Jump to content
Dogomania

faalka

Members
  • Posts

    89
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by faalka

  1. Już się nie mogę doczekać :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::loveu::loveu::loveu::loveu:
  2. A tak w ogóle... to.... "Już za chwileczkę, już za momencik tydzień z Krecikiem zacznie się kręcić"
  3. I wzajemnie - wszystkiego dobrego dla Ciebie Pipi :D
  4. U Krecika wszysto dobrze :) Spaceruje już na ogół bez smyczy na terenie do spacerów. Na ulice, dłuższe podróże itd smycz jest oczywiście zakładana. Moja mama otrzymała od Kretki tytuł Wielkiej Obrończyni i jak się Krecik czegoś przestraszy, to biegnie ile sił w krzywych łapkach i chowa się za nogami mamy. Pamiętasz Ronja, jak Krecik się chowa i tylko nos wystawia konrtolnie? :lol:
  5. Cieszę sie bardzo i życzę Kajtusiowi zdrowia i szczęscia na nową drogę życia!
  6. No to się cieszę :) Zdrowia dla Simonki dwojga imiona!
  7. Evelin - czy doszedł przelew ode mnie? Wysłałam PW ale nie wiem, czy PW działają na tym forum :/
  8. Są jakieś wieści w sprawie domu dla Słodyczka? Cały czas trzymam za niego kciuki. On jest taki cudowny.
  9. Powodzenia Kajtusiu. Oby Ci się teraz trafił dobry dom.
  10. Nie wiem co w sprawie wujka. Poradziłam mamie, żeby dała wujkowi jakieś smakołyki dla Kretki. Sprawa nie jest dramatyczna więc nawet nie pytałam czy to coś dało. Ale Krecik raczej wujka nie pożre. Lubi jeść tylko kierowców autobusów :diabloti:
  11. Oj. Przykro mi bardzo :-( A nie da się jakoś nauczyć go, żeby nie kopał? Ludzie to są kurcze wygodni i hmm... dość nieodpowiedzialni. :puppydog:
  12. Krecik miał przedwczoraj wielki dzień :) Chodziła na spacerze bez smyczy! Mądrulka jedna pilnowała się nogi cały czas. Mama odpięła smycz, kiedy Krecik bawiła się ze swoim kolegą z podwórka - wspomnianym już chińskim grzywaczem. Krecik tak się przestraszyła zmiany, że zamiast kontynuować zabawę przybiegła natychmiast do mamy i siadła przy nodze. Chyba będę powtarzać jak mantrę - Krecik to najmądrzejszy pies świata :p:loveu::iloveyou::cunao:
  13. Jeszcze nie wiem jakie są plany mamy. Jeśli będzie dłużej, to się umówimy :p
  14. Krecia przyjedzie do nas na święta więc będzie miała wtedy pełny serwis zdjęciowo-filmowy :loveu: [SIZE="1"]Jest też okazja do odwiedzin, jeśli - Ronja - miałabyś czas i chęci :p[/SIZE]
  15. [quote name='ronja']dobrze, że nie pożarła kierowcy:diabloti:[/QUOTE] Być może patrzyła się łakomie na niego i oblizywała :diabloti: Się chłopina mógł przestraszyć :lol:
  16. Krecik dostała kaganiec :diabloti: Nie, nie martwcie się ;) Nie zaczęła gryźć. Kaganiec dostała na wypadek ludzkiej głupoty. Mama została wyproszona z Krecią z autobusu przez kierowcę. Pasażerowie Kreci bronili, że taki malutki i grzeczny piesek i że spokojnie sobie jedzie ale kierowca się staborecił i podparł regulaminem. Tak, że Krecik ma teraz skórzany kaganiec chroniący przed przepisami. Na wszelki wypadek mama będzie go zabierać.
  17. Dzięki. Poszukam jeszcze informacji :p
  18. Krecik została już zaszczepiona drugi raz. Utyła 0.5 kg w ciągu miesiąca :crazyeye: Lekarz nakazał zmniejszenie porcji o połowę. No i biedna chodzi teraz głodna. Raczej się jej to nie podoba. Jest pewien kłopot - to znaczy w tej chwili to jeszcze kłopot nie jest ale nie wiem w jakim to kierunku zmierza. Może coś doradzicie. Krecik bardzo wzięła do siebie obowiązki obrońcy stada. Najsłabszą istotą w tym stadzie jest mój siostrzeniec. Krecik kocha go bardzo - najbliższa rodzina, która ma z nią kontakt na codzień może Kacpra dotykać, zajmować się nim i generalnie nie wzbudza niepokoju u Kretki. Niepokój za to wzbudzają osoby, które bywają rzadziej - np. jeden z wujków, który bywa mniej więcej raz w tygodniu u mamy lub u ciotki. Za pierwszym razem, kiedy wujek chciał dotknąć Kacpra, Kretka zaczęła na niego warczeć. Została skarcona i siedziała cicho ale cały czas pilnowała, czy wujek nie zrobi Kacprowi nic złego. Wczoraj natomiast Kretka złapała wujka za nogawkę, kiedy chciał dotkąć Kacpra :roll: Oczywiście znowu została skarcona ale wyraźnie było widać, że siedzi cały czas w napięciu i pilnuje, czy nic złego się nie dzieje. Wujek jest bardzo miłym i fajnym człowiekiem. Krecia generalnie nie ma jednak zaufania do mężczyzn a w szczególności do barczystych facetów o niskim głosie. Czy macie jakąś teorię na ten temat i jakieś rady? Krecia nadmiernie przykłada się do swojej roli i nie wiadomo w jakim kierunku to podąży. Co należałoby robić w przypadku takich zachowań?
  19. Szkoda, że nie wiedziałam. Naszukałam się jak osiołek. W ogóle Krecia to mądrala nie z tej ziemi. Wszystko wie. W każdej sytuacji umie się zachować. No po prostu jest mądrzejsza od niejednego człowieka. Doskonale pilnuje się nogi, przy przechodzeniu przez ulicę zatrzymuje się jak trzeba, czeka grzecznie. Cały czas chodzi na smyczy. Ma niestety bidulka jeszcze takie chwile przerażenia, kiedy biegiem chowa sie za nogami mamy. Raz nawet zaplatała mamie smycz na około nóg. Boi się facetów-robociarzy ale przede wszystkim przeraża ją jak ktoś idzie za nią - szybko się zbliża z tyłu, albo tupie butami. Poza tym niczego więcej się nie boi. Jest przekochana. Moje rozmowy telefoniczne z mamą od kiedy jest Krecik, dotyczą głównie jej :evil_lol: I jak mama opowiada - "i wiesz, spałam jeszcze a ona przyszła oparła się łapkami o łóżko i przytuliła głowę do mojej ręki. Budzę się a ona patrzy mi w oczy." Same wiecie jak Krecik potrafi patrzeć w oczy :loveu: Mój siostrzeniec, który z Krecikiem spędza też dużo czasu rozmawia z moją mamą przez telefon: "Hau, hau..." :lol: Ogólnie rzecz biorąc Krecik uwielbia życie rodzinne i jak się coś dzieje. Któregoś dnia mama stwierdziła, że nie czuje się najlepiej i nie będzie odwiedzać dziś siostry (a mojej ciotki), wyszła z Krecią na spacer, chodzą sobie po alejkach, w końcu mama uznała, że wystarczy tego spaceru i wracają do domu. A Krecik mówi - "Nie. No jak to do domu? Przecież zawsze chodzimy w gości". Usiadła sobie i jak osiołek odmówiła wracania do domu. Cały czas pokazując głową, gdzie powinny iść. Mama musiała jej słownie wytłumaczyć, że dziś nie będzie goszczenia się :lol: Oczywiście Krecik przemowę zrozumiała i poszła grzecznie do domu ale była trochę zawiedziona :lol:
  20. Zapomniałam dopisać... Krecik nie ma już łupieżu :p Dobra dieta, spokojne życie i codzienna pielęgnacja przyniosły efekt :p Stęskniłam się już za nią bardzo i trochę sie jednak zaczęłam martwić, że mnie nie pozna albo sie jej jeszcze źle skojarzę - jako cień z przeszłego życia :roll:
  21. Huraaa! Udało mi się odnaleźć wątek Krecika. Szukałam go na wszelkie sposoby, nawet przejrzałam ostatnie kilkadziesiąt stron forum ale jak kamień w wodę. Co się tutaj powyrabiało - nic nie można znaleźć :( Udało mi się, bo zmieniłam adres wątku zgodnie z instrukcją, którą ktoś wstawił na forum administracyjnym. Donoszę w każdym razie, że u Krecika wszystko dobrze. Zadomowiła się całkowicie, pilnuje domu, jest kochana o grzeczna. Zaskarbiła sobie już przyjaźń wszystkich dokoła. Sąsiadów i rodziny. U ciotki, u której moja mama jest codziennie (mieszkają przy tej samej ulicy) Krecia dorobiła się już własnego posłanka :D Jak nie miała domu to nie miała. Teraz musi biedaczka pilnować aż dwóch :lol: Moja mama jest przeszczęsliwa. Tak, jak wyrokowałam - idealnie się dziewczyny dobrały. To znaczy ja je do siebie dobrałam ;) Zdjęć nie mam jeszcze - pewnie zrobię dopiero na Boże Narodzenie. Dziękuję za Krecika raz jeszcze. Robicie wspaniałą pracę! Pozdrawiam ciepło!
  22. Zapomniałam napisać o tym, że Krecik nie umie się bawić zabawkami. Wcale. Piłeczki się boi. I nie ma jakoś instynktu szarpania zabawki, przeciągania. Nie wiem czy to dobrze czy też nie. I czy trzeba jakoś psa uczyc zabawy? Podpowiedzcie coś. A zauważyłyście te sterczące uszy? :diabloti:
  23. Przywyknie. Ona szybko się uczy i nie histeryzuje bez powodu :p
  24. Nuda - nie ma o czym opowiadać :lol: Psy i ludzie żyją we wspaniałej komitywie a do Kreci przekonała się nawet moja ciotka, która zwierząt nie lubi wcale. Jak wczoraj Krecia wdrapała się do niej na kanapę, to ciotka stwierdziła, że może by ta Krecia u niej została :evil_lol: Krecia jest już na nowo zafiprexowana i ma zrobione pierwsze szczepienie na wirusówki szczepionką Novibac. Szczepienie ma być jeszcze powtórzone. Krecik waży 7800 więc mama nie oszukuje tylko karmi ją zgodnie z zasadami :razz: Krecia nadal ma łupież. Mama czesze i czesze, daje olej do jedzenia ale łupież trzyma się mocno. Pewnie jeszcze potrzebuje czasu na odstresowanie się i odżywienie odpowiednie (Krecik - nie łupież). Krecik zaprzyjaźniła się z grzywaczem chińskim z podwórka. Krecik boi się autobusów. Dostała biegunki po podrózy autobusem do lekarza. Cwaniara woli jeździć autem osobowym. No i szczeka na intruzów łażących pod drzwiami. Prawdziwy obrońca stada :loveu:
  25. Krecik i świętokrzyska dzicz... Pies myśliwski z profilu ;) [URL=http://img97.imageshack.us/i/krecikprofil.jpg/][IMG]http://img97.imageshack.us/img97/9281/krecikprofil.th.jpg[/IMG][/URL] i z przodu [URL=http://img97.imageshack.us/i/krecikzprzodu.jpg/][IMG]http://img97.imageshack.us/img97/8780/krecikzprzodu.th.jpg[/IMG][/URL] Krecik i mama w tle (mama ucięta bo nie chce występować w necie). Zdjęcie tuż przed Krecikową galopadą ;) [URL=http://img183.imageshack.us/i/zmama.jpg/][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/5551/zmama.th.jpg[/IMG][/URL] To są zdjęcia z drogi do Kielc. Krecik podobno oszalała z radości kiedy zobaczyła łąkę, las. To jest jednak pies wiejski i brakowało jej takich widokow i zapachów. Skakała z radości :p
×
×
  • Create New...