Jump to content
Dogomania

Gosia9712P

Members
  • Posts

    472
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosia9712P

  1. Piszesz o pseudohodowlach, rodowodach, wydaje się, że masz o tym jakieś pojęcie. To dlaczego piszesz, że Twój pies to west? to kundelek w typie westa.
  2. [quote name='Fauka']Bez przesady, 11 letnie dziecko może gadać głupoty i nie ma co na nim się wyżywać ze nie wie...[/QUOTE] No, wiesz, ja jestem tylko 2 lata od niej starsza, a jestem w stanie pojąć np. RR itd..
  3. Chamstwo to to nie było, ale nie mam gdzie wcisnąć. No więc moja 11 letnia 'koleżanka' ma pseudobeagle'a. Dziś druga koleżanka do niej zagadała: -Zosia, a twój pies ma metryczkę? Zosia nie bardzo chyba wiedziała co to, więc odpowiedziała bez przekonania: -Taak... I ma nawet dziewczynę! I weź tu się człowieku dogadaj... A potem próbowała mi wytłumaczyć, że rodowody to tak naprawdę w ogóle nie są potrzebne, bo i po co ;|
  4. Ostatnio były dwie 'milutkie' sytuacje: Jakaś starsza pani wchodzi na swoje podwórko, wita się z psem i przemawia do niego "no coo? Chcesz wyjść, chceesz? Dobrze, pójdziesz, tylko ten piesek przejdzie. No zobacz, jaki ładny piesek!". No dobra, pominęłam fakt, że puszcza samopas agresywnego (bo miałam okazję już go poznać) psa, przyspieszyłam kroku i miałam nadzieję, że da mi chociaż kawałek odejść. Ale niee, no bo po co.. Doszłam tylko do końca płotu i już otwiera bramę. Pies oczywiście leci do Jaskiera, babka tam pokrzyczała na niego, ale miał ją w dupie, więc poszła do domu. Druga sytuacja: Czekam z Jaskierem na koleżankę (przed sklepem). Już taka zadowolona jestem, bo dużo ludzi przechodziło, a ja ćwiczyłam z psem i na nikogo nie szczeknął. Aż tu nagle przychodzi jakiś żul z psem pokroju owczarka (oczywiście bez smyczy, no bo po co ona komu), no i do mojego leci (tzn. pies, nie żul). Facet najpierw się głupio gapił, jak mój próbuje uciec, bo się boi, a potem wypalił "on nic nie zrobi. Ale tamten może" (czyli moje 4,5kg miałoby zrobić krzywdę na oko 30-40kilogramowemu psu?). A potem jeszcze dodał "Noo, bo to jest suczka. I zdaje się w cieczce", juz myślę, co za idiota, sukę w cieczce puszcza luzem, potem będzie szczeniaki topił. ale się nie odezwałam. W końcu gość powrzeszczał na swojego psa "ani mi się waż!", potupał i wlazł do sklepu, zostawiając mnie z głupkowatą miną. I jak się potem okazało - jego pies wcale nie był suką. Więc co? Jaskier ma cieczkę?! Fajnie wiedzieć... Ale jestem na siebie cholernie zła.. Bo w obu przypadkach nie odezwałam się ani słowem, a powinnam tych ludzi zjechać. Ech, gdybym na spacerach umiała tak pyskować, jak w szkole.. ;) Nie no, poważnie.. Muszę się nauczyć zwracać ludziom uwagę, bo to nie są pierwsze przypadki, jak takich spotykam, i na pewno nie ostatnie..
  5. Gosia9712P

    Husher

    Witam! Co sądzicie o husherze? Czy jest to wg Was pozytywna metoda szkoleniowa?
  6. Wystawa jest na Campingu Oleńka?
  7. Elinka, jakie Loula ma cudne uszyska ;D
  8. [quote name='Daga & Maks']Gosia9712P zmniejsz zdjęcia, bo są o wiele za duże[/QUOTE] Jak? Nie mogę edytować posta.
  9. 3 tygodnie [IMG]http://i53.tinypic.com/35340lu.jpg[/IMG] 2 miesiące [IMG]http://i56.tinypic.com/2vuac2h.jpg[/IMG] Rok [IMG]http://i52.tinypic.com/25aop07.jpg[/IMG]
  10. [quote name='CarolineS']To jest zdecydowanie chore, ona nie ogarnia, że jeżeli sytuacja tak wygląda to powinna coś z psem zrobić, wyszkolić?[/QUOTE] Nie, nie ogarnia. Tłumaczy ciągle, że pies juz stary (8 lat ma chyba), że dopiero niedawno zaczęła go szkolić (ale rezultaty są, więc o co kaman)? Poza tym jej rodzice są tacy trochę przewrażliwieni ;) Jak pójdzie bez swojego psa, tylko ze mną i moim do lasu, gdzieś 15-20 minut od jej domu, rodzice ją kontrolują. Nie może wejść ścieżką paredziesiąt metrów od drogi, żebym z psem poćwiczyła, porzucała frisbee (a raczej potoczyła ;) ), bo jeszcze ją porwą, zgwałcą i nie wiadomo co zrobią. Raz ze mną weszła, usłyszała na ulicy motor i bieegieeem, bo to mógł być jej tata... ;| Ktoś pisał o labku i chłopcu. U mnie jest podobnie. 11 latek wychodzi z młodym (ale już dorosłym) labem. Pełen luz, psa sobie trzyma jedną ręką, w drugiej niesie zakupy albo coś. Jak tylko ich widzę, szybki skręt w jakąś uliczkę ;) Bo mój pies grzeczniutki nie jest, może sprowokować, a już nieraz widziałam, jak labek wywala tego chłopaka.. Ja znam fajne jamniki, jaa! Jednego spotkanego na ulicy, drugiego sąsiadów (co prawda dobrze wychowane nie są, ale japy też nie drą), no i psa Cockermaniaczki ;)
  11. CarolineS, 4 latka SAMA z psem biega po osiedlu? ;o HelloKally, gdybym ja nie wychodziła z moim psem (mam 13 lat), to nikt by nie wychodził.. No, np. moja kolezanka ma ONka, wychodzi z nim tylko na 15 minut w jedno określone miejsce, bo dalej to niee, bo pies ja pociągnie, bo zobaczy kota.. To już jest chore. Wychodzić z psem nad którym się nie ma kompletnie kontroli..
  12. Pamiętam dwie takie sytuacje. Pierwsza: stoi dziewczynka mw 3 letnia z mamą. Ja stoję obok. No i grzecznie, kulturalnie, mama dziewczynki pyta, czy można pieska pogłaskać. Mówię, że nie, bo się boi. Dokładnie w tym momencie dziecko tarmosiło już psa po łepetynie. Jaskier przerażony, skulił się... Mają szczęście, że nie był na znanym przez siebie terenie, bo by wtedy warczał i szczekał.. Druga: Trochę podobna do tej, co opisała Bogarka. Idę z psem na spacer i zaczyna za nami lecieć dziecko w wieku przedszkolnym. Babcia oczywiście zero reakcji. Dziecko wybiegło na środek ulicy, potem zniknęło babci z pola widzenia za zakrętem.. Dosłownie po kilku minutach babcia się ocknęła i zaczęła wołać. No właśnie, 1w0na, jakie intencje miała ta dziewczyna?
  13. Sachma, genialne ;D Jak już raz na kilka miesięcy uda mi się mamę wyciągnąć na spacer, to zawsze się wkurza, że nasz biały, kiedyś czysty piesek tapla się w kałużach. Ale jak mu nie pozwolić, jak ma z tego tyle frajdy? ;)
  14. Zjadł w pół minuty, oblizał się, połaził chwilę i wziął się za wylizywanie już pustej miski. Czyli chyba dobre :D Muszę się wybrać do zoologicznego po ten preparat..
  15. Wcześniej mieliśmy otwartą puszkę animondy, więc dopiero dzisiaj gotuję. Wieczorem napiszę, czy szanowny Pan Jaskier życzył sobie to zjeść ;) No i mam jeszcze jedno pytanie. Czy psy mogą jeść ryby bez ości?
  16. Haha, a ja dziś zachowałam się, jak wspomniana przeze mnie wcześniej właścicielka yorka. Uciekaliśmy z Jaskierem przed jack russel terierem ;) Ale to było przynajmniej uzasadnione. Kiedyś się z nim spotkaliśmy i rzucił się na mojego psa. Chociaż pewnie właścicielka tego jacka już o tym zapomniała i teraz sobie fajne rzeczy o mnie myślała ;)
  17. [quote name='pa-ttti']zaufanie do swojego psa i jego smyczy mam, natomiast skąd mam wiedzieć czy pies obok, nawet na smyczy, nie wyrwie sie właścicielowi? mojej znajomej psy zagryzły yorka na spacerze.[/QUOTE] Jeśli pies jest duży, agresywny i wyrwie się właścicielowi, to i tak robi krzywdę Twojemu psu - przy okazji tratując Ciebie ;)
  18. pa-ttti, rozumiem, że możesz się bać, też nie zawsze pozwalam Jaskierowi się obwąchiwać z większymi psami, ale po co od razu na ręce? Nie lepiej po prostu skrócić smycz i iść metr - dwa od tamtego psa? No, chyba, że większy pies jest puszczony luzem..
  19. Sytuacja z dzisiaj: Idę ulicą z wielkim krwiożerczym Jaskierem (na avatarze). W naszą stronę idzie na oko 20 paro letnia pani z yorkiem. Widząc nas, nagle zmiana kierunku. No, ale ja z moim psem dość szybko chodzimy (w sumie nie wiem po jakiego grzyba, przyzwyczajenie), więc ich doganialiśmy. Najpierw york był bez smyczy, potem już zapięty, a jak byliśmy dosyć blisko, to na ręce...
  20. Aha, i czy można psu doprawić czymś to jedzenie? Przepraszam, że dwa posty pod sobą, ale coś mi się chyba z edycją dzieje, czekam i czekam, a to się nie zapisuje...
  21. ok, dziękuję. I jeszcze jedno. Słyszałam, że białym psom nie powinno się dawać dużo marchewki, bo mogą się od niej zrobić żółte przebarwienia na włosach. To prawda?
  22. Mój pies jest bardzo często pudelkiem, albo białym yorkiem. No i jeszcze czasem westem ;) Mój pudlo-yorko-west na avatarze. ;) A niedawno jakaś babka pytała mnie czy to terier, na odpowiedź "nie" bardzo się ucieszyła i tłumaczyła mi, jakie to teriery są wrrrredne.
  23. [quote name='Erica']Co do jajek - na początek podaj małą ilość, powiedzmy łyżeczkę od herbaty, i poobserwuj czy nie ma objawów alergicznych. [/QUOTE] Jaskier czasem dostanie gotowane żółtko, białko tez kiedyś jadł. Więc myślę, że alergii nie ma ;) [quote name='Erica']Ważne są też kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6; ja polecam olej lniany, ale tylko z pierwszego tłoczenia na zimno.[/QUOTE] Gdzie się go kupuje? W zwykłym spożywczaku?
  24. [quote name='Martens']Owoce wszystkie prócz winogron, rodzynek.[/QUOTE] Mogą być razem z tymi warzywami i mięsem? [quote name='Martens']Czemu w ogóle tak wzbraniasz się przed kupieniem preparatu mienralno-witaminowego? Nawet jeśli urozmaicasz dietę, straty witamin przy gotowaniu są duże... Ja bym nie ryzykowała karmienia gotowanym bez suplementacji - preparaty witaminowo-mineralne to nie trucizna i "chemia"; na pewno są o niebo zdrowsze od suchej karmy, a nią karmić nie miałaś oporów ;)[/QUOTE] No, bo właśnie myślałam, ze to chemia i, ze lepiej byłoby dostarczyć ten wapń z jakichś naturalnych składników. Ale jakby się tak zastanowić i porównać to z kupnymi karmami, to faktycznie, masz rację ;)
  25. Sama nie wiem czemu, ale jakoś wolę popróbować z gotowanym, nie z surowym ;) A właśnie - jakie psy mogą jeść owoce? Mogą one być wrzucone do miska z resztą? Jak to jest z jajkiem? Co ile pies może je dostawać? Czy tylko żółtko, czy całość? Gotowane, czy surowe? Może dostawać jakiś nabiał (typu jogurt naturalny)? Jeśli tak, to jak często? Martenes, a ten wapń dałoby się jakoś dostarczyć nie suplementując?
×
×
  • Create New...