Rozmawiałam z Zosią w sobotę z kotkiem już lepiej, ale nie rozmawiałyśmy długo, bo w sumie to dzwoniłam do niej, żeby przeprosić, że się nie odzywamy, bo szukamy Kajuni.
Wiem tylko, że w badaniach wyszło, że to genetyczne, ale dokładnie nie pamiętam co do mnie mówiła.
Jak tylko się więcej dowiem napisze kochani ;)