Rozmawiałam z Paulinką.
Po wyjściu z domu Lunka piszczy, ale to trwa około 15 minut, potem się uspokaja :)
Zrobili dzisiaj dwie próby, ale oczywiście będą próbowali dalej ;)
b-b Lunka wpatrzona jest tak w Paulinki męża, on jest najważniejszy i za nim w sumie najbardziej piszczy ;)
Do łazienki z nim chodzi :)
O czwartej rano sygnalizowała, że chce wyjść na siusiu :)