Jump to content
Dogomania

psiakiGabi

Members
  • Posts

    1562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by psiakiGabi

  1. Jutro postaram się zrobić jakieś wyraźne zdjęcia, ale Jemu naprawdę ciężko zrobić zdjęcie w bezruchu i żeby jeszcze wyraźnie na nim wyszedł:oops:
  2. Dzisiaj na spacerze Bronek próbował dziabnąć psa (wolno biegającego po wsi, niestety mnóstwo takich u nas:roll: ) rzucił się tak dość ostro na tego psiaka, ale wystarczyło "NIE WOLNO" ze strony Darka i odpuścił sobie :multi:a psiak zwiał z prędkością światła:evil_lol:
  3. Raz, że upały, a dwa to te Jego kudełki tak strasznie się kołtunią, że codziennie Go czeszemy, a i tak się robią kołtuny, dziwną taką ma tą sierść:roll: Także chyba jednak trzeba trochę chłopaka przystrzyc, teraz tylko czekam na pomysły co z Niego zrobić?:cool3:
  4. Foteczki :) [IMG]http://i56.tinypic.com/25k26bn.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/34oq4jn.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/2n7fhhi.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/34gm2cy.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/npkius.jpg[/IMG]
  5. U weta było 250zł za kastrację, zapłaciliśmy ze swoich bo nie mogliśmy już dłużej zwlekać, więc teraz u nas jest dług, nie w lecznicy ;)
  6. Dzisiaj zrobię mu jakieś ładne fotki, pogoda ładna to można robić zdjęcia:lol:
  7. Nie trzeba, ten powrót to nie było zupełnie z winy Kubusia :)
  8. zuzliczku to nie jest mądrzenie się :) to są cenne rady, za które dziękujemy :)
  9. Też już o tym myślałam ale wszyscy mówią, że te kudełki tylko mu dodają uroku ;) więc sama nie wiem, a tak z drugiej strony jestem ciekawa ile jeszcze mu urosną? Na pewno przytnę mu nad oczami trochę, a resztę narazie by jeszcze zostawiła :)
  10. Miejsce Kuby zajęła Wera ze schroniska z Zielonej Góry, ale jeszcze "upchaliśmy" Kubusia ;) staramy się zawsze mieć jedno miejsce takie rezerwowe wolne, właśnie na wypadek jakiegoś niespodziewanego powrotu itp. także nie było z tym problemu :) Kuba wprowadził się do Marleya, z którym kochają się bardzo i nie mają nic przeciwko, że są razem zakwaterowani :)
  11. Cały dzień padało:roll: ale popołudniu już się troszkę rozpogodziło, na szczęście :) Tymkowi za to taka pogoda wcale nie przeszkadza:) kilka dni temu "wprowadziła się " do Niego nasza "dzikuska" Szila i teraz razem pomieszkują :cool3: Tymuś pełni rolę terapeuty :) pokazuje Jej, że wcale nie ma powodu się bać :) chodzą razem krok w krok, taka nasza zakochana para :loveu: Tymkowi futro urosło bardzo, ale ma takie dziwne, że 5 minut po wyczesaniu wygląda znowu jak by był pół roku nie czesany:oops: kąpiel też nie pomogła ujarzmić Jego fryzury:evil_lol: taki nasz rozczochraniec:eviltong:
  12. zuzlikowa:) tak, próbowaliśmy tak jak mówisz podchodzić do kogoś i wtedy nie ma problemu, On nie rzuca się bez sensu na ludzi :) ale każdemu obcemu uważnie sie przygląda. Pomimo tego, że mieszkamy na wsi zabitej dechami to spacerujemy z psami wśród ludzi w miarę możliwości i jak na spacerze ktoś nas mija to Bronek obserwuje ale nie reaguje agresywnie, także to nie jest pies agresor, pożerający wszystko co się rusza. Chłopak ma silny charakter, jest świadomy swojej siły i na początku próbował udowodnić, że to On przejmuje władzę i tyle, a teraz po prostu pilnuje tego co uważa, że jest Jego, co uważam, za prawie normalne u pewnego siebie psa samca. Ważne jest też to, że nie zażyło mu się u nas nikogo ugryźć w dosłownym tego słowa znaczeniu, zdarzyło się, że złapał obcą osobę za rękę, ale to było takie ostrzegawcze. Z nami jak próbował udowodnić swoją wyższość to też nie robił tego zębami tylko bardziej siłowo, uporem i burczeniem, próbował na nas skakać i przewracać, jak widział, że nie odpuszczamy to ustępował. Zdarzało mu się nie raz, że nie chciał oddać np. miski, to trzymał ją w pysku i burczał, ale w końcu ustępował i puszczał. W ogóle to złodziej z Niego straszny:) wszystko co "szmaciane" spotka na swojej drodze od razu bierze w pysk i niszczy, tak samo z posłaniem, chłopak ścieli sobie po swojemu, robi z koca strzępy, udeptuje po swojemu i dopiero się kładzie :) Tak wogóle to świetny z Niego psiak, tylko wymaga doświadczonego właściciela.
  13. Ozzy uwielbia dzieci :) na widok chłopaków aż piszczy z radości :) i o dziwo nas ciąga na smyczy a z nimi chodzi ładnie, cwaniak jeden wie kogo może ciągnąc ;P Rustyemu zrobię fotki jak przestanie padać, żeby były ładne słoneczne :)
  14. Socjalizacja idzie dobrze:lol: nas już kocha i to chyba za bardzo bo pilnuje nas bardzo :) Pierwszego zaakceptował Darka, ze mną dłużej to trwało, dłużej próbował udowadniać swoją wyższość ale już sobie prawie odpuścił. Potrafi nieraz jeszcze burknąć jak mu coś nie pasuje ale nie jest to już tak częste jak na początku. To jest pies z silnym charakterem, który wymaga silnego psychicznie właściciela, ale jednocześnie pieszczoch z niego ogromny:loveu: Do obcych agresor, no bo przecież trzeba nas pilnować:roll: teraz jest u nas dwóch Darka siostrzeńców na wakacjach 12 i 14 lat, na początku rzucał się do nich przez kojec, po dwóch dniach przyzwyczaił się, na spacerze jak jest to chłopaki chodzą w pobliżu i nie interesuje go to wcale, nie dopuszczaliśmy do bezpośredniego kontaktu z dziećmi bo się go boją. Ma też takie zachowanie, że jak jest na smyczy i ktoś obcy jest w pobliżu to nie rzuca się nie szczeka tylko obserwuje, jak podejdzie za blisko to łapie za rękę i burczy, nie gryzie tylko trzyma i burczy, jak "intruz" się wycofuje to puszcza:evil_lol: (próbowaliśmy na odważnych znajomych) nie sprawdzaliśmy co by zrobił gdyby "intruz" nie odpuścił bo nie mieliśmy chętnego do takiej próby:evil_lol: jak puści to dalej obserwuje, nie rzuca się, nie szarpie. Na odległość wygląda bardzo milutko, cieszy się, merda ogonem, ale podchodzić za blisko nie można bo odbiera to jako zagrożenie dla właściciela. Więc idealny stróż i wierny przyjaciel, wymagający konsekwentnego przewodnika:lol:
  15. Kuba już u nas.. Pani nie chciała ryzykować z innym psem.. Widać było jak bardzo Jej przykro i jak ciężko było Jej się rozstać z Kubą. Tamten psiak całe życie był "jedynakiem" i widocznie nie potrafi się odnaleźć w sytuacji gdy ma towarzysza. Bał się Kuby jak ognia, nie jadł, nie pił, nie wychodził z pokoju, siedział schowany w kąciku i tylko patrzył czy Kubuś się nie zbliża, a Kuba wcale mu nic nie zrobił po prostu był, zaczepiał do zabawy, zajął Jego posłanie i miski ale Pani od razu dała mu osobne w innym pomieszczeniu, mimo wszystko Atos nie potrafił znieść Kuby w swoim domu, na podwórku podobno tak samo, jedynie na spacerze poza Jego terenem było lepiej ale też nie super... Widać, że to problem tkwi nie w Kubie tylko w Atosie, wg. mnie zupełnie nie socjalizowany z psami i stąd może być ten problem.. No cóż... Szukamy dalej. Jutro jak nie będzie padać to porobię nowe fotki do ogłoszeń.
  16. Super:) to czekamy na banerek: Kilka fotek grubaska :) jęzor Wam wystawię to może skończycie te zdjęcia robić :P [IMG]http://i55.tinypic.com/2nu40ug.jpg[/IMG] ładne mam podwozie? :) [IMG]http://i55.tinypic.com/9k9x1d.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/14aek5e.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/ae65ms.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/242ue04.jpg[/IMG]
  17. Dona to już zupełnie by rządziła innym psem... Myślałam bardziej o Tymonku, On nie jest taki natrętny i jest bardzo uległy do innych psów, ale zobaczymy jak Pani przyjedzie..
  18. Kuba wraca do nas:placz::-(:-(:-(:-( Zadzwoniła do mnie przed chwilą Pani z płaczem, że nie mogą zatrzymać Kuby bo ich bokser tak się go boi, że się trzęsie, nie wychodzi z pokoju, ucieka na widok Kuby itp itd:-o:roll: podobno z dnia na dzień jest coraz gorzej:roll: Kuba tak rządzi, że tamten biedak boi się do miski podejść.. Próbowałam tłumaczyć jak mają postępować, ale Pani jest tak załamana, że chyba bez skutku... Szlag by to trafił!!!!!
  19. Będą fotki :) jak tylko dostanę to od razu tu wstawię :)
  20. Już wszystko piszę bo wczoraj mieliśmy zamieszanie i nie miałam czasu więcej pisać, bo jak odjeżdżał Kubulek to w tym samym czasie ze Schroniska w Zielonej Górze przyjechała do nas Wera :) i mieliśmy dzień pełen wrażeń :) Kubuś zamieszkał w Szprotawie, więc nie tak daleko od nas :) Pani nie pracuje, mąż za granicą, syn nastolatek ( to On wypatrzył Kubusia), pies rezydent poczciwy 11letni boksio:) którego Kuba już sobie ustawia, a biedak się nie broni ;) mieszkanie w kamienicy ale z wyjściem do własnego ogrodzonego ogródka, czyli prawie jak domek :) Jeśli chodzi o sprawy finansowe, to Nikuś przeleje te 120zł, nie pokryje to "długu" ale umówmy się, że już będziemy rozliczeni. Jak uda Wam się ściągnąć od Kubuta należną kasę to przekażecie na inną bidę, ok?
  21. Wiesz, że nawet nie zapytałam z tego wszystkiego, które to ogłoszenie, ale przy najbliższej rozmowie spytam:) Pani dzwoniła, że dopiero dojechali do domku bo po drodze jeszcze nad jezioro zajechali :) Kuba jak narazie grzeczny, raz tylko jakieś drobne spięcie było, no ale chłopaki muszą się przecież dogadać :)
  22. Kubuś szczęśliwy wskoczył do auta, nawet wredota nie chciał się z nami pożegnać :P Teraz tylko trzymać kciuki żeby dalsze stosunki z drugim psiakiem się nie pogorszyły, bo jak narazie na początku się obwąchali i nie byli zbytnio sobą zainteresowani, później się pobawili ślicznie, jak by się znali od dawna :) Drugi psiak to 11 letni bokserek Atos :)
  23. Kubuś pojechał do DS!!!!!!!!!!!!!!:):):) Z drugim psem dogadali się super :) Rodzinka też fajna :) Jak dostanę zdjęcia to wstawię, a za jakiś czas pojedziemy na wizytę po adopcyjną :)
  24. Co u Kubusia? Bez zmian :) rozrabia, bawi się i czeka na dom :) Wczoraj dzwoniła do mnie jakaś Pani w Jego sprawie, jutro ma podjechać do nas ze swoim psem, sprawdzić czy się dogadają, jak się polubią być może będzie to dla niego DS :) więc czekamy do jutra :) To był jedyny telefon w sprawie Kuby..
×
×
  • Create New...