-
Posts
8127 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tripti
-
[quote name='bico']Poproszę o konto na pw, dorzucę 50 zł jednorazowo, tyle obecnie mogę dla tego psiaka zrobić....[/QUOTE] dziękujemy :))) tak pudelek dojechał, trochę musiałyśmy poczekać, ale AniaRe bardzo fajnie podeszła do psiaka i musi być już teraz tylko lepiej. Dziś to jeszcze w dużym szoku był, ale w końcu udało się opuścić to pomieszczenie. Bardzo szczekał w samochodzie na rowerzystów, motory i coś jeszcze, ale zapomniałam :( u Ani na początku kotami nie interesował się, zobaczymy co będzie dalej, mam nadzieję, że tak zostanie. O pieskach już Ania musi powiedzieć, przez tel. już później powiedziała nam, że z jakimś pieskiem zjerzył się. Do ludzi dziś nie było problemów, czyli głównie do nas, bo później narazie jeszcze nie wiemy. Z AniąRe ustalone rozliczenia na koniec miesiąca. Książeczkę pudelka tusinka22 jakoś podrzuci, bo w tym wszystkim zapomniała zabrać.
-
Tula, potem Szakira, a teraz szczęśliwa Kora w swoim domu na zawsze!
tripti replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
to dziewczyny zwrócą pieniążki jak zajrzą, a mam taką prośbę czy możnaby było zmienić zdjęcie w miniaturce w nagłówku na to Tuli z bokserkiem? ono takie ciekawe i może kogoś bardziej zainteresuje? co sądzisz? -
3 mies.Tara znaleziona w kanale (Radom) już w dt. Pomocy w ogłoszeniach!
tripti replied to red's topic in Już w nowym domu
czy ktoś mógłby coś napisać o aktualnej sytuacji szczeniaka??? -
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
tripti replied to tripti's topic in Już w nowym domu
ja nie wiem, ale mi się kojrzy to np z dużą ilością krwi... ostatnio sterylizowali nam suczkę 2 tyg przed porodem i żyje i ma się dobrze, chociaż to zawsze nieprzyjemna ingerencja. Bambino pomyśl, żeby było jak najlepiej dla Miki. -
e tam, tak czasami wychodzi, ona miała odzew z ogłoszeń, nawet umówioną adopcję do Tomaszowa Maz. i już na jej miejsce przyszła kota, ale pani się rozmyśliła, następna adopcja do Brodnicy, mnóstwo telefonów z Łodzi jako psa na podwórko do budy, z Grodz. Maz., ale ludzie rozmyślili się po informacji o wizycie przedadopcyjnej, trochę tego było... p.s. to nie Wita jest w ciąży, chodziło mi o Mikę, a Wita w tym czasie wisiała mi na ramieniu i stąd mi się pomyliło :) Wita już nie ma nawet śladu po sterylce.
-
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
tripti replied to tripti's topic in Już w nowym domu
dlaczego nie odbierasz ode mnie :P???? ja bym była za sterylką aborcyjną na tym etapie. Relanium na psy zazwyczaj nie działa. Jak to złapać? to gdzie Mika teraz mieszka? -
wpłaciłam wczoraj za kwiecień i za maj po 5 zł.
-
Tula, potem Szakira, a teraz szczęśliwa Kora w swoim domu na zawsze!
tripti replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
super :) dziękuje. trzeba rozejrzeć się za bazarkiem ogłoszeniowym, poprosić Bonsai o gumtree wyróżnione, bo Ona ma to opanowane :) trzeba powalczyć o tą promocję... bo to jakoś cienko wygląda. -
3 mies.Tara znaleziona w kanale (Radom) już w dt. Pomocy w ogłoszeniach!
tripti replied to red's topic in Już w nowym domu
anita_happy - zrób miejsca w skrzynce ;) -
3 mies.Tara znaleziona w kanale (Radom) już w dt. Pomocy w ogłoszeniach!
tripti replied to red's topic in Już w nowym domu
[quote name='D O R K A']Tara jest na razie u mnie, za tydzień szykuje się dla niej tymczas ale nie chcę zapeszać... Mimo awantury rodzinnej nie miałam sumienia zawieźć jej do schronu... Teraz mnie grozi bezdomność;)[/QUOTE] minie zaraz tydzień, jaka jest sytuacja Tary? czy ten tymczas wypali? jeżeli nie, to czy jest możliwe dowiezienie gdzieś w okolice wawy? -
te warunki dokładnie trzebaby było uzgodnić, najlepiej osobiście, ja pisałam w kontekście uśpienia psa, że na to na pewno nie zgodzi się, a należałoby o tym powiadomić, zresztą jaki wet uśpi zdrowego psa, dwa napady agresji jeszcze o niczym nie świadczą. Zaproponowałam jedno z rozwiązań jakie mi przyszło do głowy - dla wypracowania wspólnego stanowiska i przedstawienia go w schronisku, a nikt nie powie później tej kobiecie po 3 miesiącach, że pies zdaniem behawiorysty nie rokował na adopcję i został uśpiony - w tej sytuacji rozsądny byłby zwrot psa do schroniska i niech oni podejmą decyzją czy chcą uśpić czy będzie osobny kojec. Umowa na dt musi być spisana, do tego z oświadczeniem, że biorąca osoba została poinformowana o pogryzieniu tej starszej pani. W kwestię szukania ds schronisko nie będzie ingerowało, chodzi tylko i wyłącznie o uśpienie, że to by było nie fair.
-
z eutanazją to spokojnie, właścicielka schroniska na pewno się na to nie zgodzi. Pytałam o tą sobotę, dlatego, że tusnika będzie na miejscu, a później to kolejne dwa tygodnie itd. nie wiem, może można się umówić ze schroniskiem na takiej zasadzie, że behawiorysta spróbuje przez 3 miesiące wybadać jego zachowania, a jak się nie uda to po tych 3 miesiącach spróbujemy zdobyć jakieś materiały na budowę osobnego kojca dla niego, tam miejsca ogrom, problem w materiałach i rękach do pracy, a on w takim kojcu musi mieszkać sam, a adopcje praktycznie nie idą, jest jakaś mała szansa na dwie adopcje w tą sobotę, ale te psy niezwolnią boksów całkowicie, bo siedzą po 3-4 sztuki w takim boksie. Pies nie wygląda na chorego, ma morfologię i biochemię w porządku, ewentualnie jeszcze tomografię trzebaby było zrobić, ale to już na sggw najbliżej. Do tego problem jest taki, że los schroniska jest sam w sobie niepewny, dużo ludzi odwróciło się od tego schroniska, co łączy się z brakiem funduszy, teraz jeszcze jako tako sobie radzą, ale jak nie zmieni się sytuacja to będzie ciężko, bo psy trzeba karmić i pracowników opłacić. Co Wy na taką opcję? czy jeżeli schronisko zgodzi się na te 3 miesiące to warto spróbować? to dużo czasu na poznanie psa.
-
Otis w DS. Matka zniknęła! KOLEJNY MIOT W DRODZE! POMOCY!!!
tripti replied to Zośka74's topic in Już w nowym domu
[quote name='Abrakadabra']Zośka, ale już teraz musisz myśleć co zrobić z małym, jeśli nie znajdzie dt do piatku.[/QUOTE] z maluchem to mniejszy problem, gorzej chyba z suczką czy dla niej jest jakiś dt na dłużej? -
czyli zdecydowanie kwestia finansowa, bo miejsce jest od ręki i praktycznie na miejscu, to odległość nastu km. Cały czas liczę, że jeszcze ktoś z pw zareaguje, bo teraz były Święta to taki średni okres na zbieranie deklaracji. Właścicielka schroniska jest powiadomiona o tym, że pies pojedzie najpierw do behawiorysty, tylko oni nie mają z czego dołożyć do tego hotelu. Może jakiś bazarek cegiełkowy? może jakaś akcja na allegro? na fb? to pudelek jest wielu wielbicieli tej rasy.
-
to nie ja polecałam AnięRe, ja jakoś zupełnie nie kojarzyłam Jej z tymi okolicami, AniaRe została polecona przez kogoś przez wzgląd na to, że ma doświadczenie i uprawnienia (?), a lokalizacja to zbieg okoliczności. Nie wiem czy AniaRe jest behawiorystą z certyfikatem, czy bez, trzeba już u źródła zapytać :) Tamtego pudelka wyprowadziła szybko na prostą drogę. Teraz chyba nie chodzi o miejsce, a o brak deklaracji, których spod ziemi się nie wykopie. Tak się zastanawiałam, może AniaRe znalazłaby czas, żeby Fido obejrzeć chociaż, spędzić z nim chwilę czasu i sprawdzić choć trochę? wyniki badań są i są w porządku, także problem jest w innym miejscu.
-
ja nie wiem, wiem, że AniaRe szczególnie lubi pudelki, miała na dt tego pudelka z pseudo, lokalizacja też dogodna (kilkanaście km). U furciaczek nie ma miejsca i niewiadomo kiedy będzie, tam jeszcze czeka w kolejce Piegusia. Teraz nie ma chyba nawet znaczenia jaki to dt, oba są w podobnej cenie, a bardziej chodzi o deklaracje, których nie można zebrać jak i tu jak i u innych psów. Był wątek o tym schronisku, tyle osób tam wypowiadało się a nawet nikt z pw nie zajrzał.