-
Posts
37334 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by tu_ania_tu
-
Jak przeczytałam post że dog w schronisku w Gorzowie to sie zdziwiłam, bo kierownik schroniska ma namiary na Blancie i natychmiast by do niej dzwonił. No ale zadzwoniłam do Blanki i efektem tego była jej dzisiejsza wizyta w schronisku, w którym zdziwiony kierownik powiedział że nie ma na stanie nic co by doga przypominało. Piesiu, którego zdjęcia wklejone sa powyżej został przywieziony do schroniska przez zaprzyjaźnionego z nami pana, który też dałby Blance znać jakby to był dog. Aaaa i dobra wiadomość - podobno tego psa juz w schronisku nie ma.
-
hotel namieszał! nie lubie tego hotelu za ich nadwyraz wdrażaną inicjatywę własną. Okazało się, że to hotel sam zaproponował Aldonie szkolenie na które ona się nie zgodziła. Hotel powiedział dzisiaj Iwonce księgowej ze Aldona przyjeżdzą na szkolenie.... a Aldona mi powiedziała nie wiedząc że ja mam jakieś zamysły, ze jedzie dzisiaj do hotelu zawieźć Alberowi jedzene gotowane, bo chłopak ma sraczkę po suchej i wcale nie miała zamiaru widzieć się z psem. Tak więc, jak przypuszczam hotel próował na wszelkie możliwe sposoby spowodować by pies u nic został dłużej i by jeszcze do tego na szkoleniu zarobić... nie zapomnę jak z naszą Sabą zrobili: poddali ją tysiącu różnych badań i wystawili nam fakturę za miesiąc hotelowania na 2,5 tysiąca... miałam na nich do tej pory alergię a po dzisiejszej akcji to już stan zapalny
-
w hotelu mówią ze Albert jest całkiem normalny i fajny, dogaduje sie i z sukami i z samcami. Hotel sam (chyba gdy Aldona dzwoniła by dowiedzieć sie co u Alberta) zaproponował Aldonie, Grzeskowi i ich synowi by wzieli udział w szkoleniu Alberta - nie wiem jak by sie to miało odbyć, ale dzisiaj jada tam. Aldona i Grzesiek strasznie chcialiby by Albert do nich wrócił. Zobaczymy co po tym dzisiejszym spotkaniu-szkoleniu powiedzą. Żal mi psa, ze znowu zobaczy swoich ludzi i znowu bedzie musiał zostać... Gdyby ten hotel nie był tak cholernie drogi, albo gdybyśmy mieli pewność że w ciagu miesiąca znajdzie sie dla niego dom, to może i mozna by było zostawić tam Alberta i nie ciągać go do Gosi. Nie wiem co robić, zobaczę jakie bedą wieści po dzisiejszym spotkaniu. Może Aldona podejmie decyzję że chcą do niego przyjeżdżać i sie szkolić i zgodzi sie jakoś partycypować w kosztach hotelu. Skomplikowane, ale jedno jest pewnie - jesli Albert do Aldony nie wróci bedziemy mu szukać domu bez dzieci
-
Azalia - 100% dozyca znalazła dom! Stowarzyszenie Dogi Adopcje
tu_ania_tu replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
ciepełko [URL=http://www.radikal.ru][IMG]http://i004.radikal.ru/1210/ff/9f3ab1d5107e.jpg[/IMG][/URL] -
Zuzka i Grand czyli czarno-biały doży pakiet w nowych domach
tu_ania_tu replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Gosiu ja też się strasznie cieszę, Jakby każdy nasz pies trafiał do takiego domu to życie byłoby już całkiem spokojne. -
no więc wczoraj Iwonka pojechała do rodziny Alberta i stwierdziła, że: 1. Albert jest normalnym psem 2. Niestety wyczuł słabe ogniwo w rodzinie i postanowił je wyeliminować 3. Wobec dorosłych właścicieli jest karny 4. Gościa próbuje soba zainteresować - trąca łapą, nosem, ale ignorowany odpuszcza 5. Rodzice byliby skłonni pracować z psem, niestety osoba która najwięcej pracy musiałaby w to włożyć - syn, boi się Alberta na tyle, ze nie jest gotowy by z nim pracować. Podjęta została decyzja o zabraniu psa do hotelu. Wczoraj popołudniu zawieźli go z całą wyprawką, rozmawiałam z właścicielką i przed i po, cały czas ma mnóstwo wątpliwości. Sama nie wiem co teraz robić, Albert wydaje się byc normalnym psem, któremu jasno należy zakreślic granice. Nie che jednak by został w tym hotelu w którym teraz jest - Psia Kraina k. Gliwic, ponieważ nie jestem zadowolona z naszej dotychczasowej współpracy.
-
nie wiem, wczoraj właścicielka, którą znam telefonicznie nie od dziś, zadzwoniła do mnie roztrzęsiona z łamiącym się głosem. Dzisiaj również z nia rozmawiałam, mówi że mąż jest strasznie rozbity.... nie mam podstaw by jej nie wierzyć, nie mam też wpływu na to jakimi sa ludźmi i jak radzą/nieradzą sobe z psami. Jutro pojedzie do nich rano nasza Iwonka księgowa, by zobaczyć na miejscu jak się sprawy mają. Jak będzie trzeba to zabierze Alberta do hotelu na ten tydzień (mam nadzieję ze z Grandem nie będzie żadnej akcji i szczęśliwie zostanie u Gosiek1)
-
bazarki na Alberta 1) ksiazki (bazarek Alli) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233627-KONIEC-ROZLICZAM-Książki-190-tytułów-na-Alberta-SDA-22-10[/URL] [B]856 zł [/B]2) ciuchy (bazarek basiunia 131) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/232179-Zakończony!-Rozliczamy!-Wietrzenie-szafy-dla-Węgielka-vel-Kuby-do-20-09-do-godz-22[/URL] [B]67 zł [/B]3) biżuteria i biuletyny od onek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234437-rozliczony-biżuteria-Serca-i-sekretniki-szklanki-i-coś-dla-dogaży?p=19886492#post19886492[/URL] [B]448,30[/B] [B]zł[/B] 4) Pokarm dla rybek, psia akcesoria od Alli [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/235495-KONIEC-ROZLICZAM-Pokarm-dla-rybek-akcesoria-dla-zwierzaków-na-Alberta-SDA-19-11[/URL] [B]220 zł [/B]5) ksiazeczki dla dzieci i dorosłych (Maryna) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/235720-Zakończony-rozliczamPoczytaj-sobie-poczytaj-dziecku-dla-dogów-SDA-do-26-11-do-21godz[/URL] [B]180 zł [/B]6) Lawendowe wzgórza od Alli [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/235723-koniec-rozliczam-LAWENDOWE-WZGÓRZA-PROWANSJI-na-SDA-26-11[/URL] [B]330 zł 7) [/B]choinkowe dogi [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236107-KONIEC-ROZLICZAM-Dogi-choinkowe-i-ozdoby-świąteczne-na-Alberta-SDA-29-11[/URL] [B]300 zł [/B]8 ) ksiązki od chowano [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234445-KONIEC-ROZLICZAM-Książkowy-SDA-do-16-11-godz-21[/URL] [B]125 zł[/B] 9) bon apart [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234958-Koniec-rozliczam!-biżuteria-i-bon-Apart-o-wrtości-100zł-SDA-do16-11godz21[/URL] [B]87 zł [/B]10)książki Maryna [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236924-Zakończony-rozliczam!!Czytac-każdy-może-na-dogi-SDA-do-17-12-do-21[/url][B] 212 zł _________________ 2.825,30 zł wydatki październik: 645 zł - hotel 462 zł - transport listopad: 500 zł - hotel grudzień: 500 zł - hotel styczeń: 500 zł - hotel ? - kastracja [/B]
-
Szybko Albercik zaczął swe tułacze zycie... w wieku 7 miesięcy "WITAM Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu domu dla mojego pieska.Pies posiada metrykę ZKWP.Pies przerósł moje oczekiwania jest wesołym zdrowym psem mam problem z żoną odkąd przewrócił moje dzieci ,skacze, dla niego jest to zabawa ,ale dzieciom moim wyrządził trochę krzywdy poprzez to skakanie.chłopcy moi strasznie się go boją nie chcą wyjść na podwórko jak jest tam pies.Nigdy nikogo nie ugryzł ale pies ten potrzebuje dużo czasu dla siebie,niestety nam go brakuje. Oddam go tylko w dobre ręce dlatego proszę miłośników tej rasy o pomoc." "chodziłem z nim szkoły (przedszkola) wiem że zachowałem się nie odpowiedzialnie ale nie mogę już wytrzymać presji ze strony rodziny dlatego proszę o pomoc w odnalezieniu nowego domu serce mi pęka ale żona jest nie ugięta". Znalazła się na molosach rodzina mająca suczkę doga, która zdecydowała sie powiększyć rodzinę o podrostka. Teraz jak wiem jak dalej potoczyły sie losy Alberta zastanawiam się czy to co się wydarzyło u drugich właścicieli nie było jakims dziwnym zrządzeniem losu - bardzo bolesnym dla rodziny, bo po jakiś dwóch tygodniach pobytu Alberta w tym domu, właściciel na sygnale trafił do szpitala i w bardzo złym stanie. Żona i nowa właścicielka Alberta stwierdziła że nie podoła - mąż w szpitalu ledwo żywy, w domu młodziutki pies, któremu nikt nie miał teraz możliwości poświęcić więcej czasu niz wyjście na podwórko na siq i qpę. Do tego dzieci. Na ratunek przyszli właściciele naszej adopcyjnej dozycy Nany. Mieszkają niedaleko, pojechali i zabrali psa do siebie - na początku niby na tymczas ale ze pan z pierwszego adopcyjnego domu zmarł zaraz zdecydowali że pies zostaje. Były przeprawy z suką rezydentką ale przetrwali dzielnie, była "walka" z podskakującym młodziakiem, ale jakos poszło, były zjedzone drzwi, bo psiur nie lubi jak nie ma ludzi w domu, był tez incydent z zawarczeniem na właścicielkę..... niestety wczoraj pies rzucił się bez powodu (z relacji właścicielki) na jej 13-letniego syna - podszedł jakby chciał być pogłaskany, na wyciągnięta ręke w jego kierunku zareagował agresją - rzucił sie ciałem na dzieciaka (który właściwie ma już wzrost dorosłej osoby), właścicielka będąc świadkiem całego zdarzenia z trudem zciągneła psa z syna. I tak niespełna 11 miesięczny pies trafia po raz kolejny do adopcji - tym razem jednak weźmiemy go pod naszą opiekę i zamiast do nowego domu w którym nie wiadomo jak by było i kto by rządził, zabierzemy go na "poukładanie w głowie" do furciaczka. Mam nadzieję, ze chłopak pod fachową opieką szybko wyjdzie na prostą. U furciaczka niestety miejsca brak od ręki, ale powinno sie zwolnić za tydzień. Jutro zostanie podjęta decyzja czy właściciele zatrzymają go przez ten tydzień w domu separując go od dziecka (kiedy chłopak jest w szkole pies ma do dyspozycji dom, w momencie gdy syn wraca, pies zamykany jest w pokoju), czy jednak nie dadzą rady i wówczas pies pojedzie na chwilę do hotelu pod Gliwicami. Albert i jego dziwne uszy [IMG]http://s019.radikal.ru/i603/1208/1f/f5408e40c407.jpg[/IMG] Albert z Naną [IMG]http://s019.radikal.ru/i609/1208/cb/8437fac32aaa.jpg[/IMG] I jeszcze dodam cos zupełnie od siebie - właściciele naszej przyjaciółki błękitnej Tosi, gdy ich poznałam w kwietniu i mieli juz Tosię, powiedzieli mi że rozważali w styczniu zakup merlaka z tego miotu. Już wówczas głośno wyraziłam dziękczynienie, ze jednak się nie zdecydowali.... gdy urodził się miot z którego jest Albert (pierwszy miot w tej hodowli), pojawiły się komentarze na temat rodziców. Oboje sa w tej samej hodowli, oboje nie sa aniołkami i na wystawach kilka osób miało nieprzyjemne zdarzenia z nimi na pierwszym planie - to ojciec rzucił się na innego psa , to matka mało nie ugryzła obcej osoby... boję się o ten miot, bo wyraźnie ma genetyczne obciążenie. Z hodowczynia jeszcze nie rozmawiałam i nie wiem czy jestem najodpowiedniejszą osobą by to zrobić - jestem wściekła na tych bezmyślych ludzi za to, że powołali do życia miot po psach z takimi charakterami. Może poproszę Agate by tam zadzwoniła...
-
Zuzka i Grand czyli czarno-biały doży pakiet w nowych domach
tu_ania_tu replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
bardzo mi sie podoba spojrzenie Dagmary! Mam nadzieje, ze sama tez kiedys będe w stanie w to uwierzyć. -
Zuzka i Grand czyli czarno-biały doży pakiet w nowych domach
tu_ania_tu replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Gosiu ja jej nie ogłaszam jeszcze nigdzie. Za duży z niej wariat na razie - strach oddać -
Zuzka i Grand czyli czarno-biały doży pakiet w nowych domach
tu_ania_tu replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Zuzka z opowieści Gosi to istna latawica :D Wszedzie jej pełno, ona nie biega ona sunie w powietrzu. Juz sie nie moge doczekac kiedy Grand do Gosiek1 pojedzie. Może w ten weekend???