Matko jaka ona opatulona, kołdra i jeszcze koc.
To, gdzie ona bedzie wstawać z łóżka.
Misiunia takiego życia to nigdy nie miała, wiec teraz na maksa korzysta!
Moze w takim razie za jakiś czas i Misiunie polubi.
Myśle, ze w takim momencie Raniasku, o którym piszesz, mogłaby Misiunia nie posłuchać.
Jak złapała trop, instynkt jest chyba silniejszy...