Jump to content
Dogomania

zakonna

Members
  • Posts

    1230
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zakonna

  1. domek się znajdzie bo maluch fajny, ale trzeba ogłoszenia robić. Są bazarki ogłoszeniowe, można tam wykupić pakiet
  2. o to jednak nie jestem skrzywiona psychicznie :D i nie mam obsesji widzenia labradora w każdym psie skoro Ty też to widzisz :)
  3. wiecie co... on ma nos identyczny jak mój labrador, taki odbarwiony na różowo z czarnego :) słodki. Chyba ma jakieś labradorowe geny ;)
  4. on jest śliczny, będę go podnosić bo inaczej nie dam rady pomóc
  5. kurcze, ja mieszkam na podkarpaciu, za daleko żeby dać DT, poza tym moja suka raczej obcej suczki nie zaakceptuje bez problemów a ja pracuję i nie mogę psów stale kontrolować. Do ogłoszeń potrzebne są następujące dane: [COLOR=#000080][B][SIZE=4]tytuł ogłoszenia [/SIZE] [SIZE=4]2. tekst do ogłoszenia [/SIZE] [SIZE=4]3. zdjęcia (w kolejności priorytetu) max 4 zdjęć [/SIZE] [SIZE=4]4. województwo, na które ogłaszać zwierzę [/SIZE] [SIZE=4]5.[/SIZE][SIZE=5] [SIZE=4]kontakt [SIZE=5][FONT=times new roman](tel. i mail)[/FONT][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/B][/COLOR]
  6. zgadzam się, lepiej żeby ją osobiście fachowiec zobaczył i ewentualnie zlecił badanie
  7. kurcze, ja jestem za daleko żeby pomóc fizycznie, mogę podarować pakiet ogłoszeń kupiony na bazarku, chcesz?
  8. czy on potrzebuje ogłoszeń? bo mam pakiet kupiony na bazarku do podarowania
  9. chyba lepiej niż pedigree byłoby ugotować mięso kurczaka z ryżem i marchewką (oczywiście ryż i marchewka na mięciutko) i tak go karmić po chorobie. Poza tym możesz dodać jakiś probiotyk do jedzenia (taki jak dla ludzie np lacid) to pomaga odbudować florę bakteryjną.
  10. właśnie o to mi chodziło, że jak będzie w schronie to jeszcze zawsze będzie szansa pomocy. Ja jestem z innego rejonu Polski, mogę wątek podrzucać tylko bo na razie finansowo nie mogę pomóc.
  11. uśpienie to decyzja NIEODWRACALNA, życie w schronie nie jest idealne, ale daje szansę na adopcję. Nie ma wg mnie usprawiedliwienia dla uśpienia tego psa w tej sytuacji
  12. czyli pies jest zdrowy, nie jest agresywny a uśpienie go ma być lepsze od bycia w schronie?? nie do pojęcia dla mnie jest taka "logika"
  13. nie bardzo rozumiem, pies jest do uśpienia tylko dlatego, że ma lęk separacyjny? oprócz tego nie ma żadnych chorób, nie jest agresywna???
  14. cudo nie pies :) moja osobista sucz to zawsze gębę piłuje jak mamy gości
  15. pies nie ma czipa za to ma zapalenie górnych dróg oddechowych, zostanie u nas do soboty bo chcemy żeby był w trakcie kuracji pod kontrolą naszej wetki. Labrador nadal nerwowy. Dowiedzieliśmy się też czyj to pies i kto się go pozbył wyrzucając na drogę.
  16. ja mam dwa psy i oba śpią w dzień. Okres wzajemnej fascynacji i ciągłych zabaw trwał niedługo, teraz bawią się w domu tylko jak człowieki też się bawią, sami zabaw między sobą nie uprawiają. Może to kwestia wieku (pies ma 4 lata a suk 3)
  17. ok, dzięki za rady. wiem, że to jest nagła zmiana i że psy mają prawo być zdezorientowane, zdenerwowane. Na razie wszystkie psy dostają smaczki i głaskanie i pochwały za spokojne przebywanie w swoim towarzystwie. Natomiast jak labrador zaczyna warczeć, ciskać się to jest ostra reakcja głosem i nerwus musi warować. a pies naprawdę nie mógł zostać na tej drodze bo latał bez ładu i składu z pasa na pas i mogło go coś przejechać.
  18. muszą mieć kontakt ze sobą bo nie mam gdzie psa żadnego zamknąć. Pies jest wychudzony, brudny i miotał się bez celu po szosie w miejscu gdzie nie ma żadnych domów. jutro idziemy do wet i sprawdzimy czy ma chip. w zasadzie to chciałam żeby ktoś poradził jak pacyfikować rezydenta a nie czy mam mu szukać domu.
  19. nikt nie zagląda, szkoda. na razie psy śpią, każde w swoim kącie...
  20. to stawy mogą być albo ścięgna, jakaś kontuzja. Oby to dało się wyleczyć. A ja mam pierwszego tymczasa, znaleźliśmy wychudzonego spaniela, który latał po szosie. A mój osobisty labrador chce mu zrobić bardzo duże kuku :roll: więc mam niezły cyrk w domu
  21. Do tej pory czytałam tylko o tym jak znajdujecie różne psy, a dzisiaj bach! i jest mój pierwszy tymczasowicz. Biegał jak głupi po szosie gdzie samochody jeżdżą 10 km/h, nawet z auta było widać, że jest mega brudny i chudy. Zgarneliśmy psa do auta i pojechał na ryby z nami i naszymi psami :razz: A teraz do rzeczy. Znaleziony to czarny spaniel wg mnie bardzo młody, ale już dorosły (sikając dumnie podnosi nogę :D) miał obrożę, łagodny, dał sobie założyć smycz, w aucie nie sprawiał problemów, zjadł co dali. Do naszych psów merdanie ogonem, nasze koty olał totalnie. A mój osobisty kastrowany labrador (ma 4 lata) ćwiczy *******ca... Dopóki Ares (znaleziony) był na dworze było super, ALE jak Ares zbliżył się do mnie Tofi (labrador) wydał z siebie szczeknięcie pomieszane z warknięciem i rzucił się z zębami do spaniela. Jak zbliżyliśmy się do auta była już mega akcja w której podarłam bluzkę bo Tofi znowu wszedł między auto a spaniela i ugryzł go w dupę (bo ja spaniela wzięłam na ręce jak się Tofi znowu rzucił), w domu spaniel chowa się za mojego TŻ bo Tofi wodzi za nim gniewnym wzrokiem. Poradźcie jak przeżyć do środy (w środę jedzie spaniel do nowego domu) bo ja nie mam za bardzo jak psów izolować cały czas (warunki lokalowe)
  22. ale miło się czyta takie informacje :) Paurunia się szybciutko przyzwyczaja
×
×
  • Create New...