-
Posts
9526 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kapsel
-
[quote name='andegawenka']Malwi doszło i to bardzo szybko, straciłam kontakt z dogo...uf jaka ulga... Alu jak tam nocka, Kapsel III spał grzecznie?[/QUOTE] Spał grzecznie, bo w nocy miał dostęp do ogrodu. Jak zobaczył mnie rano, to znów te swoje zębolki wyszczerzył i popiskiwał i skakał i się cieszył, a pani co zrobiła???? :angryy::angryy::angryy: znów do drewutni zamknęła. To jest okropna sytuacja, z którą mam do czynienia :shake::-( nie mogę tak normalnie się wyluzować, czy przyjąć taką sytuację za normalną, gdyż u mnie psy są traktowane jak rodzina.:shake: Dlatego bardzo bym chciała, żeby on zaczął normalnie egzystować. Pani jeszcze nie zadzwoniła, może zaspała :roll:
-
[quote name='Germaine']Marti dostał Dolpac na odrobaczenie, dziś dostał ostatnią trzecią tabletkę. Powoli wychodzi z niego prawdziwy charakter, dziś rzucił się kilka razy na Massi, po południu przytaszczył w zębach swoje posłanie do drzwi wejściowych, położył się na nim i nie chciał wpuścić naszego podopiecznego Rene do domu, taki z niego spryciarz :diabloti:[/QUOTE] A ja myślę, że Marti chce się wreszcie przeprowadzić do swojego lokum :smokin::smile:
-
[quote name='andegawenka']Normalnie ryczę:-(...:lol::loveu::lol::loveu:[/QUOTE] Ja też :shake::multi::multi::multi:
-
Dzwoniła pani, przedstawiła się ładnie. Koniecznie chce zobaczyć psiaka, a szczególnie zależy jej na rekcji córka-benek,, benek-córka. Zdałam relację o Kapselka zachowaniu, państwu bardzo się Kapsel podoba i bardzo by chcieli najpierw go zobaczyć. Zgadzają się na kastrację i na wizytę przedadopcyjną. Kochają bardzo zwierzęta i pani i pan, no i oczywiście córka. Mają małego psa kundelka ze schroniska. Dojrzewali długo do takiej decyzji, ale teraz już padło na tak. Pani zawsze marzyła o bernardynie. Bedzie dzwonić jutro o 8.00 rano jaka decyzja zapadnie, czy przyjadą jutro do Konina go obejrzeć, czy w sobotę do Czarodziejki. Zatem relacja jutro rano, co państwo postanowili. I tak nie oddamy przeciez Kapselka nawet jutro choćby pani go obejrzała, gdyz musi przeciez być wizyta przed adopcyjna.
-
[quote name='andegawenka']Alu u Ciebie pada, a my tu nie mamy już czym oddychać..... mam nadzieję ze przy kamienicy kawałek posesji będzie...:roll:[/QUOTE] Na razie nie ma zmiany planów. Kapselek jedzie jutro do Czarodziejki ;)
-
[quote name='ANETTTA']ludzie z Konina mieszkaja w kamienicy na 2 pietrze chca dać malcowi dom i spokój i miłość chcą go jaknajszybciej zobaczyc ...[/QUOTE] Ja naprawdę zawału dostanę. Anetta :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Dawno nie słyszałam, aby ktoś z Konina jakiegoś psa adoptował, a tu taki byłby traf??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: mogą nawet dziś przyjechać, chociaż pada...
-
[quote name='andegawenka']Kapselku Człowiekowy pozwalamy Ci od czasu do czasu znajdować takie biedy... co?:roll::razz::cool3:[/QUOTE] Ninuś mam nadzieję, że to ostatni taki przypadek, bo naprawdę zdrowiem przypłacę :shake: A już kolejna na horyzoncie pojawiła się bieda, ale tym razem boksiowa :-(
-
Wzieliśmy szczyla do samochodu i pojechaliśmy do weta. Kapselek siedział bardzo grzecznie w samochodzie i wyglądał przez szybkę :smile: Widocznie przyzwyczajony był do jazdy samochodem, bo nie wiercił się wcale. Wet zbadał go, stwierdził, że uszy do czyszczenia bo ma brudne, zostały wyczyszczone i wet dał kropelki do zakraplania uszu 3xdziennie po 5 kropelek. Dicortineff. Wiek określił na 8-10 miesięcy, bo ząbki ma już stałe. Stan ogólny nie jest zły, skóra czysta. Waży 20, 75 kg. czyli około 5 kg za mało. Czipa nie wykryto :placz: Został zaszczepiony na wszystkie choroby, czyli full wypas, założona książeczka zdrowia, gdzie jest wpis o odrobaczeniu i polaniu preparatem na pchły i kleszcze. Nie wpisał tylko w książeczkę właściciela psa, bo nie wiedzieliśmy co wpisać. Szczepienia Kapsla wpisał w bazę danych. Zapomniałam napisać, że córa moja kupiła mu obróżkę i smyczkę. To byłoby na tyle z relacji wizyty u weta. Jutro wyjazd chłopaka do domku Tymczasowego do Czarodziejki :smile::smile::smile:
-
[quote name='Czarodziejka']A może my się umówić na jutro? Dziś mam kilka wyjazdów ;)[/QUOTE] Jeśli tak chcesz, możemy umówić się na jutro w godzinach późno popołudniowych, a nawet lekko wieczornych, nie mam klimy a psiak mógłby strasznie odczuwać upał.
-
[quote name='fikusna_joanna'][URL="http://www.morusek.pl/ogloszenie/28328/Kapsel---porzucony-szczeniak-bernardyna/"]klik[/URL] [URL="http://warszawa.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=224010969&Guid=12a7a344-c800-a20b-2783-65e3fffdff97"]klik[/URL] [URL="http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/28328/Kapsel---porzucony-szczeniak-bernardyna/"]klik[/URL] wstawiłam numer Malwi:)[/QUOTE] Joasiu boksiowa cioteczko, bardzo dziękujemy :loveu::loveu::loveu:
-
Czarodziejko, czy mogę dzisiaj przywieźć do Ciebie szczylka? :loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='Malwi']o kurcze ... chyba na mnie w takim razie co ? skrzynke mam zapchaną , ja wlasnie lece do kalisza, jak wróce to oczyszcze , tymczasem na maila piszcie jak by co [email]malfinaaa@o2.pl[/email], albo kom: 784-987-335[/QUOTE] Malwi odbierz telefon, dzwonię do Ciebie
-
Malwi, cioteczki chcą zrobić ogłoszenia na kogo numer telefonu, na Ciebie?
-
Malwi nie mogę wysłać do Ciebie pw :placz:
-
[quote name='Mysza2']Bardzo się cieszę Kapselku :) , a jak się ma szczylek (nie piszę Kapsel bo tyle tych kapsli:):))[/QUOTE] Szczylek dzisiaj w nocy nie był zamknięty w kojczyku, tylko był swobodnie na ogrodzie i dlatego nie płakał w nocy. Spał skulony pod tarasem, aż mnie serce bolało, bo tam w kojczyku ma kołderkę, a z niej nie skorzystał, choc w noc nie była taka zimna. Rano wyjeżdżając do pracy musiałam go zamknąć, więc pocmokałam na niego żeby go zwabić, więc cały radosny pobiegł za mną i....... wyszczerzył zębolki w tzw. śmiesznym uśmiechu na powitanie, ale komicznie wyglądał i tak parę razy ;););) a potem paskudna ciota go zamknęła :placz: i pojechała sobie :placz: [quote name='Maruda666']Trzymam kciuki za domek. Kapselku, jeżeli szczylek trafi jednak do hoteliku, to na pewno sie też dołożę ( przez kilka dni przy kompie będę tylko z doskoku, ale od piątku będę już znowu na bieżąco).[/QUOTE] Marudko Kochana, dziękujemy w imieniu szczylka :loveu::loveu::loveu:
-
Czekam na sygnał od Czarodziejki :smile:
-
[quote name='Malwi']moją decyzję już napisałam na wątku ;) tylko jak będzie to wyglądać od strony finansowej Kapselku ? tak jak pisałaś wcześniej ??[/QUOTE] Tak jak napisałam wcześniej opłacam hotelik za miesiąc czyli 300 zł i zawożę Kapselka na miejsce do Czarodziejki :smile:
-
[quote name='Mysza2']I co Kapselku, organizujecie transport do Czarodziejki? I jak tam żarłok po tych kościach , nic się złego nie dzieje?[/QUOTE] Czekam na decyzję dziewczyn, ja mogę go zawieźć choćby jutro, bo szkoda mi go biedaczka ;) Na razie nie ma niepokojących objawów, więc myślę, że mu jednak nie zaszkodziły :smile:
-
[quote name='Czarodziejka']Tak, u mnie 300 zł. Na pewno szczylek nie będzie w kojcu, bo tam mam dwa przypadki, które się oswajają ;) Zresztą jak szczenię trzymać w kojcu? Myślę, że nocka w domu, albo zrobię mu legowisko w otwartym garażu. Kiedy będzie chciał na sioo, to sobie wyjdzie. Dzień na dworze przy domu w ogrodzie z resztą psów, albo gdzieś pod nogami, jak to pies. Tak zwyczajnie po psiemu. Myślę jednak, że szybciutko pójdzie dalej :loveu:[/QUOTE] To by było bardzo dobre, gdyż z tego co zauważyliśmy on chyba był domowy, gdyż załatwia się dopiero po wypuszczeniu "z kojczyka", czyli czysty psiaczek jest! A i leci w jedno miejsce pod choinkę załatwić grubszą rzecz. Czarodziejko, kiedy może jechać do Ciebie?
-
[quote name='ANETTTA']dziewczyny miałam dzisiaj zapytanie o benia ludzie z poznania szukaja benka maja mała sunie i 2 króliki córke 11 lat wysłałam im fotki szczyla czekam na inf[/QUOTE] Teraz zauważyłam wpis :crazyeye::crazyeye::crazyeye: z Poznania, to blisko.....
-
[quote name='Mysza2']Kapselku wysłałam pw do Czarodziejki z tym pytaniem. Na razie nie ma odpowiedzi, ale z tego co pisłała w poście 106 że ma tylko jeden kojec na 2 psy do socjalizacji, to ja zrozumiałam że Twój szczylek byłby w domu. Ale lepiej się upewnić. A jak tam szczylek po tej wyżerce śmietnikowej? Moja też wszystko zeżre co po drodze napotka mimo że odżywiona jest aż za bardzo:evil_lol::evil_lol: Nawet chlebem nie pogardzi który ludzie na trawniki dla ptaków wyrzucają a ty być chciała żeby szczyl koło kości się nie zakręcił;)[/QUOTE] Myszeńko Kochana, ja zdaję sobie sprawę, że psiaki baaaardzo kosteczki i kości lubią, tylko ja mam uraz na tym punkcie, gdyż mój bokser po zjedzeniu kości z kurczaka miał taki skręt żołądka, że do dziś pamitam i pamiętać będę. One mają wrażliwe żołądki. Jak obieram kurczaka i zostanie się jakaś kosta, a mój Tz to wykryje, to od razu mam opier=papier, że nie uważałam i dlatego wpadłam w taką panikę. A szczególnie te kłujące kostki koło udka. A zresztą mój ToTo za TM kundelek, tez był kiedyś bardzo chory po kosteczkach z kurczaka, jak go sąsiadka bez mojej wiedzy nakarmiła. Dziś Kapsel dostał ryż z kurczakiem i warzywkami, na razie nie widzę aby się źle czuł. Zobaczymy do wieczora. Był na spacerze z TZ i nie chciał za nic się od domu oddalić, może bał się że znów będzie porzucony? Tak bym chciała, aby już pojechał do DT i wreszcie miał godne warunki, na jakie zasługuje. Czekamy na Czarodziejkę co nam powie.
-
Czarodziejko, a gdzie on będzie spał? Mój TZ bardzo się o niego martwi i dopytuje się ;)
-
[quote name='Malwi']o mamuniu .... ależ on musi być wygłodzony biedulek :( co do kości to nie mam pojęcia .... może nic mu nie będzie ( mam taką ogromną nadzieję ) - psy różni jedzą i różnie trawią... jeśli dobrze pogryzł ( oby tak było) to wszystko będzie w porządku ... jeśli coś będzie nie tak, trzeba będzie z nim do weta lecieć :( .. a wlasnie Wet już go odwiedzał ?[/QUOTE] Nie nie był i nie sądzę, aby dzisiaj przyjechał.:mad::mad::mad:Zapewne w poniedziałek zapakujemy go w samochód i pojedziemy, zobaczymy czy czipa ma bo o tym na śmierć zapomniałam. U bokserów, jeśliby zjadły takie kości :angryy: to boję się aż pisać :shake:
-
Cioteczki, normalnie masakra, wiecie co ten szczylek zrobił? :placz::placz::placz: Płakał w nocy co jakiś czas, bo psy we wsi szczekały, a on zamknięty w tej komórce był. Ja z TZ mieszkam sama, ale wczoraj przyjechał syn, no i wnuk nocował, bo córa miała firmowego grilla. Wieczorem mąż wystawił na schody worek ze śmieciami i zapomniał go wrzucić do kontenera. Obrałam wczoraj wieczorem trzy kurczaki z kości i inne śmieci tez tam były :placz:i co zrobił w nocy szczyl? Podkopał się, a że chudzieńki to wyszedł na ogród i pięknie poczęstował się śmieciami :placz::placz::placz:. Mało tego wnuk o 7 rano otworzył drzwi nie wiedząc, że szczyl na ogrodzie i było bezpośrednie spotkanie moich bokserów ze szczylem :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Zgłupiały wszystkie!!!! Wnuk zwiał i ściągnął na pomoc syna, który ze stoickim spokojem je rozdzielił. Kapsel kocha szczeniaki, więc z jego strony agresji nie było, ale Jenny chciała go zeżreć normalnie. Ona jest po przejściach więc, reakcja u niej jest niestety inna. Wszyscy na nogach, a jak mój syn móił, że jak mnie zobaczył to byłam biała jak trup :placz::placz::placz: Najgorsze jest to czy mu te kościska po kurczakach nie zaszkodzą :mad::mad::mad::mad:i czy chory nie będzie.
-
Tylko się cieszyć, z takich wieści :ghost_2::ghost_2::ghost_2: