-
Posts
4395 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by juli88
-
[quote name='xxxx52']Piesek nie jest wybiegany,no [B]i troche za gruby[/B] Ile razy wychodzi na wybieg?Ile godzina sam siedzi w domu? Najlepiej do cwiczen sa linki do 25 metrowe,a nie 6 metrowe ,one sa za krotkie Czy bawi sie z innymi psami? Moze pobyt w psiej szkole i udzial w psich sportach psa zrelaksuje? Ten pies nadaje sie tylko do mlodych sportowych ludzi.[/QUOTE] dodam że z pogrubionym się nie zgodzę, pies nie jest za gruby. On ma taką budowę. Doskonale ma wyczuwalne żebra
-
[quote name='Maron86']Machanie ogonem u spanieli jest totalnie normalne, one poprostu cale zycie ogonem machaja ;) Napewno wycie do psow i wymuszanie z nimi kontaktu nie jest normalne - pies jest nastawiony wylacznie na bodzce, przechodzilam to (i czasem nadal sie zdaza). Jak pies piszczy, biega w kolko i ogolnie 'glupieje' kiedy widzi cos co go zachwyca/podnieca to poprostu go sadzam na tylku. Jesli komenda nie dziala to podciagam smycz do gory (obroza pol zaciskowa) i pies w koncu sadza tylek, gdy widzi ze takie zachowanie nie powoduje przyblizania sie badz interakci z bodzcem to po paru spacerach sie uspakaja. Chodzenie w przeciwna strone niz bodzce u mojego psa sie nie sprawdzily, dla niego bodzce da sie znalezc wszedzie - nawet w krzaczku ktory juz 100x osikiwal/wachal itp. Jednak ta metoda chyba zalezy od psa. Ogolnie radze go wpierw nauczyc podstawowych komend ( [B]siad[/B] /waruj/rownaj/do mnie/[B]zostan[/B]) . Psiak sie nakreca na samym wstepie czyli przed wyjsciem z domu i mozliwe ze wiekszosc problemow juz pozniej sie tylko kumuluje. Jak sie wie ze zaraz sie z psem pojdzie to posadzic go na jakis dywnik/sciereczke/miejsce i nie pozwolic zejsc (zlezie, sadzac od nowa, az do chwili jak zalapie ze nie wyjdzie zanim go nie ubierzemy) az sie ubierzemy. Widzi psa/czlowieka ktory go zainteresuje i zaczyna odstawiac cyrk - posadzic z tylkiem i nie pozwolic zeby szalal robiadz co chce, gdy sie uspokoi isc dalej na spacer. Tak jak pisalam TA metoda dziala na mojego 52kg psa - u nas odpadaja wszelkiego rodzaju zmijki, kolczatki, dlawiki itp z 2 powodow: 1) moj pies predzej sie da udusic niz zrozumie ze nie pojdzie do psa, 2) ma dluuuuuga siersc i takie 'narzedzia' sie nie sprawdzaja. Sprawdza sie za to ladnie kantarek umiejetnie uzywany do nauki chodzenia przy nodze na dworzu.[/QUOTE] Co do kantarka to się boję, bo on się rozbiega i zatrzymuje się jak się smycz skończy i to z hukiem bo przeważnie się przewraca, dlatego wpierw go uspokoimy trochę, a może później kantar. U nas pójście w przeciwną stronę działa przy nakręcaniu się na psy, i to na spacerze popołudniowym, spacery rano i wieczorem są gorsze. Pies na szczęście umie siad, zostań nie koniecznie. A co do kumulacji ekscytacji to na pewno, tylko starałam się go uspokajać na schodach, to może dziwnie to określę, dusił to w sobie i wybuchł po wyjściu z bramy na ulicę gorzej niż zwykle...
-
Ciekawi mnie jedna sytuacja, każdy pies jak go pozna od razu zaczyna na niego wchodzić, nawet taki co tego normalnie nie robi? Czy to właśnie przez jego emocje, których sam nie może opanować? Dziś Wielki dzień, jedziemy z Bubą do nowego domu. Boję się, co to będzie. I już się do łobuza przywiązałam... Zaproszę na ten wątek nowego właściciela, żeby mógł się poradzić w razie co. Ale pytanko mam takie, bo chce im coś doradzić: najbardziej kłopotliwe jest jego maksymalne nakręcenie się np. po południu i wieczorem na psy rada koleżanki idź w przeciwnym kierunku niż on chce iść. I to się sprawdza, po chwili pies się uspokaja w sensie nie wyje jak by go ze skóry obdzierano. Ale kłopot jest w tym, że np. dziś rano po samym wyjściu z klatki po prostu nakręcił się na wszystko, ludzi, samochody, słupy kompletnie oszalał i właśnie dostał kręćka i skowyczał i gdzie nie pójdę tam "rzecz" na którą się nakręca po chwili jest o 80% ciszej i tak już do końca spaceru o ile nie zobaczył idącego człowieka (bo jak nie ma psa to nakręca się na ludzi) Nakręcenie: Co jest nakręceniem się, która faza jest powodem do przerwania spaceru/wykonywanej czynności - energiczne machanie ogonem, bo ona tak ma, że wiruje kitą i jest to bardzo energiczne i np. w domu jak go głaskam czy cokolwiek robimy to tak nie ma, jest też faza chodzenia, gdzie energicznie chodzi z kąta w kąt, kolejna faza to kółka - okręcanie się o 360stopni oraz faza cichego piszczenia, dalej to już na schodach skowyt i na spacerach na widok psa skowy, wycie, piszczenie, kółka, szarpanie i ogólnie wirujący świat) U nas wygląda to tak (dziś rano): - ubieranie się - macha energicznie kitą - zakładanie smyczy - po chwili są kółka - wyjście na schody - cichy pisk - 3 piętro - skowyt (mieszkamy na 4) - wyjście z bramy z podwórza - szał który trwa około 10 minut, później jest już "tylko" pisk i bieganie na smyczy Popołudniu wczoraj mieliśmy mały sukces - pies co jakiś czas przychodził na zawołanie i skupiał się na kilka sekund (góra 2-3) ale już coś Jestem świadoma, że to spaniel (mniej lub bardziej) i nie wiem co u nich jest normalne, bo ja podchodzę do każdego psa jednakowo, a wiem że spaniele są temperamentne.
-
[quote name='Delph']Obejrzałam filmiki, przeczytałam opisy i jak dla mnie to typowy, wzorcowy wręcz spaniel :lol: Dla miłośnika rasy rarytas, dla domatora szukającego psa na kanapę już niekoniecznie. Pies potrzebuje bardzo dużo ruchu (jak wszystkie spaniele) do tego olbrzymiego nacisku na współpracę z człowiekiem. On teraz instynktownie robi to, do czego został stworzony - "okłada pole", ale jest sfrustrowany, bo nic z tego nie wynika, Ty nad tym nie panujesz i nie robi tego pod kontrolą. Tutaj na szybko znalazłam filmiki spanieli w swoim żywiole, zobacz co potrafią, może Cię natchnie w pracy z psiakiem: [URL]https://www.youtube.com/watch?v=p6cV7CNOlvk[/URL] [URL]https://www.youtube.com/watch?v=9x5Nr66efIk[/URL] Wpisz sobie "spaniel quartering" żeby obejrzeć więcej i zrozumiesz o co chodzi. Spaniele to psy myśliwskie, przyszły właściciel koniecznie musi mieć tego świadomość, inaczej umęczy się z takim psiakiem i nie poradzi sobie. [B]Czy on słyszy dobrze? [/B]Pytam, bo mam doświadczenie ze spanielem, który był właśnie taki jak Twój i ciężko było do niego dotrzeć, bo był głuchy. Ogólnie trzeba włożyć dużo roboty w zbudowanie więzi z psem, wypracowanie jego skupienia i zwracania uwagi na przewodnika. Ale nie wolno odbierać mu radości z robienia tego, co kocha najbardziej, więc posłuszeństwo swoją drogą, a swoją danie upustu jego myśliwskim instynktom (praca węchowa itp.) Super, że robicie postępy, trzymam kciuki.[/QUOTE] Słyszy, reaguje na wołanie, a bardziej na cmokanie na spacerze. Szkoda że tych miłośników rasy mało i nikt taki się po Kubę nie zgłosił. Nowy dom na szczęście jest świadom tego, że będzie to pies, z którym trzeba pracować :)
-
[quote name='xxxx52']Ale spuchniety palec nie jest tak mysle rezultatem socjalizacji psiaczka? To dobrze ,byle tak dalej i niedlugo spanielek stanie sie psem wzorcowym no moze nie tak na 100%,ale kochajacym, wiernym ,ulozonym[/QUOTE] Od smyczy, tak chłopak ciągnie że odcisk mi wychodzi :) Wszystko do wypracowania, np. wczoraj wieczorem przez 30 sekund szedł nie ciągnąc !!! :) Sukces No i dziś przychodzi moja znajoma, która czynnie zajmuje się szkoleniem swoich psów i ogólnie wiąże z tym przyszłość zobaczymy co mi poradzi p.s. Cockremanka właśnie Weronika ;)
-
A jednak są straty w ludziach - spuchł mi palec Dziś znów lepiej :) Szybko się uspokaja w domu, jak zaczyna piszczeć to nie zwracam na niego uwagi i jest ok :)
-
[quote name='xxxx52']Nie doczytalam ,ale czy psinka jest kastrowana? Gdybym byla mlodsza to napewno bym sie po tego sportowca zglosila. Jeszcze musi nabyc dobre maniery i pies jest super[/QUOTE] tak, niedługo minie miesiąc od kastracji! :)
-
Mamy pierwsze sukcesy: - umiem (tfu tfu żeby nie zapeszyć) opanować furię Kuby na widok innego psa (zaczyna wtedy skamleć jakby go ze skóry obdzierano) - troszkę go przegłodziłam i na spacerze wcinał kabanosiki, jeszcze do dopracowania - zauważyłam, że jak się w ogóle do niego nie odzywam jest lepiej, nie można do niego mówić jak do dziecka, bo się stresuje i warczy - jest bardzo kumatym psem, więc jedyne co potrzebne to cierpliwość i konsekwencja - postanowiłam skupić się na jednym problemie przede wszystkim - nakręcanie się na inne psy, bo to najbardziej kłopotliwe. No i ćwiczyć z nim to wychodzenie z domu Dziś spacer 4 godzinny, 8km na pewno przeszliśmy. Powrót ze spaceru może ciut lepszy niż wyjście z domu. Cały czas robi kółka i piszczy. Teraz dostał jeść i padł (dosłownie :mdleje:) Spacer z nim jest lepszy od nordic walkingu :) Dwa tygodnie i 5kg mniej - dosłownie dieta cud :) Kto zainteresowany?
-
[quote name='Maron86']Mialam taki sam przypadek na DT (mialam, bo suka juz ogarnieta - chociaz ma czasem akcje przed wyjsciem na dwor). Wygladala doslownie jak spaniel z tych filmow, tyle ze ona terierowata. Pomogly codzienne cwiczenia i uczenie komend, najpierw w domu, pozniej na dworzu. Ona nie reaguje na zarcie, lepsza jest dla niej pochwala czlowieka lub pilka -ale tylko w domu, na podworku wszystko idzie w odstawke. Moje rozwiazanie bylo takie: Obroza pol zaciskowa na szyje. Pies ma sie uspokoic zeby isc na dwor dalej czyli siasc z tylkiemna glebie - zadne gadanie nic nie dawalo bo do suki 'za daleka droga byla'. Zeby usiadla napinalam smycz do gory i czekalam az z dupsko posadzi - gdy siadla dostawala pochwale i szlismy (na poczatku nie zwracalam uwagi czy skomle, placze, wyglupia sie, miala siedziec przez chwile i koniec. Warowanie zna, ale na podworku jest ono zbedne - wiecej nerwow czlowiek straci zanim suke przekona do polozenia sie niz to warte. Kolejna sprawa to smycz, byla krotka tak zebym to ja 'panowala' nad psem i sie w smycz na poczatku nie platala - a nie na odwrot. 0 blagania psa zeby cos zrobil, 0 bicia, 0 krzykow - jesli nie reaguje na smaki, trudno, albo go przeglodzic (chociaz nasza suka na DT woli sobie smieci znalezc niz dostac smaczne swieze), albo pracowac wylacznie poprzez korekty na smyczy. Dodam ze u nas suka siedziala prawie 2lata w schronie + jest lekko lekliwa i juz 1 dnia probowala zlapac znajomego rodziny bo byl 'zbyt energiczny' i glosny. [B]Tylko ze ta praca z psem to nie zabawa, czasem psycha siada kiedy ma sie wrazenie ze nic nie idzie na przod. Swoja droga ja bym nie wydala psa ktory zachowuje sie 'TAK' do DS - za duza obawa ze wyladuje w lesie przywiazany...[/B][/QUOTE] gdybym miała DT to by poszedł do DT, a ja straciłam DT, kilka dni temu pies wylądował u mojego faceta. I to max do piątku... nie mam wyjścia. Można oddać psa do hoteliku z behawiorystą ale skąd na to kasa... ja już w tym miesiącu się zapożyczyłam więcej niż mogłam...
-
[quote name='SkyeDQ']Ja bym się skonsultowała z behawiorystą :P Sory, ale w tym przypadku praca z psem staje się praktycznie niemożliwa i amatorskie porady nie są rozwiązaniem. Właścicielka spaniela musiałaby być bardzo doświadczoną osobą, która zna metody szkolenia, wyciszenia etc. ma te wszystkie sprawy ogarnięte. Sama nie da rady. Jak da to chętnie usłyszę jak tego dokonała. Teraz to jest nadmierna ekscytacja, frustracja, nierozładowanie energii itp., ale niekontrolowane może się przerodzić w agresję. I nie rzucajcie się na mnie za taka opinię. Właściciel nie zauważy, kiedy pies sam się nagrodzi. Przypuśćmy, że znajdzie ujście w szczekaniu na przechodniów (ogólnie zaczepianiu) czy inne psy. Z czasem może zacząć podgryzać, bo gryzienie też da mu ujście. Jeżeli odnajdzie ujście w agresji to będzie jeszcze gorzej. I naprawdę nie rzucajcie się na mnie za to, bo dobrze wiecie, że taka sytuacja może mieć miejsce :/ Od czegoś behawioryści są na tym świecie... Btw. Mój border nie ma hamulców. Im dłużej z nim ćwiczę, tym więcej on chce. Nie wiem jak długi czas by wytrzymał, ale wiem, że zbyt długie sesje i treningi są niezdrowe, dlatego przerywamy, koniec i idziemy do domu. Nie próbuję go wybiegać aż "mu para spuści z łap", bo krótsze treningi też mu wystarczają. Tego powinno się psa nauczyć. [B](I jest jeszcze ta zasada "niedosytu" - żeby przerwać zabawy zawsze nim pies zdąży się nimi znudzić, żeby później nie traciła na wartości ;)[/B]).[/QUOTE] Ostatnie zdanie ale on nie chce się bawić... ogólnie pies jest ciężki w pracy, miałam do czynienia z wieloma psami ale przy tym wymiękam! Dosłownie! Pies mnie powala na łopatki i nie widzę innej możliwości niż behawiorysta! Ale na razie mnie na niego nie stać :/ A chciałabym wiedzieć "co" oddaje do nowego domu i na co ma się przygotować nowy właściciel, czy na dłuższą sesje z behawiorystą czy np. jednorazowe spotkanie i stosowanie się do rad... zgadzam się! Przyszła właścicielka dostała filmiki i o wszystkim ją uczciwie informuję, bo nie chodzi o wydanie psa żeby wydać! Co do kontaktu na pw :) odp :) dziękuję :)
-
[quote name='Cockermaniaczka']Oj ludziska ludziska... Pies jest spanielem,mniej czy bardziej ale jednak.I to spanielem ktory nie zostal nauczony relaksu i koncentracji na wlascicielu... To co ten pies pokazuje to po prostu stres,nadmierna ekscytacja i brak rozladowania energii. Nie znam przeszlosci psa al wyglada na takiego co siedzial gdzies i nic nie robil.. Ze spanielem trzeba od malenkosci pracowac aby wlasnie nie bylo czegos takiego... Pierwsze co,kantar.Tak aby psu dac wyrazny sygnal co jest ok a co nie i aby byl pod wieksza konrtola. Setki tysiace prob przed wami.Nakreca sie-wracamy do domu.To bedzie trwalo dlugo,ale po pewnym czasie zalapie co autor mial na mysli . W domu praca nad koncentracja.Pozniej na klatce schodowej,na ulicy,Male kroki,stopniowe i duzo nagrod. On musi sie nauczyc jesc na dworze,moze wczesniej nikt go nie nagradzal . Patrzac jak on chodzi na smyczy to widze psa i lecacego za nim opiekuna :eviltong: Musisz mu pokazac ze to tak nie dziala-pociagnie-korekta i idziemy po MOJEMU,nie tam gdzie pies chce isc. Wybieganie go jak najbardziej,teraz zima to gorsza sprawa ale jak sie tylko zrobi cieplej to faktycznie kantar i na rower go.Pusci troche pary to od razu sie bardziej ogarnie. Jak macie wybieg to genialnie.Jak najwiecej go przegonic po nim,aby doslownie padl.Od razu bedzie latwiej do niego dotrzec. U weterynarza jest pewnie fragment ale mowiac "kuba" glosem proszacym to nic nie da... Jak on ma sie ogarnac skoro nie wie ze tego wymagasz od niego?;) Musisz go bardziej konsekwentnie poprowadzic,spaniele sa uparte i jesli zobaczy ze to co on robi nie trafia na opor to bedzie to wykorzystywal na full. To fajne zwierze,tylko musi sie nauczyc pracy z czlowiekiem :) Mozesz na dworze rozrzucic mu jakies zmaczki,prosta sciezka i naprowadzic go na nie.Niech uzywa nosa jak najczesciej.Wtedy zacznie sie skupiac. Generalnie ja bym wam polecila jak najwiecej pracy wechowej,pies sie wtedy bardzo wyciszy bo musi sie skoncentrowac na czyms,A ze to spanieluch to migiem podlapie o co chodzi. Jeszcze jedno mi przyszlo na mysl jak drugi raz obejrzalam filmik z wychodzenia z domu.Mozesz robic cwiczenie z wyciszeniem psa. Ubierasz sie normalnie,bierzesz smycz,po chwili rozbierasz sie.I tak pare razy dziennie.Chodzi o to by pies przestal kojarzyc ubieranie sie Twoje z czyms super ekscytujacym. Po pewnym czasie stwierdzi ze to nic nadzwyczajnego.Za spokoj oczywiscie nagradzasz. Bardzo zmudna praca przed wami ale to da efekty,trzeba tylko go nauczyc ciszy i spokoju.[/QUOTE] cenne rady :) Przesyłam przyszłej właścicielce. Tylko mam pewne obawy, bo kręciłam filmik to byłam widziana dokładnie tak "lecacego za nim opiekuna" ale jak każę mu iść po swojemu to skowyt jest niesamowity ogólnie jest kosmos nie do ogarnięcia. Dlatego mówię, że fajnie jakby się znalazł behawiorysta który by na to spojrzał ale na realu. Co do smaczków w domu zje wszystko łapczywie na dworze nie ma szans na skupieni go na czymkolwiek, już na schodach nie ma na to szans. A co do historii psa - jest na pwp Wlkp., na spanielowym forum [url]http://www.cockerspaniel.webd.pl/viewtopic.php?t=2096[/url] i fb: [url]https://www.facebook.com/events/472601099463238/[/url]
-
To obrazuje jak wygląda z nim wyjście za każdym razem... nakręca się niemiłosiernie... wszelki rady na wagę złota, bo pies zaraz trafi do nowego domu i chce ich pokierować. Już wiedzą o tym że być może będzie potrzebny behawiorysta.
-
Kuba u weterynarza - 20 minut i aini przez chwile nie przestał skomleć [video=youtube;8uM0KDruMTM]http://www.youtube.com/watch?v=8uM0KDruMTM&feature=youtu.be[/video] Powrót ze spaceru - [video=youtube;4lwqkiqdsow]http://www.youtube.com/watch?v=4lwqkiqdsow&feature=youtu.be[/video]
-
Tak Kuba reaguje na inne psy, tylko z niektórymi jest spięcie ale przeważnie jest tak (starałam się nie napinać smyczy ale czasem tak ciągnął że nie dałam rady) - [video=youtube;zGebNVZx3vw]http://www.youtube.com/watch?v=zGebNVZx3vw&feature=youtu.be[/video] [video=youtube;4LWHYdJaVZs]http://www.youtube.com/watch?v=4LWHYdJaVZs&feature=youtu.be[/video] Tu szliśmy za poznanymi wcześniej psami, podbiegały do nas i wracały. Kuba nie był jakoś szalenie zainteresowany nimi [video=youtube;TUZhrvkHKbM]http://www.youtube.com/watch?v=TUZhrvkHKbM&feature=youtu.be[/video]
-
Później poczytam wpisy wpadam tylko na chwile i wklejam filmiki! Zaznaczam że pies jest z pwp i aktualnie przebywa w DT Zaznaczam, że pies w domu anioł, gdy wychodzę z domu piszczy przez 15 min, później odpuszcza. Jedyne co budzi niepokój to pies siedzi przy nas głaszczemy go jest ok ale cały czas macha energicznie ogonem i w pewnym momencie jak np. ja powiedziałam "łapa" to on się zsiusiał, inne moje słowa nie działają tak na niego. Wybieg, o tym filmiku wczesniej pisałam, zabrałam go wczoraj na spacer i zrobiłam kilka filmików: [video=youtube;L6foDQ5fkew]http://www.youtube.com/watch?v=L6foDQ5fkew&feature=youtu.be[/video] wyjście z domu, zaznaczam że próba przeczekania aż się uspokoi (próby wyjścia ponawiane co kilka/kilkanaście minut łącznie 2h) nie pomogły [video=youtube;NWFt7XWcxIs]http://www.youtube.com/watch?v=NWFt7XWcxIs&feature=youtu.be[/video] Tu wyjście z klatki na ulice - nakręcony strasznie, a dziś rano było gorzej. Na nic nie zwraca uwagi na wołanie, zabawki, kiełbaskę - niczym nie idzie odwrócić jego uwagę. Na całym dwu godzinnym spacerze spojrzał na mnie może ze 3 razy jak po dłuższym wołaniu. Ten filmik jest najdłuższy. [video=youtube;dlljnSNEefw]http://www.youtube.com/watch?v=dlljnSNEefw&feature=youtu.be[/video]
-
Kuba - spaniel, który został znaleziony wraz z towarzyszką która akurat miała cieczkę. Został zabrany do DT, był tam 3 dni, później trafił do kolejnego DT i po 2 tygodniach zaczął się zachowywać jak niżej. Trwa to już dwa tygodnie. Pies w domu prawie idealny (wczoraj chciał znaczyć i po 1,5h od spaceru się zsikał i to konkretnie) ale nie o to chodzi pies w domu i na spacerach to dwa różne oblicza. Wystarczy wyjść z nim na dwór, zaczyna piszczeć, szczekać, rozpędzać się i biec aż się smycz skończy czy linka 6m, kręci się w kółko. Może być to nakręcanie się ale on (to moja interpretacja) nakręca się na zapachy, dosłownie nos przy ziemi i biega w tą i w tą i w kółko. Nie ma chwili żeby szedł spokojnie, nie ma chwili żeby szedł tylko biega. Zabraliśmy go na wybieg dla psów i biegał od jednego końca płotu do drugiego i tak przez godzinę. Strasznie nakręca się na inne psy skowyt niemiłosierny ale jak już np na ten wybieg inny pies wszedł powąchał się z nim i znów biegał od płotu do płotu. Co robić, uspokoić go nie idzie, bo jak się zatrzymuje z nim to piszczy i szczeka i kręci się w kółko...
-
[IMG]http://i50.tinypic.com/300h8ww.jpg[/IMG] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/184498-AKCJA-STERYLIZACJA-WZNAWIAMY-!-Tymczasowe-konto"] [IMG]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/pg/se/vfxn/ATKRqIhBqaqusNeRUB.png[/IMG][/URL]
-
Sterylizacja suni przebiegła bez komplikacji ! :) Już biegnę wstawić banerek na wątek suni i jutro wysyłam fakturkę! Zdjęcia: [IMG]http://i47.tinypic.com/149pj9.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/300h8ww.jpg[/IMG]
-
PILNE!!! Kubuś musi zmienić DT lub trafić do DS. Czas mamy do poniedziałku jako, że zaszła zmiana w życiu obecnego domu tymczasowego i już nie może się opiekować Kubusiem. NAPRAWDĘ PROSZĘ O POMOC!!!!
-
Sterylizacja suni 22.02.2013 r. !!! o 15:00 bardzo proszę o kciuki !!! (Żeby sytuacja z Sonią się nie powtórzyła!!!)
-
emilia2208 to kastor - oni widzą, jestem też na forum spanielowym... dałam też psiaki na spaniele w potrzebie. Ogólnie cisza i to przerażająca cisza :( Zwłaszcza że dostałam dziś takie info z DT od psa, bo u suni na razie nie ma problemu: "Hey, jest jakis odzew z ogloszen? Ja mam problem z Kuba szczerze mowiac. Piszczy, skamle, szczeka przy wychodzeniu na dwor od naszych drzwi po samo wyjscie i jeszcze na dworze bo pewnie suczke czuje - wczesnie azj tak nie robil. Sąsiedow szlag trafia bo musze wychodzic z nim o 6:00 rano przed praca i juz nie wiem co robic bo by sie uspokoil Próbowaliśmy na smakolyk, nawet wynisic go z klatki, popołudniami próbowaliśmy stać z nim pod drzwiami aż sie uspokoi, co niestety nie przynosi efektu bo albo ktos lazi, albo zaczyna sie taki lament ze musimy odpuścić" do tego DT jest straszony policją za hałas i pies znów zaczyna pokazywać humory (gryźć) ale tylko Panu, dla Pani jest ok. Tak jak by był psem jednego właściciela. Kilka nowych fot: [IMG]http://i48.tinypic.com/xdt6vl.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/zixez9.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2s68sns.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/a3h2ko.jpg[/IMG]
-
Zgłaszam sunie z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239191-Znaleziono-dwa-wygłodzone-spaniele-Pies-i-suka-w-cieczce[/URL]! sterylizacja prawdopodobnie aborcyjna, koszt około 200zł Wet: Beata Chodakowska Przychodnia Weterynaryjna Animal Center ul. Fieldorfa 1/3 Poznań jestem stałym deklarowiczem Data zabiegu 22.02.2013
-
ja myślę, że stres odpada, bo stres to nadmierne wylizywanie - nie pasują mi ranki na głowie trzustka - sprawdzałam, i nie ma nic na temat łysienia czy ranek na skórze, prędzej utrata apetytu świerzb, inne grzyby, uczulenie - to tak :( Kurde głupolek jeden, jak jej się życie poprawiło to ona zaczyna kombinować... Czekam z niecierpliwością na info od weta i trzymam kciuki żeby to nie było nic poważnego!!!