-
Posts
4748 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Klauzunka
-
[QUOTE]Dziewczyny dajcie spokój, moja mama jest po 60tce i jest 100 razy aktywniejsza niż ja, biega na aerobik 3 razy w tygodniu, lazi z kijami, pracuje na emeryturze itp. Ta pani to pewnie takie ADHD dla, którego wiek nie ma znaczenia;-) Myślę, że warto próbować. [/QUOTE] jestem tego samego zdania :)
-
Kochane szukam kogoś na wizytę, ulica Kurkowa, Wrocław.
-
Kochane szukam kogoś na wizytę, ulica Kurkowa, Wrocław.
-
~~ Mikro Milka << POCIESZNY IDEAŁ - MA DOM >> ~~
Klauzunka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]A tutaj film z serii - "Dzień dobry". Prosze oglądać [B]BEZ [/B]głosu :lol:[/QUOTE] Milka to istna słodzizna, non stop zaciesza - oj będą mieli z niej pociechę :) -
ja również :)
-
~~ Mikro Milka << POCIESZNY IDEAŁ - MA DOM >> ~~
Klauzunka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
[QUOTE][I][B]"...ale na moim wątku takie nudy ostatnio, że przysypiam momentami..."[/B][/I] [IMG]http://i1198.photobucket.com/albums/aa455/agucha1/DSCN5323.jpg?t=1328710874[/IMG] [/QUOTE] jaka towarzyska.....padłam :evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
[QUOTE]jeśli mogłaby być jutro koło 19 to mogę podjechać na Kruczą [/QUOTE] [B]Nika[/B] z nieba spadasz, z resztą jak zwykle na Ciebie zawsze można liczyć :loveu::loveu::loveu: Lucyna będzie później więc napisze Ci pw, bo ja żadnych danych nie mam a Luśka teraz w mieście plakaty dla psiaków drukuje :)
-
[B]żanka[/B] dziękujemy :) tak sobie zaglądam zobaczyć co kombinujecie :)
-
[QUOTE]ale skoro pani chce to jej decyzja. moze jechac ze mna do schronu, ja jej psy pokaze, nich sobie sama oceni i zdecyduje. mozna je wyciagac. skoro powinna sie znac na psach to pewnie cos ich zachowanie jej pokaze. pies ma pracowac za pol roku min, zaczac prace. skoro dzwoni po ogloszeniach psow ze schronu to chyba wie, co robi. [/QUOTE] też jestem tego zdania, umów się z nią w schronie i pokaż jej psiaki. A to że Bost ciągnie na smyczy to wcale nie musi oznaczać, że nie będzie pięknie skupiał się na szkoleniu i super wykonywał wszystkie polecenia. Poza tym on jest jeszcze młody, niewybiegany i nie można pisać, że się nie nadaje - bo ciągnie na smyczy czy był narwany na spacerze. Ja bym Bosta pokazała. zaraz zajrzę na bazary :)
-
labkowaty Boston zakochany w swoim ds, na zabój
Klauzunka replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]tz mowil,ze chyba w tym tyg nie bedzie we wro. ale nigdy nic nie wiadomo, zawsze mu sie moze cos pozmieniac. mamy 8.02, to kiedy by bost jechal? wtorek????? ojjj to musze tza namowic... a moze tz satriny, co? tez jezdzi kolo wrocka... tylko kolo bielan bardziej, na wrocek chyba nie wjezdza. [/QUOTE] dzisiaj będę dzwoniła, a karmę faktycznie dobrze było by zabrać, bo wysyłka będzie cholernie droga. -
labkowaty Boston zakochany w swoim ds, na zabój
Klauzunka replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]wyslalam bosta do pani, ktora szuka psa mlodego, duzego, ale do dogoterapii po pol roku aklimatyzacji u niej. dom z gordem i drugie pies w domu. dogoterapia 2razy w tyg po 1 godz. odszedl jej niedawno golden z dogo wlasnie. [/QUOTE] to trzymamy kciuki :) jak coś to ja już dla Bosta kupiłam karmę, frontline, czekam na tabletki na robale, bo zamówiłam. Jeszcze smycz i obroża - mojej siostry nie ma we wrocku w tym tygodniu, więc jak się nie wyrobię się z zakupem tego, to kupię normalnie w sklepie, trudno. No ale jeszcze jest czas więc może dam radę. -
[QUOTE]no, ty sie mozesz obgadywac sama ze soba [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/177799-Parówka-9lat-rok-w-hotelu-kasa-topnieje-i-co/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] zaluj [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/177799-Parówka-9lat-rok-w-hotelu-kasa-topnieje-i-co/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/QUOTE] ale franca wyszła z Ciebie - międzynarodowo to brzmi Luczija -Franczeska :)
-
skąd ja to znam:placz:
-
jesoooo gdzie się nie obejrzysz tak jakieś więzy krwi i porachunki rodzinne :) Kurczę, ciężko kogoś obgadać :)
-
Nika Słońce Ty Moje .....jeszcze nic nie wiadomo, a Ty już na posterunku :)
-
[QUOTE]Tylko Kora przypomnij mi kiedy, bo Ty mnie atakujesz zawsze milionem informacji, a ja się wolę z chrześniakiem pobawić :-D i jednym uchem wpada, a drugim... ;-)[/QUOTE] spox, z Lucziją tak jest, normalnie chwytający człowiek zaczyna rozumieć Lucziję po 3 telefonie, jak już jej samej od powtarzania język drętwieje......wtedy zwalnia..... :)
-
cztery lata później..... [B]marta0731 pisze[/B].... [QUOTE]I przestańcie naciskać Anyamaya[/QUOTE] Martucha my tu nie o tym :) Martuśko Słońce Moje Kochane - TU nie o naciski chodzi, tamten temat zamknięty - chodzi teraz o zabiegi i o nich dyskutujemy - dzięki takim osobom jak Ty i inne Cioteczki -my możemy Lola dzisiaj nie dość, że wykastrować to i jeszcze lifting i liposukcję mu opłacić - tylko czy to ma sens? generalnie chodzi o konieczność i skuteczność tych zabiegów a przede wszystkim o zdrowie Lola. Zrobimy wszystko co wet zaleci, z uwzględnieniem oczywistej oczywistości - wszystko na co Lolowi jego stan zdrowia pozwala :)
-
[QUOTE]nic nie kapuje babina. albo kapuje, ale ma w gdziesiu, bo takie ładniutkie kotecki miała. ciekawe, czy jej kotka dorobi się raka przez kilkuletnie poszukiwanie księcia na białym koniu.... co uważa za kontrolę rozmnażania! niedouczona jest jak nic. to nie jest weterynarz z powołania. [/QUOTE] też mi się tak wydaje....smutne to....
-
[QUOTE]Jednak nasza psiaca zbytnio towarzyska nie jest, toleruje inne psy i suczki (po prawie roku "napraw" i szkoleń),ale bawić się z nimi raczej nie będzie. Także jeśli takie towarzystwo Wam odpowiada, to my, gdy trochę się ociepli, zgłosimy swą kandydaturę do wspólnego spaceru:smile: [/QUOTE]moje suki (dwie labki) już są na tyle dorosłe, że jak jakiś psiak je ochrzani (obojętnie za co, może to być "za chęć życia i miłość do ojczyzny") to nie wdają się w pyskówki, nie są nachalne, nie obskakują psów "na chama"- tylko wycofują się i bawią się albo same ze sobą, albo "tropią", na zasadzie każda sobie rzepkę skrobie. Ja mogę chadzać na spacery z każdą suczką, byle by ta nie miała krwiożerczych zamiarów. A i z taką kiedyś chadzałam na spacery, gdzie rzekomo właściciel mówił, że nigdy w życiu jego suka agresywna, pani ma te laby energiczne, będzie zadyma- co się okazało - spacer super,z resztą nie jeden spacer był- a ta niby "krwiożercza suka" ganiała za moimi, rozbawiona aż jej tchu brakowało. Jedynie czego nie akceptuję - ja sama - nachalnych samców. Moja Teq nie jest wysterylizowana, ale jest też suczką "pachnącą", jak psiak jest zbyt nachalny a Teq się nie odgryzie sama, to dla mnie średnia przyjemność ściągać psa z mojej suki co chwila, wtedy dla mnie kończy się zabawa. Lola jest wysterylizowana (po 7 porodach), ale jak jej jakiś psiak na tyłek naskoczy to ma 2 próby a za 3-cią kończy się dzień dziecka i pogoni go tak....że masakra... tyle o moich suczach.... U mnie teren ogrodzony, zero samochodów, przestrzeń, drzewa, pola, chaszcze - bardzo bezpiecznie.
-
[QUOTE]Trzeba będzie szukać jakiś dobrych duszyczek. Zaraz porozsyłam trochę PW-może ktoś dołoży się do deklaracji albo choziaż jednorazowo coś dorzuci. [/QUOTE] dobrze by było....