Jump to content
Dogomania

ossa98

Members
  • Posts

    1642
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ossa98

  1. Oj, pięknie było...Uwielbiamy takie malownicze krajobrazy. [IMG]http://i49.tinypic.com/2s6aq11.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2r7wl6q.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/15dqn3q.jpg[/IMG]
  2. Wczoraj postanowiliśmy zdobyć kilka jurajskich warowni, na szlaku Orlich Gniazd. Nie obyło się bez kluczowego członka naszej ekipy - Guarusia. [IMG]http://i49.tinypic.com/2nki79.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/demwx0.jpg[/IMG]
  3. Jesteśmy. Inaczej być nie może. Historia Lisia mocno chwyciła mnie za serce.
  4. No, takie wieści, to ja rozumiem:-). Nie mogło być inaczej. Psiaki są pod najlepszą opieką:-).
  5. Brutku, bądź grzeczny i nie uciekaj cioci LiluTosi.
  6. Witam wieczorową porą. Może na spacerek wyskoczymy? jest takie rześkie powietrze po deszczu, takie przyjemne...
  7. Dołączyłam! :-) Brutku, jak tam Twoi nowi koledzy? masz jakiegoś najlepsiejszego?:-)
  8. I co u Sonii? jak się czują dziewczyny?
  9. Wisełka, super to napisałaś. Masz dziewczyno talent! [QUOTE]Jednak dziwne, że w ciągu 2 lat 'właściciele' Brutka nic z tym nie robili, ani on nie wie, że człowiek też potrafi być dobry, bo jednak to kupa czasu, a oni raczej widzieli, że Brutek ma takie objawy...[/QUOTE] No właśnie, nie chciałabym tu szerzyć jakiś teorii spiskowych, ale to rzeczywiście dziwne. 2 lata to kawał czasu. Tyle samo jest u mnie Guaro (sorki, że tak ciągle o nim, ale mam totalne skrzywienie na jego punkcie:-):loveu:). Na początku był nieco wylękniony, bał się podniesionej ręki, kilka razy zawarczał nawet. Nie wiedział czego się może po nas spodziewać - to zrozumiałe. Przez dwa lata obserwowałam go jak się rozwija, jak pięknie rozkwita. Dzisiaj wie, że ręka służy wyłącznie do głaskania, przytulania i dawania przysmaków, nabrał pewności siebie w kontaktach z ludźmi i innymi psami, jest wesoły i towarzyski. Uwielbia zaczepiać i cieszyć całym sobą. Reasumując: to naprawdę dziwne, że po dwóch latach kochany Brutusek jest nadal wylękniony i wycofany w stosunku do człowieka. Chyba, że źle coś zrozumiałam i progres jednak jest widoczny w jego zachowaniu. Brutusku - mizianki od cioteczki Ossy!:glaszcze: Głowa do góry! Będzie dobrze! Cioteczki już o to zadbają.
  10. Witaj Lisku, jak samopoczucie w dniu dzisiejszym?
  11. Cieszę się, że kasa doszła. A jak się ma Brutek dzisiaj?
  12. Wpłaciłam stałą i za bazarek, ale nie dopisałam od kogo...
  13. Postaram się dzisiaj poprawić i wpłacić zadeklarowaną kwotę.
  14. Z pewną taką nieśmiałością pytam: - czy ja wpłaciłam stałą za maj Liskowi?
  15. [QUOTE]to ja poprosze linka ;-)[/QUOTE] Proszę:-) Zapraszamy:-) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/148364-Guaro-odratowany-anio%C5%82-w-ciele-boksera-Juz-w-swoim-domu-!!!-D/page42[/url]
  16. Nie ma to, jak porządne tarzańsko! [IMG]http://i47.tinypic.com/2hs1ys9.jpg[/IMG[/IMG] Idziemy do leśniczówki... [IMG]http://i45.tinypic.com/28hn0gw.jpg[/IMG] a potem do domu. [IMG]http://i49.tinypic.com/33to11e.jpg[/IMG]
  17. Mój nowy kolega. Słodki dzieciaczek:-) [IMG]http://i49.tinypic.com/66dnh3.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/fzc1o9.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/15qzo11.jpg[/IMG]
  18. Wiosna w pełnym rozkwicie, więc załadowaliśmy samochód w niezbędny ekwipunek i wybraliśmy się w pobliskie górki. Guaruś był zachwycony wycieczką, zwłaszcza, że wszyscy najważniejsi członkowie naszego stada w niej uczestniczyli. Beztrosko hasaliśmy po łąkach i przemierzaliśmy pobliskie szlaki - do czasu - kiedy moja kuzynka pokazała mi w wiadrze, "zaciupane" łopatą, trzy żmije zygzakowate. Brrr...no i nie było już tak sielankowo i bezpiecznie, jak nam się wcześniej wydawało. Trzeba było pod nogi i łapy patrzeć cały czas. Generalnie - mieć oczy dookoła głowy. Ale i tak było fajnie. Pogoda dopisywała, więc wodę ze strumyków się piło, z jęzorem wywieszonym chodziło. Po kilku dniach, szczęśliwie wróciliśmy do domu. Postanowiliśmy jednak, że w czerwcu znowu wybierzemy się w to samo miejsce. Biegam sobie niczym sarenka po lesie... [IMG]http://i48.tinypic.com/i2j34n.jpg[/IMG] Ja i trzy najważniejsze w moim życiu kobiety:-) [IMG]http://i49.tinypic.com/2dcgv7k.jpg[/IMG] Odpoczynek dobrze mi zrobi...muszę jednak być czujny i wszystko bacznie obserwować. [IMG]http://i47.tinypic.com/lv6dl.jpg[/IMG]
  19. [QUOTE]Swoją drogą to śledziłam wątek Guaro i zdziwiłam się że to jego syn[/QUOTE]. Aaaa, zdarzył mu się jeden "wypadek", jeszcze przed ciachnięciem jajeczek.;) Zaraz zamieszczę nowe zdjęcia Guarcia z ostatniego wypadu. Zobaczycie jaki jest tłuściutki:evil_lol:.
  20. Ja pierdzielę! Normalnie szlag mnie zaraz trafi! Ostatnio rzadko zaglądam na Dogo, ale coś mnie tknęło i teraz już wiem o co chodziło. O biednego Brutuska:-(. W głowie mi się nie mieści, jak można w taki durny sposób się tłumaczyć. Jestem rozżalona i wściekła zarazem. Brutus nie może być "chory psychicznie", biorąc pod uwagę jak wspaniałą, zrównoważoną psychikę ma jego ojciec. Miał co prawda ciężkie przeżycia, ale Guaro również je miał. A jest cudownym, łagodnym i oddanym zwierzakiem, najcudowniejszym, jakiego mogłam sobie wymarzyć. Może zabrakło w domu Brutusa konsekwencji i mądrej miłości. Nie wiem... Na razie mogę zadeklarować 10 zł stałej... I jeszcze jedno. Nie uważacie, że on jest trochę za chudy? widać mu wszystkie żebra. A tak poza tym - piękny jest i dostojny.
  21. Oj, biedne psinki! Soniuchna, trzymaj się! twarda z Ciebie "baba". Wierzę, że dasz radę! Redpit, dziękuję za relację i dobrą opiekę dla zwierzaków.
  22. Ja również podrzucam, rzadziej piszę, ale jestem. Lisku, trzymaj się. Widać Twoja kolej jeszcze nie nadeszła.
  23. Ło, Matko!, ja ostatnio rzadko coś piszę, bo choroba mnie zmogła i walczę z różnymi przeciwnościami, a tu takie wieści! Normalnie, wyściskałabym Redpita, jakbym mogła:-). Przeczuwałam, że tak to się może skończyć! dużo szczęścia i zdrówka dla wszystkich! Wielkie dzięki REDPIT!
×
×
  • Create New...