Jump to content
Dogomania

tu_ania_tu

Members
  • Posts

    37334
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tu_ania_tu

  1. Dziewczyny co z klubówką?
  2. chyba już nigdzie..... tak tu napisalam
  3. wieści od Agaty dzisiaj zrobiłam parce porządny przegląd, Tia jest w naprawdę dobrym stanie, gorzej Teoś, w jednej łapie dziura w opuszce i palec chyba pęknięty, w drugiej łapie wyrwany zupełnie pazur, z tyłu też pazur wisi na włosku, jest stan zapalny, na nogach i stawach skokowych sączące ranki albo strupy, nie wiem jeszcze czy to zwykłe otarcia czy sprawa dermatologiczna, w przedniej łapie pewnie trzeba będzie kaletkę ściągnąć. Będziemy to wszystko leczyć i zobaczymy. Suce różki rosną, dzisiaj jak Paweł ją złapał za obrożę żeby zamknąć w pokoju to burknęła i odgryzła się, nic poważnego ale trzeba będzie ją temperować. Pies to anioł. Suczka robi się bardziej samodzielna, chodzi już sama do sadu, oddala się, lubi stróżować, dużo szczeka, Teo chodzi za mną jak cień.
  4. W chwili obecnej mamy aż 8 (!) psów pod swoją opieką. To dziewczynki: Nara (czarna, 3 letnia), Bunia (czarna, 7 miesięczna) i Tia (4 letnia) oraz chłopaki: Borys (czarny, 4,5 letni), Portos (czarny, 7 letni), Aragon (czarny 7 letni), Teo (czarny, 2 letni) i dla odmiany kolorystycznej Sam (3 letni, żółty). [URL="http://radikal.ru/fp/9c7656c086a34e2699d2bbea8e587f08"][IMG]http://s018.radikal.ru/i510/1308/60/55464a82d486.jpg[/IMG][/URL] Opłacamy hotele, kupujemy karmy, leczymy, sterylizujemy/kastrujemy, wychowujemy. Wszystko po to by ich doże ogony znowu radośnie merdały, by znowu ufnie wciskały swe wielkie głowy domagając się pieszczot, by w niepowtarzalny sposób mogły zasiąść na fotelu :) Same hotele i wyżywienie ich wszystkich to miesięczny koszt rzędu 4.000 zł. Kilka z nich wymaga szczegółowych badań weterynaryjnych i leczenia, przed kilkoma zabiegi sterylizacji/kastracji - to kolejne setki, jak nie tysiące, złotych :( Prosimy o pomoc wszystkich, bo jest nam obecnie ciężko udźwignąć te wszystkie koszty. Prosimy o nawet najdrobniejsze wpłaty na nasze konto: 43 1240 4849 1111 0010 2325 1499. Powiedzenie, ze w kupie siła nie wzięło się znikąd. Dziękujemy:loveu:
  5. zrobiłam Ani zestawienie wszystkich psów na stronę Masakra jak ich dużo :(
  6. nie wiem czy to jedna osoba czy kilka - mam od dwóch dni zapytania w sprawie psów o treści mniej więcej takiej: Witam. jestem zainteresowana adopcją tego ślicznego psiaczka. mam jedno pytanie czy jest możliwy dowóz pieska ? Czy to qrde pizza na telefon jest?
  7. i pięknie:multi: Mam nadzieję, że Brunetowi cierpliwości starczy.
  8. zasługujesz w całej rozciągłości na pochwały. Nie wiem jak to z tym tymczasem u ciebie wyszło ale lepiej dla Buni stać się nie mogło
  9. Paulina jeszcze nikt tak aktywnie nie działał jako DT jak ty. Tyle zdjęć, tyle wieści!!! Dziękujemy:loveu:
  10. trzeba. Inaczej nigdy nie zostanie przeniesiony. Mi to tu akurat wisi ;)
  11. oj to musisz zmienić podejście. A może podjadę z Vitkiem na spacer z Narą, Jej nie będzie ustawiał ;)
  12. tak, na pewno możesz. Rozmawiałam wczoraj z Agatą ale o czarnych dzieciakach tylko i o Narze
  13. [quote name='Alla Chrzanowska']Jeśli taka Twoja wola. Tylko niech zmieni tytuł, bo wygląda na kpinę i prowokuje do takich wystąpień.[/QUOTE] obija się coś admin :(
  14. no właśnie, wszystkie przykładamy rękę do tego by jak najszczęśliwiej ich życie się toczyło, więc NASZE jak nic. No a Nara to już w ogóle Ani ;)
  15. są, są. Przerywaliśmy cieczkę Tajdze. Tyle, że to jednak spora interwencja. Jenak jak bedzie trzeba to zastosujemy
  16. [quote name='AnnaEwa']Trochę nie wiem, o czym mówicie, ale brzmi to mocno nieciekawie. Dobrze, że sunia już Wasza i bezpieczna.[/QUOTE] Nasza :loveu:
  17. teraz musimy się modlić by sunia cieczki nie dostała. Oczywiście psy zamieszkały u Agaty w domu. Uwielbiam właśnie to u Agaty. Charaktery póki co cudne. Agata określa wiek ma 4 lata - suka, 2 lata - pies
  18. powiem wam coś dziwnego o Narze, w sumie zaczyna mieć to ręce i nogi. Zadzwoniła dzisiaj pani w sprawie adopcji Nary i powiedziała ze ona w sumie miała Narę. Znalazła ją gdy Nara się ostatnio zgubiła ale właścicielka ją jej odebrała. Ciekawe skąd właścicielka wiedziała kto Narę znalazł? Ja myślę że ten gnój ją cichaczem oddał a potem w domu jednak się przyznał. A może babcia interweniowała? Dla niewtajemniczonych - babcia w tym domu to jedyna osoba która ma serce. AA! Jak Agata zaczęła drążyc temat znalezienia-odebrania Nary to babka powiedziała ze nie może już rozmawiać
  19. Jolu zaczerpnij od Pauliny, daj jednak namiary tak jak w pozostałych na Agatę i maila do mnie
×
×
  • Create New...