Mini-wycieczka sie udała, tylko wieczorem juz zimno. Na miejscu przyczepiłam Teoniowi dzwoneczek, co prawda tam jedynie uciec można do sąsiadów, ale pewniej się czuje ja słyszę;) chodził i dwonił jak owieczka:)
z babcią
małe żebranie;)
drzemeczka poobiadkowa:cool1:
:loveu: