-
Posts
4395 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by juli88
-
może każdy napiszę w jakiej klinice wywiesił żeby się nie dublowały? A jedna osoba zbierze to w jeden post miastami?
-
[quote name='nika611']Julii uwierz ze moze oznaczac WIELE nie chce cie straszyc bron boze bo moze oznaczac problemy z jelitami a moze tez powazna chorobe. u mnie w lecznicy zanim podadza leki ZAWSZE robia badanie krwi. jest to podstawa diagnozy moim zdaniem. Mowie ci upieraj sie przy badaniu krwi. Zobaczymy jakie beda proby watrobowe. Trzustka powiadaja tak? czyli kal ze sluzem z widocznym jakby tluszczem? zrob badanie na strawnosc wogole. zbadaj ten kal. pod katem pasozytow,lambli przydaloby sie na heliobacter tez. :)[/QUOTE] no już kilka razy u kilku wetów przerabiałam, że "panikuję" dlatego na poważnie biorą mnie na drugi dzień jak nie ma poprawy. Zawsze uważałam, że oni wiedzą co robią. Wiem, wiem nie zawsze tak jest. Ale Ci weterynarze już kilka psów mi wyprowadzili z tego. No i w tym Dyzia w styczniu... Śluz nie był tłusty, był zwykły. Żałuje, że nie zażądałam badania krwi jak przyszłam w pierwszy dzień... Ale to jest nauczka na przyszłość. A i pies miał czyszczone gruczoły odbytowe i było tego sporo (pierwszy raz w życiu - ma 11 miesięcy)
-
GINA - cud miłości, znalazła swój wymarzony DOM.
juli88 replied to bernika's topic in Już w nowym domu
super!!!! Teraz to już na ostatniej prostej jest :) Cieszę się baaardzo! Piękna ta Ginula :) -
mój wyszedł 05.06 - na 10 zł, konto ok. i też mam zlecenie stałe.
-
[quote name='Justyna Klimek']Gorąco zachęcam do stałych deklaracji - naszych MOPSiKowych Serduszek - w stałym dopływie gotówki jest siła![URL="http://smayliki.ru/smilie-366551655.html"][IMG]http://s4.rimg.info/16b73119e28104132e96cbbf98a1ec37.gif[/IMG][/URL] Kwoty deklarowane mogą być od złotówki nawet, nie oczekujemy zrujnowania domowego budżetu :cool3:. Dla dobrego przykładu, niniejszym deklaruję 2zł miesięcznie przekazywać na MOPSiKa i niezwłocznie robię przelew za 7 miesięcy do końca roku.!!! [URL="http://smayliki.ru/smilie-1153903143.html"][IMG]http://s19.rimg.info/d19a4b51efbd044e426832ec408d05f4.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] Podniosę się finansowo i na pewno się zdeklaruję :)
-
krew tak ale jak skończy brać leki, on jest teraz nafaszerowany (po 5 zastrzyków dostawał) więc zrobię krew (choć wet nic nie mówił) w przyszłym tygodniu. Zapomniałam odpisać co do lecznicy - my z pod Poznania i chodzimy na Wojska Polskiego. Wczoraj była inna pani weterynarz (nie wiedziałam że prowadzącej nie będzie) zazwyczaj jest tak, że przy pierwszej wizycie jest "właściciel panikuje" przy drugiej już biorą Cię poważnie a wczoraj było pierwszy raz z tą Panią Wet. Ale to dobry weterynarz, już nie raz mi pomogła. Dziś kupki nie było, po pracy zrobimy długi spacer i zobaczymy czy coś będzie. No i ta wetka powiedziała, że to może być od żwacza. Pies mógł połknąć za duży kawałek co podrażniło jelita. Dostałam syrop i antybiotyk do domu. Dziś kupię probiotyk Lakcid. Pies je puszkę RC industrial dla trzustkowców. Taka dieta na kilka dni. Jak wszystko będzie ok to później pomału mamy wracać do zwykłej karmy i zobaczyć czy są jakieś problemy. Co jeszcze może oznaczać żółty kał?
-
Zanim weszliśmy do weta była kupa :) normalnie prawie płakałam ze szczęścia nie do końca mam prawo się cieszyć bo kupa koloru żółtego - trzustka... Nie było zdjęcia ani krwi. Dostałam leki na 4 dni i mam obserwować. Pies będzie też na diecie nisko tłuszczowej. Zobaczymy...
-
mamy kontynuacje leczenia więc i tak wybieramy się do weta... zrobimy rtg i pewnie krew - biochemie. Od 24h nie ma kontrastu, a jakiejkolwiek kupy od 30h edit. czytałam że przy problemie z trzustką jest apatia i brak apetytu... u mnie apetyt jest ogromny, a apatia była chwilowa rano i nie wiem czy już sama nie widzę pseudo "objawów" idę zrobić dokładny przegląd mieszkania może ma gdzieś ukryty taki kibelek...
-
[quote name='nika611']No to u nas postanowione.robimy gastroskopie. niestety. jutro jedziemy na EKG serca i badanie krwi przed narkoza. nie ma wyjscia. wszystkie leki tylko maskuja problem. a nie wiemy tak naprawde jaki jest stan zoladka. trzymajcie kciuki za nas :([/QUOTE] trzymam z całych sił!!! Najgorsze jest to czekanie...
-
nie było zdjęcia - dziś ma być zrobione skoro kontrast nie wyszedł :( Ciało obce to jedynie ten..... żwacz nic innego, na pewno.
-
nadal nie ma kupy :( czy to normalne że po 19h jeszcze ten kontrast nie wyszedł?
-
Wczorajszy dzień wyglądał tak 5.45 - pierwszy posiłek psa 15.00 - wymioty ze śluzem - dziwnie psem trzęsło 16.00 - bałam się i pojechałam do weta, po drodze pies miał odruchy wymiotne ale nie wymiotował dostał enroxil, Nospe, Rapidoran (nie mogę znaleźć w intenecie tego leku), Pafnge lub Cafnge (nie mogę rozszyfrować), papla bartowa - kontrast, w sumie 5 zastrzyków (jednego brakujew wpisanego w książeczkę) i pełną strzykawkę kontrastu po powrocie do domu do teraz nie zrobił nic prócz siusiu. Jaki jest czas przejścia kontrastu? Ostatnio jak mu podawałam o 6.00 rano to o 16.00 już wszystko z niego wyszło. A dzisiaj żadnej kupy od 24h (14h po podaniu kontrastu) Żwacze to nowiutka paczka, mam jeszcze 200g... Wetka powiedziała, że jeżeli miałoby to być przez żwacze to musiałby zjeść ich bardzo dużo, a zjadł jednego góra 1,5. Pies dzisiaj jest apatyczny albo już przesadzam, nie wiem...
-
Ale jak coś jest w bazarku nie tak, to fajnie jak ktoś po prostu to powie. Bo ja sama robiłam bazar przez 3 dni. Napatrzyłam się na niego tak, że pewne szczegóły umknęły mi, np. literówki imion i nazwisk autorów książek itp. (nie mówię żeby wytykać literówki, chyba, że komuś przeszkadzają to ja chętnie poprawię) ale np. błąd taki jak niedziałający link - to wręcz konieczne... Bazarek to jednak spore wyzwanie dla osób pracujących, studiujących i posiadających własne zwierzaki. Zauważmy, że same pieniądze to nie wszystko tylko też czas poświęcony na to. Ważne żeby wzajemnie sobie pomagać w końcu działamy w tym samym celu.
-
no to pojadę dzisiaj o 18.00 - akurat będzie 12h nie mam zamiaru czekać :( a wczoraj wyszłam od weta z optymizmem. Pierwsza moje przygoda skończyła się na nie wyjaśnionym powodzie co do teraz mnie dręczy, więc teraz będę szukać... Najgorsze są te głodówki, praktycznie od soboty nie wiele zjadł :( Koleżanki pies też jadł prasowane żwacze (inny sklep) i wczoraj cały dzień wymiotował... oba psy jadły żwacze ale nie te płaskie...
-
I dodatkowo zadam jeszcze pytanie czy pojawienie śluzu nie sugeruje jednak zatrucia? Czy to nadal może być choroba np. wirusowa? Cały czas nie dają mi spokoju te żwacze, data ważności jest do 2014 r...
-
Badanie o profilu trzustkowym to biochemia? Dziś rano nic nie było, ale wczoraj miał głodówkę. Podałam mu troszkę puszeczki żeby zobaczyć co się stanie - zalecenie wetki. Po powrocie do domu to sprawdzę. Jak dałam mu tą puszkę o 6 rano to będzie mógł mieć badaną krew? Wiem że ileś godzin po jedzeniu trzeba odczekać. No i psiak mimo głodówek ma ciemny mocz. Ciemny żółty. Zawsze miał taki zółty. Teraz to prawie w pomarańcz wchodzi ale pomarańczowy nie jest.
-
GINA - cud miłości, znalazła swój wymarzony DOM.
juli88 replied to bernika's topic in Już w nowym domu
Operacja już jutro! Trzymam kciuki mocno! Kochana dasz radę :) -
właśnie była kupa i jest śluz - dużo :( Do tego zapomniałam schować kości z prasowanej skóry wołowej - to troszkę co udało mu się przegryźć, bo zauważyłam jak żuł - (jest smakowa więc zielona) przeszło przez niego w ogóle nie strawione idę szukać info o śluzie, wiem że wetka pytała czy jest.
-
No to ja życzę powodzenia z Twoim psiakiem. Żołądek - to nie fajnie :( Dyziek ma około 11 miesięcy więc powinien dać sobie radę z paskudztwem
-
Dostał trzy zastrzyki, przeciwbiegunkowy, antybiotyk i witaminy. Jutro wizyta kontrolna i w zależności czy biegunki ustąpią czy nie, dalsze leczenie. Wetka powiedziała, że pies mógł coś zjeść (prasowane żwacze??? - nie pamiętam co mi na to odpowiedziała, bo tylko to było nowością w jego diecie, żwacze je ale nie prasowane), ale mógł też zarazić się od innego psa, bo szczepienia nie powodują, że pies nie choruje tylko delikatniej przechodzi chorobę. (a z tym labkiem się bardzo intensywnie obwąchiwali po tyłkach) I faktycznie krew wzieła się z powodu podrażnienia biegunką jelit - to jest chyba najlepsza wiadomość :) kamień z serca mi spadł, bo już myślałam że to jakieś parwo czy nosówka.
-
[quote name='nika611']podraznienie wywolane biegunka...[/QUOTE] kamień z serca, właśnie wychodzimy do weta
-
Poznań - Piknikowe warsztaty agility&frisbee&sztuczek
juli88 replied to Ania&Psy's topic in Seminaria, warsztaty, obozy
nie dostałam odp ani tu ani na maila :( -
jedyna nowość w jedzeniu to "żwacze" prasowane - rozwolnienie ma od soboty. W sobotę podałam mu smecte. Wieczorem już było ok. W niedziele podałam mu kilka razy smecte a wieczorem troszkę jedzenia i kupki nie było wcale, a dziś rano masakra w piątek popołudniu bawił się z trzema psami w tym z jednym chudym szczeniakiem labradora
-
żywa czerwień, to było tak że zrobił kupkę (rozwolnienie) a później mu z pupy kapało i właśnie kilka ostatnich to krew