moj kot się nie może gapić, bo jest całkowicie ślepy ;P Perra jeszcze nie doszła do siebie, chodzi za mną krok w krok, jakby się bała, że jej ucieknę i znowu będzie sama... Dopiero gdy jest bardzo zmęczona szuka sobie ciasnego kąta, w którym czuje się bezpiecznie i tam zasypia. W sumie bardzo dużo śpi, ale trudno jej się dziwić - w końcu otrzymała dużą dawkę wrażeń - musi odreagować.Kiedy ją głaskam wtula się we mnie i liże mnie po rękach, widać że bardzo jej brakowało dotyku i bliskości człowieka :( Jak na razie bardzo się boi i cały czas chodzi z pupą przy ziemi, jakby się czołgała, ale za to uszka już ją chyba mniej bolą (kiedy ją przywieziono do schroniska miała przewlekłe zapalenie uszu), bo coraz rzadziej potrząsa głową na boki.