-
Posts
4748 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Klauzunka
-
[QUOTE] to do niego wlazłam :-D[/QUOTE] śmiać mi się chce z tego co napisałaś, bo przed Teq i Lolą miałam u rodziców onkę. Niby do pilnowania domu miała być i spać na dworze...dobre sobie, spała z moja mamą (rodzicami ) w sypialni na łóżku przez 14 lat. Około 5 rano jak moja mama nalewała sobie wody do wanny a nie domknęła drzwi do łazienki to Mojra zaliczała kąpiele :) ale to tak na marginesie, czego ludzie oczekują po psie a co wychodzi w praniu :)
-
~~ Mikro Milka << POCIESZNY IDEAŁ - MA DOM >> ~~
Klauzunka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Milka na początku mojej wizyty narobiła z resztą stadka rabanu ale po chwili łasiła się do mnie i przynosiła mi drewienko żeby jej rzucać , do dzieci AtaK się garnie , resztę psiaków bez przerwy wylizuje .[/QUOTE] wymiękłam :) -
[QUOTE]Dobrze, że Panie się nie zrażają, co dwie głowy to nie jedna, pewnie jakiegoś stresa mają jak niedoświadczone, ale się nawzajem "wspierają";-) [/QUOTE]wiesz Marta, umówmy się...każdy z nas jakoś zaczynał i niekoniecznie zgodnie z instrukcją, ja kąpałam 40 kg psy z pseudo, na już, w mojej wannie nie wiadomo jakby się zachowały ale tak waliły, że nie szło wytrzymać w 2-pokojowym mieszkaniu, doświadczenie doświadczeniem oczywiście zalecam ostrożność i stosowanie się do wskazówek, mi się nic nie stało, Panią Lolo chapnął ....nie rozpatruję tego w kwestii doświadczenia, chylę czoła za pomoc, myślę, że następnym razem Panie też pomogą i będąc bogatsze o nowe doświadczenia...już się nic nie stanie. Lolo szczepienia i badania ma.
-
[QUOTE]Dotychczas tylko z 3 psiakami przywitał się normalnie :-([/QUOTE]normalnie to znaczy na smyczy? bo jeśli tak to na smyczy psiak niekoniecznie zachowuje się normalnie. Może być na smyczy super agresja, im bardziej napinasz smycz tym bardziej pies się spina, luzem też może zaatakować, nie wszystkie psy się kochają od pierwszego wejrzenia, po prostu trzeba Rufiemu serwować kontakty z psiakami, socjalizować go. Czasami dwa trzy warki są lepsze od ciągłego kontrolowania psa - niech się psiaki dogadają i ustalą coś między sobą. Tak miałam z Lolą....pogadała sobie z Teq (i chociaż serce mi stawało, bo Teq to moja pierworodna- to wiedziałam, że inaczej Loli nie pomogę ). Teraz to najlepsze kumpele :) Lola została u mnie na zawsze...a było ostro...pomijając Teq też rzucała się na inne psy, a te chciały tylko się z nią bawić...No i Lola rzucała się nie będąc na smyczy, ona po postu non stop była wykorzystywana jako maszynka do rodzenie dzieci, nikt się z nią nie bawił, nie wiedziała o co w tym wszystkim kaman ... nie wiedziała, ze zabawką można się dzielić, co to znaczy zabawka, że jedzenia jej nie zabraknie...itd.... a teraz: [IMG]http://x.garnek.pl/ga3475/a2227e206dd09a14727151a3/tequila_i_lola.jpg[/IMG] ta blondyna to ta niby agresorka :)
-
mojej Teq sarna prawie po ogonie przebiegła....a ta lekkie zdziwko...ale pani ma smaczki i nie w głowie jej była pogoń. Z resztą i jeden i drugi mój labrador nie goni zwierzyny, prędzej ubieram je jak choinki bo boję się myśliwych.... [QUOTE]No to zostaje jeszcze kąpiel :oops: i to "atakowanie" innych psów :shake:[/QUOTE] Kochana będzie dobrze!!!!! Moja adoptowana psica, sunia odebrana z pseudo, rodowodowa, labrador, nie zgadzała się z psami przez prawie rok - moją Teq rezydentkę atakowała przez prawie pół roku....miałam bardzo kiepskie dni....Uda się, nic na już ale wierzę, że będzie dobrze !
-
[URL="http://www.dogomania.pl/members/64502-xmartix"][B]xmartix[/B][/URL] ale pieniadze na Lola są, jeśli trzeba odpchlić czy odrobaczyć - a jako, że sama bywałam dt i u mnie, bo miałam własne psy to była to podstawa - to uważam, że to konieczne. I nie ma nad czym dyskutować. Sama mam kupić w hurtowni coś na pchły i załatwiać taniej na robaki (oświadczam, ze to nie będzię z dnia na dzień) czy Panie sobie kupią?
-
[QUOTE]no u mnie 200 plus badanie krwi 40zl, co ponoc jest drogie dosc, zwlaszcza na takie miasto i osiedlowego weta. mamy jedyne 35zl roznicy. [/QUOTE] czyli różnica żadna, bo dochodzi jeszcze wożenie psa. Nie wiem czy to ma sens, bo i tak nie mamy pieniędzy a i dt się nie odzywa ale popytam jeszcze gdzieś indziej.
-
I to na moją niekorzyść czyli raczej u mnie odpada. Chyba Majce trzeba szuka domku takiego który podejmie się sterylki....i to zaznaczyć w umowie adopcyjnej....psiak cudo-ale nie mamy pieniędzy...:(
-
labkowaty Boston zakochany w swoim ds, na zabój
Klauzunka replied to kora78's topic in Już w nowym domu
i ja się do Ciebie wpisałam i z Bostonem i Telmą. -
pytałam u sterylkę u mnie - sunia 5 kg, 5 lat - 275 zł z badaniami i ze ściąganiem szwów, lekami, czyli taki full serwis - bo kołnierze czy ubranka nie wchodzą do tej ceny są (niby) gratis. Ale ja to telefonicznie z jakąś panią rozmawiałam, może jak poszłabym osobiście dało by się coś utargować. Bo ten wet mnie zna, prowadziłam do niego niejednego psa. Zawsze coś mi opuszczał z ceny. Tylko nie wiem czy gra warta świeczki - bo tu nawet jeśli mi coś opuści będzie trzeba wozić psa wrocek-wałbrzych....
-
[QUOTE]Mam zdjęcie z kąpieli:[/QUOTE]o matuniu.... :( jaka chudzina.... :( [QUOTE]Jeśli piesek [B]nie wykazuje żadnych oznak chorobowych[/B] (nie jest osowiały,nie ma wodowstrętu itp.) a na dokładkę [B]był szczepiony[/B] - to(w izolacji) [B]żadnych obserwacji [/B][B]się nie robi [/B]poza samodzielnym ( przez opiekuna) [B]obserwowaniem około 2-3 tygodni[/B] czy zachowanie psiaka nie zmienia się na chorobowe. Oczywiście osoba pogryziona ma prawo ( prawo a nie obowiązek) domagać się szopek wokół psa ale w przypadku Lolusia i obecnych miłych opiekunek chyba taka sytuacja nie ma miejsca:lol:.[/QUOTE]to samo napisałam ciut wyżej tyle tylko, że w telegraficznym skrócie :)
-
~~ Mikro Milka << POCIESZNY IDEAŁ - MA DOM >> ~~
Klauzunka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
[QUOTE] Jak dobrze Cię widzieć![/QUOTE]no baaaa....nie wiem czy już to pisałam ale ona ma serio oryginalną urodę :) -
[QUOTE]kurka, ale wiesz, ze dostalam ochrzan. satrina byla przy tym. ze nie ma wyciagania psow do fotek. bede musiala jechac niedlugo cos tam zawiezc, to przy okazji pogadam, w tygodniu, jak tam bedzie kierwoniczka i wiecej pracownikow. u niej w kojcu jest sporo psow i to ona jest w rzedzie, gdzie opiekun glowny jest na dlugim chorobowym. nie wiem w sumie, kto jest na zastepstwie teraz takim formalnym...[/QUOTE]ja rozumiem, że mogą mieć niedobory personelu i mieć dużo pracy. Ale schron to nie ZOO i nikt nie prosi o możliwość spacerku z lwem w celu poznania go i obfocenia....ehhh.... No i nie mają tam tłumów wolontariuszy do pomocy, tylko Ciebie jedną....Kończę, bo jeszcze za dużo coś napiszę.
-
no i sobie hopnę Kamę, bo coś cisza w eterze.
-
Miruś- Uszko, opowieść, jak to dt stało sie ds :)
Klauzunka replied to kora78's topic in Już w nowym domu
podaj linki, zaproś na wątki psiaków. -
Miruś- Uszko, opowieść, jak to dt stało sie ds :)
Klauzunka replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]cgciałbym w jakiś inny sposób niż adopcja pomóc opuszczonym psiakom w Waszym. nie mam kasy żeby kupywać karmy, koce, miski i inne niezbędne rzeczy ale służę pomocną dłonia :smile: gdybym tylko miał mozliwość bez wachania zabrałbym Mirka jak i wszystkie inne psy z waszego schroniska i nie tylko pewnie nawet z całego świata! niestety nie mam jak tego zrobić. Jednak jakbym mógł jakoś przyczynić się by pomóc biednym psiakom to dajcie znać! :smile: bo co tu odpisac? [/QUOTE] że dziękujesz serdecznie, potrzebujemy rąk do robienia ogłoszeń, allegro, rozwieszania ogłoszeń papierowych, wizyt w schronie, czesania psów, robienia im zdjęć, opisywania ich zachowań, podnoszenia i uczestnictwa w wątkach, rozpowiadania o nich wśród znajomych, szukania domów..... -
[QUOTE]problem w tym że ta rodzina w Polsce będzie dopiero pod koniec grudnia. Jeśli Kadet trafi do schroniska (nawet nie chcę o tym myśleć :-( ) to większego wpływu na jego losy mieć nie będziemy :-([/QUOTE] Kochana czytam ze zrozumieniem :-(
-
A mi koleżanka powiedziała, że jak pies szczepiony to na żadne obserwacje nie kierują, chyba, że na wyraźne życzenie pogryzionego. A Lolek szczepienia i inne badania ma.Ale ona z tych chapniętych przez psa, jeszcze zadzwonię do swojego weta, ale to po 16.00. [QUOTE]Niewidome psy powinny iść jednak do doświadczonego DT. Nie wolno przy nich grzebać znienacka. Zawsze głosem trzeba uprzedzać ,że coś się będzie działo. Przecież one nie widzą ,a więc nie wiedzą i gryzą ze strachu.[/QUOTE] Też się z tym zgodzę, jednak każdy od czegoś zaczyna i wypadki się zdarzają, niestety. Jeśli Pani od Lolensja to czyta to życzę dużo, dużo zdrowia :)
-
śliczna ta Telmunia, taka nie za duża nie za mała, nie szczeniak, nie stara, pieszczocha- no i ten pysk, taki labkowaty ja tam na jej widok poległam, dla mnie jest najpiękniejsza na świecie :iloveyou::iloveyou::iloveyou: Dzięki za fotki, zaraz dodam je wyżej, a jak nie da rady to zrobię legendę do stron. Marzy mi się jakieś dt dla niej. I nie wiem czy nie będę szukała też w ogłoszeniach - za karmę i weta, bo więcej nie udźwignę. W grę by też wchodziła sterylka...dużo kasy, muszę się nad tym porządnie zastanowić.
-
[QUOTE]mialas przyjechac???[/QUOTE] wiem ale kombinuje jak z siostrą jechać, bo ja sama w domu i na cały dzień nijak mi psy zostawiać.