies dostaje szału. Na początek proste komendy, które już bardzo dobrze rozumie (oczywiście cały czas nagradzanie. (kliker też może się przydać, poczytaj w internecie) Kiedy pies przyzwyczai się do szkolenia w tym pomieszczeniu to zatrudnij rozpraszaczy (pies na smyczy), niech kręcą się wokół wejścia, upewnij się, że pies jest spokojny, gdy to robią i nagradzaj, ćwicz. Dlaczego polecam kliker? Bo podawanie smakołyków przez gości może być uciążliwe. Gdy pies przyzwyczai się do klikera to na wejściu podasz je gościom i gdy pies będzie spokojny, a oni będą czuli się bezpiecznie będą mogli kliknąć. Kiedy goście będą chcieli wyjść, wstać to wtedy (gdy pies będzie się kręcił wokoło) wydajesz prostą komendę np. siad, zostań, dajesz smakołyk, a gość klika. Gdy pies pozostaje w miejscu gość wstając klika - ćwicz na miłych osobach, drobnych, nie przytłaczających dla psa. Gdy zamierzasz zaprosić więcej osób, idź z psem wcześniej na długi spacer - pies będzie zmęczony to się uspokoi - budujesz również pozytywne skojarzenie - długi spacer przed wizytą.
  7. gość123456

    Spacery

    [quote name='zuza:D']Jeśli byś nad nim panowała, czemu nie. Najlepiej chyba było by, gdyby ostatecznie wlepiano mandaty tym, którzy nad swoimi psiakami nie panują, bez względu na wiek. Wtedy nie byłoby problemów i nie odpowiedzialnych właścicieli, a niepełnoletnie osoby, które dogadują się ze swoimi psami mogłyby spokojnie wychodzić na spacery..[/QUOTE] I tu kolejny problem się pojawia: Co robi człowiek, który po miesiącu ma do zapłacenia 2tys. za mandaty? Nie myśli oczywiście, o tym jak wyszkolić psa, tylko jak się go pozbyć.
  8. Mogę zrobić zdjęcia... Tylko gdzie i kiedy...?
  9. I należy podziękować Pani, która zadzwoniła. Sama mogła dostać kamieniem, ale jednak się nie bała. Eh, biedna maleńka ; (
  10. [B]Kisiaraf[/B], Siemianowice Śl., Piekary Śl. niezmotoryzowana, ale mogę transport ewentualnie załatwić.
  11. Jestem "nowa", więc nie wiem kiedy jest odpowiedni moment, ale w tej kwestii też mogę pomóc.
  12. Jest gdzieś ta piękność ogłoszona?
  13. Ma jej jutro kto przypilnować?
  14. [B]Kisiaraf[/B], słucham.
  15. Jeśli zaczynamy od jutra to mam cały dzień wolny. Najchętniej będę wpadała w poniedziałki i czwartki.
  16. W takim razie ja nie będę miała problemu - prosto po szkole mogę suni pilnować i tak jestem w centrum Katowic codziennie. Gorzej miałabym gdyby to było gdzieś dalej. Pn > 16 Wt > 17 Sr > 17 Czw > 17 Dzień lub dwa w tygodniu mogę poświęcić.
  17. Misiek zwany potocznie Tomkiem - Tomusiem wzbudzał u nas salwy śmiechu, kiedy ludzie na ulicy myśleli, że to do nich się woła. Tydzień był ze mną, a było bardzo zabawnie ;)
  18. Kopiuję odpowiedź na wiadomość Jaszy: Czytałam na jej temat, ale tak jak reszta nie wiem w jakich miałoby to być godzinach. W centrum Katowic jestem średnio pomiędzy 16-17 w piątek jedynie koło 15. (Tak wracam ze szkoły) Jestem niezmotoryzowana, także trzeba doliczyć mój ewentualny czas na dojazd z centrum bądź Piotrowic do rehabilitantki. Ach, jeszcze jedna możliwość - w czwartek, w okolicach 8-9, ponieważ o 11 muszę wyjechać z centrum na zajęcia do szkoły. Jeśli miałoby to być w tych godzinach to proszę o adres i jakiś kontakt.
  19. [B]JOMA[/B] - Dziękuję. Tak zamierzam zrobić, zwłaszcza, że właścicielka chce uniknąć schroniska, będziemy podkarmiać, mam wybrać się zrobić zdjęcia, a na sterylizacje może jakiś bazarek wymyślę. Dziękuję jeszcze raz i już nie zaśmiecam tutaj.
  20. [quote name='leni356']A nie da się zrobić sterylizacji aborcyjnej? Skąd brać domki dla tylu kotków :shake::shake:[/QUOTE] Na to potrzebne są pieniądze, tak jak pisałam nie orientowałam się jeszcze. Poza tym po sterylizacji kotka i tak będzie potrzebowała domu.
  21. Jedna ze "znajomych znajomego" z powodów finansowych chce zrezygnować z 2 psów i 2 kotów (jedna kotka w ciąży). Jeszcze nie znam dokładnych szczegółów, ale wiem, że najpilniejszy jest dom tymczasowy dla kotki - żeby kociaki urodziły się zdrowe i miały opiekę tuż po urodzeniu. Osoba ta brała zwierzęta ze schroniska i bardzo nie chce by z powrotem tam trafiły. Mogę liczyć na pomoc?
  22. [quote name='Ambra']łosz ...3ba bedzie sie pilnować! i ze slownictwem hamować i Lenosławy nie obgadywać... auć:evil_lol:[/QUOTE] Bez obaw, zasady etykiety nakazują cenzurowanie treści nieprzyzwoitych.
×
×
  • Create New...